Włosowe SPA z użyciem nowości : ) Nowy włosowy Ulubieniec maska Le Cafe de Beaute

Dawno nie było 'Niedzieli dla włosów', która teraz przerodziła się bardziej we 'Włosowe SPA' ; )
Powiem Wam, tak przy okazji, że idzie do mnie nowe ziółko, którego jeszcze na włosach nie testowałam i zastanawiam się czy da na mojej czerni indygo chociaż kolor 'pod światło' : ) Jestem strasznie niecierpliwa, a o moim włosowym eksperymencie chętnie napiszę posta. Jeśli da jakikolwiek efekt wdrożę je na stałe w proces farbowania.
Dziś chciałam Wam pokazać efekty olejowania olejem Babuszki Agafii (KLIK) całonocnego, oraz efekt po masce Le Cafe do Beaute 'Wzmocnienie i objętość' (KLIK). O oleju wspominałam Wam przy okazji mojej Aktualizacji Włosowej (KLIK). Zawsze po olejowaniu tym olejem mój skręt był bardziej widoczny, zdefiniowany a włosy były bardziej puszyste. Widocznie wygładza, ale nie kosztem objętości co jest u mnie szczególnie ważne np. w chwilach kiedy mam ochotę na proste włosy. Maska z Le Cafe de Beaute jest natomiast w mojej opinii niesamowita - w połączeniu z lekkim olejem Agafii daje naprawdę satysfakcjonujący efekt! Zresztą oceńcie same. Wrzucę Wam porównanie zastosowania maski na włosach prostych oraz na włosach kręconych:


Tutaj na włosach kręconych - do zdjęć zostały umyte szamponem na Kozim mleku 'Zdrowie i gęstość' (KLIK) oraz została na nie nałożona właśnie masce z Le Cafe de Beaute. Miękkości włosów nie ma końca : )


Olejowanie: włosy zostały naolejowane olejem Babuszki Agafii z uwzględnieniem również włosów u nasady, ale z pominięciem skóry głowy. Teraz na skórze głowy króluje olejek Swati i zostało mi go jeszcze na te ostatnie dni do podsumowania Akcji zapuszczania włosów za Lipiec. Mam natomiast plany na nowy olej do wcierania w skórę głowy, a wszystko zaczęło się od tego, że spróbowałam go pić w tym miesiącu w ramach Akcji i już wiem, że postawię na taką podwójną kurację - wewnętrzną i zewnętrzną : ) Tym razem jednak odpuściłam sobie Swati na skórę głowy : )
Olej dokładnie wcierałam we włosy pasmo po paśmie i zarazem były dokładnie wtenczas czesane by olej rozprowadzić równomiernie. Zaplotłam włosy w warkocza i poszłam spać.
Mycie: Włosy zostały umyte dwukrotnie szamponem dziegciowym Fitokosmetik (KLIK). Ostatnio miałam problemy z lekkim swędzeniem skóry głowy (tylko po umyciu i czasem w ciągu dnia, ale po umyciu było to bardziej odczuwalne). Po umyciu tym szamponem nic takiego nie ma miejsca. Żałuję jednak, że umyłam włosy dwukrotnie, ponieważ już za pierwszym razem dałyby sobie radę z olejem, którego sobie nie szczędziłam ; ) Szampony z Fitokosmetik dobrze myją włosy co przekonałam się stosując wersję gorczycową.
Maska: Bohaterka z Le Cafe de Beaute (dokładnie TA KLIK) - śmiało mogę powiedzieć, że za każdym razem daje na moim włosach taki sam efekt. Włosy są miękkie, dociążone, łatwo się rozczesują i przede wszystkim dużo bardziej lśnią! Brakowało mi czegoś do częstego stosowania - kiedy włosy nie potrzebują większego dociążenia nakładam ją na minutę w mniejszej ilości. Kiedy chcę by pokazała cały wachlarz swoich możliwości nakładam ją na 10-15 minut w większej ilości po czym bardzo dokładnie wypłukuję z włosów. Jej skład jest zrównoważony, czyli PEH-owy: w przewadze występują emolienty takie jak olej ze słodkich migdałów, olej sezamowy, oraz Cetyl Alcohol, Glyceryl Stearate, z protein: hydrolizowana keratyna oraz proteiny kaszmiru. Humektanty: Panthenol i kwas mlekowy. Dodatkowo na początku składu mamy ekstrakt magnolii, olej ylang ylang (olejek eteryczny) na końcu przed zapachem figuruje sok cytrynowy : ) Nie zawiera silikonów! : ) Na chwilę obecną to moja ulubiona maska. Wrzuciłam również filmik na Instagram, gdzie możecie (moim zdaniem) zobaczyć jakie są mięciutkie po użyciu maski przy innej okazji : ) KLIK
Zabezpieczenie i stylizacja: w końcówki wtarłam 4-5 krople olejku Bania Agafii, czyli dokładnie tego samego, którego użyłam do olejowania. Ten olej moje włosy ładnie 'piją' - zwykle rozcieram w dłoniach 1-2 krople (innego) oleju. Włosy zostały suszone i jednocześnie 'przeczesywane' - chciałam pokazać Wam efekt również na prostych włosach.

