3x NIE - nie robię tego swoim włosom i skórze głowy

W pielęgnacji wszystkie chwyty dozwolone. Liczy się w końcu efekt i dla pięknych, zdrowych włosów można zrobić wiele.
Sama na początku swojej włosowej drogi próbowałam wszystkiego, ponieważ jak wiadomo, tonący brzytwy się chwyta.
Kilka lat temu nie miałam jeszcze takiej wiedzy, jak teraz ani takiej świadomości o tym co może zaszkodzić. Nie skupiałam się na tym, by używać kosmetyków z prostym, bogatym składem. Liczyły się opinie w sieci i efekt końcowy.
Teraz chociaż całkowicie nie wykluczam potencjalnie drażniących składników to staram się ich unikać i dokonywać świadomych wyborów. Do tego samego zachęcamy Was.
Do ciała, włosów, twarzy wybieram czyste oleje lub ich mieszanki.
Zanim coś kupię sprawdzam skład po kilka razy, analizuję i dopiero wtedy podejmuję decyzję.
Dzisiejszy post to moja subiektywna opinia. Jeśli u Was coś takiego się sprawdza, nie namawiam do zmian : )


Mycie odżywką z silikonami


Dla mnie to prawdziwe przestępstwo. Samo mycie odżywką może okazać się wybawieniem dla niektórych typów włosów i co do tego nie ma wątpliwości.
U mnie nie sprawdziło się ze względu na przetłuszczające się włosy. Po umyciu odżywką są one lekko oklapnięte, bez życia, a przede wszystkim szybko stają się nieświeże i musiałabym je ponownie umyć, by być zadowoloną.
Włosy zniszczone, suche, kręcone, falowane mogą jednak bardzo polubić się z tą metodą i zawsze warto jej spróbować.
Jest jednak jedna ważna zasada, której ja bym przestrzegała - wybór odżywki/maski bez silikonów.
Silikony to nie jest nic złego, jeśli używamy ich z rozsądkiem. Według mnie używanie produktów z ich udziałem w celu oczyszczania mija się z celem i z rozsądkiem właśnie.
Oczyszczanie na co dzień powinno być delikatne, ale skuteczne i dobrane do potrzeb skóry głowy. Naszej skórze silikony i substancje powlekające tego typu nie są potrzebne. Mogą wręcz powodować problemy skórne skóry głowy - alergie, uczulenia, podrażnienie, swędzenie, wypadanie włosów.
Jeśli chcemy myć włosy odżywką/maską silikonową, ponieważ nasze włosy wyglądają wtedy świetnie to używajmy jej tylko do oczyszczania długości.
Polecamy Wam ten sposób również w prywatnych konsultacjach, jeśli dany przypadek włosowy tego wymaga - mycie głowy delikatnym szamponem i długości maską (nawet silikonową w przypadku mocno zniszczonych włosów, które bardzo się plączą) to całkiem fajna kombinacja.

Wczoraj podczas pisania tego posta wyświetliła mi się najnowsza reklama L'oreal - produktu 3w1 do mycia, odżywiania i pielęgnacji włosów.
Od zawsze wiem, że jeśli coś jest do wszystkiego to jest do niczego. Zerknięcie szybko na skład pierwszej lepszej wersji tego kosmetyku tylko mnie w tym utwierdziło ;c
Wymienię tylko kilka "perełek":
polyquaternium-7 i amodimethicone - polimer i silikon zmywalny łagodnym detergentem
benzyl salicylate, benzyl alcohol, isopropyl alcohol - święta trójca:wysuszające alkohole +podrażnienie w gratisie : (

Ja na pewno się nie skuszę na przetestowanie i nie nałożyłabym tego ani na włosy ani na skórę głowy.

