Konkurs dla Was ze szczotką prostującą Remington Keratin Protect

Kochane! Mamy dla Was dziś niespodziankę!
Pamiętacie, jak całkiem niedawno zdawałam Wam relację ze wspaniałego spotkania z marką Remington w Warszawie? Wtedy właśnie miała miejsce premiera najnowszej linii produktów z linii Keratin Protect.
Razem z firmą Remington  przygotowałyśmy dla Was konkurs, w którym do wygrania jest Szczotka prostująca Keratin Protect.


Czym wyróżnia się Szczotka?


- to połączenie szczotki i prostownicy, dzięki czemu prostowanie staje się niesamowicie proste i szybkie
- ceramicznym włosiem wzbogaconym keratyną i olejem z migdałów
- funkcją jonizacji
- 3 ustawienia temperatury, w tym najniższe tylko 150 stopni, pozwalają dopasować temperaturę do kondycji naszych włosów
- szybki czas nagrzewania (30 sekund)


Co zrobić aby ją zdobyć?


Zadanie konkursowe nie powinno sprawić trudności żadnej Włosomaniaczce. Uwielbiamy oglądać efekty Waszej pielęgnacji, dlatego tego dotyczy zadanie.
Odpowiedzcie na pytanie: Jaki jest Twój ulubiony zestaw do pielęgnacji włosów, który gwarantuje Ci Good Hair Day?
Do odpowiedzi dołączcie zdjęcia Waszych włosów po takim właśnie zestawie. Niech będą to zdjęcia, które pokazują Wasze włosy w ich najlepszej odsłonie.
Dajcie nam nacieszyć oczy : )
Odpowiedzi umieszczajcie pod tym postem.

Konkurs trwa od dziś do 14.11.2017 do godziny 23:59. Wyniki zostaną ogłoszone pod tym postem dnia kolejnego, czyli 15.11.2017.
Pełny regulamin do wglądu TUTAJ. Przeczytajcie koniecznie!



Wyniki konkursu:
Nagrodę zdobywa Anita Lee Loo
Prosimy o kontakt na maila info@sophieczerymoja.com
Serdecznie gratulujemy oraz dziękujemy wszystkim za zgłoszenia.
Przeglądanie Waszych zdjęć to była prawdziwa przyjemność. Nie mogłyśmy się napatrzeć.
Dziękujemy raz jeszcze za wspólną zabawę :  ))

30 komentarzy :

  1. U mnie ostatnio bardzo dobrze sprawdzają się zioła, ponieważ żadna maska, olej czy odżywka nie wyciąga z moich włosów takiego blasku i leistosci. Jaki zestaw ziół ostatnio wybitnie przypadł mi do gustu? Rozrobiona miszanka cassi+amla+rubia+neem. Mieszanka odstawiana na 20 h a nastepnie nalozona na mocno oczyszczone wlosy na 4 h. I taki oto mamy efekt jak na zdjeciu poniżej. Uwielbiam go, włosy ciężkie, mięsiste, błyszczące bez odrobiny przesuszu. Ostatnio jeszcze moim nowym odkryciem, które daje równie duzo blasku ale bez koloru to polaczenie zioł: głożyna cierń chrystusa oraz maseczki w proszku z hesh Kapoor Kachli. Zioła rozrabiam na cieplej wodzie i odrazu nakladam na włosy na 2 godziny. To mój sposób na uzyskanie tafli na włosach. https://images82.fotosik.pl/891/47f5eed0d1e2d80dmed.jpg Włosy nieco potrgne przez witr, le myślę że widać tafle i efekty :P Dla prównania przesyłąm również włosy w takim samym świetle ale przed użyciem ziół. Zdrowe, ale widać że brakuje im blasku, zdyscyplinowania i tafli. https://images81.fotosik.pl/890/c9f2c7247abe76d6.jpg

