Wszystkie moje odcienie rudości - farbowanie ziołowymi farbami

Dzisiaj obudziłam się i od razu pomyślałam: zafarbuje włosy! Ta zupełnie spontaniczna decyzja była aż do mnie nie podobna. Moje plany chciał pokrzyżować brak ziół, ale znalazłam w szafce Farbę Sante, której nigdy nie używałam oraz około 50 gram cassi Swati (KLIK) i pół opakowania Manjistha (KLIK). To nieplanowane farbowanie zainspirowało mnie do wpisu na temat wszystkich odcieni rudości, które miałam na głowie, odkąd farbuję się ziołami, głównie Henną i Cassią.
Wydawać by się mogło, że skoro farbuje od tylu lat i ciągle na rudo, to kolor wygląda tak samo. Nic bardziej mylnego.
Ziołowymi farbami można uzyskać przeróżne odcienie rudości. Wszystko zależy od składników, dodatków, przygotowania.
Moja pierwsza henna wykonana na włosach prawie w kolorze blond zrobiona była zgodnie z instrukcją na opakowaniu producenta - dodałam soku z chyba 4 cytryn, reszta to woda i odstawiłam ją na ponad 12 godzin.
Efekt:


Włosy bardzo mocno się przyciemniły. Pamiętam też, że były okropnie wysuszone, sianowate, niemiłe w dotyku, a rozczesanie ich graniczyło z cudem i trwało godzinę. Taką samą procedurę wykonałam jeszcze raz za miesiąc i niestety kolor był jeszcze ciemniejszy, a odrostu dalej nie złapało. Wtedy zrozumiałam sens słów, że henna ciemnieje na włosach i zaczęłam myśleć co zrobić, by kolor wyglądał ciągle tak samo ładnie.
Więcej zdjęć w poście:
http://sophieczerymoja.blogspot.com/2014/08/niedziela-dla-wosow-pierwsze-farbowanie.html

Tym samym wypracowałam metodę, którą stosowałam przez kilkanaście miesięcy i byłam bardzo zadowolona z koloru.
Hennę czystą mieszałam z naparem z rumianku, miodem. Nie dodawałam cytryny ani nic zakwaszającego i nakładałam od razu po przyrządzeniu, bez odstawiania. Od razu po zmyciu myłam włosy szamponem lub odżywką by zapobiec rozwijaniu się barwnika.
Kolor, który uzyskiwałam wyglądał mniej więcej tak. Po kilku miesiącach i tak lekko ciemniał i rozjaśniałam go farbą chemiczną jednokrotnie, by znów farbować tym sposobem.
Efekt:


Zajrzyjcie też tutaj:
http://www.sophieczerymoja.com/2016/03/wosowa-seria-dla-rudych-wosow-moje.html
http://www.sophieczerymoja.com/2016/03/niedziela-dla-wosow-ulubiony-olejek.html

Pewnego dnia wpadłam na pomysł, by do Henny dodać Cassi, czyli tzw. henny bezbarwnej (KLIK). Miało to na celu rozjaśnienie koloru, nadania lekko złotych refleksów, a także rozjaśnienie ponieważ włosy miały też mniej ciemnieć.
Do farbowania potrzebowałam:

50 g czystej henny Swati (KLIK)
50 g Cassii Swati (KLIK)
napar z 3 torebek rumianku - około 400 ml
dwie łyżki miodu
po łyżeczce: cynamonu, kurkumy, imbiru

Efekt PRZED:


Efekt PO:


Sposób na hennę TUTAJ: http://www.sophieczerymoja.com/2016/03/wosowa-seria-dla-rudych-wosow.html

Efekt był wspaniały, włosy nabrały przepięknego koloru, który w słońcu mienił się na złoto- miedziany. Dodało to innego wymiaru fryzurze. Temu sposobowi byłam wierna przez ponad rok, a włosy wyglądały różnie w zależności od tego ile minęło od farbowania, czy henna lekko się wypłukała.

