Moja aktualna pielęgnacja skóry głowy - wcierki, seboregulator, peelingi

W ostatniej aktualizacji włosowej umyślnie pominęłam kwestię pielęgnacji skóry głowy, stosowanych produktów, wcierek i tym podobnych, by poświęcić temu osobny post. Robię tak, ponieważ w ubiegłych miesiącach ta sfera pielęgnacji została u mnie rozszerzona i warto napisać o tym kilka słów więcej.


Regularne peelingi skóry głowy


Peeling skóry głowy traktowałam zawsze po macoszemu. Robiłam to tylko wtedy kiedy sobie przypomniałam, co nie miało miejsca częściej niż raz na kilkanaście tygodni. Zazwyczaj używałam do tego cukru, ponieważ eksperymenty z fusami od kawy, korundem i innymi naturalnymi półproduktami nie kończyły się za dobrze - drobinki nie dawały się wypłukać. Cukier ma tą przewagę, że rozpuszcza się w kontakcie z ciepłą wodą.
Moja skóra głowy nie jest problematyczna. Jedyne zastrzeżenie mam do tempa przetłuszczania, jednak walczę z tym od dawna i udało mi się osiągnąć jeden dzień przedłużenia świeżości. Chciałabym choć te kilka godzin więcej, ponieważ na drugi dzień popołudniu włosy nie wyglądają już wyjściowo, jednak co bym nie robiła to takiego efektu na stałe nie osiągnęłam.
Do regularnych peelingów zachęciło mnie stosowanie szamponu Anwen. Cała jego recenzja TUTAJ.
W skrócie przypomnę, że nie sprawdził się on u mnie tak jakbym chciała, ale wyrobiłam sobie nawyk regularnego sięgania po produkt peelingujący.
Szampon dawał na pewno poczucie odświeżenia, dobrze oczyszczał, ale wymycie drobinek graniczyło z cudem, co nieco ostudziło mój zapał.
Stosując go jednak regularnie co tydzień czułam się lepiej wiedząc, że odpowiednio dbam o skórę głowy i przyszłe włosy.
Dodatkowo złuszczanie skóry głowy to priorytet, jeśli tak jak ja walczycie z wypadaniem i/lub próbujecie zapobiec jego nasileniu.

Peeling łagodzący Vianek ulubieńcem ostatnich tygodni


Szukałam więc zamiennika, który będzie przyjemniejszy w stosowaniu. Tak trafiłam na peeling łagodzący Vianek (KLIK).
Opary jest on o cukier zawieszony w mieszaninie olejowej m.in. z masła shea, oleju kokosowego, słonecznikowego. Dodatkiem jest kwas salicylowy, który również działa złuszczająco, reguluje procesy rogowacenia.


Ten produkt jest idealnie dopasowany do moich potrzeb. Jego stosowanie jest proste - aplikuję go na suchą skórę głowy, ewentualnie w trakcie zwilżam dłonie, ale nie głowę, ponieważ wtedy drobinki zbyt szybko by się rozpuściły. Jeśli jednak wolicie delikatniejszy peeling to próbujcie na wilgotną skórę.
Wykonuję krótki masaż i pozostawiam produkt na kilka chwil, by kwas salicylowy mógł zadziałać. Zapach kosmetyku jest bardzo delikatny i przyjemny, wydajność dobra. Opakowanie starcza na wykonanie ok. 10 zabiegów, więc idealnie, by produkt zużyć w ciągu 3 miesięcy, ponieważ taka jest data ważności po otwarciu.
Spłukiwanie trwa chwilę i wystarczy jednokrotne mycie delikatnym szamponem by go usunąć.
Jedyny minus?
Po masażu wypada minimalnie więcej włosów w trakcie mycia, ale to normalne, ponieważ peeling mechaniczny może powodować taki efekt. Wiadomo, drobinki trą o włosy i te, które i tak by wypadły, wypadną podczas spłukiwania.
Efekt jest odczuwalny od razu. Podczas mycia głowy czuć, jaka jest ona gładka, odczuwalna jest różnica w świeżości, puszystości. Włosy po wysuszeniu są odbite od nasady, pełne życia.
Jako, że ja nie mam problematycznej skóry głowy peelingu nie wykonuję często. Wprowadziłam go jednak do swojej rutyny raz na 2, 3 tygodnie w zależności od potrzeb.

