Podsumowanie pierwszego miesiąca zapuszczania włosów + efekty zapuszczania naszych Czytelniczek! : )

Dziś przyszła pora na podsumowanie Pierwszego Miesiąca Akcji Zapuszczania jaką organizujemy ; ) Przyznam szczerze, że jestem zadowolona z przyrostu uzyskanym w czerwcu - zebrałam parę komplementów pt. 'ale te włosy masz już długie' i niebywale napędza mnie to do dalszych działań (dla mnie jeszcze jest to 'początek', jednakże mam nadzieję, że w następnych miesiącach satysfakcja na tej płaszczyźnie sięgnie zenitu ; )).
Mój plan zapuszczania na miesiąc czerwiec wyglądał następująco - wcierka Karmasin KLIK (o której po raz pierwszy wspomniałam Wam w tym poście http://www.sophieczerymoja.com/2017/05/wspolna-akcja-zapuszczania-wosow-nowe.html), po każdym myciu oraz olejek Swati Maha Bhringraj (KLIK) stosowany 4-5 razy w tygodniu. Dodatkowo przyjmowałam Biotebal i jedyne co przyszło mi mniej systematycznie to picie siemienia lnianego, chociaż opuściłam jedynie kilka dni.
Wcierka Karmasin jest naprawdę dobrą wcierką. Przyznam, że do jej wcierania przyłożyłam się najbardziej - zwykle z wcierkami po umyciu mam problem, bo niektóre przetłuszczały mi włosy u nasady mimo tego, że nie aplikowałam ich dużo. W przypadku Karmasinu nie ma mowy o jakimkolwiek przetłuszczeniu, więc już sam komfort aplikacji zachęcał do stosowania. Na samym początku wcierki 'ulewało' mi się troszkę przez atomizer. Myślałam, że mam już 'przechlapane' pod tym względem aż do samego wykończenia produktu, ale po kilku aplikacjach problem ustał (?). Zapach jak dla mnie jest niezidentyfikowany, ale kompletnie mi nie przeszkadza, ponieważ już chwilę po aplikacji kompletnie nic nie czuć. Nawet podczas nakładania jest słabo wyczuwalny jak dla mnie. Karmasin był obiektem mojego pożądania, zważywszy na fakt, że była to dla mnie kompletna nowość, oraz skład - jak dla mnie naprawdę dobry! Jedynym minusem Karmasinu jest fakt, że od dłuższego czasu nie ma go w Hurtowni i jak tylko się pojawi to uzupełnimy zapasy. Szukałyśmy go po innych Hurtowniach z mizernym skutkiem. Pozostaje czekać! Wcierka przypadła mi do gustu na tyle, że naprawdę z chęcią używałabym jej dalej... :c Na sklepie zostały trzy ostatnie sztuki, które zostawiamy dla Was.
Przyrost (patrząc po odroście na czubku głowy) szacuję na 2 cm lub nieco ponad : )

Do postów z aktualizacją zapuszczania włosy zamierzam mieć proste by przyrost było lepiej widać! Także zobaczymy jak poniższe zdjęcia wypadną w porównaniu z tymi zrobionymi 31 lipca (zdjęcia zostały zrobione 30 czerwca) ; ) Moje włosy nie chcą być proste, więc są końce wywinięte - suszyłam nieudolnie 'na szczotce' po swojemu ;d


Olejek Swati lądował na mojej głowie szczególnie wieczorową porą. Zwykle o tej godzinie gotowałam sobie siemię lniane i wtenczas czułam, że robię dla przyrostu maksymalnie wszystko ;d Można by rzec, że robiłam dwa w jednym - piłam (a raczej przeżuwałam ;d) siemię lniane i wykonywałam delikatny, długi i skrupulatny masaż skóry głowy. Długość włosów również na olejowaniu skorzystała : ) Całość pakowałam pod worek foliowy i czapkę - zaznaczam, że mnie 'przykrycie' nie powoduje zwiększonego wypadania włosów oraz fakt, że olej leży na skórze głowy całą noc również dla mnie nie ma znaczenia (w kwestii wypadania włosów). Olej ma przyjemny zapach, porównując do innych indyjskich olejków, które w większości przypadków po prostu śmierdzą : ) Lubiłam wykonywać nim masaż skóry głowy do tego stopnia, że zamierzam go stosować również w lipcu : ) Olej z łatwością się zmywa i nie przyspiesza przetłuszczania włosów nawet kiedy umyję je delikatnym szamponem.