Efekt:


Więcej zdjęć pociemniałego koloru lekko pociemniałego http://www.sophieczerymoja.com/2016/03/zimowa-aktualizacja-wosowa-grudzien.html
oraz: http://www.sophieczerymoja.com/2016/10/aktualizacja-wosowa-wrzesien.html


Z czasem zaczęłam mieszać hennę z cassią w innych proporcjach: 3/4 cassia i 1/4 henna
http://www.sophieczerymoja.com/2017/03/rok-z-henna-swati.html

Tutaj po kilku takich farbowaniach
:


http://www.sophieczerymoja.com/2017/03/aktualizacja-wosowa-wosowe-problemy.html
Widać, że nawet pociemniały kolor po tej mieszance był jaśniejszy niż po tej pół na pół Henna:Cassia

Przyszła pora na rozjaśnianie w kierunku złotego blondu.
Po farbowaniu farbą fryzjerską włosy były jaśniejsze, ale to dopiero Cassia pomogła mi w większości pozbyć się rudych tonów i spowodowała, że złoto wyszło na pierwszy plan. Przepis na Cassię TUTAJ:
http://www.sophieczerymoja.com/2017/04/30-dni-dla-pieknych-wosow-jak-wyciagnac.html

Rozjaśniałam dalej włosy farbą co miesiąc, jak i miodem, rumiankiem, cytryną oraz cassiowałam regularnie. I kiedy już miałam prawie wymarzony kolor, zwątpiłam ;d
Odkryłam nowe zioło, Manjistha (KLIK), które miało podkręcać kolor w kierunku czerwieni, rudego, a na blondzie dać truskawkowy blond.
Użyłam go z nadzieją, że moje włosy nabiorą właśnie takiego odcienia blondu. Jakie było moje zdziwienie, kiedy po zmyciu zobaczyłam rude włosy. Z tym, że nie była to rudość jaką znałam. Miała ona w sobie morelowe tony, była bardziej pastelowa, nie taka oczywista.
Mój przepis na tą mieszankę TUTAJ: http://www.sophieczerymoja.com/2017/08/aktualizacja-wosowa-lipiec-jak.html
Kolor bardzo mi się spodobał i nie żałowałam w ogóle straty jasnego odcienia, o którym wcześniej tak marzyłam.
Ma niestety jedną wadę - wypłukał się po około 2, 5 tygodnia codziennego mycia z górnej partii włosów odkrywając mój prawie blond. Na włosach od ucha w dół trzymał się za to świetnie.

Efekt:


Piszę więc do Was po trzech tygodniach od farbowania, znów z henną na włosach. Tym razem kolejna nowa mieszanka - już jestem ciekawa co z tego wyjdzie : )
Relację z farbowania oraz efekt możecie zobaczyć dziś na Insta Story (KLIK), więc zapraszam : )

M.

24 komentarze :

  1. Przepiękny kolor!
    W blondzie wyglądałabyś z pewnością dobrze jednak moim subiektywnym zdaniem to właśnie w rudościach wyglądasz najlepiej,za każdym razem gdy patrzę na zdjęcia twoich włosów żałuję,że w rudościach nie wyglądam dobrze.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      W rudym czuję się jednak najlepiej, jak na razie :)

      Usuń
  2. O, post dla mnie bardzo cenny! ❤
    Właśnie chcę "przyrudzić" swoje włosy i mam nadzieję, że przy moich ciemnych włosach uda się uzyskać chociaż rudą/mahoniową poświatę. Bardzo mi na tym zależy.
    Co mi radzisz na wstępie? Cassia zmieszana z henną 50/50? Czy może na początek sama henna? A dodatki typu cytryna, miód czy kurkuma? Dodam, że zależy mi bardziej na rudym niż czerwieni (chociaż wiem, że nie ma szans by były naprawdę rude przy ciemnych włosach, ale chociaż trooooszeczkę...).
    Cmoki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co pamiętam masz teraz brązowe włosy? : )
      czym farbujesz obecnie ?

      Usuń
    2. Tak, brązowe, ale już się trochę sprały. Ostatnio farbuję wyłącznie henną orientany karmelowy brąz.

      Usuń
    3. Wczoraj Ola Ci odpisała, więc tylko powtórzę, że jeśli nie chcesz już farbować brązem to spróbuj henną z cassią pół na pół. Na karmelowym brązie powinny wyjść rudawe refleksy :)
      Po samej hennie wyjdzie raczej mahoń

      Usuń
    4. Tak, zgadza się, odpisała. Bardzo Wam dziękuję, Dziewczyny! <3

      Usuń
    5. Tylko mi jeszcze powiedz czy odstawiać hennę i cassię na kilka h, czy nie i od razu nakładać na włosy?

