Suszarka kapturowa - nasza opinia kilka miesięcy po kupnie

O suszarce kapturowej słyszała chyba każda Włosomaniaczka. Jej niecodzienny widok przyciągał mój wzrok już nawet wcześniej. Długo żyłam w przekonaniu, że służy to do suszenia włosów. Aż do czasu, kiedy spotkałam się z recenzją tego urządzenia przypadkiem na jakimś blogu. Wtedy uznałam, że to zbędny gadżet.

Czy się myliłam? Po co kupiłyśmy suszarkę kapturową?


Swoją suszarkę kupiłyśmy na Allegro w październiku. Jej przeznaczeniem było podgrzewanie rubii na głowie. Wtedy zaczynałyśmy eksperymenty z tym ziołem i wydawało nam się, że to konieczne, by uzyskać jak najbardziej czerwony kolor.
Na szczęście okazało się później, że nie, ponieważ podgrzewanie w trakcie nie należało do najprzyjemniejszych.
Suszarka jednak została z nami i należało znaleźć jej nowe zastosowanie.


Zastosowanie suszarki kapturowej w domowym zaciszu


Pierwotna myśl o podgrzewaniu farby ziołowej jest jak najbardziej aktualna. Pisałam Wam kilkakrotnie, że aby henna szybciej i lepiej złapała podgrzewałam mieszankę na głowie suszarką. Jak wiadomo nie było to zbyt wygodne. Ciepło nie jest także równomiernie rozprowadzane. W kapturze cała powierzchnia głowy jest równomiernie ogrzewana.
W przypadku tego sprzętu mamy komfort - zakładamy, włączamy przycisk i po prostu siedzimy. Jedyny minus? Prawie nic nie słychać z zewnątrz, także towarzyskie rozmowy odpadają ;d
Nasza suszarka ma dwie regulacje ciepła. Zawsze używamy tylko słabszej, ponieważ gorący nawiew jest naprawdę gorący i można się poparzyć, co zdarzyło mi się zresztą na samym początku. Musiałam się ratować wtedy żelem aloesowym i glutkiem lnianym. Na szczęście po 4 dniach nie było po tym śladu, ale przez te kilka dni skóra głowy bolała i była odczuwalnie ciepła w dotyku.
Poza farbowaniem świetnie sprawdza nam się podczas Włosowych metamorfoz. Szczególnie w przypadku włosów bardziej wymagających, zniszczonych.
Ciepło suszarki powoduje, że wszelkie maski, odżywki mocniej wnikają we włosy. Pod wpływem ciepła łuski rozchylają się, dzięki temu cenne składniki mają szansę wniknąć głębiej i zostać na dłużej.
Myślę, że podgrzewanie oleju ma dokładnie taki sam sens - zarówno lekkie podgrzanie olejku przed nałożeniem, jak i włosów z olejem już zaaplikowanym.

Czy warto kupić, jaka jest cena, komu polecamy 


Nasza suszarka kosztowała około 50 zł, także nie są to duże pieniądze. Są zarówno sprzęty bardziej profesjonalne i droższe, jak i dużo tańsze. Myślę, że zawsze warto celować w coś ze średniej półki cenowej. Pełno ofert znajdziecie na Allegro i innych serwisach tego typu.
W takiej cenie kupić na pewno warto, szczególnie, jeśli chcecie podkręcić działanie produktów, skrócić czas trzymania ich na włosach. Te dwie funkcje suszarka spełnia w 100%. Zamiast przesiadywać z maską pół godziny wystarczy 10 minut.
Dla nas to niesamowicie ważne podczas wizyt u naszych Klientek, kiedy liczy się każda minuta.
Efekty po podgrzaniu kosmetyków pielęgnacyjnych są dużo lepsze, włosy są gładsze, bardziej miękkie.

Macie suszarkę kapturową? A może uważacie to za zbędny gadżet u siebie? : )

M.

29 komentarzy :

  1. Chodziła mi po głowie od jakiegoś czasu ale koniec końców się nie zdecydowałam. Póki co nie mam czasu na siedzenie z maskami na głowie więc nie czuję potrzeby, ale do henny by sie w sumie przydała :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze jakoś można ją wykorzystać, ale to trzeba mieć jednak trochę więcej czasu : ); d

      Usuń
  2. Moja babcia z Niemiec ma taką suszarkę i zawsze się dziwiłam co to ma dać, aż do teraz :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja zostawiłam swoją suszarkę w Polsce i w sumie używałam jej od święta kiedy naszło mnie na pożądne włosowe spa. Denerwowało mnie to,że nic w niej nie wolno zrobić,trzeba siedzieć w miejscu przy kontakcie,a wtedy tylko czas mi się dłużył :( Nie widziałam też większej różnicy pomiędzy użyciem suszarki, a trzymaniem włosów w czepku.Moja siostra natomiast ją uwielbia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My też u siebie raczej nie stosujemy :)
      Powinny zrobić takie suszarki bezprzewodowe ;d

      Usuń
  4. Jak sie jej używa? Chodzi o to czy suszarkę kapturową podłącza sie do kontaktu i ona sama grzeje, czy należy do tej rury podłączyć "tradycyjną" suszarkę (taką widziałam na aliexpress za grosze)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ona ma już suszarkę. Widać na zdjęciu taką tubę na dole- to suszarka : )
      Podłącza się tylko do prądu i już : )

