MIT: Naturalna pielęgnacja włosów jest droga

Wiele osób chcąc zadbać lepiej o swoje włosy prędzej czy później wpada na pomysł naturalnej pielęgnacji, która rzeczywiście najczęściej okazuje się strzałem w dziesiątkę i włosy wreszcie zaczynają wracać do dobrej kondycji.
Początkująca osoba czytając posty, recenzje, przeglądając grupy i fora jest przeświadczona o tym, że aby zadbać o włosy musi wydać fortunę.
Bo przecież kupując kosmetyki drogeryjne czy fryzjerskie kupujemy cały zestaw: szampon, odżywka, czasem maska i uważamy, że to wystarczy.
Tymczasem tutaj należy kupić jeszcze różne olejki, maski proteinowe, emolientowe, humektantowe, jakieś wcierki, półprodukty i tak dalej.
Dziś zamierzam obalić ten mit.


Naturalna pielęgnacja za mniej niż 100 zł - czy to możliwe?

Na początek naszej przygody z włosomaniactwem wystarczy nam tylko kilka produktów i kwota poniżej 100 zł w wersji oszczędnej. Jeśli mamy większy budżet tym lepiej, możemy wypróbować więcej.
W tej kwocie możemy zakupić taką naszą podstawę, która na początek nada się najbardziej. Postaram się w tym poście polecać produkty, które mają największą szansę sprawdzić się na większości osób. Bazuję na swoich doświadczeniach - także na podstawie tego, co nasze Klientki kupują najczęściej z naszego polecenia. Bardzo często dostajemy od Was wiadomości zwrotne z podziękowaniami, że produkty się sprawdziły.
Wszystko po to, byście nie miały poczucia pieniędzy wyrzuconych w błoto.

Zestaw na początek dbania o włosy - ekonomicznie i skutecznie

1. Olejowanie to podstawa. Najlepiej wprowadzić je jak najczęściej, przed każdym myciem. Wtedy efekty będą najlepsze.
Na początek wystarczy nam jeden olej, który jeśli się nie spisze wymienimy na inny. Tutaj zależy jaką mamy porowatość.
Do włosów wysokoporowatych polecam Anwen Marakuja (KLIK), Ecolab Jedwabny (KLIK), Czarnuszkę (KLIK)
Do średnioporowatych olej ze słodkich migdałów (KLIK), z pestek śliwki (KLIK), arganowy (KLIK)


Dla niskoporowatych niezastąpiony kokosowy Khadi (KLIK). Ten pachnie wyjątkowo i wyróżnia się najlepszym działaniem spośród wszystkim kokosów, które testowałyśmy, do tego masło babassu (KLIK), które też powinno się sprawdzić na mocniej wymagających włosach.
Z olejków najbardziej uniwersalnych, które sprawdzą się praktycznie na każdych włosach - kameliowy (KLIK), Vianek odżywczy do ciała i włosów (KLIK), arktyczna żurawina (KLIK)

Olejki naturalne można nakładać także na końce i całe włosy po myciu w celu wygładzenia i zabezpieczenia przed zniszczeniami, do czego bardzo zachęcam.
Szczególnie dobrze sprawdza się olej śliwkowy (KLIK) dla każdego typu włosów i masło babassu (KLIK) do włosów średnio i niskoporowatych.

Koszt od około 20 zł

2. Z szamponów mamy duży wybór. Polecam zacząć od EcoLab (KLIK), Le Cafe de Beaute (KLIK), Mydła cedrowego (KLIK) i miodowego (KLIK)
Wszystkie te produkty myją włosy wyjątkowo delikatnie, nie wysuszają, ale bez problemu zmywają oleje. Dzięki odpowiedniemu środkowi do mycia efekty naszych starań będą szybciej widoczne.
Cena około 17 zł

3. Balsamy do codziennego używania:
Dla każdego typu włosów, nawet zniszczonych, mocno plączących się balsam Natura Siberica, Arktyczna róża (KLIK) oraz balsam Iceveda, Nawilżający ziołowy balsam z arktyczną różą i lotosem (KLIK)
To dwa nasze pewniaki, które sprawdziły się chyba u każdego. Jeśli nie wiecie od czego zacząć to proponuję właśnie te różane cuda.


