Porównanie dwóch nowych masek Ecolab - Keratynowej i Laminującej. Charakteryzacja produktów, główne składniki oraz działanie

Tytułowe maski EcoLab są nowością na polskim rynku kosmetycznym. Pojawiły się już kilka tygodni temu w sprzedaży.
Jeśli nas regularnie czytacie to wiecie, że w naszym sklepie nie znajduje się nic, co nie jest naszym zdaniem godne uwagi, a recenzje produktów piszemy zawsze tylko po skończeniu produktu i dobrym zapoznaniu się z nim.
Nie inaczej jest tym razem. Mam nadzieję, że teraz już jasne stało się, dlaczego na ten wpis musiałyście trochę poczekać... ale obiecuję, że było warto.

pielęgnacja włosów
pielęgnacja włosów
rude włosy

Maska Keratynowa - co zawiera i dlaczego warto jej spróbować


Pierwsza w moje ręce wpadła maska Keratynowa o długiej nazwie: Intensywna regeneracja - Kompleks kerapeptydów + witaminy PP, B5, C, E, B6 KLIK
Pierwsze co muszę o niej powiedzieć i co mówię za każdym razem, kiedy gdziekolwiek i komukolwiek o niej wspominam, to zapach.
Dla mnie to najpiękniej pachnąca maska, jaką miałam, a miałam ich dużo. Czasem kiedy wchodzę do łazienki odkręcam słoiczek tylko po to, żeby ją powąchać.
Już kiedyś na blogu w aktualizacji opisałam ten zapach jako lekko perfumowany, bardzo intensywny, mocno egzotyczny i zarazem lekko orientalny. Jest piękny i trwały, co jest ogromnym plusem, ponieważ czuję go za każdym razem, kiedy rozpuszczę włosy.
Warto jej spróbować choćby dla tego zapachu. Pamiętam, że inne maski EcoLab również pachniały bardzo ładnie i intensywnie.
Skład jest PEHowy, zawiera zarówno emolienty, proteiny, jak i dodatek humektantów.
Początek składu to głównie emolienty: Masło cupuacu, Cetearyl Alcohol, Masło shea, Caprylic/Capric Triglyceride, Olej awokado.
Później mamy proteiny: Hydrolizowaną Keratynę
Humektanty: Gliceryna, Betaina
Z dodatków: Witamina B3, Pantotenian wapnia, Witamina C, Witamina E, Chlorowodorek pirodyksyny, czyli witamina B6, Krzem.


Ze względu na zawartość Keratyny maskę stosuję jako kurację proteinową średnio raz w tygodniu. Skład jak widzicie jest bogaty także w inne substancje, więc nie powinna przeproteinować włosów nawet stosowana częściej, jednak właścicielki włosów antyproteinowych zrozumieją o czym mówię. Stosując w ciągu tygodnia inne produkty również z dodatkiem protein np. Maska KLIK i Balsam Ekos KLIK produkt EcoLab wystarcza raz na kilka myć.
Jeśli używałabym do codziennej pielęgnacji głownie emolientów, maskę stosowałabym częściej, by uniknąć przeciążenia i braku witalności, o czym pisałam TUTAJ

Już podczas aplikacji cudownie zmiękcza włosy. Kiedy spłukuje ją po 2,3 minutach są aksamitnie gładkie i można bez problemu przeczesać je palcami.
Rozczesywanie po odsączeniu wody także przebiega bezproblemowo, szczotka sama sunie po włosach. W ostatnich miesiącach mam spore problemy z plątaniem, więc doceniam to podwójnie.
Po wysuszeniu włosy są maksymalnie wygładzone, aż po same końce, ale puszyste zarazem. Czuć objętościowo, że jest ich więcej i nie są przyklapnięte. Ważna wiadomość dla falowanych i kręconych włosów: wpływa pozytywnie na skręt, utrwala loki i fale zrobione przez koczek na moich prostych włosach.
Dodatkowo dodaje nieco blasku.

