Moja przygoda z metodą Curly Girl - z przymrużeniem oka

Na fali popularności metody Curly Girl postanowiłam i ja spróbować wydobyć skręt z moich prostych jak druty włosów.
Zewsząd ostatnio atakują mnie hasła związane z tym tematem, portale społecznościowe zalała fala zdjęć efektów i zachwytów.
Nawet dziewczyny, które mają proste włosy nagle zmieniają swoją pielęgnację o 180 stopni.

Filmik z całego eksperymentu nagrany dla Was <3:


Jeśli jesteście ciekawe, jak wyglądają moje włosy stylizowane, jak włosy falowane/kręcone to zapraszam dalej : )


O metodzie Curly Girl słyszał chyba już każdy. Ostatnio zdobywa ona wielką popularność. Coraz częściej niestety ludzie padają jej ofiarą.
Tak też byłoby ze mną, gdybym potraktowała ten eksperyment poważnie.

Włosy przed:

metoda curly girl
curly girl

Rytuał pielęgnacyjny - szybkie olejowanie kamelią, mycie i maska


Włosy zostały na początek naolejowane olejem kameliowym (KLIK). Jak zawsze włosy olejowane były na sucho.


Uprzedzając Wasze pytania, jeśli macie ochotę dowiedzieć się, dlaczego nie używamy pod olej żadnych mgiełek, podkładów itd to zapraszam na Instagram Story - zapisana relacja pt."Olejowanie".
Z olejkiem nie siedziałam długo, ponieważ kręciłyśmy film bardzo spontanicznie i nie było na to czasu.
Olej jak widzicie nakładam najpierw dłońmi, wcieram go dokładnie, po czym wprasowuje dłońmi i rozpoczynam wczesywanie szczotką wiosłową.
Po dosłownie chwili zmyłam dwukrotnie szamponem Le Cafe de Beaute Lekkość i objętość (KLIK). Oczywiście normalnie z olejem siedziałabym dłużej, co najmniej pół godziny.


Na odsączone włosy zaaplikowałam maskę tej samej firmy. Jest to maska wzmacniająca dla włosów cienkich (KLIK). Jej skład jest zrównoważony, czyli PEH-owy: w przewadze występują emolienty takie jak olej ze słodkich migdałów, olej sezamowy, oraz Cetyl Alcohol, Glyceryl Stearate, z protein: hydrolizowana keratyna oraz proteiny kaszmiru. Humektanty: Panthenol i kwas mlekowy. Dodatkowo na początku składu mamy ekstrakt magnolii, olej ylang ylang (olejek eteryczny) na końcu przed zapachem figuruje sok cytrynowy. Co ważne, nie zawiera silikonów.
Swego czasu ta maska była naszym wielkim ulubieńcem i to użycie udowodniło mi, że warto do niej wrócić.
Włosy po niej były bardzo miękkie, łatwo się rozczesywały. Spłukałam ją po trzech minutach i odsączyłam włosy w ręczniku.
Kolejnym krokiem było rozczesanie włosów na mokro oraz zaaplikowanie na nie odrobiny odżywki bez spłukiwania, która u mnie była tą samą maską Le Cafe de Beaute. Ilość ziarenka grochu roztarłam dobrze w dłoniach i wgniotłam we włosy.


Na sam koniec stylizator - żel do włosów Natura Siberica (KLIK), który u Oli sprawdza się świetnie. Używałyśmy go także podczas włosowych metamorfoz z dobrym skutkiem.
Niewielką ilość wgniatam ponownie we włosy, zaczynając od dołu i kończąc w okolicach ucha.

Stylizacja włosów na dyfuzorze


Przyznam, że sama swoje włosy na dyfuzorze suszyłam po raz pierwszy. Przy takiej długości nie jest to proste, dlatego robiłam to nieco nieporadnie. Co innego zajmować się cudzymi włosami, a co innego swoimi, które sięgają już za pas.
Jak widzicie początkowo po uwolnieniu włosów z dyfuzora włosy przybierały kształt lekko falowany. Jednak po chwili rozprostowywały się.
Samo suszenie trwało też wyjątkowo długo - około 45 minut, także prawie dwukrotnie dłużej niż moje standardowe suszenie.
Kiedy dopiero co wysuszyłam jedno pasmo, które było w miarę skręcone, to zanim skończyłam drugie, włosy już były z powrotem proste.
Była to dla mnie droga przez mękę ;d