Stosowane wcierki - Orientana, Vianek, Seboregulator- czyli co stosować po peelingu


Peeling wykonujemy również po to, by produkty, które później nakładamy, mogły lepiej zadziałać. Ja od początku roku, kiedy zauważyłam u siebie zwiększone wypadanie włosów nie rozstaje się z wcierkami. Włosy lecą dzięki temu trochę mniej, rosną nowe baby hair i wiem, że gdyby nie to na pewno byłoby gorzej.
Przez minione 3 miesiące wykończyłam resztkę toniku Ajurwedyjskiego Orientana (KLIK), obecnie stosuję Vianek normalizujący (KLIK). W między czasie stosowałam Seboregulator EcoLab (KLIK), który dzięki zawartości pokrzywy, inuliny i olejków z eukaliptusa i drzewa herbacianego nie tylko pomaga walczyć z przetłuszczaniem, ale również wzmacnia włosy.
W trakcie stosowania Seboregulatora rzeczywiście zauważyłam przedłużenie świeżości, szczególnie kiedy zaaplikowałam go zaraz po myciu na wilgotną skórę. Nie można z nim jednak przesadzać i dwie pipetki to optymalna dawka.
Porównując te trzy produkty najlepiej na wypadania działa u mnie w dalszym ciągu Orientana, Vianek działa delikatniej, ale pomaga walczyć również z przetłuszczaniem. Seboregulator jest do niego bardzo podobny, ale trochę lepiej radzi sobie z tłustą skórą.


Warto go spróbować, jeśli macie taki problem.

Jak widzicie, ze względu na problemy z wypadaniem postawiłam na kompleksową pielęgnację, nie tylko włosów, ale również skóry głowy.

Jak to wygląda u Was?

M.

46 komentarzy :

  1. Również mam ten peeling Vianek, ale najczęściej używam go po umyciu skóry szamponem z SLS, a następnie zmywam go najdelikatniejszym szamponem jaki mam. Włosy od razu są odbite od nasady, a gdy wypeelinguję skórę rano, wieczorem wcierka wchłania się błyskawicznie :) Mam pytanie, bo za Twoją radą na maj planuję zakupić tonik-wcierkę od Vianka - myślisz że będzie odpowiednia również podczas upalnych wakacji? Cała seria normalizująca Vianka, także ta do twarzy spisuje się u mnie mistrzowsko, więc mam nadzieję że i wcierka pozwoli mi ograniczyć przetłuszczanie i odświeży nieco skórę głowy podczas zwiedzania w upale :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcierka Vianek jest mocno orzeźwiająca, pachnie miętą i eukaliptusem :) nie chłodzi jakoś mocno skóry. Bardziej chłodzi Orientana tonik Ajurwedyjski, ale to też tylko przez chwilę jest odczuwalne : )

      Usuń
  2. Kochana!!! Pamiętam jak kiedyś pisałaś że masz problem z bazami pod cienie. Chciała bym się podzielić z tobą moim małym odkryciem jakim jest aplikacja skrobi ziemniaczanej zaraz po nałożeniu bazy. Powiem od siebie że efekt mnie zaskoczył ponieważ sama borykam się z tłustą powieką i teraz cienie na powiece wyglądają IDEALNIE aż do wieczora :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie przypudrowanie bazy pudrem utrwalającym nic nie daje, ale może skrobia inaczej zadziała ?: )
      Spróbuję koniecznie. Dziękuję za radę! ; *

      Usuń
  3. Cześć dziewczyny, a polecicie coś do stosowania na wlosy, przy układaniu ich? Kiedy rano je rozczesuje po chwili zbijają się w strąki i wyglądają na suche.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na zbijanie się w strąki nie pomoże żaden stylizator na dłuższą metę. Jeśli chcesz coś wypróbować to z Ecolab są dwie mgiełki o w miarę dobrych składach : ) natura siberica także ma swoją linię do stylizacji