Maska Laminująca - co zawiera , jak działa i czym różni się od Keratynowej


Maska Laminująca KLIK trafiła do mnie, jako druga. Dorwałam ją, kiedy byłam już w połowie Keratynowej, a muszę przyznać, że obydwie są bardzo wydajne dzięki swoim gęstym konsystencjom.
Zapach tej wersji także jest przyjemny dla nosa - ponownie owocowy, egzotyczny, ale mniej słodki i nie aż tak złożony.
Konsystencja minimalnie rzadsza niż poprzednika, ale ciągle maślana, łatwo się rozprowadzająca i nie spływająca.
Jej pełna nazwa brzmi: Laminująca maska do włosów - ultra odżywienie i wzrost - olej jojoba, kompleks ceramidów, kompleks kwasów owocowych KLIK

Wersja Laminująca to maska bez zawartości protein. Zawiera bogactwo naturalnych olejów i substancji nawilżających.
Między innymi:
Olej jojoba, Cetearyl Alcohol, Caprylic/Capric Triglyceride, Olej awokado, Masło shea.
Z humektantów: Inulina, Betaina, Kwas mlekowy, Ekstrakt z trzciny cukrowej
Ponadto kompleks kwasów owocowych.

Wersję Laminującą traktuję, jako codzienną odżywkę, ponieważ nie zawiera protein i mogę ją stosować częściej.
Prawdę mówiąc jest niewielka różnica w działaniu obydwu masek na moich włosach. Jest więcej podobieństw niż różnic.
Produkt także zmiękcza i wygładza włosy już pod prysznicem, a także ułatwia rozczesywanie zarówno na mokro, jak i na sucho. Kosmyki mniej się plączą w ciągu dnia. Są też zdecydowanie bardziej miękkie i gładkie.
Dzięki zawartości kwasów owocowych kosmetyk pełni funkcje zakwaszającą, co oznacza w praktyce gładkie i lśniące włosy. I tak rzeczywiście jest - blask jest zwiększony, odbijają światło jak szalone, ponieważ łuski są domknięte.
I to główna różnica - ta wersja mocniej nabłyszcza.


Dlaczego maski EcoLab to dobra inwestycja i warto stosować je zamiennie


Podsumowując: Maski świetnie się uzupełniają dostarczając włosom wszystkiego co jest im niezbędne.
Razem mogą stanowić podstawę pielęgnacji i w duecie z szamponem zadbać odpowiednio o nasze włosy przy okazji troszcząc się o nasze zmysły (TE ZAPACHY!) i kieszeń, ponieważ są wydajne i wystarczą na długo.

rude włosy

M.

19 komentarzy :

  1. Twoje włosy zachwycają 😍 Mam wersję keratynowa i już nie mogę doczekać się pierwszego użycia ale mam jeszcze sporo zapasów i otwartych już masek. Ale po Twoim opisie jak tylko do mnie przyszła musiałam powachac - pachnie cudownie 😍

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja będę ją mieć zawsze w domu ;D Dla tego zapachu <3

      Usuń
  2. Przepiękne włosy Kochana:) Patrząc na nie można by pomyśleć, że pół życia spędzasz na ich pielęgnacji, Bóg wie jakimi wymyślnymi miksturami:D A to jak widać "jedynie" ogromna świadomość co Twoim włosom najlepiej odpowiada i stawianie na naturę:) Brawo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za tak miłe słowa <3
      bardzo się cieszę :))

      Usuń
  3. Keratynową kupiłabym tylko ze względu na zapach, jego opis bardzo zachęca:-) jednak moje włosy keratyny nie lubią. Ale laminująca już trafiła na moją listę;-)

    Chciałam jeszcze o czymś opowiedzieć.
    Przez ostatnie trzy tygodnie rozjaśniałam włosy kwasem jabłkowym i chciałbym się podzielić moimi spostrzeżeniami, dla niektórych mogą być istotne. Moje włosy są farbowane, kiedyś indygo, potem henną. Jak wiadomo, indygo się nie rozjaśnia bo wyjdzie zieleń. I moim zdaniem dotyczy to nie tylko chemicznych rozjaśniaczy - u mnie kwas jabłkowy również sprawił że włosy zrobiły się lekko zielone. Oczywiście, były jaśniejsze, to fakt, były też bardziej błyszczące. Jednak chciałam ostrzec tych, którzy mają indygowane włosy, lepiej uważać. Jeśli chodzi o hennę, to nie ma obaw, nic podobnego się nie stanie;-)
    Łucja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje włosy też nie lubią keratyny, ale raz na czas im aplikuję mimo ich niechęci ;d