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzień dobry. Moim zestawem na piękne włosy jest olejowanie na podkład z glutka lnianego olejem rydzowym-moje ostatnie odkrycie ❤. Następnie emulguje włosy kallosem aloesowym, włosy myje czarnym mydełkiem babuszki Agafii i wczesuje na koniec garnier z awokado I masłem karite. Włosy odciskam z nadmiaru wody, aplikuje na nie krem termoaktywny z Lecher anti fizz, A na końce nakładam dowolne serum silikonowe. Włosy suszę wyciągając je na prostokątnej szczotce typu paddle brush. Taaa daaaam! A zdjęcia nie mogę dodać:<

    OdpowiedzUsuń
  3. Na dzień dzisiejszy mój zestaw to:
    1. Olejowanie masłem babassu (odkrytym dzięki wam), w zależności od posiadanego czasu od 30 minut do całej nocy.
    2. Zmycie oleju szamponem Babydream.
    3. Odżywka O'Herbal do włosów zniszczonych (zapach najpiękniejszy na świecie).
    4. Suszenie na szczotkę i prostowanie lub pozostawienie do wyschnięcia i koczek ślimak.
    5. W przypadku suszenia dodatkowo wygładzenie masłem babassu.
    Efekt jaki osiągam tą pielęgnacją niestety nie powala na kolana lecz dla mnie to i tak dużo. Kiedyś cieszyłam się naprawdę pięknymi, gęstymi i falowanymi włosami, jednak po ciąży straciłam ich ponad połowę. Powoli odrastają, dlatego każdy włos na mojej głowie jest innej długości, tu sterczy, tam odstaje. Włosy od ucha w dół są bardzo przerzedzone, co doprowadza mnie do szału. Odrobina wilgoci i wyglądają jak choinka ;( . Mam w planach wytrzymać do wiosny i skrócić je do ramion, ale na razie wciąż walczę. Pozdrawiam i cieszę się, że trafiłam na waszego bloga! https://zapodaj.net/ad90edc376cfb.jpg.html

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie wygląda to tak:
    1.olejowanie wlosów olejem koko :)
    2.nakładam przed myciem jescze maskę kallos latte
    3.myję szamponem babydream
    4.nakładam odżywkę garnier ultra deux z awokado, dodając kroplę nafty kosmetycznej
    5.i perełka, na koniec spłukiwania płukanka z dodatkiem odrobiny glutka z siemienia lnianego :D
    6.wilgotne końcówki zabezpieczam jedwabiem z biovaxu
    7.lekko podsuszam i jeśli bardzo mi zależy na idealnej fryzurze, modeluję na szczotkę, jeśli mniej to zwijam na trochę w koczek ślimaczek :) foto: https://images81.fotosik.pl/891/2a133541ad9ec2e0med.jpg

    OdpowiedzUsuń
  5. W ostatnim czasie moje włosy nie sprawiają za wiele problemów - dzięki temu GHD jest częstym zjawiskiem ;) Wszystko za sprawą oleju lnianego, który od przeszło roku jest stałym elementem mojej pielęgnacji - to złoty strzał! Przeważnie olejejuję nim na podkład z różanego toniku Evree - oprócz wody różanej, która wygładza i ujarzmia włosy, w składzie znajdujemy również glicerynę, panthenol i sól sodową kwasu hialuronowego. Te 3 humektanty w cudowny sposób nawilżają moje włosy.
    Finałowym elementem obowiązkowym każdej pielęgnacji jest zabezpieczenie końcówek serum - i w tej dziedzinie mam sowich ulubieńców! Mythic Oil od Loreal i kokosowe serum OGX już od wielu miesięcy sprawiają, że końcówki są wygładzone i miękkie w dotyku :) Mimo rozjaśniania końce nie kruszą się, nie rozdwajają, nie puszą - są sypkie i łatwo się rozczesują :)

