Konkursowa Włosowa Metamorfoza Justyny z kosmetykami Anwen

W miniony piątek udało nam się spotkać z pierwszymi dwoma dziewczynami, które wygrały w naszym walentynkowym konkursie.
Osoby, które śledzą nas na Instagramie mogły już widzieć zapowiedź, pierwsze zdjęcia i mały backstage tego dnia. Jeśli jeszcze nas nie obserwujecie to zapraszamy
https://www.instagram.com/sophieczerymojablog/
Czas jak zawsze upłynął nam ekspresowo, miło i zabawnie. Nastroje dopisywały, pogoda również.
Dziś chciałybyśmy zaprezentować włosy Justyny, która pokonała dla nas około 300 km i z poświęceniem wyjechała już o 5 rano. Dziękujemy Ci serdecznie jeszcze raz ❤.

Włosowe problemy naszej bohaterki


Pozwolę sobie przytoczyć fragment ze zgłoszenia konkursowego:


"Włosy mam ciągle suche, pomimo dbania o nie już od ponad 3 lat, a więc od poważnej anemii, po której odhodowałam wiele włosów przy pomocy wcierek, zapuściłam do długości jakiej nigdy wcześniej nie miałam. Wciąż jednak mam problem: suchość, z którą w żaden sposób nie mogę sobie poradzić. Tak więc może Wam udałoby się uzyskać efekt nawilżenia na moim włosiu?"

Dodatkowo Justyna brała udział w naszej akcji Darmowych Konsultacji i tam również zgłaszała, że:
"Próbowałam stylizować je żeby się ładnie kręciły, ale skręt jeśli jest sam z siebie to taki brzydki, pomięty. Czasem zakręcam włosy na rajstopy. Całkiem fajnie to wychodzi. Raz miałam też prostowanie keratynowe. Moje włosy ostatnio ciągle podcinałam, chcąc pozbyć się zniszczeń. W tym momencie moje włosy teoretyczne są zdrowe, nie rozdwajają się (jedynie te przy twarzy coś wariują). Problem z nimi jest taki, że są suche.
Oprócz suchości i sianowatości zwijają się w strąki i mam wrażenie, że nigdy nie będą sprężyste i lśniące."

nawilżenie włosów


Przebieg włosowej przemiany z udziałem kosmetyków Anwen


Cała metamorfoza włosów Justyny opiera się w przewadze o kosmetyki Anwen. Jedynym produktem innej marki był szampon, ponieważ nie potrzebowałyśmy oczyszczania SLS, by użyć szamponu peelingującego.

olej Marakuja Anwen maska kiełki pszenicy i kakao

Poprosiłyśmy naszego gościa by wcześniej w domu sama oczyściła włosy szamponem z SLS o prostym składzie.
Faktyczny, codzienny stan włosów możecie zobaczyć na zdjęciu przed. Włosy rzeczywiście nie były zniszczone, ale widoczne były problemy, które zostały zgłoszone: suchość, brak sprężystości i blasku.
Włosy Justyny przed:

pielęgnacja suchych włosów
jak nabłyszczyć włosy

Krokiem pierwszym było rozczesanie włosów oraz olejowanie. Justyna twierdziła, że najlepsze efekty osiąga olejując włosy na podkład nawilżający, najczęściej z siemienia lnianego. My pominęłyśmy ten krok, ponieważ chciałyśmy udowodnić, że i bez tego efekt będzie widoczny.
Do olejowania został użyty olej Anwen Marakuja - swoją drogą także mój ulubieniec.
Pompka po pompce wmasowywałam w pasma bardzo starannie, a potem przeczesywałam je szczotką wiosłową. Olejowanie trwało około godziny. Ten olejek działa na tyle intensywnie, podobnie jak kamelia, że tak krótki czas wystarczy. Nie ma więc wymówek, że nie mamy czasu na olejowanie włosów ;d

