Aktualizacja Włosowa, Pielęgnacja włosów w listopadzie

Mojej Aktualizacji Włosowej nie było dość dawno, ponieważ bardziej pochłonęła mnie Akcja Zapuszczania, która dobiega praktycznie końca - co prawda dla mnie będzie wciąż trwać, ale będę się z niej 'spowiadać' już we włosowych podsumowaniach miesiąca : ) Przyznam szczerze, że w tym miesiącu jestem na bakier ze wszystkim, ponieważ załapało mnie choróbsko, które nie chciało odpuścić i niestety musiałam sobie nieco pofolgować w pielęgnacji. Przy okazji, kiedy miałam jeden z gorszych dni (wiecie, gorączka i tzw. 'marchwiane ręce') wypadł mi z ręki gorący okład Floresan KLIK (niestety otwarty) do wanny pełnej wody, także musiałam czekać na jego dostawę, która miała miejsce parę dni temu (dokładnie 3 dni temu)... Jak pech to pech! : ( Jestem również po farbowaniu czystą henną Khadi (KLIK) oraz Katamem (który jest już zamówiony Dziewczyny, także niebawem wróci na sklep KLIK!).


Zdjęcia w tej sukience już pojawiły się na Instagramie i zdążyłam dostać parę zapytań skąd jest, dlatego postanowiłam ją również podlinkować tutaj KLIK. Polowałam również na TAKĄ sukienkę, ale niestety zanim włączyłam komputer ktoś 'podprowadził' mi mój rozmiar ;c
Na ustach TA pomadka, numer 17. Dziś promocje i staram się bardzo nie zgrzeszyć ;d

Na farbowanie Katamem zdecydowałam się tylko dlatego, że chciałabym (w odległej przyszłości) rozjaśnić włosy, bądź móc z nimi zrobić cokolwiek a jak na razie Katam na próbkach włosów nim potraktowanych teoretycznie ulega rozjaśnieniu bez efektu zieleni/niebieskości... Chciałabym to kiedyś sprawdzić na całych włosach a nie tylko na próbkach, więc zapewne zostanę króliczkiem doświadczalnym : ) Farbowanie jak zawsze było dwuetapowe (pominęłam jednak odrosty i już nie farbowałam ich farbą chemiczną, nie wiem jak to wyjdzie dalej w praktyce) w przypadku ziół. Na początek na 5 godzin nałożyłam czystą hennę Khadi (kombinuję, żeby znaleźć nieco tańszą opcję by częste hennowania nie odchudziły do rozmiaru zerowego mojego portfela), którą odstawiłam wcześniej na całą noc (została zakwaszona amlą). Po spłukaniu henny efekt pokazywałam Wam na Instagramie dokładnie TUTAJ (musicie przesuwać zdjęcia klikając na strzałki). Na włosy potraktowane czystą henną nałożyłam Katam. Z początku miało to być jedynie jedno opakowanie (które już kosztuje około 40 złotych), ale w praktyce okazało się, że Katam wcale nie nakłada się tak łatwo jak można było sądzić po tym kiedy rozrabiałam go do próbek. Zaczął się bardzo kruszyć i przypominał mi w nakładaniu niemożliwą do nałożenia na włosy rubię (cieszymy się, że coraz częściej podgrzewacie rubię dzięki nam! Jesteśmy dumne, że nasz pomysł podgrzewania jej daje Wam efekty!). Koniecznie następnym razem dodam glutka lnianego i liczę na poprawę konsystencji... Pomyślę również o miodzie, ponieważ nie raz lądował w mieszance indygo a katam zachowuje się do niego bardzo podobnie i również lubi być zalewany jedynie letnią wodą w kierunku chłodnej i nakładany od razu. Przeczytałam o nim więcej na włoskim blogu, który kiedyś Wam linkowałam już we wpisie o Katamie KLIK. Na początku byłam zachwycona, ponieważ włosy po spłukaniu były czarniutkie. Katam moim zdaniem zabarwił czepek i wannę dużo mocniej na niebiesko niż indygo, jednak na włosach nie ma już takiego granatowego błysku jaki był po indygo. Przy myciu włosów za to piana przybiera lekki odcień fioletu ;d Jestem zadowolona z koloryzacji choć teraz kolor jest już nieco wypłukany i pojawił się odrost. Wierzę jednak, że z każdym kolejnym farbowaniem barwnik będzie się utrwalać. Na chwilę obecną czubek głowy nie razi jakoś specjalnie a farbowanie ponowię jak tylko pojawi się u nas Katam : ) Jeśli chodzi o doznania po farbowaniu miałam dokładnie takie same odczucia jak po farbowaniu indygo i nieco mnie 'zamuliło' na resztę dnia (a raczej wieczoru). Nie mogę się już doczekać kolejnego farbowania! Tutaj efekt po pierwszym umyciu. Potem zauważyłyśmy z Moniką, że czubek nieco ściemniał:



