Czas na włosy, Phitofilos, Zabieg zmiękczający, Impacco Emolliente

Chęć przetestowania zabiegu zmiękczającego zrodziła się we mnie w chwili, kiedy zastanawiałyśmy się z Moniką, jakiś czas temu, jakie zioła marki Phitofilos chcemy sprzedawać u nas w sklepie. Jest u nas już dobrych parę tygodni, ale dopiero dziś (a właściwie wczoraj, ponieważ post powstawał w niedzielę) miałam wystarczająco dużo czasu aby go sprawdzić.
Pierwsze podejście do 'impacco emolliente' (do kupienia u nas KLIK) miała Moniczka - jej uczucia po użyciu były mieszane, ponieważ z braku jogurtu pominęła go w całym procederze co zaowocowało trudnością wypłukiwania produktu z włosów. Włosy w jej przypadku musiały zostać umyte w celu wypłukania ewentualnych resztek, co notabene poleca sam producent.
Ja natomiast byłam w posiadaniu jogurtu i dodałam do 100g mieszanki zalanej uprzednio gorącą wodą całe 165g. Moje włosy średnio lubią się z mlekiem oraz jogurtem, ale używałam produktów mlecznych w pielęgnacji włosów tak dawno, że warto było spróbować co teraz stanie się po ich zastosowaniu.


Monika poleciła mi abym dodała jakieś maski do mieszanki, ale uznałam, że jak na pierwszy raz chciałabym sprawdzić moc mieszanki bez jej ulepszania (i pokazać Wam efekt na włosach) - równie dobrze mogłabym dodać miodu, aloesu, ponieważ dobrze sprawdzają się u mnie np. jako dodatki do henny. Włosy zatem uprzednio nie były olejowane (choć bardzo kusiło mnie, aby sobotniej nocy nieco popływały w oleju kokosowym), umyte jedynie dwukrotnie czarnym mydłem Fratti. W moim przypadku jego używanie nad wanną to masochizm w czystej postaci, ponieważ jak wspominałam Wam już w mojej ostatniej Aktualizacji Włosowej z braku innych produktów z SLS byłam zmuszona do niego powrócić i sprawdza się jedynie wtedy kiedy włosy myję w wannie - łatwiej mi je rozczesać. Kiedy myję je nad wanną Fratti moje włosy na długości rozczesują się naprawdę ładnie, ale nasada włosów to niestety same kołtuny mimo, że włosów nie trę, by tym samym ich nie poplątać - robią to samoczynnie i nie potrzebują w tym względzie mojej pomocy ;d

Moje oczekiwania względem zabiegu zmiękczającego Phitofilos


Okay, zacznę może od tego czego oczekiwałam po użyciu mieszanki. Nie wiem czemu sobie ubzdurałam, że po zmyciu mieszanki moje włosy będą super gładkie, nawilżone i pełne blasku ;d Może trochę wizja producenta zawróciła mi w głowie i dałam się ponieść jak kiedyś cudownej wizji, którą przedstawiają etykiety produktu ;d
W rzeczywistości, jak to już bywa, nie było tak różowo, ale nie było też najgorzej - moje włosy wrócą do formy po nałożeniu chociażby mojej ukochanej maski Ekos (KLIK), bo same z siebie i tak nie wyglądały tak źle. No właśnie - na zdjęciach wyglądają całkiem okay (Monika oglądając je zobaczyła, że lśnią mniej niż zawsze) w dotyku były odczuwalnie przesuszone, takie druty.