      Usuń
  4. Ja nie mogę poradzić sobie z wypadaniem :( zawsze miałam grube i gęste włosy. Teraz są tylko grube. Piję drożdze i skrzyp z pokrzywą, wcieram jantar. Zazwyczaj to pomagało...ale w sumie nic nie pomoże, jeśli dieta jest uboga w warzywa i owoce, a niestety ostatnio odżywiałam się dużo gorzej niż zazwyczaj i to jest pewnie główny czynnik powodujący wypadanie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety najważniejsze jest zdrowie, więc musisz się skupić na tym, bo bez tego żadne tabletki i kosmetyki cudów nie zrobią : )

      Usuń
  5. U mnie z peelingiem świetnie radzi sobie korund, stosuje regularnie co 2 tygodnie czyli co 4 mycie. Z wcierek Orientana też fajnie się sprawdziła, obecnie stosuje wcierke serum Floresan a przed myciem olejek łopianowo - pieprzowy tej samej firmy, natomiast po myciu kiedy na włosy nakładam maskę na samą skórę głowy maseczkę z neem rozdrobnionym na hydrolacie z pokrzywy na pół godziny. Obecnie poluje na wcierke łopianowa z Karelia, ich maska pobiła u mnie wszystko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podaję skład: Aqua With Infusions Of Organic Arctium Lappa Root Extract (organiczny ekstrakt łopianu), Sodium PCA (kompleks aminokwasów): Betaine, Sorbitol, Glycine, Alanine, Proline, Serine, Threonine, Arginine, Lysine, Glutamin Asid; Saccharum Officinarum (Sugar Cane) Extract (trzcina cukrowa), Citrus Limon (Lemon) Fruit Extract (ekstrakt z cytryny), Pyrus Malus (Apple) Fruit Extract (ekstrakt z owoców jabłoni), Camelia Sinensis Leaf Extract (zielona herbata), Hexylene Glycol, Betaine, Hexapeptide-11, Acorus Calamus Root Extract (ekstrakt z korzenia tataraku zwyczajnego), Betula Alba Leaf Extract (liść brzozy), Vaccinium Vitis-idaea Leaf Extract (borówka brusznica), Vaccinium Myrtillus Extract and Maltodextrin (borówka czarna), Hypericum Perforatum Extract (dziurawiec zwyczajny), Thymus Serpyllum Extract (tymianek),Rosa Majalis Extract (ekstrakt z róży), PEG/PPG 20/15 Dimethicone, Niacinamide (witamina PP), Tocopheryl Acetate (witamina Е), Cymbopogon Martini Oil (organiczny olej z trawy cytrynowej), PEG-40 Hydrogenated Castrol Oil, Tetrasodium EDTA, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin.


      Udało mi się ją dostać ale czekam aż do mnie doleci za dwa tygodnie i po skończeniu Floresan będę testować. Przy okazji zdecydowałam się jednak na tą nową maskę Ecolab - skusil mnie Twoj opis zapachu ;) A w razie aby nie żałować Anwen też wrzuciłam do koszyka ;)

      Pozdrawiam

      Usuń
    2. Już wiem czemu mnie nie zainteresowała. Silikony w składzie :<
      Ale może u Ciebie się sprawdzi,czego Ci kochana życzymy oczywiście : )

      Maska Ecolab pachnie tak bosko, że dla samego zapachu warto ją mieć <3 druga laminująca też jest fajna : )

      Usuń
    3. A wiesz, że nie zwróciłam uwagi na te silikony :/ Poza nimi skład ładny i pozytywne opinie czytałam. Jak już kupiłam to chyba będę używać, może zamiast na codzień to przed myciem... Już dwa olejki na porost kazałam mężowi kupić na Ukrainie po czym okazało się, że parafina w składzie i leżą... :/ Na skórę głowy na pewno nie nałoże ale może zużyje u córki przez wyjściem na plażę czy basen jako zabezpieczenie włosów.

      Usuń
    4. A wiesz, że wcześniej nie zwróciłam uwagi na te silikony. Maska Karelia tak mnie zauroczyla, że to chyba pod jej wpływem :/ Poza tym skład jest ładny, chyba zaryzykuje ale może nie będę na codzień wcierac a raczej przed myciem. Już ostatnio mężowi kazałam kupić na Ukrainie olejki na porost a dopiero jak przywiózł zobaczyłam parafina w składzie :/ I leżą, na skórę głowy nie zużyje, może będę nimi zabezpieczać włosy córki przed plaża i basenem bo tu się dodatek parafiny do olejów powinien sprawdzić.

