Naturalne farbowanie włosów - recenzja książki, której patronem medialnym jesteśmy. Konkurs dla Was!!

Kiedy otrzymałyśmy propozycję patronatu medialnego nad książką "Naturalne farbowanie włosów" Christine Shahin nie mogłyśmy ukryć swojej radości.


Wiecie, że naszą wielką pasją jest pielęgnacja włosów, a naturalna koloryzacja to nasz konik. Wciągnęłyśmy się w ten temat i ciągle testujemy działanie wielu ziół, dzięki czemu możemy pomóc Wam osiągnąć wymarzony kolor naturalnymi metodami
.


"Naturalne farbowanie włosów" -  co znajdziemy w książce



Książka przede wszystkim jest pięknie wydana. Pomyślano o każdym szczególe, by uprzyjemnić lekturę.
Wielkim plusem jest bogactwo zdjęć, które pokazują efekty farbowania. Widząc fotografię przed i po prościej jest się zdecydować czego użyć na swoich włosach.
W książce znajdziemy 14 przepisów na 14 odcieni. Autorka nie obiecuje, że na każdych włosach uzyskamy każdy kolor i to najbardziej nam się spodobało.
Nie ma nic gorszego niż obietnice nie do spełnienia. Każdy kto farbuje ziołowo włosy wie, że najwięcej zależy od naszego wyjściowego i naturalnego koloru włosów.
Czarnowłose nie uzyskają marchewkowego rudego. Rudowłose zaś mogą tylko marzyć o platynowym blondzie.
Kolejny plus za ostrzeżenia przed kupowaniem ziół z niepewnych źródeł, namawianie do robienia prób alergicznych oraz domowe, proste metody jak sprawdzić, czy zioła, które mamy są czyste i dobrej jakości bez chemicznych dodatków.
W książce znajdziemy wszystko od A do Z na temat mieszanek ziołowych na bazie Henny, Casii, Indygo i Amli. Wspomniany zostaje również Katam, ale nie jest on brany pod uwagę w przepisach.
Każdemu z nich został poświęcony podrozdział, dzięki czemu możemy się dowiedzieć ich historii, pochodzenia i właściwości.

Najbardziej praktyczny jest rozdział 4, w którym już krok po kroku dowiadujemy się jak mieszać, przechowywać, nakładać i spłukiwać zioła.
Znajdziemy tu porady jak samodzielnie zaaplikować papkę na włosy, jak długo ją trzymać, a także co robić jeśli po zmyciu farby ziołowej efekt nas nie satysfakcjonuje,czyli takie pogotowie ratunkowe w pigułce.

Ciekawym bonusem jest rozdział o nakryciach głowy, turbanach i praktyczny poradnik jak je wiązać krok po kroku. Może się to przydać podczas farbowania, ale także latem do ochrony włosów przed słońcem, wodą morską.
Autorka nie zapomniała wspomnieć kilka słów na temat pielęgnacji, budowy włosów. Bardzo spodobały nam się przepisy na kosmetyki DIY oraz Q&A na końcu książki.

Dla kogo polecamy książkę?


Jeśli jesteście dopiero na początku drogi z koloryzacją ziołową to książka będzie dla Was idealna, ponieważ stanowi kompletny poradnik na ten temat.
Jeśli już swoje pierwsze kroki w tej materii macie za sobą wydanie to może stanowić interesujące uzupełnienie i pogłębienie wiedzy.

Książkę możecie kupić na stronie wydawnictwa
http://www.wydawnictwokobiece.pl/produkt/naturalne-farbowanie-wlosow/

Do końca tego tygodnia mogą zamówić tę książkę takżę tutaj: https://www.taniaksiazka.pl/naturalne-farbowanie-wlosow-christine-shahin-p-987235.html  uzyskując dodatkowe 10% rabatu po wpisaniu kodu "WLOSY"

Konkurs dla Was

Mamy dla Was trzy egzemplarze książki.
Konkurs jest prosty i szybki. Wystarczy odpowiedzieć w komentarzu pod tym postem na pytanie:

Co najbardziej lubisz w swoich włosach?

Skupcie się na dobrych stronach, nawet jeśli Wasze fryzury nie są według Was idealne : ) 
Czekamy na odpowiedzi do końca weekendu i w ciągu kilku dni od zakończenia ogłosimy wyniki. 

