Aktualizacja włosowa Luty-marzec - koniec czerwonych włosów? Jak wygląda moja walka z kapryśnymi włosami

Tytuł mówi sam za siebie. To prawdopodobnie ostatnia czerwona aktualizacja. Ten kolor towarzyszył mi całą jesień i zimę. Sama nie wiem kiedy to zleciało, ale czerwone włosy w różnych odcieniach miałam przez ponad 6 miesięcy.
Nie planowałam teraz tego zmieniać, ale przez przypadek piszę tego posta z marchewką na głowie. Nie jestem z tego powodu tak nieszczęśliwa, jak bym podejrzewała, że byłabym, gdyby taka sytuacja miała miejsce.

Ostatnia aktualizacja w czerwonych włosach?


Jeszcze 'chwilę' temu moje włosy miały głęboki kolor czerwieni, który widzicie na zdjęciach. Około tydzień temu wpadłam na spontaniczny pomysł wypróbowania henny Light Mountain w odcieniu Bright Red (KLIK). Opinie o niej są jak zawsze podzielone, ale kilka znanych mi osób uzyskało z jej pomocą czerwone tony. Postanowiłam więc wykorzystać wolne popołudnie, które mi się trafiło, ponieważ w związku z przeprowadzką sklepu nie mam ich za dużo i nie wiem kiedy później mogłabym zabrać się za hennę.
O samym farbowaniu nie będę teraz pisać, ponieważ nie mam jeszcze żadnych zdjęć włosów w tym kolorze i pewnie wspomnę o tym później lub w kolejnej aktualizacji.
Czy zostanę przy tym kolorze czy wrócę do czerwieni, czas pokaże.
Tymczasem na zdjęciach moje włosy sprzed kilku dni - kolorek uzyskany rubią Phitofilos na sodzie według sposobu z tego posta KLIK.
Farbowane kilka tygodni temu, więc kolor bardzo trwały, w słońcu intensywnie czerwony.


Jakie problemy doskwierały moim włosom w lutym i marcu - kosmetyki, które pomogły mi z nimi walczyć


W ostatniej aktualizacji wspominałam Wam o moich coraz częstszych Bad Hair Day, kłopotach z rozczesywaniem, mocnym plątaniem.
Podcięcie niewiele pomogło. Niestety, przyczyn może być wiele, w tym moje problemy zdrowotne. Każdy, komu dokuczają hormony na pewno wie o czym mówię.
Z utęsknieniem czekam na prawdziwą wiosnę i lato by móc porzucić szalik, kaptur, płaszcz, które też potęgują elektryzowanie i plątanie.
Ogromnie się cieszę, że w tym trudnym czasie odkryłam trzy włoskie produkty, dzięki którym rozczesywanie przychodzi dużo łatwiej. Dwa z nich już znacie - Maska Ekos (KLIK) i Odżywka Anthyllis (KLIK). Ostatnio testuję odżywkę Ekos.
Wszystkie te trzy produkty mają wiele wspólnego, bardzo podobne działanie, a nawet zapach. Ułatwiają rozczesywanie już pod prysznicem bardzo mocno zmiękczając włosy, wygładzając, ale nie dają efektu idealnej tafli bez ani jednego odstającego włoska. Mi to absolutnie nie przeszkadza, ponieważ są to kosmetyki bez silikonów, z naturalnym składem. Zamiast silikonowego ulizania mamy puszystość i lekkość.
Maską, którą stosuję raz na około dwa tygodnie jest nowość marki EcoLab (KLIK). Cieszę się, że produkt polubił się z moimi włosami, bo byłoby mi bardzo przykro, jeśli nie mogłabym go używać.
Powodem byłby zapach. Ta maska pachnie obłędnie. Dawno żaden zapach tak mnie nie uwiódł. Mogłabym i chciałabym mieć perfumy o takim zapachu. Jak dobrze, że nuta zapachowa jest mocna i długo trzyma się na włosach. Czasem specjalnie je związuje po wysuszeniu, by później móc je rozpuścić i roztoczyć wokół siebie ten aromat.
Poza tym sporadycznie maska Iceveda z różą i Iceveda z olejem arganowym. Działają bardzo fajnie, choć nie ułatwiają mi aż tak rozczesywania jak włoskie cuda. Na początku ich stosowania i z tym sobie radziły. Niestety, moje włosy mocno kapryszą i wcześniejsi ulubieńcy odchodzą z piedestału.
Do olejowania używam praktycznie tylko EcoLab arganowego (KLIK), oleju kameliowego (KLIK) i Mango Anwen (KLIK). Ulubiona Marakuja zaczęła puszyć mi włosy - podobnie jak olej z żurawiny, masło babassu czy olej kokosowy. Muszę poszukać czegoś nowego.
Wprowadziłam także ponownie zabezpieczanie włosów serum silikonowym. Dobrze w tym celu sprawdza mi się taniutkie serum Dr.Sante z Aloesem (KLIK). Jest bardzo lekkie, trudno z nim przesadzić, włosy nie wyglądają jak po silikonowej bombie, a są nieco gładsze i mniej się plączą.
Na skórę głowy także nieustannie coś aplikuję, ale to może przedstawię w osobnym wpisie.