      Usuń
    5. Niestety czasem trafiają się takie buble, które jakoś tam dobrze zużyć, żeby nie wyrzucić, bo szkoda :<

      Usuń
    6. Trochę tego ostatnio u mnie było, może nie buble ale miałam większe oczekiwania a okazywało się przeciętne. Dlatego zrobiłam zapasy maski Karelia i ostrożniej podchodzę do nowości. Mam nadzieję, że ten Ecolab mi podpasuje tym bardziej, że moje włosy lubią proteiny.

      Usuń
  6. Ładnie wygladasz;-) i jeszcze ten kolor włosów, jest cudowny:-D
    Ja od dłuższego czasu borykam się z różnymi problemami ze skórą głowy i wciąż szukam przyczyny. Obecnie wcieram serum ziołowe babuszki agafii i liczę na dobre wyniki w kwestii przyrostu i baby hairs;-) i zaczezac olejować skalp, a o pellingu wciąż zapominam, ale bardzo chcę wypróbować ten z Vianka:-)
    Miłego weekendu;-)
    Łucja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten z Vianka jest moim pierwszym peelingiem skóry głowy, po którym czuję różnicę i widzę, że działa : )
      Warto przetestować albo robić samemu z cukru w domu, ale ja wiecznie zapominam ;D

      Usuń
  7. Piękne włosy<3 wcierka z orientany jest moim hitem niezawodna w walce z wypadaniem! Mialabym do was pytanie dzoewczyny . Chcialabym zacząć hennować włosy używałam cassi ale teraz stwierdziłam ,ze czas na coś nowego. Chcę zacząć korzystać głównie z pogrubiających właściwości henny nie zmieniajac zbyt drastycznie koloru włosów. Mam włosy w kolorze średniego blondu takie trochę mysie. Jak myślicie która z henny jasny blond czy ciemny blond wprowadzi niewielkie zmiany w moim naturalnym kolorze? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciemny blond może zmienić kolor włosów znacząco, ponieważ zawiera hennę, a jasny blond to sama cassia z dodatkami, więc henny nie ma, także to na to samo wyjdzie, jakbyś używała cassi ; )
      Spróbuj sobie zabiegu Phitofilos Impacto Emoliente
      https://sophieczerymojasklep.pl/pl/p/Phitofilos%2C-Zabieg-zmiekczajacy-Emolliente%2C-100-g/312
      Nie ma wpływu na kolor włosów, a zarówno ja jak i Ola zauwazyłyśmy po nim dużo dobrych zmian. Używanie jest dość uciążliwe, ponieważ ciężko to wypłukać i początkowo włosy są przesuszone, ale po kilku myciach zauważysz, że przesuszenie zniknęło, a włosów jest dużo więcej : )

      Usuń
    2. Dziękuje bardzo napewno przetestuje :) ponieważ bardzo zależy mi na pogrubieniu nawet minimalnym włosów. A możecie mi jescze doradzić jak ten zabieg wykonać i przygotować ?? :)

      Usuń
    3. Tak jak pisze na opakowaniu- zalać zioła gorącą wodą, zostawić na kilkanaście minut i nałożyć na włosy na godzinę, dwie. Po czym zmyć i umyć szamponem : )