Dla włosów średnio i niskoporowatych:
Jeśli macie włosy raczej zdrowe lub lubiące proteiny to polecam spróbować bombę proteinową Karelia z fito-kertyną (KLIK)
a także balsamy Planeta Organica, Balsam do włosów cienkich i osłabionych (KLIK) oraz balsam do włosów organiczny olej z oliwek (KLIK)
Obydwa produkty Planeta Organica nie zawierają w swoich składach silikonów, więc jeśli ich unikacie to propozycja dla Was idealna. Włosy zdrowsze nie koniecznie trzeba faszerować silikonami w odżywkach i czasem wystarczy tylko silikonowe serum lub nawet całkowite odstawienie silikonów.


Cena od 12- 20 zł

4. Maski
Warto mieć maski różnego typu. Jeśli jednak na początek określenie czy maska jest emolientowa czy proteinowa jest dla Was czarną magią sprawdźcie TEN post.
Stosując maski PEH nie musicie się aż tak bardzo martwić czy dostarczacie włosom wszystkich składników.
Jako dodatek warto mieć maskę typowo nawilżającą do stosowania raz na czas, kiedy włosy potrzebują więcej humektantów. Do tego celu idealnie spiszą się maski Omia - zarówno wersja siemieniem lnianym (KLIK) jak również wersja z olejem arganowym (KLIK)...
... oraz emolientową dla dociążenia, szczególnie na sezon jesień-zima jak na przykład maska toskańska (KLIK)

Ceny masek to od 15-30 zł

Gotowy zestaw pielęgnacyjny na nawet dwa miesiące za najwyżej 90 zł 

Cena gotowego zestawu oscyluje od koło 64 zł do około 90 zł. Taki set starczy na około półtora do dwóch miesięcy stosowania w zależności od tego jak często myjecie włosy.
Myślę zatem, że nie jest to zbyt wysoki koszt patrząc na to, jakie efekty można uzyskać naturalnymi kosmetykami.

M.

31 komentarzy :

  1. Niesamowicie przydatne!😘 Zastanawiam się właśnie, czy afrykańskie mydło dudu-osun sprawdziłoby się do mycia włosów? Kupiłam dzisiaj i kusi mnie żeby przetestować w ten sposób:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja unikam i nie polecam stosowania mydeł ze względu na ich pH totalnie różne od pH skóry
      Raz umyłam włosy mydłem Aleppo i to była porażka, wiec także nie polecam ;)
      Jeśli chcesz spróbować to pamiętaj o wykonaniu płukanki na koniec : ) np z cytryny lub octu jabłkowego

      Usuń
  2. Niby tak czytałam i czytałam o tej pielęgnacji ale głównie to podziwiałam Twoje włosy na zdjęciach ;) Ta nowa czerwień jest po prostu niesamowita! Taka głęboka, jakby mieniąca się różnymi odcieniami, no po prostu cudo. Ciekawe czy dałoby się osiągnąć taki efekt mając naturalnie ciemnobrązowe włosy i farbując jakiś czas henną...Pewnie bez jakiegoś rozjaśnienia niestety nie Pozdrawiam, Eliza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na ciemnobrązowych włosach efekt będzie dużo ciemniejszy, wiadomo. To czy w ogóle zabarwi takie włosy to też zależy np od porowatości ale też konkretnych włosów.
      Moich ciemnobrązowych odrostów nie łapie, ale np baby hair, które są cieniutkie i delikatne zabarwiło na mahoniowo-czerwono : )

      Usuń
  3. Kochana masz tak piękne włosy, że nie mogę się napatrzeć. Kolor rewelacyjny. Jak ja bym chciała zadbać tak o swoje, ale ciągle czas brak i systematyczności, a to podstawa w pielęgnacji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba się zmobilizować ; )
      jak coś to służymy pomocą : )

