Farbowanie włosów Rosso Ciliegia marki Phitofilos- intensywna rudość z czerwoną poświatą

Jak wiecie, zrezygnowałam już z typowo czerwonych włosów farbowanych Rubią. Nie przywiązuję się jednak do żadnego koloru na dłużej. Zamierzam eksperymentować i próbować różnych mieszanek. Również po to, by móc Wam pokazywać efekty, ponieważ wiem, że wiele z Was także ma bzika na tym punkcie ;d
Po opublikowaniu na Instagramie KLIK zdjęć z efektami farbowania nową mieszanką Phitofilos posypała się lawina pytań i zachwytów kolorem. Chyba żadna moja "rudość" nie zebrała tylu komplementów.
Rzeczywiście kolor jest niesamowity, nieokreślony i bardzo mi się podoba.

Mieszanka Rosso Cilieglia (do kupienia u nas KLIK) - co to jest, co zawiera, jak można ją przygotować

Według producenta jest to mieszanka, która neutralizuje ciepłe, jaskrawe kolory i nadaje zimne, chłodne refleksy.


W składzie zawiera: Rubię, Hennę, Drzewo Sandałowe i Hibiskus.
Mieszając proszek ma się wrażenie, że henny jest tu stosunkowo mało. Nie stanowi ona podstawy, a raczej jest takim samym dodatkiem jak inne zioła. Wyczuwam za to zdecydowanie rubię i to ona stanowi wyraźną część farby. 
Cała mieszanka jest natomiast tak miałko zmielona, że na pierwszy rzut oka nie widać, iż zawiera aż cztery składniki.
Całość stanowi drobno zmielony puder, który idealnie miesza się z płynem, tworząc gładką konsystencję. W porównaniu do źle zmielonych ziół nic nie spada, mało co nawet spływało w trakcie. 
Jakość na 6 z plusem - za to właśnie kochamy włoskie ziółka. Wszyscy, którzy twierdzą, że zioła źle się nakładają, wysuszają, spływają, zachęcam do zmienienia marki na Erbe di Janas lub Phitofilos. To tak jak przesiąść się z Fiata do Mercedesa. Jedno i drugie spełnia swój cel, ale komfort nieporównywalny ;d

Mieszankę można przygotować na wiele sposobów. Ja póki co testowałam najprostszą wersję, by sprawdzić, jaki będzie efekt w tym wydaniu.

Można zatem:
- zalać mocno ciepłą wodą. glutem lnianym, co uczyniłam ja
- zalać dodatkowo naparem np.z hibiskusa dla podbicia chłodnych tonów
- dodać czegoś kwaśnego, co powinno dać kolor mocniej rudy, ciepły, ponieważ sam hibiskus już jest lekkim 'zakwaszaczem'
- dodać zasady, czyli np.soda, co powinno wydobyć więcej chłodnej czerwieni, na ciemnych włosach fioletu 
- można także w obydwu przypadkach (zarówno w środowisku kwaśnym, jak i zasadowym) podgrzewać, by wydobyć więcej barwnika

Moja mieszanka i efekty po zmyciu i po 24 h


Zachęcam do eksperymentów, ponieważ mieszanka jest całkiem wielofunkcyjna i może być bardziej ruda lub bardziej czerwona w zależności od tego, czego użyjemy. 
Zrobiona tylko na mocno ciepłym glucie lnianym jest czymś pośrodku, tak jak widzicie u mnie (na żywo jednak bardziej widoczne), rudością z przebłyskami czerwieni.

Proszek zalałam tylko mocno ciepłym glutkiem lnianym i od razu zaczęłam nakładać na włosy, które wcześniej oczywiście oczyściłam dwukrotnie szamponem z SLS
Włosy był suche, ponieważ nakładając na mokre kolor może mniej złapać, a także później bardziej spływać. 
Aplikacja przebiegła bezproblemowo - farba miała zwartą, śliską konsystencję, nic nie spadało, nie spływało. Wszystkie zioła Erbe di Janas, Phitofilos oraz testowana przeze mnie henna Light Mountaint mają żelową formułę, która bardzo ułatwia farbowanie
Po nałożeniu włosy zawinęłam w czepek i podgrzewałam przez kilka minut suszarką, po czym założyłam czapkę. 
Po niecałych 3 godzinach spłukałam włosy. Dobrze spłukane zioła to podstawa braku przesuszenia, dlatego warto się do tego przyłożyć. 
Początkowo chciałam umyć je szamponem i nałożyć odżywkę, ale uznałam, że zobaczę, jak włosy będą wyglądać naturalnie. Poza tym byłam ciekawa czy kolor będzie się utleniał, czy się zmieni.