Efekty zastosowania metody Curly Girl na moich włosach - pogniecione strąki


Efekty doskonale widać zarówno na filmie, jak i na zdjęciach. Poza tym, że włosy były bardzo mięciutkie i przyjemne w dotyku to nie widzę innych plusów.
Wyglądają na zaniedbane, mizerne, sianowate. Zniknęła połowa objętości, którą normalnie mają po myciu, a także nieco blasku. Przez posklejane strąki wyglądają nijako i nieciekawie. Natychmiast związałam je w warkocz i rozpuściłam dopiero przed kolejnym myciem.
Na pewno świadomie nie zrobiłabym im tego i nie chciałabym mieć takich włosów na co dzień.
Taki eksperyment potraktowałam jako ciekawostkę i więcej go nie powtórzę.
Moje proste włosy w takiej "pogniecionej" formie nie robią w ogóle pozytywnego wrażenia.


Co sądzicie o takim doświadczeniu?
Nie muszę chyba pytać, czy podobają się Wam moje włosy "po", bo nie spodziewam się, że komukolwiek przypadłyby do gustu ;d

M.

31 komentarzy :

  1. Nie słyszałam o takiej metodzie ale mam falowane, sianowate włosy więc może u mnie by się sprawdziła:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Co to za CG jak myte szamponem i to dwukrotnie! :D Hihi, rozumiem samo 'potraktowanie jak kręcone' nie wyszło, ale hej! Możemy sobie przybić piątkę, bo mi też ostatnio nie idzie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jakbym nie umyła szamponem to byłyby tłuste, bo u mnie tylko dwukrotne mycie zmywa olej : )
      A metoda CG dopuszcza szampony z delikatnym detergentem, a nie tylko mycie odżywką : )

      Usuń
  3. No widzisz, z naturalnie prostych włosów nie wydobędziesz skrętu, bo go nie ma 😉 Chyba dużo lepiej wyglądają po lokówce, niż po cg- chociaż w cg nie używa się szamponów. Ja np bardzo chwalę sobie tą metodę, włosy zawsze miałam trochę spuszone, lekko falowane. Po kilku miesiącach pracy nad nimi wydobyłam skręt i walczę o jeszcze większy. 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W CG można używać szamponów z delikatnymi detergentami, a jak sama nazwa posta mówi- z przymrużeniem oka : )

      Usuń
    2. Metoda CG zupełnie wyklucza dzqmpony, nawet te delikatne :)

      Usuń
  4. Nie słyszałam o tej metodzie w sumie, ale wcale mnie do niej nie ciągnie. :D Dobrze mi tak, jak jest :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma co próbować i właśnie to chciałam udowodnić, że na prostych włosach takie zmuszanie do skrętu mija się z celem ; )

      Usuń
  5. Odkąd stylizuje w koka ma skarpecie nie odczuwam potrzeby testowania innych metod. Chociaż u mnie na naturalnie kręconych włosach miałoby szansę dać pozytywne efekty. Generalnie mycie odżywka na długości się u mnie sprawdza, szamponem myje tylko skórę głowy a ostatnio z dobrym skutkiem testuje mycie mąką żytnią.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ps. Właśnie wyciągam ze swoich zbiorów i testuje maskę, która użyłas przy tym eksperymenci ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Przepiękne epickie włosy

    OdpowiedzUsuń
  8. Hej Dziewczyny, mam nadzieję, że wyjaśnicie moje wątpliwości :)
    Czy dobrze zrozumiałam, że pielęgnację PEH-ową powinno się stosować co mycie? Czy lepiej uważać i traktować odżywki o zrównoważonym składzie jak proteinowe produkty? Czy może obserwować włosy i patrzeć jak reagują? Może banalne pytanie, ale będę wdzięczna za odpowieź :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Produkty PEHowe są tak stworzone, by używać ich jako codziennych. Aczkolwiek każde włosy mają nieco inne zapotrzebowanie na proteiny np więc nalezy obserwować swoje włosy i w razie potrzeby dać im osobno maskę proteinową np : )

      Usuń
  9. Zgadzam się, że to bujda, i strasznie dziwiłam się, że wiele prostowłosych dziewczyn nagle odkrywa "kręconą stronę swoich włosów"... tak czy siak, fajnie było obejrzeć filmik z Twojej pielęgnacji. Dziewczyny, poproszę o więcej materiałów na youtube! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszymy się, że się zgadzamy : ))
      Postaramy się nagrywać coś czasem : )

      Usuń
    2. Prostowłose u których cg wydobyło skręt, to pewnie rozprostowane falowłose. Na gładkiej tafli, jaką ma Monika, to nie ma prawa się udać.