Moje wrażenia po zastosowaniu mieszanki na włosach


Sam proces mieszania idzie bardzo gładko, mieszanka łatwo łączy się z wodą (i jogurtem), nie ma z tym najmniejszego problemu. Dla mnie to duży plus, ponieważ każde rozrabianie ziół kojarzy mi się z mozolnym mieszaniem drewnianą łyżką. Pamiętam jak kiedyś mieszałam hennę bardzo intensywnie około 20 minut, aż ręka prawie mi odpadła ;d Już podczas mieszania zauważyłam, że mieszanka jest dość grubo zmielona, nie jest to takie idealne zmielenie jak np. rubii Phitofilos, która jest wręcz pudrowa. Aha, pozostając jeszcze przy rubii pomyślałam, że przy następnym farbowaniu zrobię rubię Phitofilos na sodzie, do której dodam 'wywar' z drzewa kampeszowego również na sodzie. Ciekawa jestem co wyjdzie tym razem ;3 Wpadłam na ten pomysł dziś, podczas spłukiwania ziół i ciekawa jestem co da takie połączenie. Już troszkę tęsknię za idealne czarnymi włosami (zawsze kiedy góra zaczyna mi się wypłukiwać) :c
Tak jak wspomniałam wyżej włosy zostały umyte dwukrotnie czarnym mydłem Fratti i od razu po wstępnym przeschnięciu włosów przystąpiłam do nakładania. Nakładanie 'jakoś poszło', mieszanka jest taka jakbym, hm, glutkowata za sprawą ziół jakie zawiera. U mnie ideałem do nakładania stała się henna Le Erbe di Janas (KLIK) - w życiu nakładanie henny nie szło mi tak gładko... i ten błysk po spłukaniu! Bajka : )
Zabieg zmiękczający przeleżał na moich włosach dwie i pół godziny (oczywiście pod foliowym czepkiem oraz pod ręcznikiem).


Spłukiwanie poszło dość w porządku - bałam się po przestrogach Moniki, że zawisnę nad wanną na dobre 20 minut, ale poszło znacznie lepiej niż się spodziewałam - do tego stopnia, że postanowiłam włosów szamponem nie umyć by zobaczyć jak będą wyglądać po samej mieszance. Plusem było fakt, że po spłukaniu całości włosy były naprawdę odczuwanie grubsze w dotyku kiedy zebrałam je wszystkie. Po hennie efekt po spłukaniu znika, a tu utrzymywał się po kompletnym wypłukaniu. To oczywiście efekt lekkiego przesuszenia włosów.
Okay, wreszcie przeważająca ilość została z włosów wypłukana, włosy zostały zawinięte w ręcznik by po chwili móc je z niego wyswobodzić i przejść do suszenia chłodnym nawiewem. Oczywiście kołtuny po Fratti mnie nie ominęły (u nasady), ale włosy po IE rozczesały się na długości bardzo ładnie. Widziałam przy czesaniu, że są podejrzanie proste, takie właśnie aż sztywne. Notabene to co nie zostało wypłukane zostało na szczotce wiosłowej oraz na podłodze, ale nie było tego dużo (mówię o resztkach mieszanki). Wciąż było ich dużo i były ładnie odbite od nasady - wiadomo, suchość pod względem objętości czyni 'cuda' ;d Dlaczego objętość, gładkość/nawilżenie nie mogą iść w parze przy włosach przeciętnie gęstych hm, hm. Ja jednak wybieram te gładkie i miękkie w dotyku, nawet kosztem objętości : ) Włosów nie ominęło nadmierne elektryzowanie.
Zastanawiałam się do czego mogę porównać efekt po zabiegu i pomyślałam, że do użycia glinki. Ona robi z moimi włosami dokładnie to samo - jest ich ogrom, są przesuszone i zjada im dużo blasku. Niestety to samo spotkało mnie po IE, ale tak jak zaznaczyłam w poście powyżej obyło się bez dodatków nawilżających typu miód, aloes a może warto dać drugą szansę już z nawilżającymi dodatkami. Chociaż przyznam, że ostatnio hennę mieszam jedynie z wodą i sokiem z cytryny i włosy są mięciutkie i ślicznie błyszczą : ) Mimo to, mam ochotę na przetestowanie innych mieszanek i następna będzie pewnie wersja wzmacniająca dokładanie TAKA.
Plusem zabiegu na pewno stała się czysta wanna przy wypłukiwaniu ziół oraz czyste ręce podczas rozczesywania włosów ;d

Efekt na włosach

Pierwsze zdjęcie to włosy zaraz po wysuszeniu (przeczesywane intensywnie szczotką podczas suszenia, same z siebie stały się po mieszance proste jak druty...), dwa pozostałe zdjęcia po koczku z którym przesiedziałam dwie godziny. Ja dostrzegam na zdjęciach zjedzony blask włosów i przesuszenie. Dziwiłam się czemu wyszyły na zdjęciach dosyć krótkie, ale przypominałam sobie, że aparat postawiłam za nisko i pewnie dlatego tak to się prezentuje ;e
Reasumując: włosy dwukrotnie myte SLS oraz jedynie po mieszance ziołowej bez mycia szamponem, bez masek.

