Zestaw dla początkującej włosomaniaczki

Ten post to odpowiedź na Wasze liczne prośby i pytania, które do nas kierujecie. Zawsze oczywiście chętnie odpowiadamy i pomagamy, ale myślę, że taki ogólny zbiór informacji będzie ułatwieniem zarówno dla Was, jak i dla nas.
Jeśli wpis będzie użyteczny chętnie stworzę kolejne dopasowane do konkretnych problemów włosowych.

Każda pielęgnacja musi opierać się na kilku filarach: oczyszczanie, maski i odżywki czyli szeroko rozumiane odżywianie, olejowanie oraz zabezpieczanie.
Dodatkowe jest tutaj oddziaływanie na skórę głowy w postaci wcierek, olejków, ale o tym nie będę dziś pisać, ponieważ tematu zapuszczania, przyśpieszenia porostu jest na blogu zatrzęsienie.


Oczyszczanie dzielimy na:
- codziennie
- dogłębne

Do oczyszczania codziennego na początek najbardziej polecam szampony EcoLab (KLIK) oraz Le Cafe (KLIK), ponieważ są najbardziej bezproblemowe- najmocniej się pienią, dobrze myją, włosy po myciu są miękkie. Godne uwagi są także szampony Fitokosmetik (KLIK) i Sylveco (Vianek KLIK)
Rodzaj dobieracie według problemu czyli na przykład do włosów przetłuszczających się szampon Normalizujący EcoLab KLIK, do włosów mocno zniszczonych wersje regenerujące (EcoLab KLIK, Le Cafe de Beaute KLIK)
Szampony między sobą nie różnią się mocno, więc tak na prawdę każdy będzie się nadawał na początek.

Dogłębne oczyszczanie powinno się wykonywać co kilka/ kilkanaście myć w zależności od potrzeb. Ja na początku włosomaniactwa, kiedy miałam suche, zniszczone włosy oczyszczałam je raz na 2, 3 tygodnie, a myłam codziennie. Teraz przy zdrowych włosach jest to częściej - średnio co półtora tygodnia.
Symptomami, które mogą znaczyć, że czas sięgnąć po oczyszczający kosmetyk są: obciążenie, strączkowanie, swędzenie skóry głowy, a także wtedy, kiedy włosy zdają się ciężkie, nie chcą się układać.
Do oczyszczania potrzebujemy szamponu z prostym składem, który zawiera mocne detergenty. Można używać na przykład Szamponów firmy Barwa, które są dostępne prawie wszędzie za około 4 zł, jednak ze swojego doświadczenia nie polecam ich. Dobrze oczyszczają, ale mocno plączą włosy, które stają się szorstkie i w przypadku zniszczonych kosmyków, wręcz nie do rozczesania.
Najbardziej polecam szampony, które mają prosty skład, dobrze myją, ale nie powodują tych wszystkich negatywnych skutków.
Dobrze sprawdza się znany chyba wszystkim Czytelniczkom bloga Szampony z kozą KLIK, a także mydła Banii Agafii (KLIK) oraz mydło Szungitowe (KLIK).

Odżywka i maska - najlepiej wybierać te PEH-owe o zrównoważonym składzie, które zawierają wszystko co niezbędne dla włosów. Przykłady takich masek TUTAJ http://www.sophieczerymoja.com/2017/03/rownowaga-peh-przykadowe-maski.html
Na początku to jest bardzo wygodne, bo nie musimy się zastanawiać kiedy nałożyć maskę emolientową, a kiedy coś z proteinami.
Odżywki i maski stosujemy po każdym myciu, najlepiej zamiennie. Minimum to moim zdaniem jedna maska i jeden balsam. Balsam nakładamy po każdym myciu, a maskę np. co trzecie mycie.
Z czasem zauważycie czy Wasze włosy potrzebują więcej czy mniej protein i można ich dołożyć lub dodać produkt typowo emolientowo-humektantowy czy np. dodać do obecnie używanej maski łyżkę nawilżającego miodu czy emolient - olej.
Zerknijcie TUTAJ http://www.sophieczerymoja.com/2017/05/maski-dopasowane-do-wosowych-problemow.html
Szczególnie polecam maski Anwen (KLIK), Karelia (KLIK), Le cafe de Beaute (KLIK), Arktyczna róża (KLIK), Planeta Organica (KLIK).
Z balsamów dobrze zacząć od Arktycznej róży (KLIK), Iceveda (KLIK), Planeta Organica (KLIK).