Szampony: właściwie odkąd zaczęły wypadać mi włosy używam jedynie na zmianę mydła cedrowego z mydłem miodowym Babuszki Agafii. Na chwilę obecną znów stosuję mydło cedrowe KLIK (dlatego też pojawia się w metamorfozach ;d), ale myślę, że gdy dobije dna zdecyduję się na szampon BO z granatem bądź lawendą ;3 dokładnie TAKI. Jego cena jest dość wysoka, ale mam bardzo miłe wspomnienia po wersji z pomarańczą. Z mocniej oczyszczających produktów stosuję mydło szungitowe KLIK, które bardzo dobrze oczyszcza włosy (stosuję go również przed nakładaniem henny i myję nim pędzelki do twarzy ;d), ale moje włosy nie miękną po nim przy spłukiwaniu jak po szamponie Bambi np. Kiedy schną już zaczynają nabierać miękkości i nie mam problemu z ich rozczesaniem (np. przed nałożeniem henny kompletnie nie miałam problemu z ich rozczesaniem). Sprawę szorstkości załatwia maska. U Moniki natomiast włosy są miękkie przez cały czas i nie miała takich doznań przy spłukiwaniu produktu jak ja. Szampon Bambi niestety w moim przypadku szubko się kończył, mydło Fratti natomiast mimo tego, że sobie nie szczędzę wciąż trwa i trwa ;d to w końcu całe 500 ml!

Maski/Odżywki
: zacznę może od niewypału, który zakupiłam w nadziei na dobrą odżywkę, która nie obciąży za bardzo moich aktualnie rzadszych włosów. Mowa o odżywce nadającej objętość Babci Gertrudy. Naprawdę po składzie spodziewałam się lepszych efektów, ale odżywka robi z moimi włosami same nieprzyjemne rzeczy. Są trudne do rozczesania, odczuwam suchość końcówek, nie są tak ładnie wygładzone jak zawsze do tego pachnie troszkę tak jak nienawidzony u mnie w dzieciństwie nifuroksazyd. Jestem zawiedziona, ponieważ odżywka ma 500 ml i już zdążyła zebrać kurz w łazience ;e Z odżywek to by było na tyle. Z nowości używałam jedynie ukochaną maskę Ekos KLIK, którą Wam serdecznie polecam, ponieważ w moim odczuciu jest genialna i sprawdza się nie tylko na naszych zdrowych włosach ;3 Tak, tak! Mamy już kolejny materiał na Metamorfozę na naszym blogu, którą dodamy na dniach i zdradzę Wam, że jest naprawdę super!

Oleje: jak na razie wciąż niezastąpiona kamelia, która jest po prostu dotychczas niezastąpiona. Do zabezpieczania używałam oleju śliwkowego, bądź zabezpieczałam je właśnie kamelią. Teraz kamelia dobiła dna (przez dzisiejszą Metamorfozę) i kompletnie nie mam pomysłu jaki będę stosować olej do włosów ;d Ostatnio mam dość skromnie na półkach łazienkowych a to wszystko przez moje ostatnie farbowanie ;d


Aktualnie walczę o pojawianie się nowych włosów. Cieszę się, że przy użyciu dobrych kosmetyków włosy przy takiej długości, dość przerzedzone, wciąż prezentują się w sumie dobrze i nie jestem zmuszona do radykalnego cięcia.

Jak Wasze włosy w listopadzie? : )

O.

27 komentarzy :

  1. Jakie Ty masz sexy ciało!:) ideał <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj, czy ono jest sexy to ja nie wiem ;D ale dziękuję! bardzo mi miło ;*