43 komentarze :

  1. Kusila mnie ta mieszanka ale po Twoim opisie sama nie wiem... Brakuje mi efektów po hennie ale coraz bardziej lubię swój naturalny kolor i chciałabym zobaczyć go na całej długości ( a jak nie teraz to kiedy skoro niedługo mogę zacząć siwiec i wtedy będzie czas na zabawę ziołami ). Myślałam też o cassi ale ona nadaje złotych refkeksow i nie wiem czy wizualnie nie rozjaśnila by włosów skoro nawet warstwa henny gdzie wyplukalo się indygo w słońcu wydaje się jaśniejsza od odrostu.
    Ps. W sobotę podcielam całe 8cm, dziwnie się czuję, brakuje czegoś przy czesaniu ale nie żałuję bo końcówki chyba nigdy nie były takie gęste. Jak dobrze pójdzie to w 4 miesiące odrosnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja ją wzięłam taka jaka jest ;D tzn. bez żadnych dodatków, chciałam zobaczyć jak zadziała, ale po hennie nie mam przesuszu wręcz są miłe w dotyku i super błyszczące także sama nie wiem ;c zdecyduję się na zabieg wzmacniający niedługo, ale już z dodatkami ulubionymi : )
      widziałam już zdjęcie pod poprzednim komentarzem, ale teraz czekam na zdjęcie od tyłu ;* no i gęstości po cięciu nic nie zastąpi <3 uwielbiam ten efekt! ; )

      Usuń
    2. Oj nie, to stare zdjęcie jeszcze przed cięciem. Chciałam pokazać różnice między odrostem a hennowana częścią w słońcu. Teraz pofalowane są przed biust, patrząc na zdjęcia to prawie rok w plecy. Za to końcówki na plus ( przy podcinanie 1-2 cm efekt nie był taki spektakularny ) i pozbylam się większej części hendigo. Choć po eksperymencie na tym pasemku kusi mnie aby dobrać mieszankę pod kolor naturalek, trzymać krócej aby koloru zbytnio nie zmieniła i hennowac 3-4 razy w roku dla efektów pielęgnacyjnych. Ale zdrowiej strony się boję, że coś pójdzie nie tak i zaprzepaszcze te kilkanaście miesięcy.

      Usuń
  2. Która z farb z waszego sklepu da chłodniejszy kolor Hibiskus czy Alcanna?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. alcanna jest ciężka, dalej średnio mi z nią idzie ;e raczej hibiskus

      Usuń
  3. Cudowne włosy <3 Dziewczyny jesteście moją ogromną inspiracją i to dzięki Wam zaczęłam hennować włosy. Do przyszłego roku chce mieć najlepszy stan włosów w moim życiu :D (ze względu na Wielki Dzień <3) i z tego powodu mam do Was kilka pytań odnośnie hennowania bo mocno się w tym gubię :/
    1. Na początek przygody z henną wolę używać Cassi. Zależy mi tylko i wyłącznie na odżywieniu włosów. Czy w takiej sytuacji muszę dodawać cytryny? Zwykle robię tak, że mieszam ją z glutkiem lnianym i od razu nakładam na włosy, po 4h zmywam i na 30min nakładam maskę. Nie wiem czy wyciskam z jej właściwości 100% odżywiania ;)
    2. Przy następnym cassiowaniu chcę użyć amli w roli lekkiego przyciemnienia włosów. Myślicie, że to dobry pomysł? Sama mam włosy brązowe z nutą rudej/miedzianej poświaty i chciałabym nieco bardziej ujednolicić ich kolor. A może źle to ujęłam. Moim głównym zamiarem jest zimny, chłodny brąz <3
    3. Za jakiś czas, po obeznaniu się trochę z henną (na cassi się uczę) chcę użyć henny z Orientany 'Gorzka Czekolada'. Gdzieś na grupie wyczytałam, że jest w niej indygo, że jak indygo to już na zawsze, że będą czarne itp itd. I właśnie tego się boje. Dziewczyny trochę mnie przestraszyły :D Malowałam na początku miesiąca włosy farbą chemiczną ale zaraz po farbowaniu wyskakuje mi ta ruda poświata. Po farbowaniu wyszedł mi właśnie chłodny brąz i teraz martwię się, że jak użyje Orientany będę miała czarne włosy :(
    4. Czy jeżeli spodoba mi się kolor Orienty mogę co miesiąc powtarzać hennowanie dla odżywienia i regeneracji włosów? Czytałam, że henna może się nadbudować... Część dziewczyn hennuje tylko odrosty.. Przepraszam ale gubię się w tych wszystkich informacjach.
    Reasumując: główny cel to chłodny brąz, zdrowe, grube, odżywione i pełne blasku włosy. Dziewczyny jesteście Czarodziejkami a ja swoim Wielkim Dniu chce wyglądać magicznie i mieć po prostu piękne włosy. Proszę doradźcie mi co robić.