    Tak przeważnie wyglądają: https://zapodaj.net/2b52a001464b6.jpg.html :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dokładne rozczesanie włosów, nakładam żel aloesowy a później oliwę z oliwek zaplatam warkocz i zostawiam tak na minimum godzinę. Później myje 2 krotnie szamponem Equibra aloes, odsączam z nadmiaru wody i nakładam odżywkę Garnier avocado i masło karite, zostawiam na kilka minut po czym splukuje chłodna wodą. Na jeszcze wilgotne włosy nakładam krople jedwabiu Marion Natura wilk (na same końce) i zostawiam je do naturalnego wyschnięcia.
    https://zapodaj.net/dda721a46aa38.jpg.html

    OdpowiedzUsuń
  7. Witam! Moim ulubionym zestaw dzięki którym mam piękne włosy to : *olej kameliowy lub olej Marakuja na przemian (zawsze przynajmniej na godzinkę przed myciem 2razy w tygodniu). *Ulubiony szampon Alterra(Granat Aloes) naprzemiennie z Le Cafe de Beaute(lekkość i objętość) *maska toksanska po myciu włosów (zostawiam na włosach 20min potem spłukuje) *balsam Siberica arktyczna roza jak najbardziej się znajdzie na liście i na koniec gdy włosy same wyschną,pompka oleju kameliowego na całe włosy i końcówki albo olejek z Isany:)https://www.instagram.com/p/BbAYap4l-LR/

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie ostatnio bardzo ciężko trafić na GHD. Pogoda w Anglii nie rozpieszcza, jak nie wilgoć to deszcz. Jednak ostatnio trafiłam na nowość od Jantara, duo-maskę z wyciągiem z bursztynu. To ona gwarantuje mi good hair day w tegoroczną jesień. Na zdjęciu włosy po olejowaniu olejem Anwen do włosów srednioporowatych, myciu metodą OMO z wyżej wspomnianym Jantarem i szamponem babydream. https://zapodaj.net/82bab3d7ade54.jpg.html

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  10. Good Hair Day moim włosom gwarantuje nocne olejowanie olejem kameliowym oraz z pestek śliwki na podkład z żelu aloesowego ❤️. Rano myje włosy szamponem z Le Cafe de Beaute, a następnie suszę włosy suszarką Remington z serii protect, oczywiście chłodnym nawiewem. Dodatkowo efekt wzmacnia kręcenie włosów na skarpetę :D.
    https://www.instagram.com/p/Ba4oD8_hVHJ/?taken-by=garta.hair

    OdpowiedzUsuń
  11. Szczerze mówiąc posiadam kilka takich zestawów,które zapewniają mi Good Hair Day :D
    Ostatnio zastosowałam poniższy:
    1. Naolejowanie włosów masłem babassu na podkład z żelu aloesowego
    2. Na skórę głowy nakładam olej musztardowy (skupiam się aktualnie na wzroście włosów, a przy okazji mam spory wysyp baby hair :))
    3. Emulgacja oleju na długości maską wiśniową z Kallosa, skórę głowy myję dwukrotnie szamponem normalizującym z Vianka
    4.Wczesywanie czarnej maski szungit z keratyną, owijanie włosów folią i tak sobie siedzę z 15-20 minut
    5.Przed suszeniem włosów wcieram moj ulubiony tonik ajuwderyjski
    6.Zabezpieczam końcówki olejem z pestek śliwki

    Niestety pogoda nie bardzo dopisuje, dlatego ciężko o ładne zdjęcie, ale myślę że na tym najbardziej widać osiągnięty przeze mnie efekt :) https://zapodaj.net/46a629ff0e4c2.jpg.html