naturalna pielęgnacja
olejowanie włosów

Do mycia wykorzystałyśmy szampon innej firmy - Natura Siberica, Kawior Bieługa. Dlaczego akurat ten? Ponieważ obecnie go używam i uwielbiam go tak samo, jak trzy lata temu kiedy go odkryłyśmy. To jedyny szampon tej firmy, który polecam szczerze - domywa wszystko, włosy są mięciutkie i gładkie.
Na odsączone włosy zaaplikowałyśmy maskę. Teraz pewnie zastanawiacie się, na którą wersję postawiłyśmy. Po krótkim wywiadzie wybór padł na Kiełki pszenicy i kakao, wersja do włosów wysokoporowatych. Jeśli pamiętacie moją recenzję tych masek możecie się teraz zdziwić, ale dodałyśmy do niej jeszcze porcję oleju Marakuja Anwen. Moje włosy nawet po minimalnej ilości maski Kakao były obciążone i postrączkowane. Włosy Justyny jednak były tak przesuszone, że jak sama mówiła, wypiją każdą ilość produktu i może na nie nałożyć wszystko.
Zaryzykowałyśmy więc i do dwóch saszetek maski dołożyłyśmy trzy pompki oleju.
Taka mikstura została nałożona na włosy głównie od ucha w dół, by nie przeciążyć góry. Widząc efekt wiem już, że nie zaszkodziłaby maska nałożona nawet nieco wyżej.
Z maską przesiedziałyśmy koło 20-25 minut, z czego przez niecałą połowę tego czasu była ona podgrzewana w suszarce kapturowej.


Po spłukaniu włoski były bardzo przyjemne w dotyku, gładkie i mięciutkie. Rozczesały się praktycznie same.
Suszenie chłodnym nawiewem trwało kilka minut, w trakcie nałożyłam na nie kilka kropel tego samego olejku Marakuja i w tym czasie zaczął ujawniać się naturalny skręt włosów. Z pomocą glutka lnianego nieco mu pomogłam ugniatając i kręcąc na palcu. Niestety nie byłyśmy zaopatrzone w dyfuzor, wiec ciężko było nadać fryzurze kształt.
Same włosy jednak w dalszym ciągu były bardzo mięciutkie i aż prosiły się o dalszą stylizację.
Falo-loki, które powstały po wysuszeniu delikatnie rozczesałyśmy - skręt poluźnił się i końce zostały lekko podwinięte.
W takiej formie zawinęłyśmy je na skarpetkowy koczek, który był podgrzewany przez kilka minut suszarką, by przyśpieszyć skręt. Przed nawinięciem znów dołożyłyśmy kropelkę olejku Marakuja, by wygładzić włosy.

grube fale włosy

Efekt końcowy - włosy odżywione i nawilżone aż po same końce układające się w miękkie fale


Efekt jaki widzicie na zdjęciach to piękne, grube, mięsiste falo-loki. Nie ma śladu po włosowych bolączkach wymienionych wcześniej.
Czy patrząc na te błyszczące, mięciutkie włosy powiedziałybyście, że są matowe, suche, sianowate i nie da się ich nawilżyć?
My absolutnie nie!
W dotyku były bajeczne, wręcz rozpływały się w dłoniach, a palce same chciały je przeczesywać.
Do tego stało się to co zazwyczaj, kiedy włosy dostały to czego potrzebowały - kolor odżył, włosy nabrały złotego połysku, a sam kolor stał się lekko orzechowy.

moja włosowa historia
pielęgnacja suchych włosów
metamorfoza
kosmetyki Anwen
koczek na skarpecie
włosowa metamorfoza

Tak prezentowały się włosy, kiedy słońce zaszło:

moja włosowa historia
metamorfoza włosowa

Kosmetyki Ani do kupienia w jej sklepie internetowym : ) http://sklepanwen.pl/ oraz w naszym ; )

Dajcie koniecznie znać co myślicie! : )

40 komentarzy :

  1. Ile czasu trzymalyscie olej na włosach :)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak jak napisane jest w tekście : ) trwało około godziny : )

      pozdrawiamy : )

      Usuń
  2. 2 saszetki poszły? Wooow, mi na swoje długie do pasa jedna saszetka wystarcza na 3 razy:DD

    OdpowiedzUsuń
  3. piękne efekty i wspaniała praca dziewczyny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ojej, dziękujemy! cieszymy się, że się podoba!!! <3

      pozdrawiamy ;*

      Usuń
  4. Macie może jakiś patent, żeby zakręcić fale bez tego odgniecenia przy nasadzie? Fale po skarpetowym koczku wygladaja cudnie, ale ta krzywa linia na górze dla mnie dyskfalifikuje ten sposób stylizacji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To odgniecenie znika po chwili, do tego nie jest specjalnie widoczne na żywo, kiedy włosy się ułożą naturalnie. Spróbuj nawijać włosy bez uprzedniego robienia kucyka

      Usuń
  5. І want to to thаnk you foг thіs good reaԀ!!

    Ӏ certainlу enjoyed every littlе bit of it. I haνe goot yоu bookmarked to ⅼ᧐ok at new stuff yoᥙ post…

    OdpowiedzUsuń
  6. Super robota !!

