Najlepsza maska humektantowo-emolientowa wszech czasów bez silikonów

Maskę odkryłam zupełnie przypadkiem, kiedy znajoma przywiozła mi ją z Włoch. Wcześniej gdzieś mignęła mi w trakcie przeglądania internetu, ale nigdy nie przyjrzałam się bliżej temu niepozornemu produktowi.
Opakowanie nie przyciąga wzroku, a szkoda, bo zawartość to prawdziwa perełka. Często pytacie nas o maskę bez protein, typowo humektantowo-emolientową. Niektóre z Was chciałyby, by była bez silikonów.
Dzisiejszy post jest odpowiedzią na Wasze prośby.
Produkt okazał się tak doskonały, że po kilku użyciach rozpoczęłam poszukiwania go w Hurtowniach. Coś takiego musi być w naszym sklepie (i już jest KLIK : )). Okazało się, że maski występują w kilku wersjach, są też balsamy i szampony.
Na początek zamówiłyśmy sprawdzoną przeze mnie maskę z olejem lnianym. Planuję przetestować pozostałe wersje i prawdopodobnie także znajdą się w naszym asortymencie.
Firma przekonała nas do siebie także swoją filozofią - nie testują na zwierzętach, ich produkty nie zawierają składników pochodzenia zwierzęcego, nie zawierają SLS, SLES, sztucznych barwników, silikonów, oleju mineralnego. Zawiera za to wiele cennych certyfikatów, które wymienione są na opakowaniu.


Opakowanie to prosty, biały słoiczek z plastiku. Tym co na tym etapie wyróżnia produkt to dodatkowe plastikowe wieczko, które zabezpiecza przed rozlaniem
.
Zapach nie porywa, ale to nie on jest najważniejszy. Jest neutralny, powiedziałabym, że przypomina nutę zapachową kosmetyków aptecznych bezzapachowych dla alergików. Wyczuwam w nim lekką nutę oleju lnianego. Konsystencja gęsta, ale nie jest mocno maślana. Lubi się rozrzedzić w kontakcie z mokrymi włosami, więc warto dobrze odsączyć kosmyki po umyciu. Wydajność jednak jest bardzo dobra i 250 ml wystarczy na pewno na długo.
Nakładam ją od ucha w dół i pozostawiam na 2-3 minuty. Taki czas wystarczy, by efekt był satysfakcjonujący. Kiedy trzymałam ją dłużej włosy były przenawilżone. Jeśli jednak macie mocno suche włosy, zniszczone i wymagające dużej dawki nawilżenia to nie obawiajcie się zostawić maskę na 15-30 minut. W przypadku mocniej wymagających niż moje włosy, może dać to lepszy efekt.
Najlepiej stosować ją co drugie, trzecie mycie zamiennie z czymś lekko proteinowym np. balsamem Arktyczna róża (KLIK), by uniknąć przenawilżenia.
Maska bardzo mocno nawilża włosy, sprawia, że nawet te o suchych końcach będą miękkie i gładkie. Włosy są po niej bardzo lekkie, dosłownie jak piórko, do tego sypkie i bardzo gładkie. Mało który produkt aż tak mocno wygładza moje włosy. Nie odstaje po niej ani jeden włosek. Tworzy efekt tafli z lustrzanym blaskiem.
Widać to na tych zdjęciach chociażby:


Wielkim atutem jest także ułatwienie rozczesywania - szczotka sunie sama po włosach, nie pojawiają się żadne supełki, nie plątają się także w ciągu dnia.
Ważne jest jednak, by nie stosować jej codziennie, bo nastąpi zaburzenie równowagi PEH, co może powodować puszenie, przesadną lekkość, plątanie.
W składzie: emolienty, antystatyk, sok z liści aloesu, olej lniany, gliceryna, propanediol (humektant), wyciąg z kwiatów nagietka lekarskiego, kwas pidolowy (humektant), masło shea.

Moim zdaniem taka maska, która intensywnie, dogłębnie nawilża to podstawa w łazience każdej Włosomaniaczki. Wraz z olejami, produktem proteinowym stanowi bazę doskonale zbilansowanej pielęgnacji.

Do kupienia w naszym sklepie KLIK : )

PS. Post dodaje się automatycznie, więc na wszystkie komentarze (również z poprzedniego posta) oraz wiadomości odpiszemy jutro : )

M.