Moniczka:

Przyszła pora na Aktualizację Pierwszego Miesiąca naszej wspólnej Akcji Zapuszczania. Jako pierwszy produkt wybrałam Serum z EcoLab (KLIK). Dużo dobrego o nim słyszałam, również Wy mi je polecałyście, a jakoś nigdy nie było nam po drodze ;d
Muszę przyznać, że w tym miesiącu byłam bardzo systematyczna i wcierałam wcierkę prawie przed każdym myciem, czyli średnio 3 razy w tygodniu. Zapewne jeszcze lepsze efekty pojawiłyby się gdybym stosowała produkt codziennie tak jak poleca producent, ale mimo to jestem bardzo zadowolona.
Kosmetyk zapakowany jest w butelkę o pojemności aż 200 ml. To niespotykanie dużo jak na tego typu produkt. Posiada bardzo wygodny atomizer, który w porównaniu do innych jak np. Vianek KLIK nie zacina się i bardzo dobrze dozuje. Dopiero pod koniec opakowania pojawiły się z nim problemy. Tonik z Vianka dał mi świetne efekty, ale niestety atomizer psuł mi nerwy i jeśli kupię kolejne opakowanie, a zapewne się tak stanie, to przeleje zawartość właśnie do tej buteleczki.
Zapach jest bardzo przyjemny - słodki, ale lekko ziołowy. Coś jak ziołowe cukierki. Wielkim plusem dla mnie, jako posiadaczki przetłuszczających się lekko włosów, jest fakt, że ten tonik w ogóle nie przyśpiesza przetłuszczania. Obawiałam się tego trochę z tego względu, że jest to wersja do włosów suchych, a nie normalizująca. Nic bardziej mylnego, jak się okazało. Właśnie z tego powodu zużywałam go w ilościach hurtowych i wystarczyło mi go akurat na miesiąc i tydzień. To mój hit zużycia, bo wiecie, że zawsze wszystkiego używam bardzo oszczędnie. Nawet Ola się zdziwiła, że tak szybko mi poszło.
Stosowałam go po myciu włosów, na jeszcze wilgotną skórę głowy. Spryskiwałam obficie i wykonywałam krótki masaż, jeśli czas mi na to pozwolił.
Z efektów mogę powiedzieć, że na pewno ogranicza wypadanie. Pierwsze rezultaty pojawiły się już po dwóch tygodniach - włosów zaczęło wypadać mniej. Teraz po ponad miesiącu w trakcie mycia mało kiedy wypadają mi jakieś włosy. Tak samo podczas czesania.  Lekko przyśpieszył się porost, szczególnie jest to widoczne na baby hair, które wcześnie tylko odstawały od głowy, a teraz mają koło 4, 5 cm. Pojawiły się także nowe włoski, szczególnie widzę je na skroniach.
Myślałam, że jedno opakowanie starczy mi na dwa miesiące i planowałam dłuższa kurację, jednak ze względu na to, że serum sięgnęło denka, postanowiłam na drugi miesiąc Akcji zapuszczania sięgnąć po coś innego.
Po tak pozytywnym zaskoczeniu produktem EcoLab zostanę dalej przy tej firmie i przez kolejny miesiąc wcierać będę kolejne serum na porost. Tym razem to przeznaczone do włosów przetłuszczających.


Wasze efekty (dziękujemy z całego serduszka za znalezienie czasu by posłać do nas maila ;* jesteście najlepsze : ))
1. Sz. ;*
Sz. Twoje włosy są przepięknie i dziękujemy, że mimo brak czasu znalazłaś czas na zrobienie zdjęć od tyłu ;*
Pozwolę sobie wkleić fragment z maila od Sz.
"- w tym miesiącu "Standard Szyszki" czyli sesa (na parę godzin raz w miesiącu), olejowanie: anyż, mięta, len Babuszki Agafii (co tydzień), szampon oczyszczający Planeta Organica, szampon jajeczny Agafii; odżywki: Natura Siberica z efektem laminowania, jajczna Agafii, codziennie na końcówki Mythic Oil - to wszystko będę właśnie nazywać "Standard Szyszki" :D

W lipcu planuję wprowadzić regularnie kompres Agafii z syberyjskich ziół na wzmocnienie cebulek i jaśminowy szampon Cosmovedy.