      Cenna uwaga : ))
      Dziękujemy, że się nią z nami podzieliłaś : )
      różnica w kolorze była warta tej zieleni? dużo się rozjaśniły ? : )

      Usuń
    2. Całkiem niezła pomimo tego że były dosyć ciemne, ale ja i tak mam włosy trochę kolorowe:-D nie są jednolite, niektóre pasemka które były bardziej rude zrobiły się niemal blond, a reszta średnio brązowa. Ale ta zieleń nie pasowała mi mimo wszystko;-) i pofarbowałam włosy znowu, na szczęście nie zaprzepaściłam tym efektów.

      Usuń
  4. Hej dziewczyny, moje włosowe guru 😊 farbuje włosy henna na ciemny brąz, jednak szybko mi się wypłukuje u nasady a reszta jest ciemna... denerwuje mnie to bo muszę częściej robić odrosty a zapach przyprawia mnie o migrenę 🙁 pomyślałam o farbie sanotint light myślicie że można ją nałożyć na hennę? Nie chce rozjaśnić tyko utrzymać ciemny kolor.
    Buziak kochane!
    Ola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chcesz robić nią tylko odrosty to nic nie powinno się stać : )
      Ola długi czas farbowała farbą Color&Soin odrosty na czarno, a całe włosy henną i indygo i było ok : )

      Usuń
  5. Cześć! Trochę nie na temat, ale już nie wiem co robić. Chcę zafarbować włosy khadi ciemny brąz. Będzie to moje pierwsze farbowanie, mój naturalny kolor włosów to taki orzech laskowy. Mieszankę zalać wodą o temp. 40 stopni, bo indygo nie lubi za gorącej, i rozrobić w środowisku zasadowym, może być czarna herbata? Po farbowaniu spłukać tylko wodą i przez dwa dni nie myć szamponem? Zastanawiam się czy mogę dodać glutka lnianego do khadi, żeby zapobiec przesuszeniu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli masz stosunkowo ciemne włosy to henna powinna Ci złapać. Jeśli nie to należałoby zrobić dwuetapowo- najpierw czysta henna, potem brąz.
      Możesz od razu rozmieszać na glucie (temperatura pokojowa) zamiast innych płynów.
      Dodatek czarnej herbaty lub kawy ma mały wpływ na kolor, a może powodować migreny :<

      Usuń
    2. Dziękuję bardzo!! ♥️

      Usuń
  6. Jestem bardzo ciekawa jak w porównaniu z maską laminującą wypadnie balsam laminujący tej samej firmy. Dzięki Waszym recenzjom kupiłam ostatnio maskę Ekos i odżywkę Anthyllis i teraz mam problem :o) bo są to tak odjechane produkty, że już nie mam motywacji aby wykończyć pozostałe kosmetyki stojące na półce :) bo to tak jakbym się chciała przesiąść z Ferrari do Syrenki "Łapacz Kur".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha znamy to ;d Też długo nie mogłam wyjść z fazy używania włoskich kosmetyków ;d

      Usuń
  7. Masz prześliczne włosy :) czytam Was od dawna, Wasz blog to prawdziwa skarbnica wiedzy

    OdpowiedzUsuń
  8. Kochana Moniu, pięknie wyglądasz na zdjęciach do tego wpisu. Proszę powiedz mi, jakich dokładnie kosmetyków użyłaś tego dnia, w którym zdjęcia były robione? Kupię je bez zastanowienia! Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję serdecznie :**
      Bardzo mi miło <3

      Tego dnia akurat olejowanie olej arganowy
      https://sophieczerymojasklep.pl/pl/p/BioArgania%2C-100-naturalny-olej-arganowy%2C-50-ml/241
      do tego z Ecolab szampon Laminujący i maska Laminująca : )

      Usuń
  9. Powiem szczerze, że w obecnej pielęgnacji często kończę na minimalizmie. Mając takie dwie maski z nastawieniem, że jedną używam w tygodniu a drugą na weekend byłoby mi...łatwiej w życiu :D Całkiem możliwe więc, że się na nie skuszę :D

    OdpowiedzUsuń