Droga do blondu - bezpieczne rozjaśnianie włosów Kwasem jabłkowym

Około tydzień temu jedna z moich Czytelniczek, której serdecznie jeszcze raz dziękuję, zostawiła mi komentarz na Instagramie. Polecała mi w nim dwa sposoby na rozjaśnienie włosów: rzewień i kwas jabłkowy.
O rzewieniu słyszałam, ale nie kusiło mnie to specjalnie, ponieważ efekty zazwyczaj są zbyt subtelne, a ja należę do osób, które lubią widzieć różnicę od razu. O kwasie jabłkowym przeczytałam zaś po raz pierwszy i natychmiast rozpoczęłam jego poszukiwania. Na stronach z półproduktami odnalazłam go bez problemu, a tam również przepis na rozjaśniającą płukankę. Ucieszyłam się ogromnie, ponieważ nie dopytałam na Instagramie o żadne proporcje, a tutaj miałam czarno na białym.


Według EcoSpa.pl "Kwas jabłkowy wygładza powierzchnię włosa, dzięki czemu włosy lepiej się rozczesują, mniej się elektryzują, pięknie połyskują, są gładkie w dotyku." Dodatkowo wspomniane było o delikatnych właściwościach rozjaśniających, co skusiło mnie od razu do zakupu. Poszukałam najniższej ceny i od razu zamówiłam. Czekałam na kuriera z niecierpliwością, by natychmiast wypróbować.
Włosy uprzednio naolejowałam Olejkiem Marakuja od Anwen do włosów wysokoporowatych (KLIK), kolejno umyłam je szamponem Fitokosmetik Pokrzywowym (KLIK), nałożyłam maskę Arktyczna róża Natura Siberica (KLIK) i przystąpiłam do płukanki, jako ostatni krok.
W przepisie była podana proporcja pół łyżeczki kwasu na szklankę wody. Ja użyłam nieco ponad łyżeczki kwasu na niepełne dwa litry wody. Włosy zanurzyłam na kilka minut, myślę, że około 5, po czym odsączyłam je i już nie płukałam wodą, tylko pozostawiłam do wyschnięcia.
Pierwsze co zauważyłam to miękkość, kiedy włosy były jeszcze mokre. Wydawały się także bardziej śliskie i gładkie. Kiedy wyschły błyszczały się bardzo intensywnie, jeszcze mocniej niż zawsze po tych kosmetykach, które użyłam. Efekt był podobny do płukanki z octu jabłkowego czy cytryny, ale jednak lepszy.
Tutaj efekty po pierwszym zastosowaniu:


Kolor pojaśniał, zniknęła część rudości, a pojawiło się jeszcze więcej złotych tonów. Nie była to aż tak rażąca różnica, ale dla mnie zauważalna.
Postanowiłam, że kolejnym razem spróbuję maski z kwasem. Proporcje, które użyłam dzień wcześniej wydały mi się dobre, ponieważ włosom to nie zaszkodziło, a nawet wizualnie była widoczna poprawa. Jedyne nad czym musiałam popracować to czas trzymania kwasu na włosach, aby mógł intensywniej zadziałać.
Wykorzystałam więc znów trochę ponad łyżeczkę proszku, który rozpuściłam w odrobinie wody i do tego dodałam maskę. W moim przypadku była to resztka maski Organic Shop Figa (KLIK) jakieś 5- 6 łyżek. Polecam wybrać gęstą maskę, taką jak ta, ponieważ dodanie wody z kwasem lekko ją rozrzedza i może spływać. Włosy zwilżyłam mgiełką Szungitową (KLIK), by po pierwsze dodać włosom nawilżenia, a po drugie by maska lepiej się nakładała niż na suche włosy. Zaaplikowałam ją od wysokości ucha, ponieważ włosy powyżej są jaśniejsze i nie chciałam ich dodatkowo rozjaśniać, a wręcz zatrzeć tą różnicę.
Po 30 minutach zmyłam miksturę wodą i umyłam standardowo włosy, zaaplikowałam ulubioną ostatnio maskę Le Cafe de Beaute (KLIK) i pozostawiłam do wysuszenia.
Efekty:

Włosy po takim zabiegu nie były w ogóle przesuszone - zachowywały się i wyglądały tak jak zawsze. Kolor znów pojaśniał, coraz bardziej przypomina stare złoto, a nie miedź. Końcówki mocniej się rozjaśniły tworząc bardzo delikatne ombre
.
Rezultat po masce jest na pewno intensywniejszy niż po płukance.
Planuję powtórzyć zabieg jeszcze w tym tygodniu, więc na pewno przy okazji kolejnego wpisu zobaczycie czy będzie jeszcze jakaś różnica w kolorze.
Planowałam przy okazji najbliższego farbowania, które już na dniach, rozjaśnić znów włosy na długości, ale chyba nie będzie to konieczne, ponieważ kwas zadziałał niczym farba, co mnie ogromnie cieszy.