    OdpowiedzUsuń
  12. Moje włosy są hiper-wysokoporowate więc pielęgnacja opiera się głównie na emolietach aby zapobiec puszeniu się. Jednak często przez to są oklapnięte i zbierają się w grupy co przy kręconych włosach zabiera objętość. Dlatego najlepiej moje wlosy wyglądają po zabiegach, których zazwyczaj nie znoszą ;)
    Pierwszy z nich to hennowanie na glutku lnianym, a na koniec plukanka również z siemienia aby zminimalizować przesusz po ziółkach. Po takim zabiegu nawet stylizacja nie jest potrzebna aby włosy wyglądały dobrze :D(pierwsze zdjęcie)
    Drugim sposobem jest laminowanie żelatyną, zawsze poprzedzone olejowaniem( olej z pestek winogron- mój ulubieniec od lat). Po spłukaniu żelatyny nakładam odrobinę kallosa czekoladowego, olejku Isana Intensiv, nastepnie dokładnie rozprowadzam żel z Bielendy i ugniatam loczki recznikiem z mikrofibry. Zostawiam do naturalnego wyschnięcia.
    Dzieki tym dwóm sposobom włosy zyskują blask, sa gładkie, miekkie i pełne objętości :D
    https://zapodaj.net/754e78532d04c.jpg.html

    OdpowiedzUsuń
  13. Cześć, cześć! :) U mnie good hair day zestaw jest dosyć przemyślany. Kiedy wiem, że danego dnia moje włosy muszą wyglądać jak najlepiej, to tydzień przed nie używam w ogóle protein (chociaż i tak generalnie używam ich raz w tygodniu albo raz na dwa tygodnie). Danego dnia rano myję włosy czerwoną barwą, bo doskonale oczyszcza i pięknie pachnie, później na mokre, odsączone w t-shirt włosy nakładam olejek amlę z orientany na jakieś 3 godziny, później na naolejowane jeszcze włosy nakładam mieszankę rozpuszczonej gorącą wodą jednej łyżki żelatyny z mniej więcej łyżką maski dla lepszego rozprowadzenia żelatyny na włosach, zazwyczaj jest to czarna maska marokańska albo nawilżająca maska do włosów z ecolab, po ok. godzinie zmywam wszystko ciepłą wodą, a następnie żelem do higieny intymnej facelle sensitive, po umyciu nakładam dosłownie na chwilkę czarną maskę marokańską i wmasowuję ją ok. 2 minut we włosy i skórę głowy, po czym zmywam ciepłą wodą. Jeśli chcę, żeby włosy się błyszczały to przygotowuję sobie wcześniej płukankę z hibiskusa, mieszam ją w misce z letnią wodą i płuczę nią włosy przez ok. minutę. Odsączam je w bawełniany t-shirt, później są dwie opcje: albo rozczesuję włosy najpierw palcami, a później TT, później głową w dół je ugniatam i zostawiam do wyschnięcia albo układam na okrągłą szczotkę Olivia Garden i kończę suszenie chłodnym nawiewem :) Na zdjęciu (https://i.pinimg.com/564x/d4/5b/06/d45b064b93c002d928d1564d8c9b40e4.jpg) widoczna jest pierwsza opcja, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. U mnie Good Hair Day zapewnia taki zestaw:
    1. Na około 2 godziny przed myciem olej lniany na włosy spryskane mgiełką aloesową, jeżeli tego nie zrobię to moje włosy są lekko sianowate a to odejmuje im od wyglądu
    2. Włosy myję szamponem dla dzieci z BabyDream bo żaden inny szampon nie daje moim włosom takiej objętości jak ten
    3. Niedawno odkryty balsam Iceveda arktyczna róża i nawilżająca maska Bioetica Crema di Essenza 1 nadają moim włosom ładny blask, więc bez nich się nie obejdzie jeżeli chcę aby moje włosy wyglądały super następnego dnia
    4. Ostatnim krokiem jest wysuszenie włosów zimnym nawiewem (wtedy moje włosy są ładną taflą) jednak nie często mam na to szansę bo sama takiej suszarki w domu nie posiadam, dlatego taka szczotka prostująca pozwoliłaby mi mieć Good Hair Day każdego dnia ♡
    Na zdjęciu włosy po takim właśnie zestawie wliczając punkt 4 :)
    https://www.instagram.com/p/BbSe1Sllxq8/?taken-by=minekohime

    OdpowiedzUsuń
  15. Jako posiadaczka rudych loczków wiem że im więcej daję włosom tym one są w gorszej kondycji ;( ostatnio w poszukiwaniach idealnego duetu / zestawu pielęgnacyjnego zrezygnowałam z odżywek i masek i .. jest szał! Teraz nie obejdę się bez olejku (tylko nie kokosowy i arganowy bo one robią mi bad hair day) i jest cacy ;) więc co obecnie mam? Puszyste loki z obłędnym skrętem, mięsiste, miękkie i wyglądają jakbym co dopiero wyszła odfryzejra a używam tylko trzech produktów: olejku z mango od W&B, pachnie pięknie i rewelacyjnie wpływa na włosy, do mycia odkrycie moich ostatnich tygodni szampon Timotei moc i blask - ależ on nadaje objętość i porządnie oczyszcza a na koniec moja wisienka - żel aloesowy, który daje mi taki skręt nawilżenie i blask!

    https://zapodaj.net/dc9223d37bd5e.jpg.html

    Nic więcej - nie ma masek, wcierek, czy olejowania na całą noc, mi wystaczy zaledwie parę godzin - od 3 do 4 być mieć taki rudy czerep ;) Mi sie cholernie podoba ;)

    https://zapodaj.net/25561189655ff.jpg.html

    OdpowiedzUsuń
  16. Hej, hej :) mój zestaw zapewniający mi GHD prezentuje się następująco:
    *Dzień przed myciem rozczesuję i olejuję włosy olejem lnianym na podkład z żelu aloesowego. Gdy nakładam olej nie omijam nigdy włosów nad karkiem, ponieważ mają tendencję do plątania się, szczególnie jesienią.
    *Następnego dnia myję skórę głowy oraz emulguje olej Kallosem Color. Trwa to około 15 minut.
    *Po umyciu laminuję włosy. Rozpuszczoną łyżkę żelatyny mieszam z trzema łyżkami odżywki O'herbal do włosów suchych i zniszczonych oraz łyżką skrobi ziemniaczanej. Mieszankę trzymam na głowie 30-45 minut, następnie dokładnie spłukuję letnią wodą.
    *Odciskam z włosów nadmiar wody, nakładam kilka kropel oleju ze słodkich migdałów i jedną pompkę serum silikonowego z Isany i delikatnie rozczesuję.
    *Suszę skórę głowy i delikatnie podsuszam długość włosów. Jeszcze wilgotnym kosmykom pozwalam wyschnąć bez pomocy suszarki.
    *Gdy chcę by włosy wyglądały jeszcze lepiej mieszam jedną pompkę serum z odrobiną rozświetlacza, którego drobinki pięknie mienią się we włosach.
    Po takim zestawie moje włosy są nawilżone, puszyste i bardzo błyszczące.
    Na zdjęciu mój GHD, pozdrawiam:)
    https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/c90f6fc19879059a

    OdpowiedzUsuń
  17. Cześć,
    zestaw pielęgnacyjny, który zawsze się u mnie sprawdza to:
    -spryskanie włosów czymś nawilżającym ( w tym miejscu chcę Wam gorąco podziękować za edukację na temat właściwości nawilżających cukru! Teraz używam mieszanki woda+cukier+ocet i jest to najlepiej nawilżająca mikstura, która nie wywołuje puszenia! <3)
    -olejowanie (ostatnio ulubioną mieszanką od Wellness&Beauty, mango i papaja)
    zazwyczaj zawijam w koczek-ślimak i idę spać lub trzymam co najmniej godzinę
    -emulgowanie maską (spłukanie włosów, odsączenie w koszulkę i nałożenie maski, np kallos blueberry lub protox) na ok 20 minut
    -umycie skóry głowy delikatnym szamponem (np. mydło cedrowe, płyn do kąpieli Babydream)
    -odsączenie włosów w koszulkę i nałożenie serum (ostatnio dove)
    Po takim zestawie moje włosy są gładkie, sypkie i zdyscyplinowane, a do tego nie puszą się, co w moim przypadku jest trudne do uzyskania.
    https://www.fotosik.pl/zdjecie/2b78fc3f216253ae
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Cześć Dziewczyny!

