Podsumowanie Akcji Zapuszczania po pół roku - efekty nasze oraz Wasze

Z góry przepraszamy za tak późną publikację tego wpisu. Same rozumiecie, że grudzień to dla nas, jako sklepu, okres ciężkiej pracy, która dała nam w kość. Nie było za dużo wolnego czasu, więc blog także świecił pustkami.
Obiecujemy poprawę - mamy ogrom nowych pomysłów : ))
Listopad był ostatnim miesiącem naszej półrocznej akcji zapuszczania. Same nie wiemy, kiedy ten czas przeleciał. Dobrze, że grudzień się już nie wliczał do akcji, ponieważ z powodu przepracowania na głowie nie lądowało często nic poza szamponem i odżywką.
Na początku bardzo dziękujemy wszystkim za wzięcie udziału w tym pomyśle. Razem zawsze raźniej. Przede wszystkim była motywacja, by być systematycznym i nie wstydzić się potem przed Wami ;d 

Koniec akcji Zapuszczania - czy jestem zadowolona z efektów?


Rok także chyli się ku końcowi i przyszła pora na podsumowanie 2017 i nadanie sobie nowych włosowych celów na 2018. O tym pojawi się jednak osobny wpis.
Już teraz mogę Wam zdradzić, że długość moich włosów jest jak dla mnie satysfakcjonująca i nie planuję zapuszczać dalej. Jeszcze te pół roku temu brakowało mi trochę, by być zadowoloną. Teraz z ulgą mogę przyznać, że cel został osiągnięty. Włosy mają dokładnie taką długość, jaką chcę.
Możecie teraz pomyśleć "co w takim razie z kolejną akcją?" 
Będzie na pewno, ponieważ długość nie jest najważniejsza. Przez te wszystkie miesiące wcierania różnych specyfików dorobiłam się masy baby hair, które rosły jak szalone i razem z nowymi włoskami, które pojawiły się po poprzedniej akcji, która miała miejsce rok przed tą akcją zapuszczania, bardzo ładnie zagęściły mi się włosy.
Zauważyłam to już jakiś czas temu, ale dopiero kiedy Ola mi to powiedziała po próbie uczesania mnie, upewniłam się tylko.
Moje włosy nie należą do cienkich i i rzadkich, ale zawsze może być ich jeszcze więcej, wiec to na pewno będzie mój cel na 2018 rok, o którym szerzej opowiem Wam w kolejnym poście.

porost włosów, szybki porost włosów


Krótkie podsumowanie używanych produktów 


Podsumowując jednak minione 6 miesięcy wcierania, w którym nam towarzyszyłyście mogę przyznać, że praktycznie wszystkie produkty, które sobie wybrałam sprawdziły się w mniejszym lub większym stopniu.
Łączny przyrost wynosi około 10 cm, z czego w trakcie podcięłam ponad 2 cm. Szybkość porostu widziałam głównie na odroście oraz na grzywce, którą przez cały ten czas musiałam podcinać co dwa tygodnie, kiedy normalnie robiłam to raz na miesiąc.

Akcję zaczęłam od produktów Ecolab - serum do włosów suchych (KLIK) i do włosów przetłuszczających się (KLIK).
Nie miały one dużego wpływu na porost, choć troszkę przyśpieszył, ale polecam je bardzo na problemy z wypadaniem i na zagęszczenie właśnie. 
Na pewno warto ich wypróbować.
Naszym wielkim odkryciem akcji okazała się marka Floresan (KLIK). Niepozorne opakowania kryją w sobie prawdziwą moc. Stosowałam koncentrat dzień-noc (KLIK) oraz maskę rozgrzewająca (KLIK). Obydwa produkty spisały się świetnie i będę je polecać każdemu, komu zależy na wzmocnieniu, przyśpieszeniu porostu. Cała seria charakteryzuje się kompleksowym działaniem, dobrą wydajnością, nienachalnymi zapachami i korzystną ceną. 
Z tego miejsca chcemy Wam także podziękować za Wasze wiadomości, które otrzymujemy na temat produktów Floresan. Ogromnie się cieszymy, że u Was także efekty są spektakularne. 
Akcję zwieńczyłam zdenkowaniem Sesy (KLIK), która zawsze, ale to zawsze daje u mnie niesamowity efekt w bardzo krótkim czasie. Już po tygodniu widziałam, że odrost ruszył z kopyta.
Cały listopad zaś wcierałam tonik Ajurwedyjski Orientana (KLIK), do którego mam sentyment, ponieważ bardzo miło go wspominam z poprzedniej akcji. Tym razem także nie zawiódł mimo tego, że końcówkę miesiąca stosowałam go już bardzo wyrywkowo.