      Usuń
  8. Komentarz nie w temacie ale jesteście skarbnica wiedzy i mam nadzieję, że coś doradzicie. Dziś przypadal dzień oczyszczania i się załamalam, włosy wcześniej nie olejowane, umyte 3-krotnie szamponem oczyszczajacym po wyschnięciu ( przed nałożeniem oleju ) prezentowały się lepiej jak często po bogatej pielęgnacji - błyszczące i pełne objętości ale nie spuszone, po stylizacji w koczka byłoby idealnie. Oczywiście zostały naolejowane kokosem na żel aloesowy a w planach mycie omo i maska Anwen. Moja pielęgnacja wygląda tak, że myje dwa razy w tygodniu, przed każdym myciem olejuje minimum na 6h, myje długość maska a skórę głowy szamponem Ecolab lub ostatnio testuje make żytnia, potem maska z dodatkiem oleju na pół godziny pod czepek, plukanka i olejek lub serum na końcówki. Włosy niby są zdrowe, po ostatnimi cięciu końcówki piękne ale coraz częściej wydaje mi się, że ta pielęgnacja dawniej się sprawdzała a obecnie jest za bogata. Problem w tym, że podświadomie ciężko mi z czegoś zrezygnować bo wydaje mi się, że w ten sposób je zabezpieczam i dbam o nie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doskonale to znamy : )
      Nie jesteś sama z tym "problemem", choć to właściwie szczęście : D
      Nasze włosy wyglądają najlepiej po umyciu szamponem Bambi z SLS, bez odżywki, bez niczego potem : )
      Ale gdybyśmy tak robiły na dłuższą metę co mycie to skończyło by się źle.
      Naszym sposobem jest po prostu zachowanie równowagi i niestety wycofanie większości produktów, krótko mówiąc,skromniejsza pielęgnacja.
      Zdrowe włosy nie potrzebują tyle zachodu co te w gorszej formie i nie ma co ich przekarmiać.

      Usuń
    2. Zdaję sobie sprawę, że to nie jest normalne ale nie mogę sobie wyobrazić aby umyć włosy bez wcześniejszego olejowania czy nie nałożyć maski po. Zaczynam próbować redukować ilość oleju, kiedyś do maski po myciu mogłam spokojnie łyżkę dodać a ostatnio jedna pompka potrafi obciążyć. Za to włosy córki mają obecnie dobry okres i błyszczą jak diamenty mimo, że u Niej tylko olej przed myciem i maska tylko na kilka minut po a na koniec olejek lub serum na końcówki.

      Usuń
  9. Właśnie odebrałam paczkę od Was, jestem zachwycona tym jak ona wyglądała. Zabieram się za testowanie produktów :) wcierki następnym razem zamówie.
    Beata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Beata, bardzo dziękujemy <3
      Cieszymy się, że jesteś zadowolona : )))
      Pozdrawiamy

      Usuń
  10. Kupiłam wcierkę vianek i przelałam ją do innej przezroczystej buteleczki. Po kilku dniach wytrąciła się ohydna pleśń nie mam pojęcia dlaczego - butelka była czysta, dopiero zakupiona w Rossmanie. Zniechęciło mnie to do tej wcierki, nie kupię jej ponownie. Oczywiście prawie cała poszła w kosz :/ Pieniądze w błoto..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Buteleczkę mogłaś najpierw zdezynfekować. Być może dlatego ta pleśń. Vianek nie jest mocno konserwowany i może się zepsuć w takiej sytuacji

      Usuń
  11. Piękny blask <3
    U mnie na wypadanie pomógł Vianek normalizujacy o którym piszesz. Pojawiły się baby hair przy lini czoła które na tą chwilę mają już ok 4 cm. Jako wspomagacz od wewnątrz polecam skrzyp strong z rossmanna. Po 3 miesięcznej kuracji skrzyp+vianek włosy przestały lecieć.
    Mam chęć przetestować na Orientane ale to już po wyplacie ;)
    S.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Vianek to niepozorna wcierka, ale działa dobrze :) w tej cenie trudno o coś lepszego. No i u mnie jest bardzo wydajna : )

      Usuń
  12. Ale piękny kolor !

    OdpowiedzUsuń
  13. Hej,
    Chciałam zapytać, czy olejek pieprzowy Floresan można nałożyć na skórę głowy na całą noc, czy raczej nie ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli Twoja skóra głowy lubi tak długi czas trzymania to można : ) uważaj jednak, ponieważ włosy po takim czasie mogą nadmiernie wypadać

      Usuń
    2. Ja stosuje na noc, maskę rozgrzewająca też na noc zostawiłam ale mi to służy i nigdy nie zauważyłam zwiększonego wypadania, wręcz przeciwnie. Aczkolwiek przy pierwszym użyciu nowego produktu )szczególnie z tych zawierających paprykę czy pieprz, mogących podrażniac ) nakładam przez dzień na krótszy czas i obserwuje.