    OdpowiedzUsuń
  4. Kochana jakie glinki polecasz do włosów? I jak je używasz? :)
    Myślę, że warto spróbować zabiegu z nawilżającymi dodatkami! :) na pewno wykombinujesz coś pięknego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hihi, dziękuję postaram się! : ) tak jak pisałam w poście - efekt po IE jak po glinkach, czyli średni, ponieważ moje włosy glinek nie lubią, ale wciąż szukam idealnego rozwiązania ;d chyba nic nie dodaje mi tak objętości jak glinka ;D

      Usuń
  5. I tak to najpiękniejsze włosy !! Kochane, a jak oceniacie hennę czarną Phitofilos? I zastanawia mnie mieszanka Rosso Ciliegia, jaki daje efekt sama w sobie, czy faktycznie ochładza kolor? Będę wdzięczna za odpowiedź bo niedługo farbowanie a kusi mnie ta marka :D
    Buziak Ola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olu dziękuję! : ) jesteś kochana : ) nie używam już indygo, więc nie wiem :< ale zrobię na jakieś próbce włosów i dam znać jak wychodzi : ) specjalnie dla Ciebie zrobiłam jednak próbki z Rosso i daje efekt rudych włosów ;3 dlatego jak chcemy uzyskać czerwień to farbujemy dwuetapowo - czystą henną a potem rubią gotowaną na sodzie ; )

      Usuń
    2. Dzięki Kochane zawsze można na Was liczyć :* marzy mi się brąz, czekoladowy ;3 pyszny :D teraz mam na głowie schodzącą ciemną hennę sattva. Nie chcę używać czarnej bo wyglądam jak czarownica.. jak taki brąz uzyskać? :D czy ta mieszanka Rosso Ciliegia na brązowych włosach da chłodny kolor?
      buziaki Ola

      Usuń
  6. Hmm, no może rzeczywiście Twoje włoski błyszczą troszkę mniej niż zwykle, ale przynajmniej objętość naprawdę powalająca:) Zresztą mając tak cudownie zdrowe włosy, to małe przesuszenie jesteś pewnie w stanie zredukować w ciągu jednego mycia;) A przy okazji, cóż to za uroczy szlafroczek widnieje na zdjęciach?
    Pozdrawiam serdecznie:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, już po przesuszeniu ani śladu ;D najlepiej by było zatrzymać taką objętość, ale równocześnie mieć gładki, mięciutkie i lśniące włosy ;D szlafroczek daaawno temu kupiony przez Monikę dla mnie w h&m ;3 teraz będzie cieplej to sobie w nim pochodzę wreszcie na nowo ;D

      Usuń
  7. Czym są według ciebie odstające wloski na całej dlugosci? Zauważyłam że nie masz tego problemu <3. Jak sobie z tym radzić? Czy to są połamane wlosy? Jakie jest twoje zdanie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nawet kiedy są wysuszone na wiór jak na tych zdjęciach to fakt, nie odstają jakoś specjalnie ;d u mnie to lata pielęgnacji, najbardziej pomagają mi w tym oleje ; ) takie odstają włoski u nasady włosów to baby hair przeważnie ;d

      Usuń
  8. Bardzo ciekawy i drogiazgowo opisany post! Dziewczyny, jesteście skarbnicą wiedzy włosowo-ziołowej! Dzięki Wam przekonałam się do Cassii :) Teraz czas na dalsze eksperymenty z naturalną pielęgnacją...

    Panna Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana Agnieszko! my niedługo mam nadzieję się widzimy <3 cieszę się, że post się podoba! : ) szkoda tylko, że efekt średni ;d

      Usuń
  9. Zaczęłam używać oleju zywokostowego z gojnikiem za 15 zł .działa niesamowicie na. Musicie spróbować dziewczyny. Olej ma dużą pojemnosc. Włosy są mięciutkie i baaardzo blyszczace. Wiem że brzmię jak reklama ale wy dajecie tyle pomysłów na dbanie o włosy że mi miło teraz też się podzielić z wami i waszymi czytelniczkami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kurczę, poszukamy i próbujemy skoro tak zachwalasz! : ) dziękujemy za sugestię : ) ;*

      Usuń
    2. mi najlepiej dziala z oliwą z oliwek:) ale jest taki tani ze fajnie sprawdzic w szczegolnosci ze super dziala na przetluszczanie sie skalpu umnie razem z olejem laurowym:)

      Usuń
  10. Dziewczyny farbuje włosy henną na ciemny kolor, czy jak użyję katamu i cassi to nie będą miały fioletowego koloru? czy można ich używać na zmianę z czarną henną i indygo?? :)
    pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. co do używania z indygo nie ma problemu. u Moniki na włosach (próbka) zrodził się fiolet po 3-4 dniach od farbowania, tak to wyszedł brąz (zalane jedynie letnią wodą w kierunku chłodnej). ja farbowałam samym katamem na sodzie - włosy wychodziły czarne, zmywały się do bardzo ciemnego brązu, nigdy nie wyszedł fiolet ; )

      Usuń
  11. Ja bardzo lubie zioła, u mnie na cienkich nie ma efektu suchy wlosow jesli je naolejuje. Polecam zamiast jogurtu sprobowac spiruliny, mozna dodac tez kozierdaki, ktore jest dosyc 'tlustym' ziolem. Do tej pory moja ulubiona mieszanka bylo kalpi tone, a po to tez muszę sięgnąć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pewno! : ) http://www.sophieczerymoja.com/2016/04/moje-farbowanie-color-khadi-ola.html
      ja zawsze hennując włosy olejuję je w noc przed zabiegiem koloryzacji/odżywienia ;D tutaj jednak chciałam zobaczyć, co mieszanka zrobi z włosami niepodrasowanymi w żaden sposób ;D stąd brak oleju i dodatków - wspomniałam w poście ; ) z tym wszystkim z całą pewnością byłoby o wiele lepiej ;D : ) moje włosy ze spiruliną nie bardzo :<

      Usuń
  12. Hej dziewczyny :)

    Mam do Was pytanie, może jest gdzieś na blogu Ale jakoś nie zauważyłam ^^"

    Mianowicie: co jaki czas macie dostawę towaru do Waszego sklepu? Obserwuje go od dość niedawna, a straszna chrapkę narobilyscie mi na olej kameliowy, maskę ekos i tą rozgrzewającą floresan :D i oczywiście trafiłam w moment gdzie wszystkie te produkty są niedostępne :p kiedy można się spodziewać ich powrotu do sklepu? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, wszystko co wymieniłaś poza floresanem jest już na sklepie, ale z całą pewnością jest gdzieś maska floresan u nas więc zgłoś się na maila info@sophieczerymoja.com ;3
      teraz się przenosimy w nowe miejsce, ale wiem, że ją widziałam ;)

      Usuń
    2. Dziewczyny, dzięki za info :) zamówienie już zrobione i czekam na przesyłkę w najbliższym czasie, floresan na razie odpuściłam bo po drodze wpadła mi jeszcze w łapki wcierka banfi, a że nie chce przedobrzyc i dokładnie zaobserwować co najlepiej działa na porost to postanowiłam zostawić floresan na kiedy indziej :D nie moge się doczekać olejku kameliowego skoro taaaaakie cuda się po nim dzieją :3 pozdrawiam Was serdecznie!

      Usuń
  13. Hej dziewczyny moglybyście napisać mi jakie szampony w waszym sklepie nie zawierają Cocamidopropyl Bateine?? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z telefonu ciężko, wypiszę wieczorkiem ;*

      Usuń
    2. z dostępnych obecnie to https://sophieczerymojasklep.pl/pl/p/Anthyllis%2C-Szampon-przeciwlupiezowy%2C-bardzo-delikatny%2C-250-ml/302
      i Bentley Organic mamy gdzieś odłożone pomarańcza i wersja z granatem ; )

      Usuń
  14. Cudne loki <3 Mam pytanie dotyczące farbowania. Jak naturalnie uzyskać głęboki złoty brąz(może być ciemny)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. złotego brązu nie da się osiągnąć jednoetapowo :<
      jedynie brązowa henna lub katam, a potem cassia : )