26 komentarzy :

  1. Masz przepiękne włosy <3 Ja właśnie dostałam od Was paczkę i zabieram się za testowanie :D Może nastepnym razem skusze się też na tą maskę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ojej, dziękuję bardzo mi miło! : ) i dziękujemy również za zakupy w takim razie ;* i życzymy udanych testów! : ) w razie pytań - pisz śmiało, chętnie pomożemy : )

      pozdrawiamy serdecznie! : )

      Usuń
  2. Przepiękne włosy wprost nie mogę się na nie napatrzeć.Czy byłybyście tak dobre by odpowiedzieć mi czy w waszym sklepie będzie można nabyć kremy do twarzy z Sylveco?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się, że się podobają! : ) jeśli chodzi o krem z Sylveco (podobnie jak o inne ich produkty typu Biolaven czy Vianek, których nie ma na sklepie) to oczywiście jest to możliwe! : ) możemy go sprowadzić dla Ciebie : )

      pozdrawiamy cieplutko! : )

      Usuń
  3. Jakie piękne, lśniące i długie 😍 Nieziemsko piękne 😍 Kusily mnie ostatnio te maski La Cafe de Beauty ale nie mogłam nigdzie recenzji znaleźć i odpuscilam. Probowalyscie może olej z maliny moruszki Planeta Organica? Zamówiłam z odbiorem osobistym bo nie było zurawinki. Chciałabym stosować jak zurawinowy głównie na twarz i na końcówki. Ja już na walizkach, w nocy lecimy i cała mała walizka wypełniona maskami, olejkami, ziołami i wcierka 😂😂😂 Nie mogłam się zdecydować co wybrać bo po jednych maskach ( np Karelia Oblephika ) włosy najlepiej wyglądają bez stylizacji, nabierają objętości i układają się w ładne loki a po np. Anwenowce kokosowej najlepiej wyglądają po koku na skarpecie. Obecnie najczęściej układamy w koka ale jak będzie trzeba szybko wyjść to lepiej się naturalna fryzura sprawdzi bo w koku muszą ze 2-3h posiedzieć.

    Pozdrawiam

    PS. Zapuszczam naturalki po dłuższym czasie hendigowania a ta próbka Swati od Was kusi aby zrobić glosa i nie mogę się zdecydować ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja właśnie widziałam je dawno temu i cieszę się, że wreszcie się skusiłam na nie ;d ciekawią mnie dwie pozostałe wersje : ) tego oleju nie próbowałyśmy jeszcze : ( żurawina zawróciła nam w głowie ;D ale czekamy aż się do niego dorwiesz, tylko z racji włosowych zapasów pewnie trochę to potrwa, no ale czekamy! ;D gdybym ja się wybierała w podróż, to moja walizka wyglądała by tak samo ;D

      ja również pozdrawiam! i ponownie udanego wypoczynku, bo teraz to już pewnie trafiłaś w miejsce przeznaczenia ;d : )

      jeśli zapuszczałabym naturalki nie robiłabym żadnych glossów ani nic ;d tym bardziej, że glossy jakoś nigdy specjalnie mnie nie interesowały a po nieudanej próbie Moniki z glossem tym bardziej ;D

      Usuń
    2. Jeśli zapuszczasz naturalki, a najdzie cię na zioła to polecam neem, bhringraj i cassię. Wszystkie trzy nie zmieniają koloru włosów, a fajnie dodają objętości :-)

      Usuń
    3. Dziękuję :) Jesteśmy już w miejscu docelowym ;) Zawiodłam się zapachem oleju z moroszki bo prawie nie pachnie a zurawinka pięknie pachniala. Bhringrajn używam regularnie na skórę głowy.
      Pozdrawiam z Szczyrku

