Zabezpieczanie włosów naturalnym olejem bez silikonów - moja opinia po kilku miesiącach

Odkąd odkryłam cudowne właściwości olejku z pestek śliwki powoli zaczęłam używać tylko jego do zabezpieczania włosów. Na początku oczywiście nie byłam do tej metody przekonana. Obawiałam się przetłuszczonych włosów. Na początku włosomaniactwa próbowałam zabezpieczać włosy olejem, ale robiłam to nieumiejętnie i kończyłam z przyklapniętą, postrączkowaną fryzurą. To mnie na długo zniechęciło i nie zamierzałam do tego wrócić.
Wszystko się zmieniło, kiedy wprowadziłyśmy do sklepu olej z pestek śliwki (KLIK), a Ola pokazała mi jak to się powinno robić.
Byłam bardzo zdziwiona, kiedy zaaplikowała mi olejek, a włosy stały się gładziutkie, miękkie i w ogóle nie obciążone.


Kluczem jest metoda i odpowiedni olej 


Pisałam to już nie raz, ale ciągle pojawiają się o to pytania, więc powtórzę z przyjemnością. Po myciu wystarczy zaaplikować minimalną ilość oleju. Oczywiście wszystko zależy od naszych włosów i niektóre mogą potrzebować go więcej, ale pamiętajcie, że zawsze można dołożyć, ale odjąć się już nie da.

Z tego powodu na początek polecam dwie, trzy krople. Kluczem do sukcesu jest bardzo dokładne roztarcie w dłoniach porcji olejku. Nie wystarczy nalać na rękę i wetrzeć to we włosy. Należy pocierać dłonie o siebie przez chwilę, by równomiernie rozprowadzić olej. Ja robię to do momentu, aż poczuję ciepło.
Na początek najlepiej wybierać oleje dość lekkie, które nie obciążą nam włosów. Dla własnej wygody polecam te z zakraplaczem czy pompką. Dużo prościej je dozować, nie ma ryzyka, że wylejemy za dużą porcję.
Najlepiej sprawdziły się u mnie: oczywiście olej z pestek śliwki (KLIK), olej z żurawiny (KLIK), kameliowy (KLIK), masło babassu (KLIK) - wszystkie produkty znajdują się na zdjęciu powyżej : )
Możecie także próbować z olejami, które macie akurat w domu. Wszystkie olejki, które Wasze włosy lubią powinny być dobre.


Moja opinia po kilku miesiącach bez serum silikonowego

Od razu zaznaczę, że nie zrezygnowałam rygorystycznie z silikonów. Nie unikam ich w maskach, odżywkach. Oczywiście używam raczej tylko takich, które ich nie mają lub mają silikony lotne i zmywalne delikatnymi detergentami.
Ograniczyłam jednak w 90% stosowanie serum silikonowego. Pozostałe 10% to z reguły przypadki, kiedy moje włosy wyglądały nieciekawie na skutek jakiegoś nieodpowiedniego produktu i mimo olejku brakowało im tego czegoś lub chciałam je dodatkowo zabezpieczyć, bowiem wymagały tego warunki.
Były to jednak pojedyncze przypadki na tle kilku miesięcy.
Przez cały ten czas obserwowałam moje włosy, by przedstawić Wam teraz wnioski z tego "eksperymentu", który stał się już praktycznie moją codziennością. 
Włosy nie są bardziej zniszczone niż wtedy kiedy używałam codziennie serum silikonowego. Nie pojawiają się rozdwojenia, włosy się nie łamią, końcówki są tak samo miękkie i gładkie jak reszta włosów.
Nie zauważyłam żadnego pogorszenia w kondycji zarówno włosów, jak i końcówek.
Odkąd doszłam do wprawy, nie zdarzyło mi się ani razu przesadzić z ilością oleju i przetłuścić kosmyków.
Na plus na pewno można zaliczyć piękny blask, który dają naturalne oleje oraz niwelowanie puszenia, w moim przypadku odstających na długości włosków. W tej kategorii na wyróżnienie zasługuje Masło babassu (KLIK), które trzyma włosy w ryzach nawet podczas deszczu i wilgoci. 

Może Wy także podejmiecie się takiego wyzwania i odstawicie sera silikonowe na rzecz naturalnego zabezpieczania włosów olejami? 

23 komentarze :

  1. co z osobami,które nadal nie dostały odpowiedzi co do konsultacji włosowej online?
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wejdź na naszą stronę na Fb i zobacz ostatni komunikat
      https://www.facebook.com/sophieczerymoja.blogkosmetyczny/

      Usuń
  2. Przyznam szczerze, że ta metoda nie do końca mnie przekonuje. Zdecydowanie mam większe zaufanie do produktów stricte silikonowych w kwestii zabezpieczania. Zastanawiam się właśnie, czy kupić serum Loreal elseve, skład wydaje się stosunkowo przyjazny, polecasz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam jedną z wersji, była bardzo fajna, ale lubiła obciążyć

