Włosowa metamorfoza w 3 godziny naszej czytelniczki Magdy

Magda napisała do nas już kilka tygodni temu. Początkowo miałyśmy się spotkać tylko na konsultacje, ale tydzień przed umówionym spotkaniem zaproponowałyśmy jej szybką metamorfozę. Przyznam, że uwielbiamy to robić i ucieszyłyśmy się, gdy się zgodziła.
Madzia o swoich problemach włosowych napisała nam tak:
"Niedawny post z metamorfozą tak mnie zachwycił, że nie potrafię się doczekać! <3 Zosia ma podobne (chyba) do mnie włosy, zbliżony kolor włosów i zapotrzebowania. Walczę z puchem pojawiającym się po umyciu włosów (pomimo częstego olejowania). Z regularnością stosowania odżywek niestety u mnie już gorzej... A co najbardziej mnie dręczy to dość częste przetłuszczanie i przyklap przy skalpie, zawsze śpię w koczku ślimaku, ale efekt jest na 5 minut od rozpuszczenia :(. Chyba u mnie nie obejdzie się bez środków do stylizacji, albo stylizacja na gorąco :(... Niestety b. niekorzystnie dla zdrowa włosów. Marzą mi się loki Oli, z kolei kolorystycznie bliżej mi do Moniki <3."
Zdjęcia włosów Madzi przed:


Włosy naszej Bohaterki są długie, pojedynczy włos jest przeciętnej grubości, za to gęstości można jej pozazdrościć. Już na pierwszy rzut oka mogłyśmy ocenić, że mają w sobie potencjał i oczami wyobraźni widziałyśmy efekt końcowy.
Kolor jest naturalny, nie farbowany. Jakiś czas temu Madzia wykonywała farbowanie Cassią, ale teraz kolor był już wypłukany i w 100% naturalny.
Po zabiegach, które zafundowałyśmy włoskom kolor odżył i zyskał zupełnie nowy odcień. Niesamowite jest to, jak pielęgnacja potrafi wydobyć z włosów kolor. Podobna sytuacja pojawiła się u Magdy (http://www.sophieczerymoja.com/2017/02/wosowa-metamorfoza-jednego-dnia-magdy.html), Ani (http://www.sophieczerymoja.com/2017/05/niedziela-dla-wosow-wosowa-metamorfoza.html) i Zosi (http://www.sophieczerymoja.com/2017/08/wosowa-metamorfoza-w-3-godziny-naszej.html) - kolory włosów przed i po różniły się znacząco.

Chcemy Was przekonywać za każdym razem, że nie potrzeba tony silikonów, odżywek z silikonami, by pomóc włosom już po kilku godzinach wyglądać zupełnie inaczej. Do naszych metamorfoz nie używamy produktów silikonowych, byście mogły zobaczyć efekt po odpowiednio zastosowanych kosmetykach naturalnych, a nie chwilową przemianę po oblepieniu silikonami.
W tej sytuacji miałyśmy tylko około 3 godziny na cały zabieg. Poprosiłyśmy więc Madzię by oczyściła włosy dwukrotnie szamponem z SLS już w domu i nie nakładała nic więcej.
Dzięki temu nie musiałyśmy tracić czasu na mycie, a także mogłyśmy dobrze ocenić stan włosów.
Na włosy nałożyłyśmy olej kameliowy (KLIK) i przez prawie 40 minut 'wczesywałyśmy' go we włosy. W praktyce oznaczało to, że Ola czesała piękne włosy, bo jest to jej małe hobby ;d


Czas mijał bardzo szybko przy pysznej kawce i przyszła pora zmyć olej. Wykorzystałyśmy do tego celu mydełko cedrowe (KLIK) i dwukrotnie umyłam włosy, bo dobrze zmyć olej. Magda zwierzyła się nam, że nie potrafi delikatnie umyć włosów, zawsze je szarpie i przez to są poplątane. Moim celem było pokazanie jej, że można skutecznie, ale delikatnie zmyć z włosów olej. Obiecała, że się poprawi, więc trzymamy za słowo : )
Postawiłyśmy na dwuetapowe maskowanie - pierwsza maska nawilżająca Omia z lnem (KLIK) na dosłownie 3 minuty i po spłukaniu mieszanka maski Toskańskiej (KLIK) z 3 pompkami oleju kameliowego (KLIK). Tutaj już zawinęłyśmy włosy w reklamówkę i podgrzewałyśmy je suszarką przez 10 minut. Maski było dużo i wręcz nią ociekały, ale jak widać kosmyki tego potrzebowały, bo produkt wręcz wypiły.
Spłukałyśmy i po odsączeniu rozpoczęło się rozczesywanie. Włosy były tak miękkie, że rozczesywały się praktycznie same. Wysuszyłyśmy je suszarką z chłodnym nawiewem i kiedy były już suche w 75% Ola zaaplikowała na nie pompkę oleju kameliowego dokładnie roztartego w dłoniach. Wydawać by się mogło, że to dużo, ale kiedy były już prawie suche, dołożyła jeszcze jedną pompkę i dosuszyłyśmy do końca.