Olejowanie to krok bez, którego nie wyobrażam sobie pielęgnacji.
Oleje to emolienty, które pomagają zachować nawilżenie, odżywiają, wygładzają łodygę włosa. Dzięki olejowaniu możliwe jest szybsze zobaczenie pierwszych efektów, ponieważ dobrze dobrany olej już po pierwszym użyciu da nam wizualną różnicę.
Najlepsze oleje na początek: kameliowy (KLIK), żurawina (KLIK), syberyjski Babuszki Agafii (KLIK), oleje Anwen (KLIK), które są dobrane do porowatości.
Najlepiej olejować jak najczęściej. Szczególnie, jeśli mamy mocno przesuszone, zniszczone włosy.

Zabezpieczanie włosów z uwzględnieniem końcówek to także coś bez czego nie można się obejść. Pomijając ten krok przyczynimy się do szybszego niszczenia włosów, rozdwajania i łamliwości.
Można wybrać w tym celu sera silikonowe lub naturalne oleje, a także połączyć jedne z drugim.
Najlepsze silikonowe olejki to Mythic Oil L'oreal, Eliksiry Elseve (np Rossmann, Natura, Hebe), Jedwab w płynie Green Pharmacy, Olejek Iceveda (KLIK).
Naturalne oleje, które można użyć na końcówki po myciu to przede wszystkim z pestek śliwki, który sprawdza się idealnie, a także miniaturki olejków Khadi (szczególnie polecam różany ze względu na zapach pączków z różą), olej syberyjski, olej z marakui, kameliowy oraz dla włosów przede wszystkim niskoporowatych masło kakaowe (KLIK), shea i olej kokosowy.
Zajrzyjcie TUTAJ http://www.sophieczerymoja.com/2017/07/olej-z-pestek-sliwki-najlepszy-na.html

19 komentarzy :

  1. Do olei dodałabym jeszcze arganowy z ecolab. Mój numer 1 od samego początku <3
    I maskę marokańską :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O masce marokańskiej pisałam w dziale maski :) też ją bardzo polecam :)

      Usuń
  2. Nie wiem czemu ale zawsze mi sie kojarzyło ze szampony Fito sa silne, chociaz jeszcze sie w nie nie zaglebialam xd
    Ja odstawilam ostatnio silikonowe sera ze wzgledu na notorycznie posklejane końcówki (urok w. Cienkich) i to nie była kwestia jednego kosmetyku i zbyt dużych dawek. Włosy zawsze mi sie lamaly i rozdwajaly nawet przy stosowaniu serum wiec po jego odstawieniu nie zanotowałam zmian, a to już ponad miesiąc. Mam zamiar stoswac kwas hialuronowy. A może polecacie coś właśnie na włosy podatne na takie mechaniczne niszczenie? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak myślałam o tych szamponach, dlatego nigdy nie kupowała ;d a tu taka niespodzianka :) niedrogie i dobre :)

      Takie włoski najlepiej jest związywać, żeby się nie niszczyły i znaleźć jakieś lekkie serum silikonowe, bo odstawienie go całkiem może pogorszyć sytuację, choć na razie piszesz, że nie zaobserwowałaś pogorszenia. Polecam MYthic Oil wersja dla farbowanych, bo jest najlżejsza ze wszystkich, absolutnie nie skleja, nie obciąża, a polecałam wielu dziewczynom, również z włosami cienkimi i były zadowolone.

      Usuń
  3. Dziewczyny, pomocy! Dajcie mi jakoś radę jak mam aplikować olej kameliowy żeby był wydajny. Bo jak olejuje moje grube włosy pasmo po paśmie to olej kameliowy wystarcza mi na dosłownie kilka razy. I nie wiem gdzie robię błąd, ze nakładam za dużo. Zawsze wydawało mi się, ze nie powinno się olejowac powierzchownie. Ale jak kupuje oleje w mniej więcej takich pojemnościach, to niestety starczaja na krótko :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, używasz go za dużo :) ja mam swój od ponad pół roku i mam jeszcze pół butelki, a stosuję raz w tygodniu średnio. Czasem robiłam przerwę na inne oleje.
      Podziel włosy na 4 części i na każdą część włosów niech przypadną 4 psiknięcia olejku, jeśli masz wyjątkowo grube i gęste włosy. TYle powinno wystarczyć. Włosy nie muszą ociekać olejem, mają być nim pokryte.
      Weź szczotkę i rozczesuj włosy dokładnie w trakcie i po nakładaniu-dzięki temu olej lepiej się rozprowadzi:)

      Usuń
  4. Jakie oleje z waszego sklepiku polecacie do włosków wysokoporowatych? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. https://sophieczerymojasklep.pl/pl/p/Bania-Agafii%2C-Olej-do-wlosow-naturalny-syberyjski%2C-do-suchych-i-zniszczonych-koncowek%2C-100-ml/217

      https://sophieczerymojasklep.pl/pl/p/Anwen%2C-Olej-Marakuja-do-wlosow-wysokoporowatych/237

      https://sophieczerymojasklep.pl/pl/p/Olej-kameliowy-100-ml/156

      https://sophieczerymojasklep.pl/pl/p/EcoLab%2C-Olejek-Jedwabny-do-Wlosow%2C-Wzmocnienie-i-Wzrost/68