Nie bez powodu wszystkie wybierane przeze mnie produkty nie zawierają alkoholu i mają albo idealne albo bardzo ładne składy, które nie powinny zaszkodzić nikomu, nawet wrażliwym skórom głowy. Nie promujemy wcierek alkoholowych, ponieważ nie uważamy by używanie ich było konieczne, a mogą przynieść więcej złego niż pożytku. 

M.

Moja Akcja Zapuszczania zbiegła się w czasie z największym wypadaniem włosów jakiego doświadczyłam kiedykolwiek. Wiem, że praktycznie każde miesięczne podsumowanie zaczynałam od wzmianki o nim, ale uważam, że warto wspomnieć o tym również we wpisie podsumowującym. Wypadanie ustało a ja na nowo mam ochotę na eksperymenty. Jak wiecie ogrom wypadających włosów nie należy do przyjemności i miałam nawet pewien okres, kiedy najzwyczajniej w świecie mycie włosów było już koniecznością, a ja się obawiałam ile wypadnie włosów tym razem ;c Teraz na nowo mogę z radością testować nowe produkty i zaczęłam nawet kombinować coś z, hm, napisałabym kolorem włosów, ale to za dużo powiedziane, więc napiszę po prostu, że jestem na etapie zmiany 'poświaty' ;d Choć przyznam, że patrząc na prawdziwie niebieską czerń, wciąż coś mnie do niej ciągnie. Kolor był również prosty w osiągnięciu (oraz utrzymaniu) i ze względów ekonomicznych również zyskiwał kolejny plusik.
Mój efekt po pół roku zapuszczania włosów wygląda następująco:


Przyznam, że patrząc na zdjęcie powyżej podoba mi się efekt wygładzenia jaki uzyskałam do zdjęcia oraz to, że moje końcówki prezentują się lepiej. W czasie trwania akcji podcięłam włosy w październiku o 2 cm. Uważam, że jak na moje oporne włosy efekt jest całkiem w porządku. Monika osiągnęła swoją upragnioną długość, ja chciałabym zapuścić jeszcze raz tyle (tzn. mam na myśli uzyskane w Akcji centymetry), ale teraz na główny plan wysuwa się zagęszczenie. Ze stosowanych przeze mnie produktów najbardziej przypadła mi do gustu marka Floresan (KLIK). Pomogła w walce z wypadaniem i przyczyniła się do wzrostu włosów - to właśnie ją wspominam najlepiej oraz tonik Karmasin, który był dosłownie wykupiony przez nas z Hurtowni w całości i stracił się już na zawsze. Nie zliczę ile produktów okazało się hitami, a później nie byłyśmy w stanie znaleźć ich w żadnej Hurtowni. Produktem, który najbardziej zapadł mi w pamięć była rozgrzewająca maska Floresan (KLIK). Nie myślałam, że kiedykolwiek poczuję rozgrzanie na skórze głowy, ponieważ nawet stosując maść końską nie miałam takich efektów 'grzewczych' (;d) jak właśnie po tej masce. Żeby podbić jej efekt, zwykle nakładałam ją podczas kąpieli (dokładnie masując skórę głowy przez jakiś czas) a efekt grzania pojawiał się po 40-45 minutach. Trzymałam zwykle do półtorej h maksymalnie. Na pewno jeszcze do niej wrócę, ponieważ podobało mi się również jej stosowanie przed myciem, nie była również wymagająca względem czasu by dawać zachwycające efekty.