      Usuń
  4. No i pamiętajmy, że:
    1. Koszt z czasem maleje- gdy już wypróbujemy i zobaczymy, co nam pasuje, można np. kupić coś na zapas w promocji lub np. większą buteleczkę oleju - wychodzi taniej
    2. Używamy mało kosmetyków! Na początku wszystko schodziło mi jal szalone, teraz buteleczkę (tę za ok 20-25zł) sesy, używając na skórę głowy co 3 dni i na całe włosy co tydzień, zużywałam przez 4 miesiące (tylko dlatego, że jeszcze sporo odlałam koleżance na spróbowanie). Maskę biovaxa próbuję zużyć tez od 4 miesięcy, jestem w połowie. I już widzę, że z marokańską od planety organici będzie podobnie. :-)
    Fakt, mam włosy do ramion, ale i tak uważam, że wiele ludzi zdecydowanie przesadza z ilością uzyskując odmienny od oczekiwanego efekt i przy okazji opróżniając sobie portfel.
    Pozdrowienia, Gosia

    OdpowiedzUsuń
  5. hej : ) mam pytanie odnośnie Natura Siberica, czy produkt ten sprawdzi się też na wysokoporowatych włosach, pytam bo zawiera hydroilziowane proteiny. Moje włosy bardzo źle wyglądały po lamniowaniu, źle działa na nie też maska marokańska (!) czym byłam bardzo zaskoczona dlatego, że toskańska jest najlepszą maską jakiej używałam. Więc moje włosy raczej nie są typowe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprawdza się właśnie na każdych praktycznie włosach i to jest w tym balsamie niesamowite <3
      te proteiny nie dominują w tym balsamie, są zrównoważone przez emolienty i nawilżacze, więc bez obaw :)
      Spróbuj koniecznie

      Usuń
  6. Podpisuję się pod tym :)
    Nawet przy największych szaleństwach i eksperymentach, płacąc za jednorazowe zakupy, nie przekroczyłam 200 zł.
    Dla mnie jako alergika, najważniejszym czynnikiem przemawiającym za naturalną pielęgnacją jest jednak zmniejszone ryzyko uczuleń.
    Jako przykład zawsze podaję mój problem z ŁZS na twarzy: maści ze sterydami za kilkaset złotych, które nie pomagały przez 10 lat a zakończona sukcesem 2-letnia kuracja mydłem dziegciowym za niecałe 8 zł :)
    Sz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co naturalne to jednak naturalne. To zawsze ma przewagę-mniejsze ryzyko, mniejsze skutki uboczne, jeśli już miałyby jakieś być.
      Przy lekach, chemicznych substancjach już skutki czasem są opłakane, jak coś nas uczuli.
      Znam też ten problem, bo mam AZS i dużo maści stosowałam, a dopiero naturalne kosmetyki mi pomogły<3

      Usuń
  7. Hej dziewczyny, kiedy będzie u was w sklepie znow olejek z żurawiny arktycznej? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staramy się, by wrócił i mamy nadzieję, że w przyszłym tygodniu będzie : )

      Usuń
  8. Świetny post, ale chyba jest coś nie tak z czcionką, bo źle się wyświetlają polskie znaki.

    OdpowiedzUsuń
  9. Dzięki Waszym postom Dziewczyny widze dużą poprawe w kondycji moich wysoko porowatych włosach 😊

    OdpowiedzUsuń
  10. Hej. Czy masło babassu sprawdzi się na włosach rozjaśnianych ale srednioporowatych?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli włosy nie są mocno zniszczone możesz spróbować :)
      Na pewno nie polecam do włosów mocno zniszczonych właśnie, bo może działać jak kokos i puszyć.
      Ale jeśli łuski są w miarę domknięte tak jak nisko i średnioporowate to powinno być super : )