Wcierki, które dyskwalifikuję od razu

Kolejna sprawa dotyczyć będzie wcierek. Jak wiecie od ponad dwóch lat nie rozstaje się z wcierkami, olejami, które mają za zadanie przyśpieszyć porost, zagęścić włosy. Na początku najmocniej zależało mi na poroście, jednak odkąd osiągnęłam upragnioną długość stało się to sprawą drugorzędną. Teraz najbardziej zależy mi na hamowaniu wypadania, normalizowaniu skóry głowy, by mniej się przetłuszczała, a także baby hair.
Przetestowałam ogromną liczbę specyfików i zawsze przy ich wyborze decyduje skład. Staram się, by był jak najbardziej naturalny, nie miał substancji potencjalnie drażniących takich jak niektóre konserwanty, których unikam, parabeny. Unikam także alkoholu, choć nie mam wrażliwej skóry głowy.
Uważam jednak, że skoro istnieją preparaty, które działają tak samo dobrze, a nawet czasem lepiej niż wcierki alkoholowe, to po co stosować te wysuszające z alkoholem?
Szczególnie w przypadku mojej tłustej skóry głowy reakcja na wysuszenie mogłaby być odwrotna od zamierzonej - jeszcze szybsze przetłuszczanie.
Jeśli macie wrażliwą skórę głowy także sobie odpuście i poszukajcie wcierek bez alkoholu.
Moje ulubione wcierki, które spełniają te oczekiwania to Orientana (KLIK) i Vianek (KLIK). Ostatnio testuję także nowość z EcoLab - soboregulator (KLIK).

Podkłady nawilżające pod olej - czego unikam i co polecam


Ostatnia rzecz tyczyć się będzie wszelkich podkładów nawilżających, które stosujemy np. pod olej.
Oczywiste jest to, że unikamy w takich preparatach alkoholu oraz innych wysuszających składników.
Poza tym jednak warto unikać także silikonów i innych substancji powlekających, tworzących na włosie pewnego rodzaju otoczkę.
Jaki ma sens spryskanie włosów czymś, co otuli je i zabezpieczy przed wnikaniem innych substancji, jeśli za chwilę chcemy nałożyć olej. Przecież olejujemy włosy właśnie po to, by olej miał kontakt z włosem, mógł w nie wniknąć, a nie po to, by osadził się na wierzchu łuski i nie zrobił dla włosów aż tyle dobrego, ile by mógł ;c
Silikony nie tworzą w 100% nieprzenikalnej warstwy, ale w jakiś sposób blokują przenikanie substancji odżywczych. Po co marnować czas, produkt i pieniądze, które wydajemy na olej po to, by skorzystać z tylko jakiejś części korzyści, jakie moglibyśmy osiągnąć olejując włosy na mgiełkę bez silikonów.
Tu nasuwa się kolejna rzecz: przecież większość z nas używa masek, odżywek, olejków silikonowych, a potem przed myciem olejujemy włosy.
Owszem, ale jeśli stosujemy głównie produkty z tzw. lekkimi silikonami to pewna ich część odparuje z włosów, inne się wytrą w trakcie dnia np. podczas czesania i nakładając olej przed kolejnym myciem nie aplikujemy go bezpośrednio na nową porcję 'oblepiaczy'.
Z tego powodu polecam stosować tylko "bezpieczne" silikony, które łatwo jest usunąć, a jako mgiełkę nawilżającą któryś z domowych sposobów z TEGO wpisu, naturalne hydrolaty lub ekologiczne toniki do twarzy z dobrym składem.


M.

43 komentarze :

  1. Czyli benzyl alcohol jest w grupie alkoholi wysuszających? Jest w składzie większości masek/odżywek i podobno moze co najwyżej podrażniać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście masz rację, to miałam na myśli :) już poprawiłam.

      Usuń
  2. Monia jeżeli chce jak najbardziej wzmocnić odżywić włosy a nie zależy mi na kolorze to jak nałożyć tubie hibiskus i hennę? wszystko osobno? Jeżeli tak to co na początek nalozyc? Moje włosy są naturalne. Może to pomieszac?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hennę rubie i hibiskus*

      Usuń
    2. Henna, Rubia i hibiskus zmienią kolor włosów tak czy siak, ale to oczywiście zależy, jaki masz kolor włosów i jak je przygotujesz.
      jeśli nie zależy Ci na czerwonym kolorze, który można uzyskać rubią i hibiskusem to wymieszaj je z letnią wodą, nie zakwaszaj i nie dodawaj sody.
      Zrób je zamiast wody np z glutkiem lnianym dla dodatkowego nawilżenia : )

      Usuń
    3. A to nie jest tak że im.bardxiej złapie włos barwnik tym bardziej się odzywi?

      Usuń
    4. To raczej tyczy się tylko henny, ale to mit : ) henna nieodstawiana, o ile jest dobrej jakości także barwi, pogrubia i odżywia włosy :)

      Usuń
  3. Cześć, przepraszam, ze pytanie nie związane z tematem posta, ale kupiłam ostatnio maskę ekos z Waszego polecenia, i zastanawiam się, jak często można jej używać? Czy to prawda, ze proteinami roślinnymi nie da się przeproteinowac włosów? Ps Wasz blog jest świetny, dał mi prawdziwego motywacyjnego kopa w walce o piękne włosy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można używać nawet codziennie : ) Proteinami roślinnymi jest ciężko przeproteinować włosy, ale jest to możliwe jednak ;d

      Dziękujemy <3

      Usuń
    2. Dziękuje za odpowiedz 💕

      Usuń
  4. Świetny wpis, moim zdaniem wymieniowne największe "grzechy" polskich włosowych blogerek, namawiących do tych metod. Swoje pierwsze kroki rok temu rozpoczęłam od Waszego bloga i chyba zawsze już będę wracać do Waszych sposobów pielęgnacji. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Silikony akceptuje tylko w dozywkach :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zgadzam się w 100%, unikam tak samo silikonów - w masce do mycia oczywiście obowiązkowo, oprócz tego przez stosowanie się do metody CG ogólnie także. Parabeny i konserwanty nie zawsze są przeze mnie dyskwalifikowane, tak samo alkohol we wcierkach. A pod olej tylko humektanty :D Chociaż lubię chyba jeszcze bardziej olejować w masce, jak zwykle - bez silikonów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Śledzimy Twoją pielęgnację na Instagramie, więc wiemy ;d
      ; **

      Usuń
  7. Cześć :) Przydatny wpis. Ostatnio po fazie na mocniejsze szampony uznałam, że moje włosy stały się dość suche. Chciałabym zacząć je myć odżywką. Kallosa Color już próbowałam, zakończyło się pieczeniem i swędzeniem skóry głowy, więc odpada. A gdy czytam o maskach czy odżywkach, które mogłyby się sprawdzić, to są albo niedostępne stacjonarnie (Dabur), albo w małych opakowaniach. Może znasz coś większego, bardziej wydajnego, co można często dostać stacjonarnie i nie jest przeraźliwie drogie? Coś, co może przeoczyłam? Dodatkowo nie wiem, czy to jest do końca dobry pomysł, bo wydaje mi się, że mam zapchane mieszki włosowe, ale jakoś nie bardzo wiem, jak sobie z nimi poradzić - peelingi enzymatyczne nie dają rady (Cerkogel, Bandi). I jeszcze tak z innej beczki - moje włosy nie reagują na oleje. Na mokro, czy na sucho, z maską, czy bez, kokosowy, oliwa czy krokoszowy - dociążenia moje włosy nie umieją zaznać. A łyżeczka od herbaty keratyny hydrolizowanej w masce nie robi na nich żadnego wrażenia. Mam włosy, czy mutanty? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie orientuję się za bardzo co poza Kallosami i Sericalem można kupić w sklepach, ponieważ nie byłam w drogerii kilka miesięcy ;d
      Dziewczyny bardzo chwalą właśnie maskę z Dabur, o której mówisz- przede wszystkim wersję z czarnuszką, ale nie wiem czy gdzieś można ją kupić stacjonarnie.
      Jeśli masz problemy ze skórą głowy to maska/ odżywka może ją za mało oczyszczać i wręcz podrażniać, bo Cetrimonium Chloride i Behentrimonium Chloride, które są w większości tańszych masek do mycia może powodować podrażnienie.
      Jeśli po Kallosie miałaś takie odczucia to być może to własnie przez te składniki.
      Wtedy zostają tylko ekologiczne balsamy myjące np Sylveco z betuliną lub Zielone Laboratorium