Włosy były bardzo mięciutkie, lejące i nabrały lustrzanego blasku. Pomimo zachmurzenia, wiatru i deszczu widać było, jak lśnią
.


Największe wrażenie zrobiły na nas wszystkich jednak po koczku skarpetkowym KLIK. Trzymałyśmy go tylko przez kwadrans, z czego przez 10 minut był podgrzewany suszarką, a przed 5 minut stygł. Objętość jaka się pojawiła i mięsistość, miękkość fal były przepiękne. Włosy wyglądały bezapelacyjnie cudownie, a sama ich właścicielka była bardzo zadowolona. Ciągle ich dotykała i nie mogła wyjść z podziwu. My same aż zaklęłyśmy, kiedy rozpuszczałyśmy koczek.


Koczek niestety był trzymany za krótko, by skręt był trwały i po jakimś czasie fryzura się rozprostowała.

Na zakończenie wrzucam fragmenty z maila od Madzi. Dla takich słów i takich wiadomości warto robić swoje : )
"Nie wiem zupełnie co mam napisać! Wbrew temu co mówiłyście, że przy moich włosach nie ma co robić - EFEKT WOW jest i ja na prawdę nigdy nie miałam TAKICH włosów, Naprawdę! (...) Ja nie mogłam przestać ich dotykać w aucie <3 i czułam jakbym nie swoich włosów dotykała albo wyszła od fryzjera. Loki tak jak mówiłam się rozprostowały się dość szybko, ale tafla "prawie jak Moniki" została (z naciskiem na prawie, bo jednak ta tafla Moniki jest niedościgniona:P).
Dziękuję Wam na prawdę z całego serca za SPA dla włosów, za porady, które będę starała się wdrożyć, za przepyszną kawę i ciacha! oraz za pogaduchy i przede wszystkim za motywację, bo teraz wiem, że moje włosy mogą wyglądać dobrze jak się do tego przyłożę. Naprawdę moje włosy wyglądają nijako na co dzień i dzisiejsza zmiana jest b. zauważalna :)!"

Kochana, było nam bardzo miło Cię poznać i spędzić razem czas. Dziękujemy serdecznie.


31 komentarzy :

  1. Piękne!!!!😍😍😍 chciałabym żeby ktoś kiedyś zajął sie moimi włosami z taką miłością ❤ filmik z delikatnego mycia jak najbardziej powinien powstać 😁

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie............ To nie może być prawda. Nie, nie, nie i jeszcze raz nie! To ukartowana iluzja rodem z Mam talent!. Albo wzorowo ukończony kurs fotoszopa. Albo iluzja i kurs i jeszcze wyróżniona praca inżynierska z obsługi programów do obróbki zdjęć. Oszukujecie nas równo!

    Przepiękna metamorfoza! Cud, miód i brak słów. Jesteście niesamowite. A zdjęcie we trzy śliczne.

    Pozdrawiam Was, czarodziejki z księżyca :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha dziękujemy Kochana:) bardzo się cieszymy, że tak dużo osób lubi te posty:)

      Również pozdrawiamy:)

      Usuń
  3. Nie ma co, spróbuję zrobić u siebie w domu taką metamorfozę na sobie, ale z użyciem innych produktów :3 ale kameliowy na milion procent będzie mój jak wykorzystam zapasy!

    OdpowiedzUsuń
  4. efekt jest rzeczywiście niesamowity, aż trudno uwierzyć że to te same włosy!
    szkoda że mieszkam tak daleko od Was : /
    bardzo podoba mi się kolor włosów Magdy, czy to ciemny blond? chyba mój wymarzony kolor <3
    ja mam włosy w kolorze jasnego brązu i teraz rozjaśniam kwasem cytrynowym wg pomysłu Moniki : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to ciemny blond :) bardzo ładny naturalny kolorek

      I jak idzie rozjaśnianie?

      Usuń
    2. po dwóch razach miałam subtelny aczkolwiek jednak jakiś efekt, jednak teraz mam wrażenie, że znowu lekko ściemniały, z pewnością będę jeszcze powtarzać gdyż widzę w tej metodzie potencjał :)

      Usuń
    3. moje włosy idą zdecydowanie bardziej w stronę brązu lekko podszytego rudością ewentualnie jeśli chodzi o odcień coś jak orzechowy brąz więc są jednak inne niż włosy Magdy, u której widzę bardziej ciemny kolor złoty więc raczej muszę się pogodzić z tym,że takiego koloru nie uzyskam.

      Usuń
    4. U mnie po kwasie włosy idą właśnie bardziej w złoto i z tego co pisały nam dziewczyny, które też próbowały, coś w tym jest:) więc próbuj dalej a może też będą bardziej złote:)

      Usuń
  5. Jezuuu jakie cudne włosy! Wyglądają bajecznie!! A te faleeee american dream!!! Po prostu boskie <3 od dziś MARZĘ o tym żeby spędzić z Wami 3 godziny :D Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. wow, super metamorfoza!