      Usuń
  11. Dziewczyny, czy znacie może jakieś zioło, które pozwoliłoby na uzyskanie takiego koloru, jaki ma Jessica Chastain w kampanii Piaget? Jest to mój skończony ideał i odwieczne marzenie❤
    Zdaję sobie sprawę, że na pewno jest to kolor trudny do uzyskania i utrzymania ze względu na ultrachłodną tonację, mega jasny, zgaszony odcień subtelnej rudości z różowawą nutką, ale jeżeli macie jakiś pomysł to zainspirujcie mnie😘 Nie chciałabym ingerować w strukturę moich wrażliwych włosów jakimiś inwazyjnymi środkami i dlatego chciałabym to osiągnąć czymś naturalnym:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale patrząc na jej kolor wiem o co Ci chodzi : ) tylko, że na tej kampanii akurat ma ona rzeczywiście chłodny kolor, a na innych zdjęciach jest już mocno ciepły.
      Myślę więc, że ten ciepły kolor, który ma ogółem wiem, jak uzyskać, ale tego chłodnego już gorzej :<

      Jeśli swój naturalny masz jasny bądź średni blond to wymieszałabym cassię niezakwaszaną z łyżką manjisthty i od razu na włosy
      jak niezakwasisz cassi to nie będzie aż taka złota i ciepła, a łyżka manjisthy doda właśnie rudości i lekko różowo-brzoskwiniowego tonu

      Usuń
    2. Dzięki Kochana😘😘😘 Właśnie myślałam o cassi! Boję się tylko, że moje rozjaśnione końce zrobią się zielone😜

      Usuń
  12. Kochane, zapomniałam zaznaczyć że chodzi mi konkretnie o ten odcień, który Jessica prezentuje, pozując na tle różowych kwiatów w kanarkowej sukience. Na jej instagramie jest filmik właśnie z tym ujęciem, więc gdybyście mogły zerknąć dla pewności, że się rozumiemy, będę bardzo wdzięczna😘😘😘

    OdpowiedzUsuń
  13. Tak na prawdę to można i zdecydowanie taniej kupić kosmetyki.Na początek nawet takie sumy odstraszają. Jeżeli chcemy kupić cały zestaw to owszem trzeba trochę zainwestować. Ale różne produkty różnie schodzą. Wiec jak maski czy odżywki się kończą to kupujemy coś nowego, a za jakiś czas może nam się szampon skończyć więc też zaopatrujemy się w nowy wydając tylko na jeden produkt a nie cały zestaw. Myślę że to może być przydatna informacja :D chociaż tak na prawdę jak już się zagłębimy w naturalna pielęgnację to będziemy chciały kupować wszystko na raz. A gdzie tu czas na zużycie tego wszystkiego ;p powiem Wam że ja czasami robiąc "zapas" to niektóre kosmetyki to nawet na dobry rok mi starczają bo używam zamiennie z innymi.

    OdpowiedzUsuń
  14. Mój zestaw do pielęgnacji włosów zwykle kosztuje maksymalnie 100-120 złotych i wystarcza mi na około 3 miesiące. Myślę, że wychodzi to bardzo korzystnie, zwłaszcza, że kosmetyków nigdy sobie nie żałuję i nakładam je w trochę większych ilościach niż większość osób (mam włosy do kości ogonowej).
    Potwierdzam, że olej kameliowy daje efekt wow :D Żaden inny tak dobrze nie dociążył i nie wygładził mi włosów. Moje ulubione maski to Ecolab regenerująca, Arctic Rose i Le Cafe Beaute, ale cały czas szukam nowych, które są w stanie uelastycznić i wygładzić moje dziwne baby hair oraz pojedyncze chropowate, sztywne i jakby pokarbowane włosy. Nie wiem czy już się z tym spotkałyście, z tego co wyczytałam w Internecie nie są to nawet włosy dysplatyczne, a obciążone inną wadą, jeszcze bez ustalonej nazwy przez specjalistów.
    Przy okazji bardzo dziękuję Wam za wszystkie zrealizowane zamówienia i zawsze błyskawiczną wysyłkę. ^_^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawie każdy ma takie włosy na głowie i nie ma na nie rady :<
      Niektórzy mają ich mniej, inny więcej i wtedy stanowią one rzeczywiście problem

      Dziękujemy serdecznie :* cieszymy się, że jesteś zadowolona :)

      Usuń
  15. Bardzo dobrze opracowane :)
    Ja ostatnio wydaję troszkę mniej na pielęgnację i włosy w dobrej kondycji tak jak portfel :D

    OdpowiedzUsuń