      Usuń
  10. Na grupach włosowych dziewczyny piszą, że nie powinno zmywać się oleju szamponem bo niby wtedy "zmywa" się całe jego dobroczynne działanie. Jednak u mnie emulgowanie nie działa i również tak jak wy wolę zmyć olej szamponem, też czasem dwukrotnie. Po waszych włosach widać, że się to sprawdza i olejowanie mimo wszystko działa :) I tutaj mam pytanie, jaki szampon waszym zdaniem najlepiej radzi sobie ze zmywaniem oleju? Planuję zakupy w waszym sklepie i nie jestem pewna, który wybrać. Zależy mi, aby dobrze oczyszczał ale nie wysuszał skóry ani włosów. Pewnie większość dostępnych u was tak działa ale nadal nie wiem, na który się zdecydować.
    Pozdrawiam i życzę miłego dnia <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na grupach włosowych wypisują różne brednie ;D
      Mycie delikatnym szamponem nie jest złe i nie dajmy sobie wmówić, że tylko mycie maską jest super.
      Guzik prawda.

      Tak jak piszesz, wszystkie szampony, które mamy dobrze zmywają oleje.Większości same używałyśmy, więc wiemy ; D
      Z tych NAJ to Ecolab, Le cafe de beaute,natura Siberica Bieługa, mydło cedrowe i miodowe,szampony Anthyllis

      Pozdrawiamy również<3

      Usuń
  11. A ja bym chętnie obejrzała filmik z codziennej rutyny pielęgnacyjnej, prawdziwej i sprawdzonej. Zarówno Twojej, jak i Oli. <3 :)

    P. S. (Oczywiście pół żartem pół serio, nie mam na myśli nikogo obrazić.) Śmieszy mnie oburzenie niektórych użytkowniczek social media (nie chodzi mi konkretnie tutaj; spotkałam się z tym na grupach na fb), normalnie jakbym widziała grammar nazi (CG nazi? ;)). Szkoda, że wiele osób nie jest tak wrażliwa na łamanie przeróżnych praw, jak niektóre włosomaniaczki czy falowane na łamanie jedynie słusznych zasad CG/włosomaniactwa (używanie silikonów, szamponów z sls itd.). ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaramy się coś takiego nagrać : )
      To dla nas coś całkiem nowego, a też ciężko znaleźć na to czas, ale będziemy próbować ; D

      Hahahah Idealnie to ujełaś ; DD

      Usuń
    2. Taki film byłby super!

      Usuń
  12. Ciekawa jestem jak po tych zabiegach prezentowałyby się włosy Oli, które są z natury kręcone /falowane.

    OdpowiedzUsuń
  13. Zgadzam się, że przy prostych włosach nie ma co kombinować z ugniataniem włosów ze stylizatorem i suszeniem na dyfuzorze, bez sensu jest traktować włosy jak kręcone kiedy ewidentnie nie są :) To tak jakby kręcone zmuszać do tego aby zachowywały się jak proste i np. czesać je na sucho, efekt równie nieciekawy. Co innego gdy ktos ma tendencję do kręcenia, wtedy CG może naprawdę pozytywnie wpłynąć na stan włosów. Chociaz ja mam naturalnie loki to u mnie dyfuzor i mycie odżywką się niestety nie sprawdza (w pierwszym przypadku suszarka=puch a w drugim gwarantowany łupież i tłuste włosy). Także uważam że we wszystkim trzeba po prostu zachować umiar i dostosować pielęgnację do indywidualnych potrzeb, nie ślepo podążać za trendami, bo u innych się sprawdzają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciesze się, że mamy podobne zdanie. Mam nadzieję, że mój eksperyment przyda się na coś komuś, kto mając proste włosy na siłę chciałby robić z nich fale, tylko dlatego, że teraz wszyscy tak robią; )