      Jeśli próbowałaś tylko te 3 oleje to może żaden z nich nie pasuje Twoim włosom. Próbuj innych i popracuj nad techniką- dokładnie nakładanie, czesanie włosów z olejem : )

      Usuń
  8. Również przestrzegam tych zasad. Wczoraj miałam sytuację, że przed olejowaniem na żel aloesowy chciałam zrobić peeling i oczyścić włosy. Użyłam syberyjskie czarne mydlo Agafii, po umyciu spojrzałam na skład ( który chyba się zmienił ) i ujrzałam Dimethiconol na początku składu 😱 Mimo grypy i złego samopoczucia, weszłam ponownie do wanny i umylam włosy Barwą brzozowa. Potem olejowanie rokitnikiem na żel aloesowy, gorący okład Floresan na skórę głowy ( stosuje prawie od 2 miesięcy a po raz pierwszy czułam silne pieczenie na całej powierzchni, często jedynie skóra za uszami czy przy karku piecze ale włosy po nim zupełnie przestały mi wypadac ) na noc a rano mycie odżywka na długości o Ecolab na skórę głowy oraz maska ze spirulina na długości a neem na skórę głowy. Teraz schna a czeka jeszcze wcierka z Orientany i stylizacja na skarpecie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ohoho no to bardzo bogata pielęgnacja :)) prawdziwe włosowe SPA <3
      Nic dziwnego, że potem takie piękne!

      Usuń
    2. U mnie to standard w zasadzie co mycie ( poza oczyszczaniem i peelingiem, które wykonuje co 2 tygodnie ), na szczęście myje tylko dwa razy w tygodniu. A efekty różnie, zauważyłam, że ostatnio coraz łatwiej je obciążyć mimo, że dotychczas olejowalam przez myciem, dodawalam spora porcję oleju do maski i po myciu jeszcze na końcówki a włosy nie były obciążone. Muszę chyba coś zmienić bo tracą na objętości.
      PS. Udało mi się znaleźć na Ukrainie Floresan online i niedługo będę miała wcierke i olejek. Jestem bardzo ciekawa efektów. Po masce rozgrzewającej włosy niemal w ogóle nie wypadają - przy myciu dosłownie dwa na krzyż i pojawiło się mnóstwo babyhair choć tu pewnie orientana też się przyczyniła.

      Usuń
  9. Dziewczyny kiedy będziecie miały darmowa wysyłke?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie planujemy póki co takiej akcji : )
      osoby, które zamawiają u nas regularnie dostają w gratisie takową po którymś zamówieniu. Wszystkie zamówienia powyżej 300 zł także wysyłamy na nasz koszt.

      Usuń
    2. Może na dzień kobiet? ;d

      Usuń
  10. Cześć dziewczyny, mam pytanko, bo nie znalazłam na ten temat informacji na Waszym blogu... W jaki sposób wykonujecie peeling skóry głowy? Może polecacie jakieś produkty? Fajnie by było gdybyście zrobiły o tym wpis :)) Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ola robi cukier+dowolny olej
      Ja bardziej eksperymentuje ;d I tak obecnie testuje szampon Anwen. Mam w zapasach jeszcze peeling do skóry głowy Vianek- skład ma super
      https://sophieczerymojasklep.pl/pl/p/Vianek%2C-Lagodzacy-peeling-do-skory-glowy%2C-150-ml/264

      Usuń
  11. A co sądzicie o peelingach ze Starej Mydlarni (Organic Garden)? Mam wersję z olejem arganowym i obawiam się, że właśnie ten bogaty skład jednak może potęgować problemy ze skórą (ww olej, propylene glycol i masa innych składników). Nie wspominając o tym, że jest problematyczny w użyciu - gęsta pasta, którą trudno dotrzeć do skóry głowy, jeśli się nie robi przedziałków. Wcześniej robiłam peeling z fusów kawy zmieszanych z szamponem, ale miałam po tym dość "zmasakrowane" włosy.

