Naturalny krem rewitalizujący z roślinnym kompleksem Detox, Hagi. Moja broń w walce ze smogiem, zanieczyszczeniem powietrza i starzeniem się skóry

Firmę Hagi poznałam dzięki ich świecom. Szukając świec sojowych natknęłam się na te, kupiłam i przepadłam. Pachniała pięknie, wypaliłam ją szybko, ponieważ tak bardzo mi się podobała, mowa dokładnie o TEJ KLIK.
Kilka tygodni później przeszukując ekologiczne sklepy, które w asortymencie miały świece tej firmy, z zaciekawienia przejrzałam całą ofertę. Moją uwagę przykuło kilka produktów, głównie do ciała oraz jeden krem do twarzy. Akurat w najlepsze zaczynała się zima, smog i zanieczyszczenia, a nazwa i opis mówiły, że to kosmetyk wymarzony dla mnie.

krem do twarzy
krem do twarzy

Co o kosmetyku mówi producent ?


"Nasz krem jest naturalną odpowiedzią na wzrastające zanieczyszczenie środowiska. Powstał, by pielęgnować skórę narażoną na szkodliwe działanie miejskiego powietrza. Krem zawiera roślinny kompleks detox z żeń-szenia, jabłka, brzoskwini, pszenicy i jęczmienia, który powoduje fizyczną i chemiczną barierę dla niepożądanych czynników. Zimnotłoczone oleje z pestek moreli, awokado, malin, truskawek i rokitnika posiadają naturalne właściwości nawilżające. Organiczna woda pomarańczowa, witaminy B3 i E, d-panthenol i aloes wspomagają utrzymanie skóry w dobrej kondycji. Naturalny olejek z drzewa różanego urzeka kwiatowo-korzennym aromatem.

Do każdego rodzaju skóry narażonej na szkodliwe działanie zanieczyszczonego miejskiego powietrza."

Przy wyborze kosmetyków do pielęgnacji twarzy zawsze długo się zastanawiam, dokładnie analizuję skład, szukam opinii.
Moja skóra jest od kilkunastu miesięcy jeszcze bardziej wymagająca - trudno ją nawilżyć, pojawiają się na niej niedoskonałości, lubi być podrażniona nieco dłużej niż kiedyś po użyciu retinoidów. Nie dochodzi do siebie tak szybko i z taką łatwością.
Z tego powodu próbuję nowych produktów, które być może będą działać lepiej. Zawsze mam jednak w głowie myśl, że dany kosmetyk może spowodować niechciane niespodzianki.
Opinie o tym kremie było podzielone, większość się zachwycała, ale często pojawiało się stwierdzenie, że jest za ciężki na dzień i wspaniale działa nałożony na noc.