      Anwen i Ecolab są oparte na oleju lnianym, także dla suchych, zniszczonych włosów bardzo odpowiedni olej.
      U mnie Anwen daje piękny efekt, mega gładkość, blask i miękkość niespotykaną, ale włosy szybciej się po nim przetłuszczają minimalnie, ponieważ jest mocno dociążający.
      kameliowy to już nawet nie musze przestawiać d; a syberyjski też działa świetnie i warto go spróbować, bo nie jest drogi :)

      Usuń
    2. Okej, dziękuję. To zacznę od kameliowego i syberyjskiego w takim razie ;) Oleju lnianego póki co mam dość, bo wykończyłam 1 całą butelkę oleju z biedronki i potrzebuję przerwy :)

      Mam takie pytanie, bo ostatnio każdy chwali kosmetyki z różą arktyczną (szampony, odżywki/balsamy oraz olejki) i czy one do moich włosów by się nadawały czy lepiej odpuścić?

      Usuń
    3. Nie wiem o jakich kosmetykach dokładnie mówisz, ale na pewno wypróbowałabym balsamów z róża, które same stosujemy i dużo osób pisze do nas z informacją zwrotną, że też im pasują :)
      https://sophieczerymojasklep.pl/pl/p/INTENSYWNIE-NAWILZAJACY-ZIOLOWY-BALSAM-DO-WLOSOW-Z-ROZA-ARKTYCZNA-I-LOTOSEM%2C-280ML-ICEVEDA/213
      i https://sophieczerymojasklep.pl/pl/p/-Natura-Siberica-BLANCHE%2C-balsam-do-wlosow-odbudowujacy%2C-Arktyczna-Roza%2C-ekstrakt-z-rozy-damascenskiej%2C-ekstrakt-z-maliny-arktycznej-400ml/172

      Usuń
  5. Kochane, czym się różnią szampony kozie z Beauty Farm? Bo nie wiem na który się zdecydować przy bardzo wysokoporowatych, przesuszonych włosach. Oczywiście potrzebuję do oczyszczania raz na 1-2 tyg :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. One tak na prawdę działają tak samo stosowane tak rzadko :) różnią się tym, że Zdrowie i gęstość ma biotynę i keratynę, a Objętość i blask kompleks aminokwasów.
      Jeśli więc nie chcesz czegoś z keratyną przy wysokoporowatych włosach to Objętość i blask będzie lepsza :) ale tak jak mówię, różnica jest nie wyczuwalna prawie :)

      Usuń
  6. Idealny moment na taki post, koleżanki z pracy prosiły o łatwą instrukcję obsługi włosów ❤
    KPJ

    OdpowiedzUsuń
  7. Laski , ja to się dziwię, że jeszcze nie ruszylyscie z kanałem na yt. Miło by było Was słyszeć a nie tylko czytać. Czy jest szansa na to, ze wystartujecie? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie mamy odpowiedniego sprzętu do tego :< jedyne krótkie filmiki są na insta story czasem :)

      Usuń
  8. Bardzo przydatny wpis. A może zrobicie kiedyś takie kompendium o pierwszym farbowaniu dla początkujących (henna/farby)? 30tka mi już stuknęła i mam taki oto dylemat. Mam ładne, brązowe i błyszczące (mam bzika na tym punkcie) włosy. W ciągu ostatniego półrocza w zaskakującym tempie zaczęło mi przybywać siwych włosów :( Badania mam dobre, nie mam żadnych większych stresów. Najdziwniejsze, że mam siwe tylko skronie, i niestety nie są to pojedyncze włosy. Jeśli chodzę w rozpuszczonych włosach to tego tak nie widać ale niektóre szampony niestety podbijają ten siwy kolor (włosy nie są już takie miękkie więc odstają), jeśli upnę je wysoko to z tymi srebrnymi pejsami wyglądam jak skunks :) Co radzicie Kochane, czy jest sens bawić się w hennę, czy od razu zastosować farbę i czy mogłabym ewentualnie nałożyć ją tylko na siwe pasma żeby nie męczyć jeszcze reszty włosów? Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, spróbuj tego olejku na początek https://sophieczerymojasklep.pl/pl/p/Orientana%2C-Ajurwedyjski-olejek-do-wlosow%2C-AmlaBhringraj%2C-105-ml/198
      My go chwilowo nie mamy. Jeśli byś chciała kupić to możemy go zamówić :)
      Jedna z naszych stałych czytelniczek używa go i pomógł jej na siwiejące włosy.
      Może akurat u Ciebie też byłaby różnica, skoro masz je tylko w małej ilości i miejscowo.
      Zafarbować zawsze zdążysz :)

      Usuń
  9. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń