Włosowa metamorfoza Almiry - laminowanie żelatyną, olej kameliowy i maska Ekos

Mamy wyjątkowe szczęście do spotkań z naszymi Czytelniczkami. Wszystkie osoby, które zaprosiłyśmy na metamorfozy to dziewczyny, które bez problemu mogłyby stać się naszymi przyjaciółkami. Czas zawsze płynie niesamowicie szybko przy kawie i herbacie, rozmowy nie mają końca, a zabieg na włosy, który praktycznie jest celem wizyty, schodzi na dalszy plan i jest tylko dodatkiem do ploteczek.
W taki właśnie miły sposób spędziłyśmy poniedziałek. Towarzyszyła nam Almira, która na co dzień mieszka w Warszawie
Almira oceniła swoje włosy jako wysokoporowate, puszące się, ale jak się okazało na końcu przemiany, wcale nie jest z nimi tak źle. Wystarczy odrobina pracy by nie mieć na co narzekać. 
Przepiękny kolor włosów to oczywiście nic innego, jak indygo. Dzięki ziółkom włosy przepięknie błyszczały nawet przed całym zamieszaniem. Nie sądziłyśmy, że da się wydobyć z nich jeszcze więcej blasku.

Włosy przed:


Przepis na laminowanie idealne


Po krótkim namyśle zdecydowałyśmy, że wykonamy laminowanie żelatyną. Oczywiście nie laminowanie według klasycznego przepisu, a laminowanie, które Ola wykonuje u siebie ze świetnymi efektami już kolejny rok. 
Na włosy oczyszczone dwukrotnie szamponem z SLS nałożyłyśmy sporą porcję oleju kameliowego (KLIK). Dokładnie go 'wczesałyśmy' przez kilkanaście minut. Jeśli chciałybyście przeprowadzić taki zabieg w domowym zaciszu to przetrzymajcie olej na włosach dłużej, najlepiej kilka godzin. My miałyśmy ograniczony czas, więc te kilkanaście minut musiało wystarczyć.


Po tym czasie przychodzi pora na drugi etap: miodowanie olejowe
.
W miseczce rozpuszczamy miód, oliwę z oliwek i olej z czarnuszki (KLIK). Możecie dodać swój ulubiony olej zamiast czarnuszki, jednak jest to olej wart uwagi, szczególnie przy włosach wysokoporowatych. Proporcję na oko, ale ważne, by konsystencja nie była zbyt klejąca ani zbyt rzadka. Mikstury musi być także dość dużo, by dobrze pokryć włosy, czyli np. 3 łyżki miodu, 8 łyżek oliwy i 5 łyżek innego oleju. Nie żałujemy składników.
Poniżej zdjęcie włosów moczonych w mieszance olejów i miodu:


U nas taki okład na włosach spędził koło 20 minut, po czym przyszła pora na tytułową żelatynę. Przepis na żelatynę: łyżkę żelatyny rozrabiamy w trzech łyżkach letniej wody, podgrzewamy chwilę aż zgęstnieje (ale nie za bardzo) i dolewamy do miseczki w której znajduje się lekko podgrzany olej - tyle by ilość starczyła na pokrycie włosów. My dałyśmy znów czarnuszkę.
Ważnym elementem jest to, by nie tylko nałożyć te dwa etapy na włosy, ale również moczyć je dokładnie w miseczce z tymi mieszankami. (Dlatego Ola zawsze nakłada ulubiony olej na 3-4 godziny, na kolejną godzinę do półtorej mieszankę miodu i oleju a na następne 40 minut nakładana jest w jej przypadku żelatyna z olejem - to daje najlepsze efekty).
Poniżej włosy pokryte żelatyną:


Żelatyna trzymana była znów kilkanaście minut. Tym razem użyłyśmy suszarki kapturowej, by całość podgrzać

Maska Ekos z hydrolizowanymi proteinami nasion moringa - miękkość, gładkość i blask w 2 minuty


Do mycia wykorzystałyśmy mydło cedrowe (KLIK). Nikogo chyba nie zdziwi jeśli napiszę, że mycie było dwukrotne. Biorąc pod uwagę ilość składników, w tym olejów, do zmycia, było to konieczne. 
Na odsączone włosy zaaplikowałyśmy maskę Ekos z proteinami nasion moringa (KLIK). Wystarczyły dwie minuty by włosy stały się cudownie gładkie już podczas spłukiwania.
Po odciśnięciu wody wilgotne włosy rozczesały się bez problemu. Szczotka sama po nich sunęła. Wtedy na włosy została nałożona pompka oleju kameliowego (KLIK) i tak zabezpieczone kosmyki wysuszone zostały chłodnym nawiewem. Od czasu do czasu podczas suszenia przeczesywałyśmy włosy szczotką wiosłową.
Kiedy włosy były suche dołożyłyśmy kolejną porcję olejku, skupiając się głównie na końcach. 

Stylizacja - kok na skarpecie 


Ostatnim krokiem metamorfozy była stylizacja metodą koczka na skarpecie. Koczek według tego filmiku KLIK został nawinięty na 15 minut i podgrzewany suszarką. Wszystko po to by przyśpieszyć stylizację. Najlepiej jest taką fryzurę zostawić na kilka godzin lub całą noc.Wtedy nie musicie używać suszarki, a skręt powinien być mocniejszy i trwalszy. Jeśli jednak nie macie tyle czasu pamiętajcie, że zawsze możecie użyć ciepłego nawiewu by utrwalić skręt. 

Efekty mówią same ze siebie - sprężyste, mięsiste loki pełne objętości 


Pierwsze co rzuca się w oczy to niesamowita objętość, a także sprężystość i mięsistość loków. Osobiście jesteśmy fankami loków, które są pełne życia, poruszają się z każdym krokiem, poodskakują, ale jednocześnie oczywiście są wygładzone. 
Nie da się nie zauważyć także lustrzanego blasku. Tak jak pisałam na początku - włosom nie brakowało blasku, ale jednak dało się wyciągnąć z nich jeszcze więcej.


Nam efekt bardzo się podoba. Nasz Gość także był zadowolony, co dla nas najważniejsze.

Bardzo dziękujemy Kochana za odwiedziny. Liczymy, że jeszcze się spotkamy. 
: )

M.

38 komentarzy :

  1. Dziewczyny, same czary! <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Chcę do Was na metamorfozę ������

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochanie zapraszamy serdecznie ;D <3 ale to niemożliwe, żeby Twoje włosy były jeszcze piękniejsze, bo one już są po prostu idealne *,* <3

      Usuń
  3. Fajny efekt, ale trzeba przyznać, że te włosy miały już pierwotnie duży potencjał i jedynie podkreśliłyście ich urok:) Niektóre osoby po prostu mają włosy, które same z siebie wyglądają raczej dobrze:) Kochane, może przeprowadzicie kiedyś metamorfozę, w której z totalnie niczego zrobicie cudo?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety to nie my wybieramy sobie włosy, a dziewczyny się do nas zgłaszają : )

      Usuń
    2. Tu Almira :) Moje włosy pierwotnie były w strasznym stanie, jeszcze kilka miesięcy temu mialam biedne kilka strączków spalonych chemicznymi farbami. Stan na zdjęciu na gorze, sprzed metamorfozy to i tak efekt kilkumiesięcznej „metamorfozy” zgodnej z radami dziewczyn :D Właściwie jadąc do dziewczyn byłam przekonana, ze są bardzo niezdrowe nadal i ze bieda z nimi, ale okazało sie, ze troszkę pracy nad nimi i mogą wygladac super!

      Usuń
    3. hihi, ale nam miło i jak widać nasze rady się sprawdzają <3 włosy są przepiękne <3 ;*** wracam do tej metamorfozy i oglądam sobie zdjęcia ;D

      Usuń
  4. Ile czasu wam zajął caly etap pielegnacji włosów Almiry :)? Trzy cztery godziny ?

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakie cudo! Pięknie, pięknie, pięknie!

    Panna Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  6. Wyglądają przepięknie 😍 Też bym się skusila na Waszą metamorfozę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U Ciebie nie ma co robić, bo masz piękne włosy :*

      Usuń
    2. Dziękuję :* Mimo wszystko mam nadzieję, że uda mi się kiedyś Was poznać :)

      Usuń
    3. Też na to liczymy :) Jak będziesz w Polsce zapraszamy na kawkę:*

      Usuń
  7. Wow no super super!! ;) takie metamorfozy powinniście dawać częściej miło się czyta i ogląda.;) uwielbiam wasz blog,dzięki wam wkoncu dbam o włosy. Najlepszy blog ever!
    Pozdrawiam Angela.

    OdpowiedzUsuń
  8. Pięknie! Trafiłam na Waszego bloga niedawno i od razu zaczęłam dbać o włosy, niesamowicie motywujecie! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Aż przypominają się pierwsze NdW, gdy Olcia miała takie same włoski, no może troszkę dłuższe ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dziewczyny, czy to możliwe, by odżywczy Vianek do ciała przesuszał włosy?
    Zawsze po nałożeniu go wydają się być tępe i spuszone...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przesuszać raczej nie, alem może Twoim włosom nie pasują te oleje : )

      Usuń
  11. Dobry Wieczór. Napisałyscie o wczesywaniu oleju przez kilkanaście minut. Czy mam rozumiem, że przez kilkanaście minut czesalyscie włosy? Jeżeli tak, rozumiem, że przeczesywanie włosów w trakcie pobytu na nich oleju, daje lepsze efekty?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, przez około 20 minut czesałyśmy włosy z olejem. Warto to robić, ponieważ bardzo ładnie wygładza to włosy, olej jest lepiej rozprowadzony i tym samym lepiej działa : )
      Nie trzeba aż tak długo tego robić, ale my tak robimy, ponieważ nie mamy czasu dłużej siedzieć z olejem, a to podbija efekt nawet w tak krótkim czasie : )

      Usuń
  12. Wow, wow, wow. ❤️ no anioły, nie kobiety. ❤️😍 jakbyście zrobiły coś takiego z moich włosów, to chyba bym się zsiusiała ze szczęścia 😄😄😍💖💜💙💚

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekamy na Ciebie, aż przyjedziesz ; * zaproszenie jest aktualne <3

      Usuń
  13. Matulu! Włosy jak Oli tylko, że krótsze :D
    Niesamowity efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  14. O matko ale cuda zrobiłyście! <3 Jak można się do Was zgłosić?:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. najpierw przed zakupem omawiamy szczegóły metamorfozy https://sophieczerymojasklep.pl/pl/p/Usluga-fryzjerska-/287
      ; ) wiadomo, że na spotkaniu porozmawiamy sobie o włosach i pomożemy : )

      Usuń
  15. A ja mam pytanie odnośnie utrwalenia takiej fryzury. Generalnie wychodzą mi podobne falo loki ale... po około 5 minutach mam znowu spuszone siano. Co robić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przed koczkiem dobrze wygładzić je olejem np kameliowym, śliwkowym by się nie puszyły.
      Jeśli chcesz utrwalić to albo żel lniany z naturalnych metod albo jakiś żel do włosów bez alkoholu : )

      Usuń
  16. Jak często można wykonywac laminowanie?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wedle potrzeb włosów :)
      jeśli lubią proteiny to nawet co dwa tygodnie :)

      Usuń
    2. Dziękuję bardzo 😘

      Usuń