Najpiękniejsza głęboka czerwień - Rubia Phitofilos + porównanie z marką Hesh i Erbe di Janas

Postów na temat czerwieni było już na blogu wiele. Od jesieni mam wielką obsesję na temat tego koloru i testuję coraz to nowsze mieszanki.
Pytań o czerwone włosy dostajemy od Was mnóstwo, więc stworzę na pewno zbiorczy wpis ze wszystkimi sprawdzonymi przeze mnie mieszankami, byście mogły porównać rezultaty i wybrać coś dla siebie, ponieważ każdy kolor był mimo wszystko nieco inny - niektóre cieplejsze, inne bardziej rude, mniej czerwone, bardziej zgaszone.
Planowałam jeszcze testować inne produkty m.in. nową mieszankę Phitofilos Rosso Cilieglia (KLIK), która zawiera w składzie: rubię, hennę, drzewo sandałowe i hibiskus. Brzmi wspaniale, prawda?
Jednak po użyciu Rubii Phitofilos (dokładnie TAKIEJ) efekt tak mnie zauroczył, że nie mam ochoty próbować niczego innego. Brzmi to jak na mnie zupełnie obco i sama się dziwię ;d

Rubia Phitofilos - najlepszy sposób na głęboką, intensywną czerwień


Muszę zacząć od tego, co już powiedziałam na Instagramie i Facebooku - mam teraz najlepszy kolor włosów na przestrzeni ostatnich miesięcy.
Jak tylko Ola wykonała pierwsze testy, które widziałyście przedpremierowo na Instagramie (tutaj dodatkowo efekt na włosach mojego Męża, na pasemku, KLIK - klikajcie na strzałkę w prawo), nie mogłam się doczekać, wsiadłam w auto i jak szalona pojechałam po zioła. Wiem, jak to brzmi, nie oceniajcie mnie ;d
Na pewno prawdziwa maniaczka włosowa mnie zrozumie. Mimo tego, że przecież włosy farbowałam około dwa tygodnie wcześniej i kolor był całkiem ładny, na pewno nie rudy. Nie był też do końca taki jak chciałam, ale podobał mi się.
Jeszcze tego samego dnia przystąpiłam do farbowania i mimo późnej pory po spłukaniu, widziałam, że na głowie mam coś niesamowitego, coś czego nigdy wcześniej nie miałam.
Nie mogłam doczekać się kolejnego dnia, by zobaczyć mój nowy kolor w świetle dziennym. Pogoda dopisała, świeciło nawet słońce, a moje oczy aż nie dowierzały.
Późniejsze testy na jaśniejszych włosach tylko potwierdziły (KLIK), że kolor który uzyskałam to nie przypadek, choć ani przez chwilę w to nie wątpiłam.
Podgrzewana rubia już nie raz pokazała nam swoje walory, dlatego tak mocno się jej trzymamy - nigdy nie zawodzi.