      Usuń
  3. Dziewczyny, odwalacie kupę dobrej roboty, jesteście skarbnicą wiedzy. Ostatnio przeglądając Wasz sklep trafiłam na starego bloga, z ciekawości więc zajrzałam do pierwszych wpisów. Fakt, jak się rozwinęłyście - pod względem wiedzy przede wszystkim, ale i sposobu pisania i przekazywania treści jest dla mnie szokiem. Wasze posty to naprawdę kopalnia wiedzy, wgłębiacie się w każdy temat który poruszacie. Widziałam ostatni post na facebooku - zawsze będzie jakaś część negatywnych, niewdzięcznych osób na Waszej drodze, każdego to spotyka. Lub może każdego, kto się wybija ponad przeciętność. Proszę, nie zniechęcajcie się. Jesteście nam potrzebne :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, bardzo dziękujemy ; * takie słowa dużo dla nas znaczą.
      Absolutnie się nie zniechęcamy : ))
      Działamy dalej i robimy to co kochamy

      Usuń
  4. Jeśli chodzi o masło babassu, u mnie najlepiej sprawdza się zamiast kremów i balsamów do ciała. Jestem okropnie sucha i kiedy rozpoczyna się sezon grzewczy, to masło to jeden z niewielu produktów, jaki jest w stanie mnie uratować...
    Panna Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od miesiąca także używam na ciało i sprawdza się super : )

      Usuń
  5. Dziewczyny a polecacie jakieś odżywki w sprayu do włosów? Które nie obciążają a dodadzą włosom miękkości blasku i pomogą w rozczesywaniu.. używacie, teztowałyście coś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie używałam nigdy takich rzeczy, bo nie lubię takiej formuły. Większość ma silikonowe składy,bardzo chemiczne, które mi nie odpowiadają. Ostatnio wolę jednak naturalniejsze metody : )
      Także nic nie polecę.
      Jeśli znajdziesz coś bez wysuszającego alkoholu, protein (bo na co dzień się wtedy nie sprawdzi raczej) i ciężkich silikonów to kup na spróbowanie : )

      Usuń
  6. Kochane, pytalam ostatnio ale komentarz sie nie dodal :( czy wasz sklep bedzie bral udzial w Dniu Darmowej dos tawy? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana Kamilo, komentarza nie było :< musiał być jakiś błąd
      W dniu darmowej dostawy nie bierzemy udziału, ale planujemy taką akcję poza tym dniem : )

      Usuń
  7. Zreygnowalam z Mythic Oil na rzecz olejku migdalowego i nie zaluje. Wprawdzie moje rozdwajanie wynika z nieodpowiedniego zabezpieczenia koncowek podczas treningow, gdzie czesto zahaczam i wyrywam wlosy, ale nie zauwazylam pogorszenia stanu po przerzuceniu sie na olejek naturalny. Wlosy wolaja o podciecie, dlatego cos wiecej bede mogla powiedziec po zakonczeniu akcji zapuszczania, podcieciu i regularnym olejowaniu koncowek przez nastepne pare miesiecy :)
    Sz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dokładnie tak jak ja- naturalny olej wystarczająco chroni włosy jak na razie :) stosuję dalej i zobaczymy jak będzie. Zawsze można wrócić do silikonowych olejków

      Usuń
  8. Polecacie jakiś krem do twarzy nawilżający ? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja bardzo lubię serię Nawilżającą Vianek- z tym, że krem na noc jest na prawdę na noc, bo świecę się po nim ;d
      Poza tym Biolaven fajnie nawilża i jednocześnie odżywia

      Usuń
  9. aa ja czasami wcieram we włosy równie niewielką ilość czystej lanoliny - silikonów nie używam od 8 lat ;) a olejowanie włosów stosuję raz w miesiącu - mam swój ulubiony zestaw olejów, a jeśli chodzi o khadi indygo i swati indygo to też się zakochałam :)) świetny blog ! będę zaglądała i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja przeszłam na metodę CG, więc olejem zabezpieczam przez ok. 2 miesiące :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Pytanie do Oli: Czy planujesz zafarbowac wlosy rubia w celu uzyskania fioletowych refleksow ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na razie muszę to przemyśleć jak nie zbankrutować przez katam, ale z rubią jeszcze raz będę kombinować : )

      Usuń
  12. Hej:) Uwielbiam Waszego bloga❤ Najlepszy na świecie😘 Brakuje mi tylko troszkę wpisów poświęconych różnym upięciom:) Mogłybyscie coś takiego niedługo stworzyć? Szczególnie przed świętami byłoby super zainspirować się czymś fajnym:) Osobiście kocham proste i jednocześnie efektowne upięcia:) Takie jak nosi księżna Kate:) Pamiętam, że kiedyś zrobiłyście post o warkoczach i wyszło cudownie😀
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślimy o powrocie do fryzur, ale czasu nam brakuje na to :<
      Będziemy się starać : )

      Usuń
  13. Mi się bardzo spodobało używanie oleju z pestek śliwki jako zabezpieczenia. Czasami niedokładnie go rozprowadzam na włosach i przez pierwsze godziny widać, że jest go teoche za dużo, ale później się wchłania I wszystko jest w porządku. Coś pięknego 💛❤️

    OdpowiedzUsuń