    Mój sprawdzony i ulubiony zestaw do pielęgnacji włosów wygląda następująco:
    - codziennie zaczynam dzień od wcierki, aktualnie jest to odżywka bursztynową Jantar - regeneracyjną do skóry głowy i włosów zniszczonych,
    - następnie rozczesuję włosy i cierpliwie olejuję olejem z pestek winogron, który trzmam na włosach (od godziny do dwóch),
    - myję włosy szamponem - Planeta Organica Cedrowy (na bazie olejku syberyjskiego cedru do włosów cienkich i osłabionych) dzięki któremu pożegnałam się z przetłuszającymi się włosami,
    - nakładam maskę - Planeta Organica Toskańska (ulubiona :) którą trzymam na włosach około 10 min i spłukuję chłodną wodą,
    - gdy włosy prawie wyschną nakładam trochę oleju kameliowego lub arganowego (zależnie od humoru :).
    I voila! Moje włosy są gotowe (niestety ze względu na porę roku i pogodę światło przy robieniu zdjęcia było niekorzystne, więc nie widać w pełni koloru):
    https://www.fotosik.pl/zdjecie/b5cf3ffd4ee876ca

    Pozdrawiam,
    Asia

    OdpowiedzUsuń
  19. Hej dziewczyny!

    Myślę, że mój sposób na Good Hair Day może być pomocny zwłaszcza dla właścicielek włosów lubiących humektanty, nietolerujących dużej dawki protein. Wygląda on następująco:

    1. Nakładam na noc na całe włosy żel aloesowy, a następnie olej kameliowy i masło babassu w proporcjach 1:2.
    2. Emulguję olej tanią odżywką do włosów, którą mam pod ręką. Tym razem była to Biolaven.
    3. Dwukrotnie myję bardzo dokładnie skórę głowy aloesowym szamponem Equilibra, włosy delikatnie pocieram powstałą pianą.
    4. Nakładam na kilka minut maskę EcoLab regenerującą. Przez bardzo długo był to mój absolutny numer 1, ale dzięki Wam poznałam kilka ciekawych zamienników (np. maska Arctic Rose). Ostatnie płukanie wykonuję chłodną wodą.
    5. Włosy pozostawiam do naturalnego wyschnięcia. Gdy są jeszcze lekko wilgotne nakładam na nie odrobinę nawilżającego kremu do twarzy Hada Labo, który zostawia włosy idealnie nawilżone, ale w ogóle ich nie obciąża. Na sam koniec rozcieram w dłoniach minimalną ilość masła babassu i wcieram je w końcówki.


    Dzięki temu schematowi udaje mi się ujarzmić moje włosy, które z natury mocno się puszą, a baby hair odstają na wszystkie strony, ale równocześnie wymagają sporej dawki nawilżenia. Ich stan jest zadowalający przez cały dzień, dopóki nie pójdę spać. Niestety po nocy znowu wymagają mocnego wygładzenia, ponieważ mają tendencję do łatwego odkształcania się i plątania (niezależnie od sposobów związywania). Szczotka bardzo by mi pomogła w porannym przywróceniu ich do stanu używalności. :)

    Pozdrawiam Was serdecznie

    https://zapodaj.net/82bab3d7ade54.jpg.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, że miałaś wysłać zdjęcie swoich włosów a nie moich? Cieszę się, że ci się spodobały ale kradzieży nie toleruje.

      Usuń
    2. Możemy jakieś wytłumaczenie prosić w imieniu swoim i Dosi?