      Usuń
  2. Uwielbiam Twoje zdjęcia i aktualizację. Patrzę na zdjęcia i nie mogę wyjść z podziwu - jesteś jak ideał kobiecego piękna. Idealna figura, włosy i piękne rysy twarzy 😍
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hihi, mam nieco odmienne zdanie, ale bardzo mi miło, że tak sądzisz Kochana ;* <3

      również (jak zawsze!) bardzo serdecznie Cię pozdrawiamy ;* ścisk ;*

      Usuń
  3. Masz piękną figurę:) Zdradzisz sekret?;) Jeżeli chodzi o włosy, to ostatnio moimi największym problemem jest łupież:( nie znoszę szamponów stricte na takie dolegliwości, bo koszmarnie wysuszają, ale muszę to wreszcie ogarnąć, żeby poświęcić więcej uwagi pielęgnacji upiększającej:) Zastanawiam się właśnie nad jakąś drogeryjną odżywką/maską, która będzie kombinacją emolientów i silikonów. Polecasz coś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aktualnie to jedna z gorszych chwil na chwalenie mojej figury, bo nie mam czasu robić absolutnie nic ;D ;c ja widzę różnicę w stosunku do na przykład lipca, kiedy wyglądałam moim zdaniem trochę lepiej. kiedy już znajduję czas zwykle są to spacery (niezależnie od pogody) lubię spacerować szybko, więc w sumie to bardziej marsz niż spacer ;D i mam orbitrek ; ) nic specjalnego : )
      co do włosów to hm, spróbuj może chronić włosy na długości maską kiedy spłukujesz szampon : ) i myj nim tylko skórę głowy : ) ostatnio kto nie weźmie dziegciowego szamponu z Fitokosmetik to się nim zachwyca i są osoby, które wykupują po kilka butelek, więc coś z nim jest i to nie pierwsza osoba go sobie zachwala ;D

      Usuń
  4. Pytanie z „innej beczki” błagam odpisz co ćwiczysz bo twoja figura jest genialna chyba ze jakaś dieta? 😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mój tryb życia niestety pod tym względem jest koszmarny (dieta) i bardzo pracuję nad tym, żeby to zmienić, ale czasem po prostu nie daje rady ;e trzymałam się zdrowszej diety kiedy było jeszcze lato i wyglądałam lepiej, ponieważ również ćwiczyłam - dużo spacerowałam (to bardziej marsz niż spacer) i mam orbitrek w domu, więc często z niego korzystałam. teraz mam coraz więcej obowiązków i niestety ciężko mi wcisnąć ćwiczenia w to wszystko, albo jestem strasznie wykończona. dla chcącego nic trudnego wiadomo i żadne wytłumaczenie, dlatego zamierzam nad tym popracować : )

      ja nie uważam żeby była genialna, szczególnie teraz, ale dziękuję bardzo : ) to miłe : )

      Usuń
    2. Jak ćwiczyłaś na orbitreku to starałaś sie mniej wiecej ile min jeździć i ile kcl palić i jakie tempo?

      Usuń
    3. cieszę się, że kolejne pytanie o orbitrek, bo może mnie to wreszcie do niego zmobilizuję i znajdę na niego czas ;D hm, ja jeżdżę zwykle godzinę, jak mam lepsze dni (i więcej czasu do półtorej). w godzinę według tego co pokazuje 'orbitrek' jest to ponad 500 kalorii i robię zwykle 8 km - nie jeżdżę jakoś super szybko ;D

      Usuń
  5. Ola ile Ty masz tych włosów! Strasznie ogromnie mnóstwo!😀😘 Podejrzewam, że suszysz je pół dnia, nie dość, że jest ich masa, to jeszcze są w świetnej kondycji❤ Schną naturalnie, czy wspomagane suszarką? Moim zdaniem przy suszarce wynika trochę taki włosowy paradoks: im włosy są w lepszym stanie, tym dłuższego suszenia wymagają i bardziej się niszczą, a im bardziej zniszczone są tym bardziej nawilzajacych produktów potrzebują... Chyba, że optymalna pielęgnacja gwarantuje skuteczną ochronę przed wysoką temperaturą. Ja niestety muszę suszyć włosy z powodu małej ilości czasu i dalej nie wiem jak to robić prawidłowo:( Podzielcie się swoimi sposobami:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wypadło mi mnóstwo włosów przez ostatnie miesiące ;c moim zdaniem ponad 1/3 włosów co pokazywałam też w innych postach ;c ale fakt, kondycji im odmówić nie mogę : ) ja mam suszarkę z Rowenty i odkąd ją mam używam za każdym razem kiedy włosy są po umyciu : ) korzystam tylko i wyłącznie z chłodnego nawiewu : ) http://sophieczerymoja.blogspot.com/2016/02/nowa-suszarka-do-wosow-rowenta.html

      Usuń
  6. Mam pytanie dotyczące mycia włosów odżywką. Co o tym sądzicie i czy kiedyś probowałyście? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest okay w szczególności dla włosów kręconych i bardziej wymagających ; ) ja od zawsze jednak wolę używać szamponów. można np. myć skórę głowy szamponem a długość maską/odżywką ; )