Zmiana szamponu - pierwszy krok ku poprawie wyglądu włosów


Kluczowa okazała się także zmiana szamponu. Wydawać by się mogło, że to tylko szczegół nie mający większego wpływu na wygląd włosów. W moim przypadku odstawienie, a teraz ograniczenie szamponu Anthyllis łopianowego (KLIK) przyniosło małą poprawę. Szampon ten świetnie działa na przetłuszczanie skóry głowy. Dzięki niemu włosy pozostają dłużej świeże, jednak stosując go za każdym razem od ponad dwóch miesięcy moje włosy miały dość. Na początku całkowicie go odstawiłam i zamieniłam na szampon Natura Siberica Bieługa (KLIK). Nie używałam go od trzech lat i okazało się, że działa tak samo dobrze. Włosy od razu były mniej suche, a także bardziej miękkie  po myciu. Teraz używam ich na zmianę z szamponem trychologiczym Bionigree, ale nie zrobił on na mnie większego wrażenia. Ot, taki przeciętny.


Jesteście ciekawe mojego nowego koloru czy wolałyście moje czerwone włosy?

Jeśli obserwujecie nas na Instagramie (KLIK) i Facebooku (KLIK) na pewno już je widziałyście.
Dajcie znać!

PS. Na komentarze odpiszemy na dniach - mamy kompletny brak czasu :c Przepraszamy!

40 komentarzy :

  1. Dobry wieczór. Być może leciutko nie na temat, ale nie mam innej możliwości nawiązania z Wami kontaktu. Nie wiem, jak podchodzicie do praw autorskich, ale chciałam zauważyć, że Wasze zdjęcie stąd (http://www.sophieczerymoja.com/2017/09/wosowa-metamorfoza-w-3-godziny-naszej.html) pojawiło się na Pintereście (https://pl.pinterest.com/pin/617556167627196830/) bez jakiegokolwiek podpisu.

    Pozdrawiam. Śliczne włosy. <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej, Dziękujemy za wiadomość : )
      Napisałam do tej Pani, może coś z tym zrobi ; D

      Usuń
  2. Jestem ciekawa nowego koloru. Cieszę się, że wracasz do rudości po przygodzie z intensywną czerwienią.:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolejna zmiana mi potrzebna d; Cieszę się, że się cieszysz <3

      Usuń
  3. Przepiękne, długie, zdrowe włosy 😍 Na mnie największe wrażenie na zdjęciach od tyłu robiły w odcieniach czerwieni ale patrząc na zdjęcia z przodu sama nie wiem czy rudy nie jest trochę bardziej twarzowy. Jak oceniasz ta nowa maskę od Ecolab? U mnie z proteinowych najlepiej sprawdza się Anwen do niskoporowatych albo maska z dodatkiem spiruliny. Z Ecolab miałam nawilżająca ale była zbyt słaba podobnie jak Karelia brzozowa, z solidna porcja oleju dawały radę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że w czerwonych wyglądam poważniej,żeby nie powiedzieć starzej;d a w rudych bardziej dziewczęco : )

      U mnie daje piękny efekt, ale używam jej co 2 tygodnie, nie częściej, bo inaczej jest wręcz przeciwnie ;d
      Za często stosowana przeproteinuje, bo działa mocno keratynowo

      Usuń
  4. hej dziewczyny, mam pytanie, czy należycie do grupy włosing? co sądzicie jesli tak?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie należymy do żadnych grup na FB poza naszą i Kosmetologia naturalnie : )

      Usuń
  5. Witaj Monisiu ��. Ktore serum lepiej się sprawdzi do wlosow wysokoporowatuch Dr Sante czy Mythic Oil ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli dorwiesz gdzieś Mythic Oil ze starym składem, bez alkoholu to bierz w ciemno !
      Dr sante jest bardzo lekkie, więc do wysokoporów może być za lekkie :<

      Usuń
  6. Nowe włosy też przepiękne :*.