Różnice w ziołach różnych marek - Hesh, Erbe di Janas, Phitofilos

Odkąd odkryłyśmy potencjał podgrzewanej rubii wykorzystujemy jej właściwości praktycznie przy każdym farbowaniu. Jedynie zmieniamy kombinację, dodatki. Kilkakrotnie używałam również henny z rubią, z rubią i hibiskusem, ale kolor nigdy nie był aż tak czerwony. Jestem jedną z osób, które nie uznają kompromisów w kwestii włosów, więc kombinowałam dalej. Najbliżej ideału było moje pierwsze farbowanie rubią Hesh, inne kolory to była zawsze mieszanka rudości z czerwienią w różnych proporcjach.
Hesh miał jednak wady, które sprawiły, że poszukiwałyśmy innych marek ziół. Zioła marki Hesh są źle zmielone, co stanowi ich największą wadę. Przez to trudno je wymieszać, ciężko je nałożyć, ponieważ spadają w trakcie, spływają. To bardzo uprzykrza używanie i sprawia, że staje się to udręką. Do tego mieszanka była jakby tłusta, ciężko się zmywała. Włosy po farbowaniu wyglądały na odżywione, pięknie się rozczesywały i błyszczały. Jednak trwało to tylko do kolejnego mycia. Potem efekt stosowania ziół znikał.
W przypadku ziół Erbe di Janas i Phitofilos nakładanie jest bajecznie proste, nic nie spada, mieszanka sama z siebie ma dobrą konsystencję, ponieważ produkt jest zmielony na gładki, drobny puder. Efekt odżywienia, który dla mnie jest istotny, ponieważ po to stosuję zioła by włosy wyglądały lepiej, jest widoczny od razu, ale i po dłuższym czasie - włosy są błyszczące, bardziej mięsiste i lepiej się kręcą. Po taniej rubii z Hesh swędziała mnie także głowa przez kilka pierwszych dni. W przypadku Phitofilos i Erbe de Janas nie dotknęło mnie to nigdy.
Z tych powodów nigdy już nie wrócę do ziół marki Hesh. Nie wiem jak inne, ale manjistha jest wątpliwej jakości. 

Teraz przejdźmy już do samego przepisu. Proporcje podaję na moją długość włosów.


- 2 opakowania Rubii Phitofilos (KLIK), czyli łącznie 150 gram (to mało, ponieważ ziół Hesh zużywałam 300 gram, czyli 6 opakowań)
-około pół litra glutka lnianego (700 ml wody i 5 łyżek siemienia lnianego gotowane bez przykrycia około 20 minut)
- łyżka sody oczyszczonej wymieszanej uprzednio w około trzech łyżkach ciepłej wody

1. Rozpuszczoną sodę wlewam do glutka lnianego i mieszam razem.
2. Proszek wsypuję do szklanej miski i zalewam go mieszanką glutka z sodą. Dokładnie mieszam drewnianą łyżką.
3. Na gazie stawiam garnek i podgrzewam w nim wodę, do której wstawiam miskę z gotową mieszanką i podgrzewam ją w kąpieli wodnej 40 minut pilnując by się nie zagotowała i nie była przesadnie gorąca. Temperatura musi być taka, by nie parzyła. 

Po wymieszaniu z glutkiem kolor mieszanki jest czerwony, po dodaniu sody zaczyna ona ciemnieć, a w trakcie podgrzewania ciemnieje ona dalej, aż po chwili staje się prawie czarna.
Lekko się wystraszyłam, kiedy miałam to nakładać na włosy, ale po przyjrzeniu się nie jest to czerń, a bardzo ciemne bordo
Przed aplikacją oczywiście oczyściłam włosy dwukrotnie szamponem z SLS, rozczesałam je dokładnie i nakładałam, kiedy były prawie suche. 
Aplikacja szła szybko i bezproblemowo. Potem po zawinięciu w folię i założeniu czapki trochę ściekało mi po karku i szyi, ale po godzinie i to ustało.
Z miksturą siedziałam stosunkowo krótko, ponieważ niecałe 3 godziny.
Przypomnę, że z rubią Hesh musiałam spędzić 8 godzin dla efektu czerwieni. 
Spłukałam wszystko wodą i nałożyłam na chwilkę odżywkę bezsilikonową z naturalnym składem Anthyllis (KLIK). 
Na zdjęciach widzicie włosy następnego dnia po koczku.

rubia
rubia henna
włosy
blog o włosach
rubia phitofilos

Rubia Phitofilos ma najmocniejszy barwnik spośród wszystkich ziół jakie stosowałyśmy. Barwi wyjątkowo mocno i intensywnie w krótkim czasie (spójrzcie na testy na pasemku jakie wykonałyśmy na włosach przed nałożeniem mieszanki na całe włosy by wiedzieć czego mniej-więcej możemy się spodziewać KLIK. Zachęcamy do takich testów. Zdjęcia możecie oglądać poprzez klikanie na strzałkę w prawo).
Na naszych próbkach z moich włosów czerwony kolor pojawił się już po godzinie, więc następnym razem dla podtrzymania koloru i ożywienia go, nałożę mieszankę na krócej.

włosy

Jeśli nie chcecie aż tak głębokiego koloru to również możecie skrócić czas farbowania.