      Usuń
  5. Usłyszawszy o zaoszczędzeniu czasu, od razu pomyślałam: coś dla mnie, i choć wiem, że maski lepiej wchłaniają się na ciepło, moim włosom ciepłe powietrze w ogóle nie służy, tak naprawdę musiałabym suszyć ciągle chłodnym nawiewem, ale przez 30-40 minut za to umarłabym z zimna :)
    Sz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to dla mnie nowość, żeby ochładzać maski, a nie je podgrzewać ; d

      Usuń
  6. Mam od paru lat, ale uzywam jej juz baaardzo rzadko, poniewaz wszelkie odzywki i maski potrzymane na glowie dluzej niz 5 minut (ogółem, bez podgrzewania) obciążają mi włosy :/ taki urok włosów ultra niskoporowatych :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może przekaż ją komuś bliskiemu,kto ma bardziej zniszczone włosy ;d na pewno się przyda : )

      Usuń
  7. Hej!
    Może komentarz nie na temat, ale czy wiecie może czy da się uzyskać czarny kolor ze złotą poświatą? Zastanawia mnie to mimo, że wolę u siebie ciemny blond.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czarna henna (ale nie czyste indygo) lub katam i na to cassia :)

      Usuń
    2. Ooo! Ja marzę o takim kolorze?
      A czy ta poświata jest widoczna caly czas(w sensie bardzo widoczna) czy jednak tylko w słońcu?

      Usuń
  8. Ciekawy gadżet. Ja sobie radzę zakładając foliowy czepek i podgrzewajac suszarka a potem zakładam dwie ciepłe czapki.

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam pytanie niezwiązane z tematem. Co z postami o pończochach itd? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To pytanie wraca jak bumerang ;d
      nie piszemy już na ten temat, ponieważ nie kupujemy ostatnio nic związanego z tematem :)
      nie ma sensu robić zapasów, jak mamy całą komodę bielizny;d

      Usuń
  10. Hej, ja też po części w temacie suszarki:-) jakiś czas temu miałam ogromny wysyp baby hair, i wydaje mi się, że te włoski są mega podatne na zniszczenia. Aktualnie wyglądają jak powyginane druty... nie wszystkie takie są, jest ich niewiele ale przez to włosy na górze wyglądają jak szopa. Zastanawiam się nad odstawieniem suszarki (nie daję rady używać wyłącznie chłodnego nawiewu, przy bardzo gęstych włosach i długości średnio takiej jak u Was trwałoby to 3h) na rzecz prostownicy, starałabym się myć włosy zazwyczaj tak, by schły same i doprostowywałabym je. Nie wiem czy dobrze kombinuję, lepiej będzie prostować, czy dalej maltretować włosy pół godziny ciepłym nawiewem? Muszę wybrać jedną z tych opcji bo pod koniec suszenia zawsze suszę na szczotce z zimnym nawiewem, żeby wygładzić włosy i dzięki suszarce są proste, a kiedy schną same lekko się kręcą i po rozczesaniu nie wygląda to najlepiej. Mam nadzieję, że ten komentarz jakoś się trzyma kupy bo pisałam go na raty:'D pomóżcie, proszę;c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jedno i drugie to złoo ;d Prędzej czy później zniszczysz sobie włosy tak czy siak.
      Skoro Ci się kręcą włosy lekko to może potraktować je jak kręcone i odstawić suszarkę ze szczotką oraz prostownicę?: )
      A jeśli nie to może chociaż suszyć włosy takie prawie suche i wtedy tylko ten ciepły nawiew i szczotka?
      Żeby miały kontakt z tym 5minut a nie 30

      Usuń
    2. macie rację, już mi przeszło trochę bo tak się nakręciłam na nią w momencie:'D muszę częściej patrzeć na Wasze włosy żeby mi takie pomysły nie przychodziły do głowy:-) wczoraj przypomniałam sobie, że mam arganowy ecolab, który zawsze mnie ratuje (oczywiście z Waszego polecenia), po całonocnym olejowaniu, umyciu i pozostawieniu do wyschnięcia i tylko dosuszeniu efekt jest bliski tafli:-) pieniądze, które chciałam wydać na prostownicę przeznaczę na zakupy u Was, w końcu muszę skusić się na cudotwórczy kameliowy, także zaraz zabiorę się za dokładne prześledzenie bloga, wybiorę coś i wracam do dbania o włosy jak należy, bo ostatnio się rozleniwiłam. dziękuję za odpowiedź ;**

      Usuń
    3. Nie ma za co :))
      Dawaj znać, jak Ci idzie ;)

      Usuń
  11. ps. zapomniałam dopisać, że myślę nad zakupem prostownicy philips moisture protect, chyba że znacie jakąś lepszą?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkie prostownice, które ostatnio wychodzą na rynek są ok, o ile prostownica może być ok : )

      Usuń
  12. Hej! Mam pytanie troszkę nie na temat. Czy jest jakiś sposób na utrwalenie loków na włosach, które w ogóle nie chcą trzymać loków? Próbowałam je utrwalać pianką lub lakierem do włosów, ale wyrzymują może z godzinę - po koczku na skarpecie oraz termolokach. Włosy mam do pasa, hennuję je od około 5 lat, są proste.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pianka Nivea z takich bezpieczniejszych, a tak to lakier do włosów tylko.
      Niestety długie, proste z natury włosy nie chcą trzymać skrętu i tego się nie da zmienić: )

      Usuń
  13. Pokażcie zdjęcie, jak się w niej wyglada 😀

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy w życiu ;d haha
      ale wszystkie nasze klientki robią sobie w niej zdjęcia, także jest co podziwiać ;d

      Usuń
    2. Hahaha musi wyglądać super zabawnie!

      Usuń