O.

1. Judytka ;* Jak widzicie u Judyty przez pół roku dużo się działo - zdążyła zmienić kolor włosów na kolor, który mnie zniewala ;3 oraz podciąć włosy. Prezentują się teraz przepięknie i już widzę je za kolejne pół roku... : ) Judytko podziel się trochę gęstością ;c

"Hej :) przesyłam zdjęcie na podsumowanie akcji zapuszczanie ;) ogólnie to na nic takie podsumowanie, bo pod koniec 5 miesiąca, czyli 2,5 tygodnia temu ścięłam zniszczone końce :) ale po 5 miesiącu i 1 tygodniu zapuszczania (przed podcięciem) zrobiłam zdjęcie włosom, więc przyrost jakiś widać.
Pierwsze zdjęcie to koniec 4 miesiąca vs. 5 miesiąc 1 tydzień
:


Drugie zdjęcie to włosy na rozpoczęciu akcji vs. włosy z 5 miesiąca 1 tygodnia:


Trzecie zdjęcie to włosy po podcięciu :):


Ostatnio używam na skórę głowy olejek z Floresan i wcierkę po myciu też Floresan około 3 razy w tygodniu, w tym 2-3 razy w miesiącu olejek zostawiam na całą noc. Zostało mi jeszcze ok. 1/3 Floresanu, pół Brahmi amla od Swati i cały olejek rewitalizujący te od Swati, do tego po 1/3 wcierek Floresan i Ecolab, więc u mnie akcja będzie trwać nadal :)"

2. Sz. ;*

"W tym m-cu bardzo minimalistycznie: Standard Szyszki (Standard Szyszki" czyli sesa (na parę godzin raz w miesiącu), olejowanie: anyż, mięta, len Babuszki Agafii (co tydzień), szampon oczyszczający Planeta Organica, szampon jajeczny Agafii; odżywki: Natura Siberica z efektem laminowania, jajczna Agafii, codziennie na końcówki Mythic Oil.) i olejowanie kokosowo-jaśminowe, końcówki wołały o pomstę do nieba, więc zlikwidowałam rozdwojenia kosztem prostej linii niestety, ale wolę zdrowe i krzywe niż równe rozdwojone :)
Długość: ok. 76 cm
"



Dla porównania załączamy zdjęcie Sz. z początku Akcji - 'Czerwiec-Lipiec':


3
. Agnieszka ;*

Agnieszka napisała nam: "Dziewczyny w tym miesiącu biotebal i wcierka Vianek" ;*

Zdjęcie włosów A., które pochodzi z początku czerwca:


... oraz koniec Akcji:


4. Mona ;*

"Przesyłam aktualizacje ostatniego miesiąca naszego wspólnego zapuszczania włosów. Mam nadzieję, że po Nowym Roku znowu wystartujemy - w grupie siła!

Moje włosy w Listopadzie miały się całkiem dobrze i nie sprawiały problemów. Oto cała pielęgnacja :

*Wewnętrznie :

- Metz Special Haar Active, dwa razy dziennie po dwie tabletki

- siemię lniane, dwie łyżki dziennie

*Codziennie :

- wcierka na porost Babuszki Agafii, plus 5 minutowy masaż skóry głowy

- zabezpieczenie końców żelem hialuronowym i olejkiem zurawinowym Planeta Organica oraz serum Mythic Oil

*Mycie ( co 3-4 dni )

- olejowanie zazwyczaj na noc oliwa z oliwek lub olejem rokitnikowym na masło do ciała Isana z chia i baobasem  ( w ostatnim tygodniu miesiąca na żel aloesowy Muller )

- Sesa na skórę głowy, plus 10 minutowy masaż. Pozostawiona na noc.

- Mycie metoda OMO, skóra głowy szamponem regenerującym Ecolab. Co dwa tygodnie peeling skóry głowy za pomocą korundu i oczyszczanie szamponem Brawa brzozowa.

