Aktualizacja włosowa - Październik. Czerwone włosy, zapowiedź nowości

Mija równo miesiąc od ostatniej aktualizacji. Uśmiecham się na samą myśl o tym, ponieważ wtedy pisałam Wam o powrocie do rudych włosów, które miało być na dłużej.
Moje włosy jednak są czerwone, co mogłyście już zobaczyć, jeśli regularnie czytacie bloga. Faza eksperymentów, o której więcej TUTAJ ciągle trwa.

Czerwone włosy - relacja po blisko dwóch tygodniach od farbowania


Zacznę może od tego co najbardziej interesujące dla wielu z Was, czyli aktualizacja koloru.
Włosy farbowałam na czerwono blisko dwa tygodnie temu. Relację praktycznie mycie po myciu możecie oglądać na naszym Instagramie (KLIK), gdzie serdecznie zapraszam po takie właśnie "smaczki".
Włosy myłam już jakieś 10 razy i zazwyczaj dwukrotne, ponieważ nie szczędzę im olejowania. Moja pielęgnacja nie zmieniła się - olejowanie, dokładne mycie, oczyszczanie SLS co kilka myć. Słowem nie oszczędzam ich i ciągle obserwuję kolor.
Podczas mycia woda na początku była zabarwiona na różowo. Po kilku myciach zauważyłam, że kolor zaczyna się lekko wypłukiwać. Jest to zauważalne jednak tylko na górnej części włosów - tej, która jest jaśniejsza już od dobrych kilku miesięcy i henna również tam się wymywała.
Wszystko przez rozjaśnianie, które fundowałam moim włosom kilkukrotnie, gdy dążyłam do blondu. Wywnioskować z tego można, że na włosach rozjaśnianych czerwień nie jest tak trwała.


Co dalej z czerwonym kolorem?


Na chwilę obecną mam plan, by bacznie obserwować włosy. Wszystko po to, by móc się z Wami tym podzielić. Nie planuję na razie kolejnego farbowania - zobaczymy jak włosy będą wyglądać po np. miesiącu od koloryzacji.
Wtedy mój odrost będzie już mocno widoczny, więc na pewno się nim zajmę. Rubia nie pokrywa na czerwono mojego naturalnego odrostu. Nabierają one lekkiego mahoniowego połysku, ale pozostają dalej ciemno brązowe.
Odrost będę więc farbować w dalszym ciągu farbą chemiczną. Muszę tylko dobrać odpowiedni kolor produktu, co nie będzie łatwe. 
Na pewno w grę nie wchodzi farbowanie mieszanką henna+rubia, o której kilka z Was wspominało w reakcji na nasze odkrycie czerwonego barwnika. Niestety po testach, które przeprowadzałyśmy wiem, że rubia w mieszance z henną traci zupełnie swoje właściwości farbowania na czerwono.
Na tą chwilę jestem zadowolona z właściwości odżywczych i wzmacniających samej Manjisthy, więc henna pójdzie chwilowo raczej w odstawkę.

jak zafarbować włosy na czerwono?
jak zafarbować włosy na czerwono?

Pielęgnacja w październiku - denko ulubionych produktów, nowości na listopad


Wracając do tematu pielęgnacji w kończącym się już miesiącu jestem z siebie dumna, ponieważ udało mi się wreszcie prawie całkowicie zdenkować większość swoich zapasów typu maski, balsamy, szampony.
Przez pierwsze dni października używałam mydełka cedrowego (KLIK), którego nie muszę chyba nikomu już przedstawiać. Jeśli szukacie czegoś bez Cocamidopropyl Betaine to zacznijcie od tego lub wersji miodowej (KLIK). Obydwie są tak samo dobre, łagodne i nie podrażniają.
Mydełka miałam resztkę, ponieważ używałam go cały wrzesień więc w połowie miesiąca sięgnęłam po zapasy i wyciągnęłam szampon Biolaven.
Spisuje się dobrze - nie mogę powiedzieć o nim złego słowa. Domywa oleje, nie podrażnia, ładnie pachnie, ale pieni się chyba najgorzej ze wszystkich szamponów tej firmy. Zdecydowanie bardziej wolałam wersję Normalizującą (KLIK) czy Odżywczą (KLIK).
Do oczyszczania Bambi i szampon z Lush - Honey I washed my hair, który bardzo przypadł mi do gustu i na pewno będę chciała spróbować innych kosmetyków tej firmy, ponieważ masło do ciała i maska do twarzy okazały się także strzałem w 10.