Edit:
Źródło: https://hennatto.wordpress.com/2017/07/23/kwas-jablkowy-2/
https://www.facebook.com/groups/909033245897127/

M.

22 komentarze :

  1. Jezus Maria, jakie piękne i do tego ten kolor, OMG!!! ❤
    Dużo bym dała za taki, niestety źle się czuję w ciemnych włosach, strasznie mnie przytłaczają... Np, ale są o niebo zdrowsze niż przy blondzie. Bardzo bałabym się znowu ich rozjaśniać, ale może ten kwas jabłkowy chociaż trochę by mi je rozjaśnił nie niszcząc przy tym włosów? Powiedz Moniczko, nic a nic nie straciły na kondycji? Ani odrobinę nie są przesuszone?? ;)
    Całuję Obie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic a nic nie straciły, a robiłam dwie maski z kwasem i raz płukanka ;)
      ostatnio mocniej się plątały, ale maska z Le cafe sobie z nimi poradziła i nic nie widać, żeby im brakowało :)
      Ja polecam spróbować, bo nie zniszczy, a może pomóc :) u mnie efekt jest :)

      Pozdrawiam Kochana :*

      Usuń
  2. Bardzo ciekawy wpis i przepiękne włosy :)

    tak jak Ty marzę o blondzie. wielokrotnie rozjaśniałam moje włosy rozjasniaczem co niestety bardzo zniszczyło ich kondycję. czy mogłabyś podlinkować gdzie kupiłaś kwas i podrzucić dokładny przepis na płukankę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przykładowe linki :
      https://www.zrobsobiekrem.pl/pl/p/Kwas-jablkowy/352
      http://ecospa.pl/produkt/kwas-jablkowy
      http://www.magicznyogrod.pl/zielarnia/zwiazki-pochodzenia-naturalnego/kwas-jablkowy.html - ja kupiłam ten, bo był najtańszy :)
      przepis jest napisany we wpisie : ) polecam bardziej maskę z kwasem, bo efekt był wyraźniejszy:)

      Usuń
    2. wypróbowane. w 100% polecam, efekt świetny :)

      Usuń
  3. Ale twoje włosy są śliczne, jak są pokrecone / pofalowane :D czym osiągnęłaś efekt?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to zwykły koczek ślimaczek zrobiony zaraz po myciu, jak tylko włosy wyschły i trzymany całą noc plus kilka godzin rano. Niestety skręt trzyma się tylko przez chwilę :<
      Chciałabym mieć takie zawsze ;d

      Usuń
  4. Super :) a nie wiesz może czy ten kwas rozjaśni indygo bez efektu zielonych włosów ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem tak, będziemy to sprawdzać niedługo ;)

      Usuń
    2. Indygo nie rusza.

      Usuń
  5. Ojeju jakie piękne masz te włosy!
    W sumie jak tak się przypatruję tym zdjęciom to od góry twoje włosy wchodzą już w taki ładny blond.

    OdpowiedzUsuń
  6. Polecam kapiel rozjasniajaca.Nie niszczy wlosow wogole a z henny khadi orzechowy braz zeszlam do zlotego blondu:))

    OdpowiedzUsuń
  7. Powinnyśmy się zamienić kolorem włosów. Moje miedziane włosy szczególnie teraz, pod wpływem słońca, nabrały złotego odcienia. Znasz jakieś sposoby na pozbycie się go ?Myślałam o jakiejś płukance nadającej chłodny odcień, ale boję się przesuszenia (i tak są strasznie suche, bez olejowania ani rusz!) i efektu niespełniającego oczekiwań :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. płukanka z bławatka ochładza kolor, może spróbuj :) nie powinna zrobić krzywdy nawet włosom suchym :)

      Usuń
  8. Polecam się, do usług :) W zasadzie cała chwała należy się facebookowej Miksologii, bo to tam odbywają się wieczne eksperymenty i testy na hennie - stamtąd pochodzi sposób z kwasem jałkowym, z rzewieniem eksperymentowałam sama.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ze tak ujmę trend na kwas jest trochę mój :) https://hennatto.wordpress.com/2017/07/23/kwas-jablkowy-2/

    OdpowiedzUsuń
  10. A gdzie źródła? Link do grupy, z której pochodzą patenty na kwas?

    OdpowiedzUsuń
  11. Szkoda, że autorzy pomysłu którzy sprzedali przepis zostali pominięci :(

    OdpowiedzUsuń
  12. Dziewczyny, sprawa została wyjaśniona na fb.
    Post zaraz będzie edytowany :)

    OdpowiedzUsuń
  13. cudownie Ci jest w blondzie! Już wczesniej to pisałam :)
    a.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) mi jednak się do końca nie podobało. sama nie wiem czemu i już znów jest więcej rudości :)

      Usuń