Zapraszamy Was na grupę Passione Henné https://www.facebook.com/groups/660982353951509/
To właśnie stamtąd zaczerpnęłyśmy inspirację na dodawanie między innymi sody oczyszczonej! : )
Grupa jest cudowna i spędzamy na niej dużo czasu testując nowe rzeczy ;3 Pisałyśmy o niej już na Instagramie.

M.

54 komentarze :

  1. Przepiękny kolor. Naprawdę jest niesamowity. Ach, aż się rozpływam, gdy patrzę na zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepiękne! Nie mogę się napatrzec na ten kolor 😍
    W jakim celu do ziół dodajesz sode, nie przesusza ona włosów trzymana tak długo? I czy po użyciu sody w takiej mieszance plukanka domykajaca łuski nie jest konieczna?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tutaj pisałam po co dodaje się sodę http://www.sophieczerymoja.com/2018/01/wosowa-seria-dla-czerwonych-wosow.html

      Używałam już 3 razy i nie ma efektów negatywnych na włosach, za to kolor bajka <3 Ola katamuje też z dodatkiem sody i włosy mają się świetnie.
      Płukankę można oczywiście wykonać. Póki co nie robiłam, ponieważ sprawdzamy, czy kolor w jakiś sposób się zmienia.

      Usuń
  3. Cudownie wyglądasz w czerwieniach!
    Przepiękny ten kolor.

    OdpowiedzUsuń
  4. O rany, jakie piękne włosy!!! Cudo <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziewczyny chce złożyć u Was zamówienia wieksze na ziolka tylko czekam jeszcze na kwas jablkowy , planujecie jego dostawę w najbliższym czasie :-) :-) ?

    OdpowiedzUsuń
  6. Ile masz wzrostu? Chciałabym podobną długość włosów, i tak się zastanawiam jakby to u mnie wyglądało, przy wzroście 167cm.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiecie, że nigdy nie pomyślałam, że wzrost wpływa optycznie na długość włosów - a przecież to takie oczywiste ;)
      A ja się zastanawiam, dlaczego przy 180 cm wzrostu mi włosy do tyłka nie chcą urosnąć hehehe
      Sz.

      Usuń
  7. To tylko złudzenie optyczne przez słońce, czy włoski na długości wyszły ciemniejsze i bardziej bordowe niż nasada? Tak czy inaczej kolor jest przepiękny, pamiętam jak pod twoją mwh również ja cię namawiałam do powrotu do czerwieni :)) i byłaś smutna, że nie da się takowej uzyskać henną, no ale znalazła się rubia i ten piękny kolor :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od czasów mojego rozjaśniania przez kilka miesięcy, kiedy chciałam być blondynką, włosy od góry mają inny kolor i zawsze już widać tą różnicę.
      Nie jest ona jednak mocno widoczna i wygląda naturalnie : )

      tak, pamiętam; ) nie jest to czerwień jak po farbie chemicznej, ale teraz w tamtej się już nie widzę ;d a taka jest idealna

      Usuń
    2. No właśnie potem jak wróciłaś do rudego to wydawało mi się że ta różnica już dawno się zafarbowała ;d
      zgadzam się, najpierw bardziej podobała mi się tamta 'sztuczna' czerwień po farbach (napisałam tak jakby ten kolor występował w naturze heh), a teraz uważam że ta wiśniowa ze zdjęć jest przepiękna i równie świetnie Ci pasuje :)

      Usuń
    3. Tak, henna dość ładnie mi wyrównała ten kolor, ale przy każdej innej zmianie różnica wychodzi na jaw ;d

      Dziękuję : ) Cieszę się, że Ci się podoba : )