Obiecuję, że to ostatnia aktualizacja, w której wymienię ponownie te same kosmetyki po myciu. Bardzo starałam się nie kupować nic nowego i wykończyć to co mam. Już prawie mi się udało i wielu moich ulubieńców dobiło dna.
Wśród nich Karelia Oblepikha, Maska Le Cafe de Beaute. Balsam Arktyczna róża (KLIK) jest nieprzyzwoicie wydajny i w dalszym ciągu mam 1/4 opakowania, także w kolejnej aktualizacji znów go wymienię. Podobnie jak maska Omia lniana (KLIK), której wystarczy minimalna ilość. Uratowała ona moje przesuszone ziołowym farbowaniem dzień po dniu włosy. Wystarczyło nałożyć ją jeden raz, a już odzyskały sprężystość i elastyczność.
Poza tymi dwoma produktami, które z przyjemnością będę zużywać dalej, rozpoczynam testowanie nowości.
Uwielbiamy wyszukiwać nowych produktów do sklepu i wybieramy tylko te, które wydadzą nam się godne uwagi. Zanim cokolwiek Wam polecimy same próbujemy tego na sobie.


Z tego powodu w moje ręce trafiły dwie maski Prowansalskie oraz maska Iceveda z tej samej serii co balsam (KLIK), który stał się naszym i Waszym Hitem.
W kwestii olejowania nie pojawił się żaden nowy produkt. Niezmiennie używam Oleju kameliowego (KLIK) solo lub dodając go do olejku Mango Anwen lub oleju z pestek śliwki, by wzbogacić ich właściwości.
Masło babassu (KLIK) dalej na tapecie, jako genialny zamiennik oleju kokosowego. Moje obecnie niskoporowate włosy kochają kokosa, szczególnie TEGO, jednak po jego użyciu brakuje mi odrobiny dociążenia. Masło babassu daje mi wszystko to co w kokosie najlepsze - wygładzenie, genialny blask, łatwość rozczesywania, a na dokładkę minimalnie mocniej dociąża, przez co włosy są idealne. Szczególnie na tą porę roku to bardzo istotne - masełko powleka włosy taką ochronną warstwą, przez co właśnie ten blask, a także brak puszenia.
Szczególnie polubiłam wcieranie go w suche włosy i często używałam zamiast oleju z pestek śliwki. Jedyny minus? Nie pachnie tak pięknie jak śliwka ;c

Czy olejowanie na mgiełkę aloesową okaże się rewolucją?


Dwukrotnie olejowałam już włosy na mgiełkę aloesową z użyciem TEGO aloesu. Obiecałam, że spróbuję tej metody po kilku latach przerwy i rzeczywiście efekty jak na razie po dwóch razach przerosły moje oczekiwania. Włosy po użyciu tego samego oleju co zawsze - w tym przypadku Mango Anwen, były dużo gładsze i mocniej błyszczące. Zostaje przy tej metodzie na dłużej. Szczególnie, że kolejne opakowanie aloesu już mam w domu.

jak zafarbować włosy na czerwono?

Nie mogę się już doczekać kolejnej aktualizacji i tego by pokazać Wam moje nowości. Też jesteście ich ciekawe? 