      Usuń
    6. ja nie odstawiam, bo nie zależy mi na mocnym barwniku.
      Ale w Twoim przypadku możesz odstawić.
      Tylko cassię lepiej osobno, a hennę osobno i połączyć dopiero przed nakładaniem : )
      no i każdą mieszankę osobno zakwasić : )

      Usuń
    7. Jasna sprawa, dziękuję :-*

      Usuń
  3. Dziewczyny, właśnie ja już jestem bezradna wobec tych odrostów w innym kolorze.. Od ponad 3 miesięcy po wielu latach farbowania chemicznego przeszłam na stałe na henne Khadi i Swati. Na początku kolor był w miarę równy ale z upływem czasu gdy pojawiły się naturalne odrosty zauważyłam, że od góry kolor robi się przy każdym farbowaniu coraz ciemniejszy a tam, gdzie włosy są farbowane wcześniej -idealny miedziany. Stosuje się do waszej metody, czyli henne rozrabiam z naparem z rumianku, raz dodałam soku z cytryny i niestety ale taka mieszanka strasznie mnie przesuszyla. Dodam, że zawsze dosypuje cynamon i kurkume. Co robić? Zacząć mieszać czysta z cassia żeby te odrosty nie były prawie mahoniowe? Naturalny kolor to mysi blond.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety henna wychodzi zupełnie inna na włosach naturalnych, a inne na farbowanych uprzednio.
      Dlatego ja odrost co miesiąc rozjaśniam i tym samym mam taki sam kolor na całości.
      Żadna mieszanka nie da Ci takiego samego koloru, bo naturalne włosy inaczej zawsze będą wychodzić.
      Musisz albo się z tym pogodzić albo tak jak ja, farbować odrost co miesiąc na kolor zbliżony do długości, a potem na całość, łącznie z odrostami henna : )

      Usuń
    2. Uh ileż zachodu, to chyba poczekam aż jeszcze bardziej urosna i będę miała rude ombre a potem jak już całe będą naturalne i farbowane tylko henna to zetne pozostałości farby. Swoją drogą jak faebujesz odrost farba a potem hennujesz włosy to jakim cudem nie masz zielonych? Wiem że henny nie nakładasz już na odrost ale i tak pewnie gdzieś zachaczy. Dzięki za odp :)

      Usuń
    3. Nakładam potem hennę na odrost ;)

      Czemu włosy nie są zielone możesz dowiedzieć się tutaj http://www.sophieczerymoja.com/2017/01/wosowa-seria-dla-rudych-wosow-mity-na.html

      Usuń
  4. Cassia dała Ci przepiękne refleksy! Wspaniałe włosy, Monika! To właśnie te wpisy zachęciły mnie do stosowania Cassii :)

    Panna Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cassia jest niepozorna, ale daje fajny efekt :) długo jej nie doceniałam :)

      Usuń
  5. Przepiękne włosy w każdym odcieniu rudusci i widać, że z roku na rok coraz bardziej zdrowe i błyszczące 😍

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję kochana :)
      ja przeglądając te zdjęcia zwróciłam uwagę też na to własnie, że włosy wyglądają coraz lepiej i są coraz dłuższe <3

      Usuń
  6. Czy połączenie sesy na skórę głowy i oleju kameliowego na długość włosów i pozostawienie na całą noc jest dobrym pomysłem? I kolejne pytanie czy po umyciu włosów po takim "zabiegu" można wykonać laminowanie włosów żelatyną? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Sesą musisz sprawdzić, czy po całej nocy nie będzie Ci wypadać więcej włosów. U mnie optymalnie było 3 godziny
      Po olejowaniu Sesą na skórę głowy i kamelią na włosy jak najbardziej możesz zrobić laminowanie.
      Olej kameliowy przed żelatyną będzie ładnie wyrównał proporcje protein do emolientów :)

      Usuń
  7. Normalnie "50 shades of red" ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czy będzie post o olejkach Anwen na waszych włosach , jak się sprawdzily :-) ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będzie, będzie, ale ciągle testujemy, bo chcemy je dobrze sprawdzić : )
      już lada dzień ; )

      Usuń