      Usuń
  8. Twoje włosy są niemożliwie piękne, takie wręcz bajkowe😍 teraz trzymam się henny i mieszanek henny i cassi, żeby uzyskać złotawy rudy, ale na jesień robię taką czerwień!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. na tym zdjeciu włosy idealne : ) chociaż ja preferuję długość krótszą o 10 cm

    OdpowiedzUsuń
  10. Dziewczyny doradźcie proszę, jak pokryć siwe włosy henną, jestem już bliska rezygnacji z henny. Farbowałam ciemnym brązem firmy Sattva pokryła ładnie włosy na długości, które wcześniej farbowane były chemicznymi farbami.Niestety na lewym przedziałku nie złapała więc po tygodniu znów nałożyłam hennę i znowu nic. Mam takie fajne rude gniazdko. Co robić? zmienić hennę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, sprawa jest prostsza niż myślisz : )
      Henna w kolorze brąz nie kryje siwych włosów.
      Musisz zrobić farbowanie dwuetapowe- najpierw czysta henna na odrost lub całe włosy, a potem dopiero brązowa

      Usuń
  11. Zapomniałam dodać ,że była to henna Sattva ciemny brąz. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Dziewczyny kochane będzie dostępny szampon le cafe lekkość i objętość ?? :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie było go na hurtowni, także jeśli wróci to będzie oczywiście: )

      Usuń
  13. Żeby hibiskus wypielegnowal włosy trzeba podgrzać mieszankę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie trzeba : )
      Wystarczy zalać go ciepłą wodą, odstawić pod przykryciem na minimum kilkanaście minut

      Usuń
  14. Dzięki za pomoc, myślałam że za drugim razem pokryje:(
    Czy wytrzymam farbować dwa razy? to nie wiem( boli mnie głowa jak trzymam hennę)
    Jeszcze zapytam czy najpierw nałożyć naturalną hennę i na ile? i zaraz nakładać brąz?
    Jeju jakbym chciała mieć waszą wiedzę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz od razu jedno po drugim nakładać- najpierw henna na ok 3 godziny i potem po spłukaniu od razu brąz na ok.2 godziny ; )

      Znam ból głowy przy farbowaniu :<

      Usuń
  15. Moje piękne, jakiś czas temu pisałyście o hibiskusie w pielęgnacji. Czy on wpływa na czerwień we włosach? Pytam, ponieważ chciałabym przetestować, ale mam włosy kasztanowe i nie chciałabym uzyskać u siebie czerwonych refleksów.
    Dzięki za odpowiedź!

    Panna Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będzie post na temat hibiskusa osobno, ponieważ to takie wdzięczne zioło :)
      W skrócie bez zmiany koloru hibiskus Erbe di janas zalany tylko letnią wodą lub letnim glutkiem lnianym i na dwie godziny : )
      Nawet na jasnym blondzie nie zmieniło koloru w ten sposób. Hibiskus z Phitofilos jest mocniejszy, ale sam z letnią wodą także nie farbuje mocno, dał na blondzie tylko lekką poświatę. Na ciemniejszych włosach nie ma efektu wizualnego : )

      Usuń
  16. Witam Was, przepiękny efekt na Twoich włosach :) Ja też zamówiłam już rubię i pytanie, czy na farbowanie naturalnych włosów potrzebny jest jeszcze dodatkowy jakiś składnik?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przed rubią należy najpierw włosy zahennować czystą henną: )

      Usuń
  17. Dziewczyny mam do was trochę głupie pytanie, ale męczy mnie od dawna i ciągle znajduję sprzeczne informacje. Jak to jest ze szkodliwością henny stosowanej na brwi? Brwi będą z czasem słabsze czy wręcz przeciwnie? Polecacie coś fajnego na brwi (zgaszony brąz, szarość, grafit)? Podobno gotowe sklepowe henny nawet obok henny nie stały. Z góry dziękuję! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "henny" do brwi i rzęs to zazwyczaj tylko sztuczne, chemiczne barwniki. Do tego miesza się je z wodą utlenioną, by działały mocniej, a woda utleniona osłabia włoski : (
      Niektórzy nakładają zioła na brwi- indygo, katam, hennę z indygo.
      My nie używamy, więc nie polecę nic sensownego.
      Ola ma swoje brwi takie, że zawstydza, a są nietknięte niczym, nawet kredką;d ja zaś codziennie je maluję cieniem i są ok : )