    OdpowiedzUsuń
  7. Stosowałyście może Amol na porost włosów jako wcierka?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dawno temu, jakieś 5 lat temu ;d ale bez efektów : <

      Usuń
    2. Wtrącę się, bo też stosowałam :) potwierdzam, że na porost nie działa, ale ja miałam po nim całkiem sporo baby hair. No i polecam stosować latem, bo bosko chłodzi o orzeźwia skórę głowy w upalne dni :)

      Usuń
  8. Czy byłaby możliwość wziąć udział w takiej metamorfozie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na obecną chwilę nie prowadzimy zapisów, ponieważ cały marzec mamy zajęty już, a w związku z przeprowadzką na razie nie wiemy co i jak: )
      Możesz napisać za ok.3 tygodnie : )

      Usuń
  9. Efekt zachwycający - jak zwykle zresztą :) Gdybym tak daleko nie mieszkała na pewno skusilabym się na Wasza metamorfozę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty Kochana stosujesz już wszystkie nasze rady i polecane produkty, więc ciężko byłoby Cię zaskoczyć ;d : )

      Usuń
    2. Ja też bym się oddała w wasze ręcę, gdybym mieszkała bliżej :). Niby też przy moich włosach nie ma nic do roboty, ewentualnie by pewnie można było popracować nad objętością :)

      Usuń
  10. Jak ja bym chciała mieszkać bliżej was 😀😘😍💗

    OdpowiedzUsuń
  11. Kochane, pomóżcie, ostatnia moja nadzieja w was.
    Zachciało mi sie moj piekny (teraz po wtopie uwazam ze byl piekny bo przed to nie przepadałam za nim... ) naturalny blond do pasa pofarbowac. Kupilam, o zgrozo, palette do 24 myc orzechowy blond i lsniac bursztyn (?! Co za pomysl). Wyszlam ciemnokasztanowa. O nie. Desperacko prałam włosy w sodzie, szamponach przeciwłupieżowych, uwaga, proszku do pieczenia, proszku do prania. Nawet pasemko ze spodu pokosztowało domestosa. Kilka dni po kilka razy moczone były w sodzie i myte szamponem przeciwłupieżowym samym lub z dodatkiem cytryny. Dostały olej kokosowy i maske bez silikonow, bo podobno to wyplukuje farbe, no i przy okazji odzywia. Mozna powiedziec ze sukcesik. Sa teraz troche ciemniejsze niz moje naturalne, ale maja rudy/miedziany refleks. Pod swiatlo dla mnie koszmar. Koncowki pod intensywne swiatlo walą ciemną pomarańczą.
    Bardzo dbalam o moje wlosy, tez miedzy innymi dzieki wam :*, przeszly metamorfoze, w porownaniu do tego co bylo z nimi kilka lat temu to... nie ma porownania. Ale teraz jak na nie patrze to odechciewa mi sie nawet je myc. Chcialabym bardzo pozbyc sie tego wstretnego refleksu, to ze sa ciemniejsze troche to przezyje, z reszta latem slonce tez zrobi swoje.
    Myslalam o rozjasnieniu i farbie w naruralnym kolorze, ale wtedy bylabym skazana na farbowanie co jakis czas bo bedzie sie wyplukiwac... refleksu tez sama farba nie "zamaluje" bo i tak wyjdzie.
    Chce sprobowac rozjasnienia z kwaskiem cytrynowym. Ale czy nie zaczna sie robic marchewkowe? Dziewczyny, Monika, Ola? Czytelniczki? ;)
    Jak pozbyc sie refleksu, przywrócic chociaz troche moj mysi od nasady, na dlugosci zloty blond? Bede naprawde wdzieczna za kazda porade. Jak widze na ulicy dziewczyny z naturalnym wlosem to az mi zal tylek sciska. Juz dawno nie zalowalam czegos tak bardzo. Wlosy i tak maja sie niezle, sa troche przesuszone i zaczynaja sie lamac, ale po skonczonej batalii moglabym je skrocic pare centymetrow. Chce moj kolor! :P
    Licze na was :* z niecierpliwoscia czekam na jakies rady :*
    B.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojj po przeczytaniu włosy stają dęba ;d
      Gratuluję odwagi z domestosem ;d

      Próbowałaś najprostszego sposobu czyli płukanki z gencjany, ewentualnie płukanki niebieskiej lub fioletowej dla blondynek?