      Usuń
  14. Witajcie od dwóch miesięcy wypadają mi losy przy myciu po myciu wyciągam garść włosów czuje jak z głowy je wyciągam;( A dbam o włosy od pół roku dzięki wam A nagle wypadają martwię się aktualnie wcieram seboradin może pomoże co mam robić?;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest bardzo wiele powodów wypadania włosów.
      Stres, przesilenie wiosenne/jesienne, problemy zdrowotne.
      Może należy się przyjrzeć swojemu organizmowi : )
      Czasem wcierki nie pomogą, jeśli dieta uboga, życie ciągle w stresie lub męczą nas jakieś choroby

      Usuń
  15. To jest bardzo dobry wpis! Sama często zapominam o peelingu skóry głowy, a ponieważ wcierki stosuję dość często, przydałoby się wykazać systematycznością w tym temacie. Więc - za Waszą inspiracją, podejmuję go na nowo! Dzięki, kochane!

    P.S. Monika, zachwycasz! <3

    Panna Agnieszka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszymy się, że Cię zmotywowałyśmy <3
      My same mamy problem z tą sferą pielęgnacji, ale staramy się coraz bardziej, żeby tego dłużej nie zaniedbywać : )

      Dziękuję Agnieszko <3

      Usuń
  16. Moje problemy z wypadaniem chyba nigdy nie ustąpią i jestem do końca życia skazana na wcierki.Przez ostatni miesiąc kompletnie nic nie robiłam z włosami z czystego lenistwa i uważałam też,że skoro włosy już jie wypadają,o ostatnia wcierka je "wyleczyła". Nic bardziej mylnego,po tym okresie pustki włosy znowu lecą :( W lutym stosowałam olejek z Floresanu,pojawiło się sporo babyhair po lewej stronie lini czoła w dodatku są znacznie grubsze niż moje "normalne baby hair" :D Niestety przestałam używać olejku, bo mój skalp nie lubi teraz częstszego mycia niż raz w tygodnu. Teraz wracam do Vianka,bo pomógł ostatnim razem i nie muszę po nim myć czupryny,mam też wrażenie,że troszkę nawilża przy okazji moje wymęczone retinoidami włosy.
    Kochałam Twój piękny czerwony kolor włosów,myślisz,że wrócisz do niego jeszcze kiedykolwiek? 😍

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety to jest tak, że jak się ma jakieś problemy np. zdrowotne, które powodują wypadanie włosów czy po prostu prowadzi się np. niezbyt zdrowy tryb życia to warto zapobiegawczo coś wcierać na bieżąco, robiąc ewentualnie niewielkie przerwy.

      Pewnie wrócę ;D Bo lubię eksperymentować i tak skakać między kolorami teraz, raz bardziej rude, raz czerwone

      Usuń
  17. Posłuchałam się i zrobiłam hennę tak jak mówisz pół na pół z hibiskusem. Hibiskus bez odstawiania i dodany do henny przed nakladanien. Powiem ci że że zrobiłam znowu i odstawiłam hennę i hibiskus 2:1 i odstawiłam wszystko razem na 24 h i efekt odżywienia jest lepszy. Tak tylko pisze żebyś miała takie info również;). Twój sposób bardziej ociepla kolor a na tym z odstawianiem włosy idą bardziej w stronę fioletu. Polecam odstawiać hobiskus bo jest lepsze odżywienie!!! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to super : )
      Na pewno Twoje spostrzeżenie się przyda zarówno nam, jak i innym czytelniczkom ;D

      Usuń
  18. Hej Dziewczyny. Nie bardzo wiedziałam gdzie mogę zadać takie pytanie, więc z góry przepraszam, jeżeli nie tutaj :P Czy udzielacie jakichś konsultacji online?(jeżeli tak to w jakiej cenie). Można w ogóle gdzieś napisać do was, omawiając swoja włosową sytuację i prosić o radę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej, Napisz najlepiej na maila info@sophieczerymoja.com
      Mamy bardzo dużo maili, więc cierpliwie ;D

      Usuń