      Usuń
  4. Polecicie jakieś maski bardzo emolientowe? Typu toskanska z PO?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://www.sophieczerymoja.com/2016/04/moja-ulubiona-maska-emolientowa.html
      ; )
      ja bym postawiła na tą maskę ze wpisu ; ) https://sophieczerymojasklep.pl/pl/p/Le-Cafe-de-Beaute%2C-Maska-do-wlosow-cienkich-i-oslabionych-wzmocnienie-i-objetosc%2C-200ml/242

      https://sophieczerymojasklep.pl/pl/p/Anwen%2C-Maska-do-wlosow-Kielki-pszenicy-i-kakao%2C-200-ml/216

      obydwie mocno wygładzające

      https://sophieczerymojasklep.pl/pl/p/EcoLab%2C-Nawilzajaca-maska-do-wlosow/7
      moja ulubiona ; )

      Usuń
  5. Cudowne włosy i piękne zdjecia ☺ maską mnie bardzo zaciekawilyscie ☺

    OdpowiedzUsuń
  6. Włosy marzenie <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Nawet nie śmiem marzyć o takich włosach! Nie mogę się napatrzeć, są cudowne! Zbieram się żeby złożyć u Was zamówienie na oleje i bardzo proszę o radę :-) na skórę wcieram Sese i do tej pory nie mam zastrzeżeń. Na długość stosowałam olej z Ecolab ale niestety nie moja bajka. Włosy mam długie ale niezbyt gęste (wypadło mi mnóstwo w zimę nad czym pracuje i widać efekty) i Ecolab powodował ze były oklapniete i bez objętości mimo dokładnego zmywania. Zależy mi na oleju który nie obciąży, włosy będą puszyste i uniesione. Olej kameliowy niestety odpada, cena troszkę za wysoka. Zastanawiam się nad olejem z tego postu, myślisz ze się sprawdzi? widzę ze można go też stosować do zabezpieczania końcówek. Maskę biorę w ciemno! :-) doradz coś proszę bo nie chce kupić kolejnego oleju i chodzić ulizana bo zawsze szkoda mi wyrzucić :-D pozdrawiam :-*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a proszę tak nie mówić! : ) wszystko jest możliwe u mnie to też 'trochę' trwało zanim zaczęłam być z nich zadowolona, ale to jeszcze nie koniec : )
      ecolab to też nie moja bajka! włosy Moniki są po jego użyciu przepiękne, moje go nie znosiły! ;D jest więc szansa, że może bardziej przypasują Ci produkty, które lubią moje włosy : ) myślę, że ten olej byłyby idealny (Bania Agafii), ponieważ daje na moich włosach właśnie taki efekt o jakim piszesz : ) mam po nim trwalszy skręt a włosy puszyste i Monika odnotowała również takie efekty po nim : )
      aha i może nie aplikuj oleju blisko skóry głowy by nie potęgować przyklapu?;D ja zawsze omijam te okolice jeśli zależy mi na objętości ;*

      znam to wypadanie na zimę :( w tym roku pewnie też mnie nie ominie :< i też pracuję nad gęstością : )

      pozdrawiam również bardzo serdecznie!

      Usuń
    2. Zgadzam się - wszystko jest możliwe! Wy jesteście dla mnie największą inspiracją w sieci i większość motywacji do polepszania kondycji włosów płynie właśnie od Was.
      Również nigdy nie sądziłam, że mogę mieć ładne włosy, zważywszy na moje dawne problemy: przedwczesne siwienie, strąkowanie, mega przełuszczanie.. a teraz nawet mi samej się one podobają, siwienie się zatrzymało, a po strąkach i tłuszczu nie ma śladu, odkąd hennuję.
      Ściskam niezmiennie
      Szyszka

      Usuń
  8. Cudowne masz te włosięta;*Czy przy każdym myciu włosów stosujesz ten sam schemat pielęgnacji włosów ( olejowanie, mycie, maska, zabezpieczenie końcówek) ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. staram się i naprawdę rzadko się zdarza, że myję włosy bez wcześniejszego naolejowania ich : )
      częściej je oczyszczam z dokładką sody oczyszczonej (tak raz na połtóra, dwa tygodnie. co 3 mycie myję szamponem z SLS.
      nie chwytam tylko za maski ostatnio przekonałam się również do balsamów ;D chyba muszę napisać posta jak to u mnie wygląda i chyba mnie natchnęłaś! ;D

      pozdrawiam ;*

      Usuń
  9. Cześć dziewczyny!
    Po pierwsze chcę Wam powiedzieć, że przypadkiem trafiłam na Waszą stronę i niesamowicie zmotywowałyście mnie do działania! Do tej pory uważałam, że moje włosy jakie są, takie muszą pozostać (stosowałam regularnie jakieś olejki, od czasu do czasu maski). W każdym razie, przywróciłyście mi wiarę w to, że moje włosy mogą być piękne :)