      Usuń
    3. Też bardzo chętnie chciałabym usłyszeć jakieś wytłumaczenie :p

      Usuń
    4. Dziewczyny, spokojnie. Absentia jest dość kojarzoną osobą w internecie i znana jest z swoich długich blond włosów. Założę się, że przeglądała zdjęcia z komentarzy i w schowku miała zapisany link do zdjęcia, który wstawiła, myśląc że do link do jej włosów. Czasem tak jest, że nieuważnie kopiujemy jakiś link a potem okazuje się, że w schowku jest poprzednia zawartość ;)

      Usuń
  20. Odkąd za Waszą radą odstawiłam Kallosy (jeszcze nie odpisałam na maila z podziękowaniami, przepraszam!) moje włosy znowu są w kondycji jak sprzed rozjaśniania. Włosy jak wtedy myję szamponem Babydream. Przerzuciłam się na Arktyczną Różę od Natura Siberica, która okazała się strzałem w dziesiątkę. Po użyciu jej zawsze mogę się spodziewać gładkich włosów. Zazwyczaj albo dodaję do niej kilka kropel oliwki dla niemowląt Babydream albo nakładam odżywkę na wcześniej olejowane włosy. Włosy spłukuję chłodną wodą, końcówki zabezpieczam jedwabiem CHI. Pasma nakręcam na palec i czekam aż same wyschną. Kiedy są już suche nakładam na nie kroplę oleju arganowego.

    Fotka ;)
    https://zapodaj.net/c97cbceebf149.jpg.html

    OdpowiedzUsuń
  21. Hej dziewczyny!

    Nad swoim planem działania na Good Hair Day pracowałam dosyć długo, testowałam wiele produktów i wyłuskałam te, które dają nalepszy efekt na moich kędziorkach :) Zaczynamy ^^

    -Przed myciem, na lekko wilgotne włosy nakładam oliwkę z rossmanna dla kobiet w ciąży, ma super skład, same olejki i pięknie pachnie. Trzymam na włosach w zależności od możliwość z reguły 2-3h.
    -Następnie zanim użyję szamponu, na olej nakładam maskę mleczną z firmy Sercial, powoduje to u mnie jeszcze większe wygładzenie włosów i zdyscyplinowanie ich :)
    -Kolejny krok to mycie. Moim ulubieńcem w tej katergorii jest szampon Natura Siberica "Maksymalna objętość" z rokitnikiem. Super oczyszcza i odbija włosy od nasady. Stają się lekkie i dłużej zachowują świeżość :)
    -Odżyka po szamponie to element kluczowy. Jest nią moja ulubiona od chyba 6 lat(?) Nivea Long Repair♥ Ułatwia rozczesywanie moich mokrych pukli, stają się po niej bardzo mięsiste.
    Z pielęgnacji to wszystko..ale! Z racji tego, że mam kręcone włosiska należy wspomnieć o stylizacji :D
    - Jeżeli chcę uzyskać tzw. mocny skręt to ugniatam wilgotne włosy z żelem lnianym (własnej roboty) lub "Kremem podkreślającym loki" z Joanny :) Na to bawełniana koszulka i idę spać, lub czekam aż wyschną samoistnie.
    - Jeżeli chcę, coś bardziej delikatnego typu fale, to rozczesuje wilgotne włosy z odrobiną serum silikonowego i zawijam na skarpetę (to u was odkryłam ten super-patent xd ).
    - Na super gładkie proste włosy nie odkryłam jeszcze patentu bo moje włosy z natury są puszcące. Taka szczotka bardzo by im się przydała ♥
    Poniżej przedstawiam kilka odsłon moich pukli:
    https://www.instagram.com/p/BU9gMndjtmG/?hl=pl&taken-by=monamonicze
    https://zapodaj.net/250c4f2a34e2a.jpg.html
    https://zapodaj.net/8586d9b79a380.jpg.html

    Pozdrawiam ♥

    OdpowiedzUsuń
  22. Mój Good Hair Day przede wszystkim charakteryzuje się uśmiechem na mojej twarzy. Kiedy wysuszę włosy biegam uradowana po domu i co chwila mówię do wszystkich domowników po kolei „zobacz jakie mam ładne włosy”, „dotknij, są bardzo mięciutkie”.