    OdpowiedzUsuń
  7. Az brak mi okreslen na te wlosowa niesamowitosc! Swietnie, jak udowadniacie, ze kazda moze miec cudowne wlosy i nie jest to znow jakas super tajemna wiedza, tylko rozwaga i systematycznosc. Zawsze uwazam, ze wlosomania takiej systematycznosci uczy. Gdybym spedzala wiecej czasu w kraju (jak zamawiam u Was w sklepie) to od razu bym przyjechala na wymiane doswiadczen :)
    Jakich szczotek obecnie uzywacie? Bedzie mozna kupic jakies sprawdzone w Waszym sklepie?
    Sz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sz. Nam też się marzy spotkanie z Tobą. To byłby na pewno mile spedzony czas ;*

      Obecnie obydwie mamy szczotki z - największe wiosłowe. Zawierają te plastikowe końcówki plus dzik. U nas sprawdzają się najlepiej i są tanie stosunkowo.
      Chciałybyśmy szczotki mieć w sklepie, ale nie ma w hurtowniach nic co by nam się spodobało. Jednak dalej szukamy :)

      Usuń
  8. Kilka chwil temu dostałam przesyłkę od Was, nie pierwszą i zapewne nie ostatnią:)
    I dlatego jestem tutaj, gdyż nie mogłam się powstrzymać i muszę, naprawdę muszę to napisać, mimo że poza tematem jestem...
    Dzień zaczął się jak co dzień w pracy, służbowa bieganina od biurka do biurka, tysiąc spraw, wiadomo...
    I nagle kurier zadzwonił, że stoi pod firmą i wiecie co... od razu wiedziałam, że teraz to już będzie ładny dzień:)
    Nie wiem jak to robicie, ale swoją dobrą energią, potraficie się dzielić nawet z oddali. Takie małe gesty a takie wielkie zarazem: różowe serduszko na pudełku, ciepłe słowa, prezent w postaci olejku z wetiwerii i krówwwka do kawy:):):) i od razu słońce zaświeciło, mimo burości za oknem:)
    Nie jestem w stanie "zdradzić" Was w sensie zakupowym, ma się rozumieć i włosowym, z kimkolwiek:)
    Bębnię o Was, drogie Dziewczyny, całemu światu, który zadziwiony pyta, jak to możliwe, że ostatnio tak wyładniały mi włosy...
    Jesteście wyjątkowe pod każdym względem:)

    z Brzegu pozdrawiam, dziękując za wszystko:)

    liliana

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Droga nasza;*
      Jest nam tak bardzo miło z powodu Twojej wiadomości. Paczka od nas poprawiła humor Tobie, a nam poprawił humor Twój komen.Czytałyśmy go razem na głos i aż łezki nam się w oczach zakręciły ze wzruszenia. Bardzo bardzo dziękujemy:))
      Pozdrawiamy Cię cieplutko

      Usuń
  9. Takie włosy robione przez was dziewczyny to marzenie każdej z nas;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Pięknie. Ja myje włosy codziennie i tu zawsze mam największy problem. Musiałabym codziennie tak stylizowac włosy ; ( czy to im by nie zaszkodziło? w ogóle nie wiem jak się za to zabrać. A myje wlosy zawsze rano przed pracą, wieczorem jak tylko mogę nakładam olej na włosy i śpię z nim rano zmywam. Co zrobić żeby osiągać taki efekt z mniejszą ilością czasu? Czy to w ogóle możliwe?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Umyć włosy przed spaniem i zawinać suche w koczka na skarpetę:) rano tylko rozwijasz i gotowe.
      A olej normalnie przed myciem na chociaż godzinę, dwie zalezy ile masz czasu. A raz na czas jak znajdziesz więcej czasu to założysz na całą noc :)

      Takie coś nie zaszkodzi włosom więc spokojnie:)

      Usuń
    2. Dziekuje, za odpowiedz. Spróbuję, chociaż wydaje mi się że myjac wieczorem na następny dzień mam już po południu przetłuszczone.; (

      Usuń
  11. W falach bohaterka prezentuje się genialnie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zaraz będę u was, haha 😀😍 piękne. Uwielbiam wręcz.

    OdpowiedzUsuń
  13. Spróbuję takie coś przeprowadzić na samodzielnie :D może efekt będzie podobny :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Hej, dziewczyny :) Czy mogłybyście kiedyś nagrać filmik, jak suszycie włosy? Mam podobną strukturę włosów jak Magda, która przeszła pod Waszym okiem tę cudowną metamorfozę, ale po suszeniu moje włosy falują i strączkują się - dokładnie tak, jak na pierwszym zdjęciu :( Przypuszczam, że to dlatego, że niewłaściwie je suszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, włosy rozczesujemy dokładnie przed, nakładamy olejek np kameliowy na całe włosy,ale w małej ilości i dobrze roztarty.
      I suszymy cały czas powietrzem z góry, by powietrze wygładzało włosy, a nie puszyło je. Oczywiście zimny nawiew. W trakcie warto włosy przeczesywać kilka razy szczotką, najlepiej taką wiosłową jak my mamy, bo ona sama z siebie wygładza : )

      Usuń