      Usuń
  7. Witam Cię Olu :-) na wstępie chciałam zaznaczyć, że jesteś moim włosowym ideałem, więc toczę nierówną walkę z moimi włosami żeby zaczęły wyglądać lepiej. Problem jest w tym, ze są bardzo kapryśne i zmienne bardziej niż tuzin kobiet razem wziętych. Może doradziłabyś mi jaki olej, maska/odżywka sprawdziłyby się w moim przypadku? Szczerze mówiąc pogrzebałam u Was w sklepie i totalnie nie wiem jak ugryźć temat i w jakie produkty uderzyć najlepiej. Przesłałabym zdjęcia do wglądu, ale nie wiem, gdzie byłoby najlepiej :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli są to włosy puszące się, suche i potrzebujące wygładzenia to polecam spróbować 'kompresu' miodowo oliwnego i włączyć do pielęgnacji olej kameliowy, który sprawdza się dosłownie na każdych włosach jakie wpadną nam w ręce co widać na włosowych metamorfozach ; ) dodatkowo fajną maską jest właśnie maska Ekos (najlepiej maski wzbogacać jeszcze olejami - jej działanie pokazane jest w dwóch ostatnich metamorfozach na blogu), maski Planeta Organica, Le Cafe de Beaute ; ) z balsamów Arktyczna róża np. ; )

      pozdrawiam ; )

      Usuń
  8. Też ostatnio miałam kryzys z wypadaniem włosów. Teraz intensywne zapuszczanie i zagęszczanie!
    Nie umiem się napatrzeć na Twoje włosy,moje marzenie ❤️❤️

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w takim razie mamy ten sam problem! życzę nam obu powodzenia i powrotu do dawnej gęstości <3 ;*

      Usuń
  9. Uwielbiam Twoje włosy :)
    Moje mają się dobrze i cały czas się dobrze układają a okazuje się, że w połowie grudnia fryzjer :) Do tej pory zazwyczaj nadawały się jedynie do koka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hihi, one wiedzą, że wybierasz się do fryzjera i dlatego tak ładnie proszą o nieścinanie ich poprzez poprawne układanie! ;D

      Usuń
  10. Rzeczywiście przytyłaś, ale to nic- pięknemu we wszystkim pięknie. Teraz wyglądasz jak grecka bogini.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ojej, dziękuję ;* hihi, grecka bogini ;D ale mi miło! : )

      pozdrawiam serdecznie ;*

      Usuń
  11. Witam się jako nowa obserwatorka bloga. :-) Jestem pod mega wrażeniem Twoich włosów, Olu. <3 Sama aktualnie mam włosy długości sięgającej do zapięcia stanika i planuję je trochę podciąć, bo końcówki mam niesamowicie nierówne. Lepiej na prosto czy w U? I jeszcze prośba o radę - chciałabym zacząć je olejować, ale na sam początek szukam jakiegoś niezbyt drogiego oleju. Włosy mam puszące się, lekka tendencja do falowania, normalna grubość. Planuję też robić te słynne koczki ze skarpety, pierwsze próby już za mną. :D Wraz z Moniką cudownie inspirujecie, a dodam, że ja raczej z tych opornych na blogowe i internetowe wpływy. Mam nadzieję, że Wasza pasja nigdy nie zmaleje, bo naprawdę robicie kawał dobrej roboty! Serdecznie pozdrowienia, M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję bardzo za miły komentarz ; ) wiesz, ja lubię cięcie w U i nawet mam lekki kształt U, ale podcina nas mama Moniki, więc nie jest on bardzo zaznaczony, więc bardziej im do prostego kształtu : ) właśnie takie cięcia lubię : ) hm z tanich olejów do dostania normalnie w sklepie to ja może olej sezamowy? ; ) albo oliwka baby dream fur mama z Rossmanna? ; )
      koczki ze skarpety są najlepsze <3 nie ma włosów, które po nich nie zachwycają, no przynajmniej ja miałam przyjemność tylko takie mieć w rękach ;D

      pozdrawiam również serdecznie ;*

      Usuń
  12. Strasznie mnie nurtuje to pytanie zdradzisz jaki rozmiar nosisz, figura pierwsza klasa 😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tutaj akurat rozmiar 36 tej sukienki ze zdjęć : ) zwykle kupuję właśnie 34 a gdy braknie bądź sukienka jest mniej rozciągliwa to 36 ; )
      to 34 ze względu na talię leży okay, bo reszta niestety wisi :<

      Usuń
  13. Do tej pory olejowałam włosy olejem rzepakowym i byłam bardzo zadowolona. Ale tak zachwalacie kameliowy,że chyba się skuszę:)

    OdpowiedzUsuń