      Usuń
    2. Boje się troche, ze bede z dodatkowym fioletem na glowie to raz, a dwa, powiedzcie prosze, efekt nie jest dlugotrwaly, nie? Czy po dlugim regularnym stosowaniu kolor zostanie lekko zmieniony, ze tak powiem, na stale?
      :*

      Usuń
    3. Hej, ja się pozbyłam pomarańczowego blasku po farbie używając fioletowej płukanki Delia z Rossmana. Mieszałam ją z odżywką w saszetce Agafii albo Biolaven i nakładałam na włosy na godzine (moje włosy słabo łapią kolor - stąd ten długi czas). Od razu wychodził bardzo naturalny popielaty blond. Trzeba tylko ten zabieg powtarzać np raz na 1-2 tygodnie bo kolor się wymywa.

      Usuń
    4. Dziekuje za odpowiedzi ;*

      Usuń
  12. Czy ten szampon z Siberici nadaje się do codziennego mycia?

    OdpowiedzUsuń
  13. Czy ten szampon z Sibierici nadaje się do codziennego mycia?

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękna metamorfoza <3

    Mam pytanie odnośnie olejowania! Czy zawsze należy umyć włosy zanim nałoży się olej? Nakładać go wtedy na wilgotne czy czekać aż wyschną? Myję włosy codziennie, olej do tej pory nakładałam na noc i zmywałam rano, zastanawiam się czy to odpowiednia kolejność:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie trzeba myć włosów przed olejowaniem : ) możesz nakładać tak jak dotychczas

      Usuń
  15. Potrzebuje waszej pomocy!😯
    Ostatnio fryzjerka mikrokamera trychologiczna badała mi skórę głowy i włosy. Okazało sie, że moje mieszki wlosowe są straszne zapchane (co ponoć skutkowało nadmiernym wypadaniem) oraz że skóra głowy jest przesuszona i w niezbyt dobrym stanie. Od jakiegoś czasu do mycia głowy stosuje mydła cedrowego. Fryzjerka stwierdziła, że to przez to mogę mieć problem ze skórą głowy bo mydło nie jest do mycia głowy lecz do ciała. Włosy są w dobrej kondycji. Chciałabym poznać Wasze zdanie na ten temat i co robić aby poprawić kondycję skóry głowy oraz aby dojść do ładu z tymi mieszkami. Z góry dziękuję za pomoc😗

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak słyszę takie mądre fryzjerki to mi się nóż w kieszeni otwiera ;d
      Mydło cedrowe to tylko nazwa. Ten produkt nie ma w składzie mydła, niejest oparte o zasady, jak mydło. Skład to typowy, delikatny środek myjący i jak najbardziej działa dobrze na skórę głowy. Nie przez mydło cedrowe masz zapchane mieszki włosowe.
      Wprowadź regularne peelingi skóry głowy np. raz na 10 dni i będzie ok : )

      Usuń
    2. Dziękuję Wam za pomoc😚

      Usuń
  16. Całkiem nieźle. Widać poprawę:) Ale dlaczego zawsze na Waszym blogu pokazywane są tylko i wyłącznie długie włosy? Czy według Was krótkie nie mogą wyglądać dobrze? Sama mam długość trochę za ucho i nie wyobrażam sobie, żeby mogło być inaczej:) Chętnie bym zgłosiła się na Waszą metamorfozę, ale nie wiem, czy krótsze włosy w ogóle wchodzą w rachubę?😜

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkie włosy wchodzą w rachubę, ale akurat takie się do nas jeszcze nie zgłosiły : ) Może dlatego, że przy takiej długości raczej ma się zdrowe włosy,czego można pozazdrościć : )

      Usuń
  17. A moje włosy na olej kameliowy reagują puchem, solo czy dodane do maski po myciu efekt ten sam:( Do jakiej grupy olejów on właściwie należy? Mam włosy średnioporowate i najbardziej służy mi arganowy, sezamowy, musztardowy, oliwa z oliwek. Trochę się zdziwiłam efektem po kameliowym tymbardziej, że jest on zachwalany i na większości włosów się sprawdza..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kamelia ma dużą zawartość kwasów wielonienasyconych Omega 9 i kwasu oleinowego, co świadczyłoby o tym, że jest to olej półwnikający, czyli w teorii do włosów średnioporowatych. A oleje do średnioporowatych często sprawdzają się także na tych zdrowszych, ale i mocniej zniszczonych włosach.
      Ma także małą zawartość kwasów nasyconych i z tego względu nadaje się także do włosów wysokoporowatych.
      Jednak to teoria, a w praktyce oleje trzeba sprawdzić na sobie : )

      Usuń
  18. Skoro włosy tak się układają na koczku po wielokrotnym rozczesaniu to mają potencjał na skręt jak nic <3
    Pięknie je wyprowadziłyście :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, okazało się, że są falowane, więc pięknie się pokręciły: )

      Usuń