- Maski: Karelia Oblephika, Karelia Łopianowa oraz po oczyszczaniu Maska z awokado Organic Shop z dodatkiem łyżki spiruliny, pompki żelu hialuronowego i dwóch pompki oleju kameliowego. Na skórę głowy Kalisz Tone z maską keratynowo - szungitowa Fratti. Maski trzymane 30-40 minut.

- Płukanki : lniana z pomarańcza, lniana z szałwia, lniana z kora dębu.
- Stylizacja : kok na skarpecie po naturalnym wyschnięciu."


Tutaj zdjęcie włosów Mony z początku czerwca:


Dziękujemy Wam Kochane Dziewczyny za zaangażowanie! ;*

26 komentarzy :

  1. Jesteście jedynymi blogerkami w polskiej sieci, które mają naprawdę zadbane włosy i są wiarygodne! Lubię tu zaglądać, cieszę się, że strona i sklep się rozwijają. Za Waszą "namową" zaczęłam stosować hennę. Włosy już po pierwszym użyciu są gładsze, mają więcej połysku, nie elektryzują się, mniej ich zostaje na szczotce, mniej się plączą i dłużej są świeże. Czekam teraz z nadzieją, że z kolejnymi warstwami się rzeczywiście pogrubią. Mam pytanie: moje włosy były stalowe ze złotawym połyskiem, kolor "ciemny brąz" Khadi mi odpowiada, ale wraz z farbą pojawiła się taka ruda poświata - czy możecie doradzić, co następnym razem dodać do mieszanki, by ochłodzić kolor? Dziękuję i życzę tyle samo udanych wpisów w przyszłym roku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo nam miło:) dziękujemy serdecznie <3

      Niestety brązy hennowe zawsze będą takie ciepławe. Możesz dosypać więcej indygo do mieszanki, porcję amli lub rozrobić hennę na wywarze z łupin orzecha włoskiego, kory dębu

      Usuń
  2. Czyli miesięczny przyrost włosów to +- 1,5cm czyli standard tyle najczęściej rosną włosy od 1-2 cm. Pozdrawiam ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nasze włosy bez wspomagania rosną koło 0,5 cm więc dojście do 1,5 cm to jest niezły wysiłek.
      Im nasze włosy dłuższe tym wolniej rosną

      Usuń
  3. Gratuluję, efekty Wasze i Dziewczyn są powalające 😍

    OdpowiedzUsuń
  4. U Ciebie Moniko niesamowicie podoba mi się kolor włosów, tak bardzo, że brak mi słów :-D i rzeczywiście są bardzo długie :-)
    A Twoje, Olu - są cudowne, i moim zdaniem, bardzo Ci do twarzy w lokach, ogólnie falowane włosy podobają mi się najbardziej.

    Ja swoje chciałabym zapuścić do połowy ud, obecnie są do pasa - używam wcierki EcoLab do włosów suchych, ma prześliczny zapach ;-)
    Ale mam wrażenie, że kruszą mi się końcówki :-( zauważyłam, że grzywka rośnie mi jak szalona ale długość już nie za bardzo. Zabezpieczam je najlepiej jak umiem, zarówno olejami jak i serum silikonowym. Mam z nimi tylko jeden problem - szybko się wysuszają, rozdwojeń praktycznie nie ma :-P i chyba dlatego tak wolno rosną :'( macie jakiś pomysł, żeby temu przeciwdziałać?

    Pozdrawiam Lucia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dodawanie oleju do maski po myciu razem z olejowaniem oczywiście przed myciem.
      Do tego olejek naturalny na wilgotne włosy, serum silikonowe. Dokładanki nawet 2 razy dziennie, jeśli stają się suche : )

      Usuń
    2. Dziękuję za odpowiedź :-)

      Usuń
  5. Oo czekałam na porównanie długości wszystkich Uczestniczek akcji :)
    A ja właśnie jestem tuż po podcięciu 5 cm (wreeszcie) i indygowaniu:)
    Sz.