    Jestem kompletnie zielona jeśli chodzi o pielęgnację włosów. I stąd bierze się moje pytanie. Czy można jednocześnie zająć się kwestią przyspieszenia wzrostu (tu chciałabym wypróbować tonik Karmasin + biotebal + picie siemienia lnianego) dodatkowo wypadaniem (tu z kolei myślę o toniku normalizującym Vianek) a wszystko to połączyć z bezbarwną henną Cassia i codzienną pielęgnacją ( tu olej kameliowy na przemian z olejem Bania Agafi, maska Planeta Organica, olej z pestek śliwki na końcówki + szampon do włosów Lekkość i Objętość).
    Czy to nie za dużo na raz? Boję się, że obciążę włosy i zamiast im pomóc wyrządzę krzywdę :(

    Dodam, że mam średnioporowate włosy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w takim razie bardzo się cieszymy, że zwróciłaś się z pytaniem właśnie do nas! : ) dziękujemy! : )
      a najbardziej cieszy nas fakt, że czujesz się zmotywowana dzięki nam ;*

      hm, jeśli chodzi o wcieranie to ja postawiłabym tylko na jedną wcierkę - Vianek daje również efekt przyspieszenia przyrostu co widzę również po Dziewczynach od nas, które go stosują, Karmasin jest chwilowo niedostępny tak czy siak :<
      Zamiast Biotebalu bardziej skłaniam się za Revalidem, ponieważ to zawsze on ratuje mnie z opresji jeśli chodzi o wypadanie włosów i do tego zawsze! : )
      do tego siemię lniane - jak dla mnie połączenie ideale, po siemieniu mam zawsze dużo nowych włosków : )
      2 łyżki siemienia w ziarenkach (oczywiście nie odtłuszczonego i zmielonego, bo takie nie ma żadnych wartości! :<) zalewam w rondelku szklanką zimnej wody a następnie gotuję na małym ogniu przez jakieś 15 minut. Pozostawiam do ostygnięcie i wtedy zjadam dokładne gryząc : )

      cassia oczywiście wchodzi w grę jak najbardziej, z tym, że trzeba jej systematycznie używać, czyli cassiować co miesiąc by odnotować efekty : ) już po pierwszym użyciu powinny za to pięknie błyszczeć : )

      właściwie ten schemat przypomina schemat pielęgnacji moich włosów, więc absolutnie krzywdy im nie wyrządzisz, bo tymi produktami byłoby o to trudno ;D nawet jeśli się obciążą trzeba zadbać o szampon z SLS w składzie do oczyszczania włosów raz na czas ze wszystkich odłożonych na nich filmach z olejów, masek itp. i do tego byłby idealny szampon beauty farm szampon na kozim mleku zdrowie i gęstość - aktualnie mój ulubiony : )

      Usuń
  10. O jakim ziółku piszesz? Pytsm, bo ostatnio czytałam o katam, które może być alternatywą dla indygo tyle, że dajr się rozjaśniać chemicznie i zamiast niebieskawego poblasku ponoć daje fioletowy :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miałam na myśli rubię, ale o tym również słyszałam, Monika mi podrzuciła temat jakiś czas temu i chętnie wykorzystam go w ramach kolejnego eksperymentu ;D o ile na włosach na długości różnicy nie zobaczę ciekawi mi jaki da efekt na włosach u nasady, które na kolor są bardziej wrażliwe i będę widzieć różnicę ;D

      Usuń
  11. Ależ one kapitalnie się prezentują :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ola, możesz opisać jak kręcisz włosy na następny dzień, chodzi mi konkretnie o to, że np. po umyciu idę spać w koku, na następny dzień są ładnie zakręcone, ale wieczorem dalej zostaje skręt i nie wiem jak je spinać, żeby następnego dnia dalej były ładne, a nie powyginane w różne strony. Po prostu nie umiem skręcić skrętu :D chyba, że codziennie myjesz. btw. macie może na sklepie sesę egzotyczną? mój średniowieczny telefon nie radzi sobie ze swobodnym przeglądaniem takich stron :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Śliczne włosy. Kusisz każdym produktem.

    OdpowiedzUsuń