    Produktem, który najbardziej lubi się z moimi włosami to czarna maska marokańska Paleta Organica. Bardzo się cieszę, że zdecydowałam się na jej zakup. To oczywiście dzięki Wam. Włosy po niej są lejące, miękkie, po prostu zachwycające.
    Pierwsze miejsce w moim sercu zajmują szampony z EcoLab. Żurawinowy jest moim faworytem.
    Końcówki zabezpieczam Mythic Oli. Nakładam go na mokre włosy. Widzę, że to się im bardziej podoba.
    Włosy po umyciu suszę suszarką.
    Jeszcze szukam mojego ulubieńca jeżeli chodzi o oleje. Z kameliowym jeszcze walczymy, ale widzę w nim potencjał.
    Cassia prawie od roku leży u mnie na półce. Nigdy nie farbowałam włosów. Boję się jej użyć. Co się do niej zabieram to w głowie na nowo pojawiają się wątpliwości i rezygnuję. Mam nadzieję, że kiedyś się przełamię.
    Życzę każdej Włosomaniaczce samych Good Hair Day!
    Pozdrawiam <3
    https://zapodaj.net/eeeb0f6fba165.jpg.html

    OdpowiedzUsuń
  23. http://wstaw.org/h/5510ef332d5/
    http://wstaw.org/w/4HPc/
    http://wstaw.org/w/4HPd/
    Z góry przepraszam za obrócone zdjęcia :c na głowie lekki przesusz po hennie. Mój sprawdzony sposób na udaną fryzurę to olejowanie dzień przed ważnym dniem. U mnie niezawodny olej kokosowy i sesa na skórę głowy. Rano myję włosy pod mocnym strumieniem prysznica. Włosy nabierają przez to objętości i wręcz odskakują od skalpu co widać na zdjęciach ;) po olejowaniu myję włosy szamponem z koziego mleka i używam odżywki z propolisem wymieszanej z kilkoma kroplami oleju ze słodkich migdałów. Nie nakładam maski, nie sprawdza się u mnie po olejowaniu. Suszę z głową w dół zimnym powietrzem. Końcówki zabezpieczam olejem z pestek śliwek. Skręt włosów jest naturalny :) po ślimaczkowym koczku włosy są tak zbite w pukle, że ciężko je "rozciągnąć". Daleko mi jeszcze do idealnych włosów ale jestem zadowolona z tego co udało mi się uratować po blond włosach. Pozdrawiam serdecznie Monika L. :*

    OdpowiedzUsuń
  24. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  25. Włosomaniaczka_1914 listopada 2017 20:38

    Hej !

    Mój sposób na good hair day to:
    1. Olej kameliowy
    2. Mydło syberyjskie
    3. Balsam Arctic Rose
    4. Maska marokańska
    5. Szamopon La Café de Beauté

    Pozdrawiam :D

    https://zapodaj.net/6d9bf43bb9a09.jpg.html
    https://zapodaj.net/43596b226983d.jpg.html

    OdpowiedzUsuń
  26. https://zapodaj.net/2c9cb9b5d2862.jpg.html
    Mój zestaw na goodhairday ze zdjęcia to:
    1. olejowanie olejem kameliowym- tutaj Anwen Mango, chociaż samym jest jeszcze lepiej
    2.mycie szamponem Ecolab "Objętość i przyspieszenie wzrostu"- ulubiony od jakiegoś czasu
    3.maska Organic Shop "Awokado i miód" z dodatkiem oleju Mango, albo maski Karelia Organica z dodatkiem oleju kameliowego
    4. kok na skarpecie :)
    Właściwie prawie cały zestaw został zastosowany po przeczytaniu wpisów na tym blogu, dzięki Wam mam takie kosmetyki, z którymi łatwiej o GHD :D

    OdpowiedzUsuń