    OdpowiedzUsuń
  6. 6 miesięcy czuli +- 1,5 cm na miesiąc. Tyle wynosi średni przyrost większości włosów. Czyli bez rewelacji!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie każdemu włosy rosną 1,5 cm. Zazdrościmy takim szczęściarom ;]

      Usuń
  7. Dziewczyny, czy kiedyś ktoś się zgłaszał, że miał straszne migreny po masce Floresanu? Nawet jeśli nie rozgrzewała w trakcie trzymania, to tuż po zmyciu pojawiła się straszna migrena, za każdym razem. Niestety, bo marzył mi się też "rzekomy średni przyrost większości włosów" - 1,5cm. ;) Z tego też powodu obawiam się używać innych produktów Floresanu...

    Czy istnieją w ogóle jakieś włosomaniaczki, które mają takie problemy z produktami? Henna - migrena, olej musztardowy - migrena, floresan - migrena... ;<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My mamy ból głowy po hennie, indygo
      Niestety wiele osób tak reaguje, szczególnie jeśli mają skłonności do migren w ogóle, tak jak ja np :<

      Może spróbuj czegoś łagodniejszego nie rozgrzewającego? : ) Vianek, Orientana

      Usuń
  8. I mam jeszcze jedno pytanie, może trochę głupie, bo mimo, że jestem włosomaniaczką od ponad roku, nadal nie rozumiem dlaczego warkocz do spania musi być luźno zapleciony? Praktycznie na wszystkich blogach tak piszą i zawsze się nad tym zastanawiałam :-)

    I przy okazji (ciągle zapominam to zrobić) - dziękuję bardzo za paczkę z Waszego sklepu ;-)

    Pozdrawiam Lucia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogólnie fryzury powinny być luźne, by nie nadwyrężać cebulek, nie ciągnąc włosów itd : )

      To my dziękujemy za zamówienie <3

      Usuń
  9. Hej dziewczyny możecie mi poradzić chciałabym wyfarbować włosy bezbarwną henną jednak obawiam się,że moje włosy nabiorą żłótego koloru jak kurczak :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naturalny ciemny blond ze złoto rudymi refleksami:)

      Usuń
    2. to nie masz się czego obawiać : ) na ciemnym blondzie nie będzie większej różnicy

      Usuń
    3. Mogłybyście mi doradzić którą w takim razie wybrać i jak ten zabieg najlepiej wykonać? Jesteście jedynymi blogerkami ktorym ufam w kwesti włosów a bardzo zależy mi na nawet minimalnym pogrubieniu ich :D dziękuję za odpowiedzi:*

      Usuń
    4. Mogłybyście mi doradzić którą w takim razie wybrać i jak ten zabieg najlepiej wykonać? Jesteście jedynymi blogerkami ktorym ufam w kwesti włosów a bardzo zależy mi na nawet minimalnym pogrubieniu ich :D dziękuję za odpowiedzi:*

      Usuń
    5. Wszystkie Cassię, które kupisz u nas są dobrej jakości i sprawdzonych firm (Khadi,Sattva, Orientana, Jerbe di Janas)

      Zalej proszek ciepłym glutem lnianym (około 500 ml), do tego dodaj sok z połówki cytryny lub płaską łyżeczkę kwasku cytrynowego.
      Przykryj i odstaw na kilka godzin. Potem myjesz włosy SLS dwukrotnie, nie używasz odżywki i nakładasz na 3-4 godziny zioła.
      Po spłukaniu możesz użyc odżywki

      achaaa do mieszania nie używaj metalowych łyżek tylko drewnianej : )

      Usuń
    6. Dziękuję bardzo za pomoc :*

      Usuń
  10. Jeśli chodzi o wypadanie włosów to mi bardzo pomogła spirulina w tabletkach, wypróbowałam z ciekawości i jestem w nie mały szoku bo włosy przestały wypadać, polecam wypróbować, ja raz spróbowałam i już z niej nie zrezygnuje

    OdpowiedzUsuń
  11. Wasze włosy zwalają z nóg, jesteście dla mnie ogromną motywacją :)

    OdpowiedzUsuń