      Usuń
    2. W takim razie cieszę się, że unikam henny jak mogę, tylko 2 razy w życiu dałam się namówić na nią kosmetyczce. Póki co będę dalej smarowac brwi olejem rycynowym i kremem L'biotica, a w temacie ziół muszę się dopiero doedukować, bo na razie to dla mnie czarna magia :) Polecacie jeszcze jakiś olejek do przyciemnienia włosków, który miałby szansę zadziałać? Pozdrawiam!:)

      Usuń
    3. Ja używam odżywki do rzęs z Flroesan :) kosztuje kilka złotych, ma same olejki w składzie, nie działa jakoś mocno widocznie, ale po dłuższym stosowaniu coś tam widać : )

      Usuń
    4. Nie wiedziałam, że Floresan ma odżywki do rzęs, na pewno wypróbuję! ;)

      Usuń
  18. Wygląda nieziemsko i wcale nie dziwię Ci się, że już chcesz przy nim pozostać :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Jestem jasną blondynką (7,8) . ostatnio do cassii dodałam łyżeczkę henny i 50 g rubii. Włosy wyszły miodowo-rude. Jakich użyć proporcji, aby włosy miały czerwoną, ale nie ruda poświatę? Co proponujecie?

    OdpowiedzUsuń
  20. Jestem jasną blondynką (7-8). Ostatnio farbowałam włosy cassią z dodatkiem henny Amla&Jathropa(1 łyżeczka), rubią (2 łyżki) i niestety kolor wyszedł miodowo-rudy. Jak użyć rubii, aby włosy miały czerwoną lub różową poświatę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rubię dodałaś suchą, w proszku czy gotowałaś ją? : )
      Bo domyślam się po kolorze, że po prostu dosypałaś suchej

      Usuń
  21. Czy rubia tak jak henna nadbudowuje się?
    Zależy mi na pogrubieniu włosów ;-;

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rubia nie ma zdolnością wiązania się z keratyną, dlatego tak ważne jest nałożonie najpierw henny, najlepiej kilkukrotnie. Potem ewentualnie można powtarzać hennowanie : )

      Usuń
  22. Mam w domu właśnie rubię i dość ciemne włosy hennowane wcześniej (również z dodatkiem rubii)- zastanawiam się jaki efekt osiągnę na ciemnym brązie z rudymi refleksami. Czy ta czerwień się przebije?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na hennowane włosy powinno coś złapać, jeśli jednak są na poziomie ciemnego brązu to różnica może być mało zauważalna i ewentualnie zamiast rudych refleksów będą mahoniowe : )

      Usuń
  23. Fantastyczny kolor! Już miałam zamawiać rubie z hesh, ale namówiłaś mnie :D.
    Mam prośbę czy ktoś mógłby mi podlinkować post zbiorczy o farbowaniu henną. Był wspomniany we wpisie z trikami hennowymi, ale nigdzie nie mogę go znaleźć :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, a o jakie informacje o hennie Ci chodzi? : )Bo postów o hennie bylo trochę i nie wiem ;d

      Usuń
  24. A czy woda w której podgrzewasz miksturke ma być wrząca? i czy ma wrzeć kiedy podgrzewam mieszankę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepiej kontrolować temperaturę mieszanki, a nie wody. Czyli- ma być tak gorąca, żebyś czuła, jak wsadzisz tam palec, że jest mocno ciepła, ale nie może parzyć.
      I wtedy w zależności od tego jak się podgrzewa albo zmniejszasz płomień pod wodą z kąpieli wodnej albo zwiększasz. Raczej nie ma potrzeby, by woda się gotowała, ale musi być mocno gorąca

      Usuń