Planeta Organica, Żeń-szeniowe serum do twarzy anti age

Rzadko piszę o produktach do twarzy czy ciała. Coś musi być naprawdę świetne, bym o tym wspomniała. Kosmetyk, o którym chcę Wam dziś napisać wywarł na mnie od początku dobre wrażenie, ale kiedy minęło kilka tygodni bez niego, uświadomiłam sobie, jak wiele dobrego zrobił dla mojej cery i jak bardzo mi go teraz brakuje.


Po tej przerwie mam ochotę wrócić do niego ponownie, ponieważ bez niego moja cera nie ma się tak dobrze. Podaruję go także mamie, gdyż czytałam, że ładnie wygładza zmarszczki i sprawdza się również na skórze dojrzałej.
Serum (KLIK) składa się z bogactwa ekstraktów roślinnych, przeciwutleniaczy, substancji działających przeciwstarzeniowo, odmładzająco.
Spójrzcie tylko na ten genialny skład:
Wyciąg z owoców goji tybetańskiej, olej z zeń-szenia, indyjski olej amla, ekstrakt ze szparagu lekarskiego, olej z jagód acai, olej z wiesiołka dwuletniego, ekstrakt z kwiatów i liści jaśminu, olej z fenkułu włoskiego, olej z czarnej porzeczki, olej z liści camellia, olej sandałowy, olej z mirtu, olej z kwiatów róży stulistnej, ekstrakt z kardamonu, jeżówka purpurowa, ekstrakt z ginkgo biloba, ekstrakt z kory wierzbowej, ekstrakt z korzenia irysu, ekstrakt z ostryżu długiego, ekstakt z bambusa, olej z grejpfruta, olej pomarańczowy, olej z pelargonii pachnącej, witaminy E, A, C, PP, B5.
Serum ma bardzo intensywne działanie, dlatego stosowałam je zazwyczaj raz dziennie. Spisywało się zarówno rano, jak i wieczorem, jednak ostatecznie stosowałam je rano.
Powodów było kilka:
- serum w ciągu dnia pomagało walczyć z wolnymi rodnikami wspomagając efekt anti age.
- zaraz po aplikacji lekko napina skórę, daje efekt liftingu co mile widziane jest zwłaszcza w dziennej pielęgnacji.
- po jego nałożeniu wszystkie kolejne produkty lepiej się wchłaniają - olejek, krem na dzień, krem pod oczy.
- makijaż lepiej się na nim trzyma.
- w upalne dni stanowiło filar dziennej pielęgnacji. Nie stosowałam kremu, a tylko serum.

Już to co wymieniłam czyni ten produkt niezbędnikiem. Jego działanie jest nie tylko doraźne, ale przede wszystkim długotrwałe.
Po około dwóch tygodniach można dostrzec pierwsze efekty - skóra staje się bardziej napięta, mocniej wygładzona. W kolejnych tygodniach pojawia się wyrównanie kolorytu, rozjaśnienie skóry, nadanie jej blasku i świeżości.
Wydawało mi się, że serum nie nawilża, ale nie przeszkadzało mi to, ponieważ efekty i tak były zdumiewające. Okazało się jednak, że teraz kiedy już nie stosuję go od około 6 tygodni, trudniej mi nawilżyć skórę, łatwiej traci ona nawilżenie i mimo, że pielęgnacja została ta sama, to skóra częściej jest przesuszona.
Konsystencja produktu to rzadki żel o pomarańczowej konsystencji, ziołowym zapachu. Na początku mocno się klei, ale po chwili wchłania się niemal zupełnie.
Opakowanie to szklana buteleczka z pompką - jest bardzo wygodna i pozwala zużyć produkt do samego końca.
Cena jest bardzo korzystna, ponieważ stosowane codziennie, a czasem dwa razy dziennie, wystarczyło mi na około 3 miesiące, ponieważ pojemność to 50 ml.
Serum możecie kupić w naszym sklepie KLIK.

Stosowałyście ten produkt? Może polecicie mi coś równie dobrego? : )


M.

9 komentarzy :

  1. Woow, genialny skład ;) ! To chyba zasługa tego naturalnego bogactwa, że produkt posiada tak wspaniałe działanie :)
    A ja mam także pytanie związane z włosami, Dziewczyny czy pojawi się kolejny post z serii "włosy naszych czytelniczek" ;) ? Chętnie wysłałabym do Was parę zdjęć moich włosów w niedługim czasie, tylko dawno nie było takiego posta ! Nie liczę od razu na to, że opublikujecie moje zdjęcia, ale dawno już nie było czegoś takiego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, jeśli wyślesz to opublikujemy oczywiście :)
      Czekamy na maila :)

      Usuń
  2. U mnie obecnie przeciwzmarszczkowo króluje serum z wit. C: wit. C 20% + ekstrakty z zielonej herbaty, winogron, ginko biloba + glukonolakton+ gliceryna :)
    Chciałabym Was zapytać, co sądzicie o domowej wcierce na porost włosów z kofeiny (5%) i wit. B3 (2%)? Czy działanie nie będzie znikome bez alkoholu?
    Szukam jakiegoś zamiennika Jantaru, na razie używam mieszanki kokosa+rycyny+laurowego co drugi dzień. Dodatkowo biorę Revalid wspomniany w którymś poście przez Olę, jestem bardzo zadowolona z efektów

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może do wcierki dodaj kroplę spirytusu?
      Zakonserwuje i przy okazji będzie lepsze wnikanie : )

      Usuń
    2. Dzięki za pomysł, tak zrobię! :)

      Usuń
  3. Właśnie dzisiaj myślałam o czymś na dzień, co walczyło by z wolnymi rodnikami, ostatni raz uzywalam serum z witamina C w tamtym roku. 😐 ale mimo wszystko chwale sobie działanie kremów z Vianka. Skóra baaaardzo się zmieniła odkąd ich używam (na dzień i na noc). Ten na dzień już się kończy, więc może niedługo zakupie, to serum, ale właśnie nie wiem, czy dołożyć coś jeszcze, tak jak piszesz, w upalne dni można samo serum nałożyć, ale w te chłodniejsze itd, to chyba muszę zainwestować w coś dodatkowego? Używam jeszcze tego hydrolatu różanego od was i jestem zachwycona! 🌹💕

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To serum solo sprawdza się u mnie tylko w upale. Ale ja mam suchą skórę i bardzo wymagająca, więc może u Ciebie by wystarczyło.
      ja na nie nakładałam krem jeszcze a wieczorem czasem olej i było bosko <3

      Usuń
  4. Ja rano stosuję obecnie serum Ava i jestem z niego zadowolona. Po jego wykończeniu będę się rozglądać za czymś pod filtr i ten przyjemniaczek przykuwa mój wzrok :)
    Pytanie tylko czy mnie nie zapcha...Ma sporo olejków - nie pozostawia tłustej warstwy na skórze?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zostawia żadnej tłustej warstwy. Wchłania się od razu, zostawia lekko lepkie wykończenie, ale potem to też się wchłania i praktycznie jakbym nic nie nakładała ;)

      Usuń