      Usuń
  14. Też zauważyłam tą tendencję do fal/ loków i nie byłoby to dla mnie dziwne, gdyby nie to, że widać to u osób posiadających włosy proste jak druty ;-)
    Ja sama mam falowane, ale nie wydobywam ich z braku dyfuzora, gdy schną bez suszarki wyglądają niezbyt dobrze. Zakręcam je na kok ze skarpety i skręt jest super:-)
    I tak mnie zastanowiło to, że suszysz włosy tak krótko;-) bo moje właśnie, żeby były całkiem suche to potrzebują akurat około 45min, a są średnio gęste i średnio porowate, i też niezbyt długie (chociaż do pasa, ale ja jestem niska). Osobiście mi twoje włosy najbardziej podobają się proste, jednak to tylko moje zdanie;-) ale eksperymenty są ciekawe i warto je robić choćby po to żeby przekonać się co jest dobre dla naszych włosów.
    Pozdrawiam:-)
    Łucja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i właśnie po to powstał ten wpis i film- ku przestrodze i trochę przeciw tej modzie, o której mówisz.
      Dobrze, że zauważyło to więcej osób.
      Eksperyment był tylko po to, by pokazać, że ten trend jest bezcelowy ;D Nigdy w życiu nie chwaliłabym się takimi włosami, bo wiem, że w takiej wersji nie wyglądają dobrze

      Pozdrawiam Kochana ;*

      Usuń
  15. U mnie ta metoda jest do gniota, a mam bardzo kręcone włosy. I wszystkie prawie włosy jakie widziałam przy tej metodzie owszem są skręcone ale wyglądały jak tłuste kluchy, więc cóż z tego skrętu? Myślę że trzeba opracowac swoją własną metodę, po prostu. Trochę się udzielam na zakręconym wizażu i cieszy mnie, że tam chociaż nikt się o cg już nie bije i każdy używa co lubi, tak jest miło i przyjemnie i widzę tylko piękne loki, zero klusek czy urocze nawet spuszone falki. Cg się rozkręciło na nowo chyba tylko dlatego ze co raz więcej bloggerów znalazło sobie temat do przygarnięcia i do bycia ekspertem w tym, mimo że sto lat temu to już było omówione i starzy wyjadacze zakręceni już się tym znudzili i dali sobie spokój. Takie odgrzewanie starego kotleta, że to jedyna słuszna droga, że zawsze działa cuda że loki nagle będą znikąd, nic w tym nowego czy odkrywczego.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ech, próbowałam kiedyś cg, ale raczej pod względem stosowanych kosmetyków, niż stylizacji. Przez ponad pół roku mycie niemal wyłącznie maskami, brak silikonów, no samo zdrowie po prostu. Włosy mam proste z lekką tendencją do falowania. Po kilku miesiącach chodzenia w smętnych i coraz bardziej zniszczonych strąkach (brak serum silikonowego), czytania idiotycznych porad w stylu "włosy się przyzwyczają" dostałam łupieżu i wróciłam do moich "złych" nawyków. Czasem można przeczytać, jakie szampony, silikony czy inne składniki są straszne dla włosów, ale nie wolno popadać w przesadę.
    Mam jedynie pytanie co do wczesywania maski na mokro. Włosy po tym były dużo bardziej miękkie i odżywione, ale nie wiem, czy przy prostych i niezbyt grubych włosach to mi ich nie zniszczy (oczywiście nie mówię o szarpaniu mokrych włosów na siłę). jak myślicie, to dobry pomysł?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację w 100 procentach ; ) Każdy powinien robić tak by jemu odpowiadało : )

      Nie jesteśmy zwolenniczkami wczesywania maski. Jak już do wprasowywania dłońmi : )
      Więc my odradzamy w ogóle t

      Usuń
    2. W takim razie chyba jednak odpuszczę sobie to wczesywanie. Mam dość dziwną tendencję do rozdwajania się końcówek, są w kiepskim stanie, mimo, że bardzo dbam o włosy i teoretycznie powinny być totalnie zdrowe. Stosuję się do wszystkich porad, dbam, nie niszczę, a one po miesiącu od podcięcia znowu są rozdwojone... Dlatego tak się boję wszystkiego, co może je narazić na dalsze uszkodzenia.

      Usuń