27 komentarzy :

  1. Ciekawa jestem jak sprawdza się na włosach Oli? Opis kuszący ale moje włosy nieprzepadaja za aloesem i olej lniany też średnio na nie działa...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ola jej jeszcze nie stosowała. Moje włosy też nie lubią aloesu i zawsze się puszą, a po tej masce nie :)

      Usuń
  2. Czy można stosować tą maskę po keratynowym prostowaniu?

    OdpowiedzUsuń
  3. Kochane jak zrobić skarpetkowego koczka? i czy w ogóle da się go zrobić na włosach do pasa bo coś mi nie wychodzi :/ Z góry bardo dziękuję za odpowiedź ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. https://www.youtube.com/watch?v=IgA8maTWnwM
      tu widać jak się go robi :)
      Ja go na swoich sięgających pupy zrobiłam, więc się da :)

      Usuń
  4. Cudowne włosy <3 Chyba się na nią skusze jak bede robic kolejne zamówienie :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Jezu śniło mi się ze chciałam zamówić u was ta maskę i parę innych rzeczy bez kosztów przesylki xDD

    OdpowiedzUsuń
  6. Jaką maskę/odżywkę poleciłabyś na deszczową pogodę (taką, która nie będzie powodować puszenia włosów)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. coś emolientowo proteinowego :)
      u mnie świetnie się sprawdza w deszcz Karelia Oblepikha, balsam Iceveda z różą, balsam Arktyczna róża :)
      i ostatnio stosuję https://sophieczerymojasklep.pl/pl/p/Le-Cafe-de-Beaute%2C-Maska-do-wlosow-cienkich-i-oslabionych-wzmocnienie-i-objetosc%2C-200ml/242
      teraz ciągle pada i nie puszą się włosy :)

      Usuń
  7. Nigdy wcześniej jej nie widziałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Opakowanie rzeczywiście nie powala, kto by pomyślał że zawartość jest taka zacna ;). A polskie etykietki robiłyście same czy już miały je z hurtowni?:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Oho! Do przetestowania... dzięki za post! Dobrze wiedzieć o takich nowych perełkach :)

    Panna Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  10. O tak, maski omia są rewelacyjne ☺ najbardziej lubię wersje z olejem arganowym ☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moje włosy nie lubią oleju arganowego, ale pewnie też spróbuję :)

      Usuń
  11. Rozglądałam się ostatnio za serum do końcówek Mythic Oil. W internecie znajduję jedynie olejki do włosów i ciała z tej serii :( Czy to jest to samo? Jakie są najlepsze sera do końcówek?
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, to jest ten olejek http://www.lorealprofessionnel.pl/pielegnacja-wlosow/mythic-oil/olejek-mythic-oil
      jest dostępny z tego co widzę w sklepach :)
      Polecam najbardziej własnie to z tego co próbowałam :)

      Usuń
    2. Dziękuję ogromnie! <3

      Usuń
  12. Witam, możecie polecić dobry suplement na wypadanie i ogólne wzmocnienie włosow?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdrowa dieta- dużo orzechów, awokado, zdrowe tłuszcze, warzywa zielone i buraczki :)
      Do tego glutek z siemienia lnianego, picie olejów np z wiesiołka,lniany :)
      Żadne suplementy tego nie zastąpią :)
      Możesz spróbować Revalid :)

      Usuń
  13. Produkty omia to moje odkrycie roku. Dobrze, że w końcu o tym napisałyscie, bo na polskich blogach niewiele o nich słychać. A szkoda! Wypróbowałam odżywkę z aloesem, maski arganową i makadamia. Wszystkie bardzo lubię, a aloes jest suuper. Ciekawią mnie szampony; czy są tak delikatne jak np Biolaven? Polecam wszystkim produkty. Są bardzo wydajne, stosuję naprzemiennie te trzy wymienione już pół roku! Włosy są w zdecydowanie lepszej kondycji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety szampony mają średnie składy, jeśli chodzi o łagodność. Raczej nadają się do włosów zdrowych czy do używania raz na kilka myć :)

      Usuń
  14. Chciałam kiedyś kupić, ale zrezygnowałam. Moje włosy nie znoszą humektantów, no, ale skoro polecasz to spróbować trzeba! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje też nie lubią, a tą maskę pokochałam ;d
      więc to nie reguła :)

      Usuń
  15. Hah, jestem na wakacjach u rodziny i dziś w łazience, w jakiś zapomnianych kosmetykach widzę znajome wieczko. To była arganowa wersja tej maski, a znałam ją z przeczytanego u Was wczoraj posta :) Jak dla mnie jest ultrawygładzająca, ale nie obciążająca - czyli super :)

    OdpowiedzUsuń