Ślę porównanie długości z 1 czerwca i 1 lipca"


2. Hairmiona Splątana ;*
Kochana, przyrost widać jak najbardziej! Hairmiona napisała nam tak:

"Przesyłam zdjęcie z podsumowaniem miesiąca z olejem Khadi. Użyłam w czerwcu 26 razy (prawie codziennie!) i widać efekty :) Zdjęcia nie są idealne, ale po przyjrzeniu się widać przyrost :)"
Piękny efekt! Dziękujemy za maila ;*


3. Agnieszka ;*
Kochana, włosy patrząc na zdjęcia jakie nam załączyłaś są coraz piękniejsze ;o
"Co robiłam w czerwcu, aby przyspieszyć porost? Przyjmowałam suplement diety - Maxi Krzem. Mam zamiar kontynuować jego przyjmowanie również w lipcu, a potem zrobię miesiąc przerwy. W skórę głowy wcierałam Jantar. Kilka dni było lenistwa ale generalnie starałam się być solidna. Uważam, ze na zdjęciach przyrostu nie widać, ale widać po odroście na włosach hennowanych (zwłaszcza siwych ;-). Jest to około 1,5 cm. Problem - wypadanie włosów - leci ich naprawdę sporo.

W lipcu planuję - pić sok z pokrzywy i wcierać Vianek."

4 czerwca 2017 - początek:


30 czerwca (suplementy diety - Maxi Krzem, wcierka - Jantar):


Włosy wyprostowane- 22 czerwca 2017:


4. Roksana ;* Pierwszy mail od Roksany wraz ze zdjęciami brzmiał tak:

"Dodaję zdjęcie a w sumie dwa zdjęcia, coś w stylu porównania z początku maja (kiedy na nowo zaczęłam dbać o moje pukle) i końca maja czyli obecnego ich stanu z dzisiejszego dnia."
Zdjęcie jakie R. nam załączyła do pierwszego maila:


Treść drugiego maila, którego otrzymałyśmy jako podsumowanie (pięknie rozpisane, dziękujemy!):

"Cześć! Pisałam wcześniej o przyłączeniu się do akcji a dzisiaj chcę podzielić się podsumowaniem z poprzedniego miesiąca a właściwie dwóch :) Po przyjściu paczki z waszego sklepu od razu wzięłam się za moje włosy. W pierwszym miesiącu czyli w maju na suche włosy nakładałam zamiennie olej z żurawiny arktycznej oraz olej kokosowy z Nacomi na całą noc (choć zdarzało się, że nakładałam te oleje jedynie na 2/3 godziny i włosy myłam wieczorem). Włosy myłam rano szamponem z EcoLab a dokładnie tym wzmacniającym, objętość i przyspieszenie wzrostu, rzadziej tym od Beaty Farm na kozim mleku zdrowie i gęstość (włosy myłam wtedy ok. co 3 dni). Jako maskę nakładałam Karelia Organica Organic Moroshka energia i siła na około 2 minuty spłukując zimną wodą. Zdarzało się, że używałam również waniliowego Kallosa. Gdy włosy były wilgotne aplikowałam na nie i na skórę głowy tonik normalizujący z Vianka. Po miesiącu takiej pielęgnacji włosy zdecydowanie się zagęściły, pojawiły się babyhair, nie przetłuszczały się tak często jak kiedyś (kiedyś myłam moje włosy codziennie). Urosły ok. 2/3 cm w niecały miesiąc. Jednak nadal wypadały. W czerwcu nadal używałam tych samych szamponów oraz olei jednak żurawiny o wiele częściej. Ograniczyłam używanie Kallosa, nadal używałam Moroshki jednak w pierwszych tygodniach czerwca na umyte już włosy nakładałam na ok. 15 minut maski Biovax Gold z arganem i złotem, który gwarantował wygładzenie. Nie używałam go długo dlatego, że efekty nie były spektakularne a maskę musiałam trzymać sporo czasu w porównaniu do Moroshki, która w 2 minuty potrafi na moich włosach zdziałać cuda. Używałam również rokitnkowego scrubu do skóry głowy od Natura Siberica, którego uwielbiam za formę, lekkość i odświeżenie skóry głowy oraz Cerkogelu 10.
23 czerwca postanowiłam odwiedzić fryzjera i ścięłam maszynką dokładnie 1 cm włosów więc mierzą teraz 39 cm. Włosy zdecydowanie potrzebowały wizyty u fryzjera bo ostatni raz widziały nożyczki prawie rok temu. Ponadto włosów wypada już o wiele mniej za sprawą wcierki z Vianka, którą stosuję już od 2 miesięcy. Myję włosy 2 lub 3 razy w tygodniu choć rzadko się zdarza bym musiała myć je 3 razy. Przed każdym myciem nakładam olej na noc. Zamieniłam również zwykły ręcznik na bawełnianą koszulkę i odczułam wielką, pozytywną różnicę. Cerkogel stosuję nieregularnie, raczej instynktownie, kiedy czuję, że go potrzebuję. Po dwóch miesiącach takiej pielęgnacji czuję, że włosy się wzmocniły, są miłe w dotyku, nie mam problemów z ich rozczesaniem a nawet potrafią błyszczeć! Cieszę się również z tego, że włosy już tak nie wypadają a już długo borykałam się z takim problemem. Dzięki takiej akcji jestem niesamowicie zainspirowana a także mam możliwość takiego kontrolowania mojej pielęgnacji a to na pewno ułatwi mi dojście do obranego mi włosowego celu :) A i dołączam zdjęcie włosów od razu po ścięciu, stwierdziłam, że nie będę robić nowego ponieważ włosy na dzień dzisiejszy nadal są takiej samej długości jak wtedy.
"


5. Mona <3

"W czerwcu stosowałam : 

Wewnętrznie :
* biotyna 5mg
* siemię lniane 
* więcej orzechów w diecie 

Zewnętrznie :
* codziennie wcieranie Ecolab do włosów suchych + masaż 5mim 
* przed myciem  ( co 3-4 dni ) trichupoil + masaż 10 min pozostawiony na noc lub na minimum 5h 
* po myciu  ( co 3-4 dni ) maska z mąki, spiruliny, żelu hialuronowego i maski drożdżowej lub balsamu Fratti nałożona na skalp na 30-40 min 

Na długości :
* oleje :
- kameliowy 
- oliwa z oliwek 
- zurawinowy 
- ze słodkich migdałów 

* maski 
- Maski Anwen kokosowa i kakaowa stosowane zamiennie, raz użyłam Lavera z bio róża i raz balsam - maskę Fratti 

* Plukanki 
- lniana z octem, lniana z szałwia 

* Serum 
- Mythic oil 

Plan na lipiec mam podobny  ( zazwyczaj jeden produkt na porost stosuje przez 3 miesiące a potem zmieniam na inny ) i mam nadzieję, że na urlopie uda mi się pilnować wszystkich punktów."

Tymi zdjęciami Mona nas po prostu zawstydziła ;o
"Pomiędzy zdjęciami jest prawie równy miesiąc, pierwsze z 4 czerwca a drugie z 5 lipca.":


6. Czas na moją Judytkę! <3 Na Judytę będziemy chciały przeznaczyć osobny post, ponieważ jej włosowa przemiana jest genialna i to do tego w ekstremalnie krótkim czasie. Dziś skupimy się tylko na przyroście i podsumowaniu ;*
"Przesyłam mój 'raport' z akcji zapuszczanie :) Opiszę krótko, bo szersze sprawozdanie co i jak robię, jest przy okazji naszej drugiej korespondencji :)

Pielęgnacja i suple: Sesa na skalp przed myciem na ok. 2 godz. i ze 3 razy w miesiącu zaaplikowałam ją na całą noc. Wcierka Vianek normalizujący codziennie, Biotebal 5x w tygodniu, bo mam go w pracy ;)
Przyrost z pasemka kontrolnego: 1 cm :(((( 36,0 cm --> 37,0 cm, ze zdjęć jakiś większy się wydaje, ale ciężko w sumie stwierdzić."
Ja widzę przyrost! i piękne czarne włosy również ;3


7. Kinga ;*
"Chciałabym dołączyć do akcji którą prowadzicie. :) 
Moja pielęgnacja w czerwcu będzie wyglądać następująco:
3x w tygodniu olejowanie włosów olejem kokosowym lub olejem Babydream "Pflegeol", wcierka z bursztynem Jantar oraz codzienne picie siemienia lnianego.
Używam szamponu Nivea Repair&Targeted Care i odżywki z tej samej serii. Jeśli chodzi o suplementację to obecnie stosuje Bodymax :) Dołączam również zdjęcie moich włosów w obecnym stanie :)"

Zdjęcie z pierwszego czerwca, jakie wysłała nam Kinga:


Oraz zdjęcie, które zostało zrobione pierwszego lipca : ):


"W lipcu planuję stosować olejek stymulujący wzrost Khadi, kontynuować olejowanie włosów olejem Babydream "Pflegeol"."

Dziękujemy wszystkim Dziewczynom za maile raz jeszcze i zapraszamy wszystkie Panie do wspólnej Akcji i słania podsumowań najpóźniej do 5 sierpnia (za miesiąc lipiec!) na info@sophieczerymoja.com : )

Przydatne linki.
Produkty z relacji Dziewczyn dostępne w naszym sklepie:
1. Sesa https://sophieczerymojasklep.pl/pl/searchquery/sesa/1/phot/5?url=sesa

2. Khadi, Stymulujący wzrost włosów https://sophieczerymojasklep.pl/pl/p/Khadi%2C-Olejek-stymulujacy-wzrost-wlosow/39

3. Olejek z żurawiny arktycznej https://sophieczerymojasklep.pl/pl/p/Sekrety-Arktyki%2C-Olejek-z-zurawiny-arktycznej/55

4. EcoLab, szampon wzmacniający https://sophieczerymojasklep.pl/pl/p/EcoLab%2C-szampon-wzmacniajacy%2C-objetosc-i-przyspieszenie-wzrostu/2

5. Beauty Farm, szampon zdrowie i gęstość https://sophieczerymojasklep.pl/pl/p/Beauty-Farm%2C-Szampon-do-wlosow-na-kozim-mleku%2C-zdrowie-i-gestosc%2C-600ml-/184

6. Karelia Organica Organic Moroshka https://sophieczerymojasklep.pl/pl/p/Karelia-Organica%2C-Organic-Moroshka%2C-energia-i-sila/28

7. Vianek, Tonik wcierka normalizujący https://sophieczerymojasklep.pl/pl/p/Vianek%2C-Normalizujacy-tonik-wcierka-do-skory-glowy/71

8. Natura Siberica, Rokitnikowy Scrub do skóry głowy https://sophieczerymojasklep.pl/pl/p/NATURA-SIBERICA-OBLEPIKHA-ROKITNIKOWY-SCRUB-DO-SKORY-GLOWY-DO-KAZDEGO-TYPU-WLOSOW-200ml/229

9. EcoLab, Serum do włosów suchych i uszkodzonych https://sophieczerymojasklep.pl/pl/p/EcoLab%2C-Serum-do-Wlosow-Suchych-i-Uszkodzonych-Stymulujace-Wzrost-200ml/212

10. Olej Kameliowy https://sophieczerymojasklep.pl/pl/p/Olej-kameliowy-100-ml/156

11. Olej ze słodkich migdałów https://sophieczerymojasklep.pl/pl/p/Mohani%2C-Olej-ze-slodkich-migdalow-100ml/79

12. Anwen, Maska 'Kokos i glinka' https://sophieczerymojasklep.pl/pl/p/Anwen%2C-Maska-do-wlosow-Kokos-i-Glinka%2C-200-ml/214

13. Anwen, Maska 'Kiełki pszenicy i kakao' https://sophieczerymojasklep.pl/pl/p/Anwen%2C-Maska-do-wlosow-Kielki-pszenicy-i-kakao%2C-200-ml/216

14. Fratti, Maska Balsam z przeciwutleniaczami https://sophieczerymojasklep.pl/pl/p/Fratti%2C-Balsam-Maska-do-wlosow-z-przeciwutleniaczami%2C-wzmacniajaca/66

21 komentarzy :

  1. Gratuluję Wszystkim zapuszczajacym przyrostu - wspaniałe wyniki :) Też się bardzo polubiłam z serum do włosów suchych Ecolab, jest to najładniej pachnąca wcierka z mojej kolekcji przetestowanych. Żałuję, że nie wpadłam na to aby tak jak Ola robić zdjęcia prostych włosów bo lepiej widać przyrost.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A używałaś tej do przetłuszczających się?:)

      Możesz zrobić tak przy okazji kolejnego miesiąca :)

      Usuń
    2. Zazwyczaj wcierki, suplementy, olejki na skórę głowy i zioła z których robię maski na skórę głowy stosuje przez 3 miesiące poczym zmieniam na inny produkt. Więc jeszcze przez dwa miesiące będę wcierac ta wcierke.

      Usuń
  2. Szkoda dziewczyny, że nie mierzycie konkretnie włosów przed i po.
    Pozdrawiam, Kamila :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wydaje nam się, że zdjęcia dobrze obrazują przyrost, szczególnie będzie to widać na przekroju z kilku miesięcy :)
      Nasze kochane czytelniczki też nie mierzyły włosów, a jedynie robiły zdjęcia, więc to chyba dobra metoda :)

      Usuń
    2. Niestety nie. Decydujące o tym, czy coś przyspiesza porost czy nie, czy włosy urosły więcej niż zwykle, albo urosły w ogóle, są zaledwie centymetry. Niewielkie odsunięcie się od statywu, odchylenie głowy, to, że włosy inaczej się kręcą albo osoba robiąca nam zdjęcie trzyma aparat nieco wyżej potrafi dodać albo odjąć wizualnie kilka centymetrów. Zdjęcia to żaden sposób na mierzenie postępu :(

      Usuń
  3. Super efekty dziewczyny :) Ja czekam, aż moje maceraty z chili i imbiru bedą gotowe i biore się za wcieranie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fantastycznie, że zrobiłaś je sama :)
      czekamy na efekty :)

      Usuń
  4. Oj Kochane, przepiękne te wasze wlosy! Ja mam nietypowe pytanie, który z szablonów w waszej ofercie będzie najbardziej dociazajacy, a wrecz obciazajacy - może emolientowy? 😚

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zakładam, że chodzi o szampon, tak?:)
      Poleciłabym ten https://sophieczerymojasklep.pl/pl/p/EcoLab%2C-Szampon-regenerujacy-do-wlosow-uszkodzonych-i-farbowanych/3
      i https://sophieczerymojasklep.pl/pl/p/Le-Cafe-de-Beaute%2C-Szampon-do-wlosow%2C-Regeneracja-farbowanych-i-zniszczonych-wlosow-300-ml/166
      ten drugi mocniej dociąża, a nawet właśnie obciąża lekko nasze włosy :)

      Usuń
    2. Tak w rzeczy samej mialam na celu - szampon. Kiedy będzie dostępna ta wersja Le Cafe w Waszym sklepie 😚?

      Usuń
    3. w przyszłym tygodniu, koło środy,czwartku :)

      Usuń
  5. Wszyscy zapuszczają, a ja się zastanawiam czy nie ściąć... Ale takie piękne zdjęcia i co tu teraz zrobić...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz się zastanowić ;d czasem warto zaszaleć i obciąć :)

      Usuń
  6. Czy będą u Was dostępne nowości od Anwen? Kusi mnie ta mgiełka z filtrami UV ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak tylko Ania będzie chętna to jak najbardziej :) musimy się skontaktować:)

      Usuń
  7. Gratuluję Dziewczynom przyrostu, piękne włosy.
    Oluś jak Pocahontas ❤

    OdpowiedzUsuń
  8. Wszystkie super, a moje takie gnieciuchy :P Następnym razem bardziej się postaram ;)
    Sz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tak piękne :*
      Czekamy na kolejne podsumowania za miesiąc :)

      Usuń
  9. ja też zapuszczam, ale na sam początek m usze zadbać o ich jakość, bo ostatnio to są masakryczne. Kupiłam wczoraj szampon i maskę seboradin regenerujący i zobaczymy jak się sprawdzi, bo moja siostra się nim zachwycała:)

    OdpowiedzUsuń