    OdpowiedzUsuń
  12. A u mnie mycie Kallosami (większością) sprawdza się bardzo dobrze, mimo ze maja silikony :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każde włosy i głowa lubią co innego : ) cieszę się,że u Ciebie działa fajnie

      Usuń
  13. Dzień dobry, bardzo często się pojawia, a ja nie wiem co to(jak to przyrządzić i po co dokładnie): glutek lniany? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Glutek lniany to gotowany len : )
      dwie łyżki na szklankę wody, wrzucasz do garnuszka i gotujesz, aż len puści śluz i będzie taki kisiel.
      Wtedy przecedzasz i już masz glutek lniany : )

      Usuń
    2. O, bardzo dziękuję! :)

      I to jest tylko do użytku zewnętrznego?

      Usuń
    3. Można także pić- na osłonę żołądka, wzmocnienie włosów, cerę, lepsze trawienie :)

      Usuń
  14. Możemy sobie przybić piątkę choć ja akurat alkoholu we wcierkach wybitnie nie unikam :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja właśnie zakupiłam Vianek i Orientanę. Jak stosujesz Vianek? Rano czy wieczorem? Bo napisane jest codziennie, ale kiedy najlepiej wcierać niestety już nie ma.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja stosuję wcierki po myciu na jeszcze wilgotną skórę głowy : )

      Usuń
  16. Chciałam przerzucić się na naturalną pielęgnację, wymieniłam drogeryjne szampony na naturalne i już od pierwszego mycia moje włosy stały się szorstkie i "tępe" w dotyku, wyglądają strasznie, od czego to zależy? (Stosoealam m.in Szampon vianek normalizujacy, balsam do włosów z organiczne shop ten z algami, maska z organiczne shop jaśmin i jojoba) przy czym czarna seria z gliss kurr całkiem dobrze się sprawdzała, jak znaleźć jej odpowiednik w naturalnych preparatach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli odstawiłaś szampony drogeryjne, które w 90 % mają w składzie silikony i włosy po nich wyglądają teoretycznie lepiej, bo silikony maskują ich prawdziwy stan.
      teraz widzisz to jak włosy wyglądają na prawdę. Jeśli o nie wcześniej nie dbałaś to mogą być szorstkie i źle wyglądać.

      Spróbuj szamponów,które mniej plączą włosy - Ecolaby, Le cafe de beaute : )

      Usuń
  17. Chciałam przerzucić się na naturalną pielęgnację, wymieniłam drogeryjne szampony na naturalne i już od pierwszego mycia moje włosy stały się szorstkie i "tępe" w dotyku, wyglądają strasznie, od czego to zależy? (Stosoealam m.in Szampon vianek normalizujacy, balsam do włosów z organiczne shop ten z algami, maska z organiczne shop jaśmin i jojoba) przy czym czarna seria z gliss kurr całkiem dobrze się sprawdzała, jak znaleźć jej odpowiednik w naturalnych preparatach

    OdpowiedzUsuń
  18. no tak, a ja żeby kupić odżywkę do mycia wzięłam dzisiaj 2 buteleczki takiej http://aptisan.pl/wlosy-solutions-regenerujaca-odzywka-do-wlosow-200-ml
    a tam alkohol na drugim miejscu i dwa parabeny pod koniec :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Parabeny są, ale alkohol to alkohol tłuszczowy, więc nie wysuszający : )

      Usuń