Efekty zaraz po wysuszeniu mogłyście zobaczyć na Instagramie (KLIK)
Kolejnego dnia kolor nabrał głębi i jeszcze więcej czerwonych tonów, szczególnie w cieniu. W słońcu są bardziej rude.

Nawet Sara (pozdrawiamy ;*) podczas konferencji Meet Beauty dwa tygodnie temu dostrzegła w nich dozę czerwieni. 
Od farbowania minęło prawie 3 tygodnie i trwałość jest wzorowa.
Dostałam wiadomość od jednej z Czytelniczek, że mieszanka ta nie pokryła jej całkowicie odrostu, kiedy zwykła henna lub henną z cassią nie miała z tym raczej problemu. Powodem może być mniejsza zawartość henny w Rosso Ciliegia, więc jeśli macie naturalnie ciemniejsze włosy i nie rozjaśniacie odrostu to miejcie to na uwadze. 

Kolor bardzo przypadł mi do gustu. Nigdy nie miałam po spłukaniu samą wodą tak gładkich i miękkich włosów po innych mieszankach farbujących, więc na pewno nie zrezygnuję póki co z tego miksu. 

A Wam się podoba?

15 komentarzy :

  1. O Jezu, cudne ❤ Przepraszam, że się nie odzywam, ale zerkam tu codziennie. Mam remont w chacie, straszny syf, dwójka dzieci i milion innych kłopotów ;) Całuję :-*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic się nie szkodzi Kochana ;) Dobrze, że się odezwałaś teraz, bo martwiłyśmy się o Ciebie ;*
      Całujemy i życzymy wszystkiego dobrego <3

      Usuń
  2. Piękne! Szkoda, że na moich nie ma aż takiego efektu. Planuję zamówić rabarbar i jakąś hennę u Was, zawsze stosowałam Khadi albo Swati, ciekawa jestem, jak inne marki się sprawdzą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto spróbować innych ziół ;D hehe ;d
      Rabarbar fajnie rozjaśnił włosy i nawet je odżywił więc dodatkowy plus ; )

      Usuń
  3. Piękny odcień!
    Moniko, które cięcie według Ciebie jest lepsze w "U" czy na prosto? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wizualnie wolę w U ;D
      Ale najzdrowsze dla włosów jest na prosto lub w lekkie U wlaśnie : )

      Usuń
  4. Wygląda obłędnie! Ale najbardziej zachwyca mnie ten blask...

    Panna Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Błysk po tych ziółkach jest mega, jakby mocniejszy niż po innych, które używałam : )

      <3

      Usuń
  5. Tak piękne,zadbane i zdrowe włosy wyglądają olśniewająco w każdym odcieniu 😍

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Komplementy od Ciebie są na wagę złota : ** Dziękuję,3

      Usuń
  6. Kolor przepiękny ���� i tak cudownie błyszczą ��
    Łucja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo : ))
      Cieszę się, że Ci się podoba

      Usuń
  7. Monia
    czy dodanie cassi do tej mieszanki, by włosy nie ciemniały, to dobry pomysł? Odstawiasz w ogóle mieszanki? I czy odstawiać osobno cassię? Do tej pory robiłam zwykle hennę + cassie (od razu razem mieszałam proszek) i nie odstawiałam
    chciałabym też dodać sody, żeby iść w zimne tony

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedna z czytelniczek dodała cassi i wyszły jej mocno rude włosy, bez jakiejkolwiek czerwieni, także jeśli chcesz rude to dodawaj :)

      ta mieszanka daje dość chłodny kolor, więc spróbuj najpierw samą, bez sody, bo kolor nie jest ciepły ; )

      Usuń
  8. spróbowałam tak:
    na glucie z rumiankiem dodałam sody, 50g rosso, 50g rubii, trochę hibiskusa, 10g cassi, trochę sproszkowanego buraka, nie odstawiałam - zobaczymy :p

    OdpowiedzUsuń