      Usuń
  15. Widziałam w Waszym sklepie sproszkowane lupiny orzecha włoskiego. Jak polecacie je stosować? Jako dodatek do henny czy samodzielnie? Jakich efektów można się spodziewać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie testowałyśmy jeszcze, więc trudno powiedzieć, ale : )
      Nakładane solo powinno przyciemnić, pogłębić kolor brązów, schłodzić kolor : ) z henną podkreślenie brązów, ochłodzenie koloru bardziej w kierunku brązu niż rudego

      Usuń
  16. https://www.instagram.com/p/BgUKsBshBsf/ hej dziewczyny, mam pytanie, czy henną da się uzyskać taki kolor jak na tym zdjęciu? Chodzi o tę część naturalną. Taki jakby czekoladowy.
    I super byłoby gdybyście zrobily post o farbowaniu henna dla początkujących. Chciałabym zamówić jakaś z waszego sklepu ale zupełnie się w tym gubie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będzie, będzie taki post, ale jeśli masz jakieś sugestie o czym wspomnieć to napisz koniecznie : )

      Kolor zależy od naturalnego koloru,od tego, jaki masz teraz ;D trudno powiedzieć co wyjdzie, jak nie widzę włosów :<

      Usuń
  17. Hej Dziewczyny!

    Chciałabym zaopatrzyć się w niezbednik regeneracyjny w Waszym sklepiku.
    Słowem wstępu zapuszczalam naturalny odrost- ciemny brąz, na dolnej części włosów były pozostałości po ombre. Coś mnie pokusiło żeby pójść do fryzjera skrócić końce i stonować rozjasnioną część(zostało po ombre 10cm). Mam jednym słowem siny dramat na końcach który wyglada paskudnie.
    Codzienne olejowanie olejem ze słodkich migdałów daje dobre efekty, do tego łagodny szampon Biolaven+ maska babuszki agafi drozdzowa lub jajeczna/odżywka Nivea LR i zabezpieczanie końców jedwabiem z GP.
    Mam jednak wrażenie że to jeszcze nie "to". Niefarbowana część włosów jest niskoporowata, wymagajaca codziennego mycia z racji przetłuszczania, dół zaś chłonie oleje jak gąbka.
    Czy możecie polecić mi coś z Waszego asortymentu co sprawdzi się do codziennej pielegnacji?
    Czy mogę na całość włosów nałożyć henne khadi w kolorze czarnym? Jeśli tak to jak to ugryźć aby kolor na końcach sie trzymał?

    Z góry przepraszam za taki elaborat.
    Z natury bliżej mi było do włosów Moni aczkolwiek kolor Oli jest moim ideałem.

    Pozdrawiam i życzę wesołych świąt!
    A.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy kochana za miłe słowa : )
      Spróbuj olejów Anwen Marakuja i Mango, olejek Vianek, kameliowy : )
      Na przetłuszczanie szampon Normalizujący Vianek może być lepszy niż Biolaven.

      Nałożyłabym najpierw hennę, ponieważ na rozjaśnianych końcach ciemny kolor nie złapie ładnie raczej :<
      A może zamiast czerni Khadi chciałabyś Katam? : )

      Usuń
    2. Pięknie dziękuję za odpowiedź <3
      W takim razie już wiem czego szukać, zagłębie temat katamu i skladam zamówienie.

      Tak też myślałam z tą henną, rozbije to na dwa hennowania :)

      Usuń
  18. Cześć piękna Olu, ile centymetrów mają teraz Twoje włosy? Takie włosy mój ideał i zastanawiam się, ile mi do Ciebie brakuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, zmierzyłam to około 78 cm, ale nie wiem czy dokładnie to wyszło : )

      Usuń
  19. hejka dziewczyny mam takie pytanie co nakładacie po hennowaniu żeby włosy sie nie plątały i dało się je normalnie rozczesać? odkąd zrezygnowałam z silikonów to po hennowaniu mam mały problem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mamy z tym problemu i rozczesują się normalnie : )
      Możesz użyć odżywki bezsilikonowej, jeśli nie zależy Ci na utlenieniu koloru, które tak czy siak działa różnie ;d albo nałóż glutka lnianego lub żel z aloesu, jeśli Twoje włosy lubią : )

      Usuń