20 komentarzy :

  1. Omg, Twoje włosy wygladaja jak wlosy Arielki :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepiękny jest ten kolor, szczególnie w dolnej partii włosów 😍 Pięknie wyglądają Twoje włosy tak pofalowane. Czy to efekt po koku na skarpecie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To po koczku ślimaczku : ) niestety skręt bardzo nietrwały : <

      Usuń
  3. Jak osiagnelas tak piękne fale? :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kolor zachwyca! Zastanawiam się nad opiewanym przez Ciebie maslem babassu, ale nie wiem, czy pasowaloby mojej porowatosci ? Mam rozjaśniane końce i nie wiem jak by sie to skończyło;) na jakich się sprawdza najlepiej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No rozjaśnionych włosach raczej się nie sprawdzi. Chyba, że lubisz olej kokosowy to wtedy jak najbardziej powinnaś spróbować : )

      Usuń
  5. Prześliczny ten kolor wyglądasz w nim uroczo!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale mistrzostwo!!!
    Ja niestety znów udałam się w arktyczne rejony, więc włosy mocno ucierpiały. Do akcji zapuszczania podeślę foty prawdopodobnie dopiero w przyszły weekend po indygowaniu i olejowaniu.
    Sz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, poczekamy na Twoją aktualizację : ) ile bedzie trzeba : )
      Ach zazdrościmy tych podróży : )

      Usuń
  7. Piękne masz te włosy :) nie można się napatrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękne włosy:) a czym zabezpieczasz końcówki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olejem z pestek śliwki i masłem babassu :) zamiennie używam

      Usuń
  9. A co powiesz na zrobieniu rubii na glucie, żeby tak bardzo nie spadała i nie robiła bałaganu? I co np. z farbowaniem moich włosów z chemicznie rozjaśnionym ombre, czy ono będzie czerwone a hennowane wcześniej włosy po prostu ciemniejsze i dużo mniej czerwone? Kurczę, zmartwiłaś mnie tym niepokrywaniem naturalnego odrostu na czerwono :( Moje włosy tutaj: https://3.bp.blogspot.com/-ZTgf5b02jaY/Wdeql1d2WVI/AAAAAAAAGyI/HhhGP9R_wh8gdGc677f8pY8Jg1iFPK0JwCLcBGAs/s1600/IMG_5347.JPG

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też myślałam, by zrobić na glutku, ale póki co tego nie testowałam. Może dodać też kozieradki? Według niektórych źródeł ma ona takie właściwości też.
      Takie testy dopiero przede mną, ponieważ farbowałam dopiero dwa razy na "czysto " czyli sama woda.Raz dodałam na sam koniec żelu aloesowego i on nie ma wpływu na kolor, a trochę poślizgu dał ;d

      Twoje włosy przepiękne<3
      Na pewno kolor na ombre wyjdzie inny. Stawiam, że złapie na jaśniejszy odcień, podobnie jak moja górna część włosów i pewnie też lekko się zmyje.
      Chyba, że końce są o wysokiej porowatości, ale w to wątpię patrząc na zdjęcie, to kolor może złapać wręcz przeciwnie, mocniej bardziej w fiolet.

      Jeśli henna farbuje Ci odrost to po prostu zafarbuj sobie henną odrosty,a potem rubia na całość.
      Zrób lepiej jednak test na włosach ze szczotki i obadaj sobie ile trzymać.
      Ponieważ mamy już sygnały od innych dziewczyn, że im barwi szybciej niż u mnie. Moje włosy są wyjątkowo odporne, niskoporowate i grube więc ja muszę trzymać 8-9 godzin. Po 4 godzinach efekt był słabszy. U niektórych po 4 godzinach wyszedł już bakłażan, fiolet : )
      Dlatego polecam sprawdzić najpierw na włosach ze szczotki, by nie wyszedł Ci za ciemny kolor

      Usuń
  10. Hej. A ja mam pytanie trochę nie do postu. Czy na codzien Waszą praca jest tylko sklep? Pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej : )
      Naszą praca jest prowadzenie bloga oraz sklepu.
      Osoby, które u nas zamawiają mogą się domyślać, że pracujemy wręcz 24/7, bo kontakt z nami jest o każdej godzinie, także w niedziele i święta. Dziś też nie mamy wolnego, bo paczki jutro trzeba wysłać : )
      Pozdrawiamy

      Usuń