Jak ja stosuję krem Hagi, jego działanie i efekty


Dla mojej ekstremalnie suchej skóry krem okazał się wybawieniem. Od początku wierzyłam, że będę mogła używać go na dzień, ponieważ po to go kupuję. To krem ochronny przez smogiem, zanieczyszczeniami, a to właśnie w dzień mamy z nimi największy kontakt. Moja nocna pielęgnacja nie składa się z kremów, ponieważ dla mojej skóry to za mało i wybieram olejowe formuły.
Hagi stosuję każdego dnia rano, po użyciu hydrolatu. Obecnie używam hydrolatu z róży, który swoją drogą bardzo polecam do takich cer, jak moja. Poprzednio stosowany hydrolat z lawendy i wszystkie inne, których próbowałam nie ujędrniały tak skóry, nie napinały jej.
Niecała pompka wystarcza mi na pokrycie całej twarzy, czasem co nieco zostanie na szyję w zależności od tego ile skóra twarzy wypije.
Konsystencja kremu wydaje się lekka, jest zabarwiona na blado żółty kolor o zapachu truskawkowo-korzennego dżemu. Nic mylnego - krem jest tłusty, choć wchłania się praktycznie od razu zostawiając wyczuwalną ochronną warstewkę.
Wiele opinii, które czytałam mówiły o tym, że krem jest za tłusty, nie wchłania się i uniemożliwia wykonanie makijażu, także jeśli macie cerę bardzo tłustą uważajcie.
U mnie wchłania się bardzo ładnie, nawet w strefie T i makijaż mineralny wykonuję praktycznie od razu.
Co najlepsze, odkąd go używam makijaż trzyma mi się lepiej, nic się nie waży, mniej się świecę i nie muszę dokonywać poprawek w ciągu dnia (czasem tylko jedną).
Samo działanie kremu także bardzo sobie chwalę. Skóra jest bardzo dobrze nawilżona, odżywiona i ochroniona w wystarczający dla mnie sposób przed wiatrem, mrozem. W dni po retinoidach (skóra podrażniona, łuszcząca, wrażliwa) po chwili dokładałam dodatkową warstwę kremu i także nie zauważyłam żadnego negatywnego wpływu.
Poza pozytywnymi aspektami wymienionymi wyżej twarz stała się mniej uwrażliwiona, bardziej promienna, ponieważ wszelkie zaczerwienienia są przygaszone, mniej się rumienię. W połączeniu z resztą pielęgnacji zauważam poprawę kondycji skóry, jej napięcia, rozświetlenia.

Skład kremu - bogactwo składników aktywnych 


Skład kremu jest naturalny, wytworzony zgodnie z wszelkimi normami firm certyfikujących kosmetyki naturalne i ekologiczne, a także wegański.
Ponadto Hagi to polska marka, a ja uwielbiam takie manufaktury.

krem do twarzy
pielęgnacja twarzy
krem do twarzy

W składzie znajdziemy tylko to co dobre dla naszej skóry:
olej z pestek moreli, skwalan, masło shea, masło mango, olej z awokado, olej z pestek malin, gliceryna, olej z pestek truskawek, olej z rokitnika, D-panthenol, aloes, propanediol (nawilżacz), sok z jabłka, sok z brzoskwiń, ekstrakt z kiełków pszenicy, ekstrakt z nasion jęczmienia, ekstrakt z żeń-szenia, witamina B3, witamina E, olejek eteryczny z drzewa różanego.

Cena to około 70 zł za 50 ml. Kupicie go TUTAJ.
Wydajność kremu oceniam na piątkę, ponieważ po dwóch miesiącach codziennego stosowania została mi jeszcze niecała połowa.

M.

9 komentarzy :

  1. Cena jak dla mnie - zaporowa.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam na niego chrapkę, zresztą jak wszystko od nich ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam teraz ochotę spróbować czegoś jeszcze : ) np balsamu do ciała

      Usuń
  3. To chyba będzie mój kolejny krem do przetestowania:) Na razie używam krem z masłem shea z the secret soap też polecany przez Ciebie. Z tego jestem bardzo zadowolona, ale i tak jak każdy krem zimą muszę go podrasować jeszcze olejami i masłami.
    Dopiero na taką warstwę mogę nałożyć minerały, żeby nie wysuszyły mi skóry na wiór:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och bardzo lubiłam krem Shea<3 wspominam go bardzo miło i chętnie wrócę do niego kiedyś.
      Jakich minerałów używasz Kochana?
      Ja od kilku miesięcy Anabelle, ale myślę teraz nad zmianą

      Usuń
  4. Będzie jeszcze dostępna u Was Swati henna neutralna cassia? Bo nie moge jej znaleźć od dłuższego czasu i się zastanawiam czy nie została wycofana :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Henny Swati i w ogóle firma Swati została wycofana :) Zastąpiła ją Sattva

      Usuń
  5. Ja bardzo polecam pudry z meow cosmetics, co prawda to usa ale mają dużo promocji, z różnych okazji. Ja brałam przed Halloween i wysyłka była gratis, dodatkowo zniżka. Jakość super, nie używam prawie nic innego niż puder od nich

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. słyszałam o nich kilka lat temu na wizażu : )
      Można jakieś próbki zamówić od nich?

      Usuń