    OdpowiedzUsuń
  7. hej zamówilam u was rubie i hibiskus i henne. zamierzam najpierw pohennowac wlosy z hibiskusem i ja nadbudowac troche a potem bawic sie z rubią. Kolor jaki wyjdzie totalnie mnie nie obchodzi, zrobie wszystko zeby je wzmocnic i teraz jak nabardziej wyciągnąc z hibiskusa wszystkie własciwosci? lepiej zrobic hibiskusowanie samotne ? rozrobic papke i siedziec z nią sobie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli kolor Ci obojętny to dobrze, bo po hibiskusie włosy mogą mieć czerwone tony : )
      Najlepiej mieszać z henną właśnie, można pół na pół : )
      Możesz wymieszać razem z ciepłą wodą, taką mocno ciepłą i nakładać po chwili : ) Jeśli kolor Ci obojętny to nie trzeba tego ani zakwaszać ani dodawać sody czy odstawiać.
      I zostaw na 4, 5 godzin

      Usuń
    2. 50g henny (ciemna czerwien) i 3 łyżki hibiskusa, i 1 łyżka soku z jablek na ciepłym glucie lnianym. Odstawiłam na 23 h w ciepłe miejsce. Mieszanka barwila mi rękę. Nałożyłam na włosy na całą noc. Mam ciemne włosy. Ciemny brąz. Kolor się nie zmienił. Czy myślisz że coś zrobiłam nie tak że nie zadziała tez ta mieszanka odżywczo?

      Usuń
    3. na ciemnym brązie efektów kolorystycznych raczej widać nie będzie. Ewentualnie po kilku razach może coś się zmieni : )
      Efekty odżywienia, wzmocnienia itd również są widoczne najbardziej po kilku razach, a nie od razu.
      Plus hibiskusa daj więcej, pół na pół z henną i nie odstawiaj hibiskusa, tylko jeśli chcesz odstawiać hennę to hibiskusa dodaj zaraz przed nałożeniem

      Usuń
    4. Czemu nie odstawiać hibiskusa?

      Usuń
  8. Czy szampon Ziaja nadaje się przed oczyszczanie przedsiębiorstwa hennowaniem szampon intensywna świeżość do włosów tłustych

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli skład jest taki jak w tym wpisie to niestety nie : <
      http://kosmetyki-orlicy.blogspot.com/2012/05/ziaja-szampon-intensywna-swiezosc-do.html

      Usuń
  9. Czerwony jest przepiękny, ale chętnie zobaczyłabym rudy znowu;-) a Twoje włosy są piękne. Mi się bardzo podoba rudy kolor z czerwonymi albo złotymi refleksami, bardzo efektownie to wygląda:-)
    Mam też jedno pytanie: czy krótki kontakt skóry głowy z alkoholem, który na dłuższą chwilę powoduje wypadanie włosów, też będzie działał tak samo? Chciałabym kupić szampon z tym składnikiem i obawiam się że to zły pomysł.
    Pozdrawiam Was serdecznie:-)
    Łucja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli wypadają Ci włosy przez alkohol we wcierce np to nie równa się, że przez szampon też będą wypadać : ) szampon ma krótki kontakt ze skórą, więc możesz spróbować : )

      Usuń
    2. Dziękuję za odpowiedź:-)

      Usuń
  10. Heeej, jak zawsze zjawiskowe włosy! ♥ co mogłobyscie polecić jako odżywkę bez spłukiwania bez silikonowy i slsow? Używam teraz olejek z pestek sliwek ale strasznie elektryzuja mi się włosy. Nie potrafię sobie z tym poradzić mimo używania odżywek ze spłukiwaniem. Pomocy dziewczyny :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz użyć każdej dowolnej odżywki bez silikonów tak na prawdę : )
      Nie znam niestety żadnej konkretnej, ponieważ nie używam :<

      Usuń
  11. Oba kolory moim zdaniem wyglądają obłędnie. Mam właśnie pytanie odnośnie farbowania na rudo. Z tego co pamiętam pisałaś, że farbujesz całość, nie tylko odrost. U mnie skończyło się to odwróconym ombre z bardzo niewyjściowym brudnym burgundem w dolnych partiach. Jestem właśnie po trzech tygodniach stopniowego rozjaśniania i ocieplania koloru. Wczoraj pofarbowałam całość mieszanką henny i cassi z miodem i kurkumą i teraz bardziej wpadam w wymarzoną marchewkę. Długość włosów nadal jest widocznie ciemniejsza, ale w ładnym intensywnym odcieniu. Jak mam w przyszłości uniknąć tego ciemnienia i czerwienienia? U Ciebie całe włosy są równe i na wcześniejszych zdjęciach maja ciepłopomarańczowy odcień, który chciałabym utrzymać. Proszę o radę.
    Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja farbuję specjalnie tak, by kolor nie ciemniał : )
      W skrócie: nie odstawiam henny, robię hennę pół na pół z cassią lub nawet więcej cassi, nie zakwaszam henny, a jedynie cassię.
      Dodaje kurkumę, imbir do mieszanki.
      Przejrzyj posty z Rudej serii
      http://www.sophieczerymoja.com/search/label/w%C5%82osowa%20seria%20dla%20rudych%20w%C5%82os%C3%B3w

      Usuń
    2. Zapoznałam się z postami, następnym razem zrobię tak samo i zobaczymy, jak wyjdzie. Jedynie na odrost planuję nałożyć samą hennę i potem resztę wymieszać z cassją, bo wyszedł mi zdecydowanie zbyt jasny. Dziękuję za rady.
      Ania

      Usuń
  12. Jakie idealne włosy. Uczta dla oczu <3

    OdpowiedzUsuń
  13. Dziewczyny, kiedy jakaś akcja zapuszczania? <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może od maja? : )) Na razie nie mamy do tego głowy. No i u nas to bardziej akcja zagęszczenia :<

      Usuń
  14. Porady dotyczące włosów czerpię najchętniej z Waszego bloga i to Wam ufam najbardziej, bo macie najpiękniejsze włosy w całej blogosferze <3 Dlatego chciałabym zapytać o jedną rzecz, a mianowicie o podkład nawilżający pod olej. Wiem, że Waszą ulubioną metodą jest olejowanie na sucho, ale pamiętam że jakiś czas temu Monika pisała że spróbuje z podkładem nawilżającym. Ja zawsze olejowałam na mokre, odciśnięte z wody włosy i widziałam efekty. Niestety olejowanie na podkład to u mnie dramat. Próbowałam glutka lnianego, wody z cukrem (i cytryną), wody z miodem i wody różanej i włosy po takim olejowaniu na podkład były w gorszym stanie niż po samym oleju - nie były takie mięciutkie jak zawsze. Próbować dalej czy odpuścić skoro nie widać efektów a humektanty dostarczać po prostu w odżywkach?
    Pozdrawiam serdecznie <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i właśnie dlatego wolimy olejowanie na sucho. Jest bezpieczniejsze : D
      Jeśli masz podobne wrażenie jak my to po prostu nie jest metoda dla Ciebie i nie ma sensu tego robić.

      Dziękujemy za miłe słowa <3

      Usuń
  15. Super :D w takim razie kończę z tymi podkładami :D
    Dziękuję za odpowiedź :) :*

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja się nie mogłam wczoraj na nie napatrzeć :D
    P.S. Z tymi szamponami coś jest na rzeczy. Ja mam teraz Fitokosmetik, który mocno oczyszcza i czuję, że aż...za mocno :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iwona <3
      Dziękuję, choć nie widziałam, byś się przyglądała ; D

      Czasem taki mocniejszy można stosować rzadziej, ale jednak do normalnego mycia coś delikatniejszego ; )

      Usuń
  17. Moniu, nie napisałaś nic o szamponie z sls. Używasz obecnie czegoś takiego do oczyszczania? Czy raczej nie potrzebujesz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Totalnie wyleciało mi z głowy, ponieważ w tym czasie, o którym piszę w poście, mało używałam SLS.
      Zawsze używam Bambi lub szamponu w kostce z Lush : )

      Usuń
    2. Ok, dzięki za odpowiedź :) Twoje włosy to jeden wielki zachwyt!

      Usuń
  18. Nie bardzo rozumiem, czym dokładnie wypłukałaś rubię? Wspomnianą wyżej pielegnacją czy henną? Czyli kolor otrzymywany przy pomocy rubii nie jest permanentny?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rubii nie wypłukałam, a zafarbowałam włosy inną mieszanką z henną na rudo : )
      Kolor po rubii jest trwały podobnie jak henna, szczególnie po kilku aplikacjach, tak jak u mnie było

      Usuń