Tutaj pełny regulamin do wglądu KLIK


EDIT:
Wyniki Konkursu


Przede wszystkim dziękujemy bardzo serdecznie za wszystkie zgłoszenia. Była to dla nas wielka przyjemność by móc je przeczytać. 
Wybrałyśmy 3 osoby.
Są to komentarze głownie anonimowe, więc pozwolę sobie tak wkleić i mam nadzieję, że osoby, które je zostawiły, sprawdzą, czy to nie one :D



UNKNOWN 28 lipca 2018 09:04
MONONI 28 lipca 2018 15:16
ANONIMOWY 29 lipca 2018 01:45


Czekamy do końca tygodnia, do niedzieli na kontakt mailowy z Waszej strony z adresem do wysyłki książki. 
Piszcie na info@sophieczerymoja.com


51 komentarzy :

  1. Bardzo lubię naturalny kolor swoich włosów. Jako dziecko miałam białe, teraz mam bardzo jasny blond. Ludzie czasem potrafią zaczepić i spytać jaka to farba :D
    Jestem też dumna z tego, że z pocieniowanych piórek do ramion dzięki odpowiedniej pielęgnacji zapuściłam gęste i zdrowe włosy do talii (chociaż nadal cienkie).
    A tak najbardziej najbardziej zadowolona jestem z tego, że podczas praktyk (2 miesiące w pełnym słońcu nad oceanem) pomimo ubogiej pielęgnacji (łagodny szampon+kallos color z dodatkami+serum) moje włosy nadal wyglają jak włosy a nie jak siano :D

    Monika
    monikam1403@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja lubię swoje włosy za ich gęstość(w kucyku 9cm) Znam oczywiście dziewczyny o bujniejszych włosach ale z tych moich pod tym względem zawsze byłam zadowolona. No i są ogólnie dość zdrowe i silne bo pomimo wielu lat farbowania chemicznego-samodzielnego i przechodzenia z czarnego koloru na blond, a potem na rudo i odwrotnie nadal nieźle wyglądają:)Teraz jeszcze lepiej odkąd zaczęłam bardziej o nie dbać i używać farb ziołowych.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawie się zapowiada. W swoich włosach najbardziej lubię, że bardzo łatwo bez użycia ciepła mogę uzyskać na nich fale lub loki.

    OdpowiedzUsuń
  4. Najbardziej w swoich włosach lubię to, że... Po prostu są i każdego dnia mogę zrobić z nimi co zechcę. Doceniam to, że mogę się cieszyć moimi włosami, niestety nie każdy, przez wzgląd na choroby, ma do tego okazję.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem posiadaczką kręconych włosów. Mój typ skrętu to 3a, niektóre pasma nawet 3b. Najbardziej w swoich włosach lubię... ich kolor. Kolor, który otrzymałam dzięki cassi. Kolor pełen blasku. Dopiero raczkuje w kwestii cassiowania, hennowania itd., ale po tych 3 nałożeniach cassi widzę już pierwsze efekty. Z wielu stron słyszałam, że cassia może spowodować utratę skrętu, ale o dziwo skręt jeszcze bardziej się podbił. Włosy są bardziej zdyscyplinowane, rzadziej mam bad hair day. W przyszłości planuje zrobić truskawkowy blond lub może nawet pokuszę się o rudy. Od roku jestem zapaloną włosomaniaczką i każda dawka wiedzy jest dla mnie czymś ekscytującym. Walczę teraz o wymarzoną długość do pasa. Cały czas testuję coś nowego na moich włosach, ale to właśnie dzięki cassi wyglądają one najlepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Najbardziej chyba to, że mam ich dość dużo:) uważam, że to moja najładniejsza część, mimo że do ideału sporo im brakuje:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Najbardziej lubię w swoich włosach połysk i blask jak u Cadillaca z salonu. Załamanie światła jest piękne, a ostatnio dzięki hennie jestem blisko swojego wymarzonego koloru kasztanowe, coraz jaśniejsze. Lubię w nich to, że żyją własnym życiem, na nic kucyki, warkocze, są śliskie jak węgorze!

    OdpowiedzUsuń
  8. To, co najbardziej lubię w moich włosach, to to, że są... zwykłe. Średnioporki, w stronę niskich, średnia długość, typowy polski mysi kolorek. Kiedyś ich za tą zwykłość nie znosiłam, a teraz doceniam to, że tak naprawdę nigdy nie wyglądają bardzo źle, a w pielęgnacji w zasadzie wszystko im pasuje. Dzięki temu mogę eksperymentować ze wszystkimi kosmetykami, olejami itp., a jeśli po czymś pojawia się efekt wow, to jest to prawdziwa perełka ;) Zaletą ich zwykłości jest też to, że żeby odwdzięczyły mi się pięknym wyglądem wystarczyło po prostu przestać im szkodzić spaniem w mokrych, rozpuszczonych włosach, czesaniem na mokro, SLSami czy silikonami w szamponach :D Zwykła długość powolutku przeistacza się w niezwykłą dzięki odpowiedniej pielęgnacji, a zwykły mysi kolorek zmienia się dzięki ziołom - tylko uparcie zamiast czerwieni mam rudości, więc może ta książka stanie się na to remedium ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Myślę, że to co najbardziej lubię w swoich włosach to jak bardzo pasują do mojego charakteru - przede wszystkim kolorem (intensywny hennowy rudy) i długością prawie do pasa. Te włosy są moim znakiem rozpoznawczym, symbolem ostrego temperamentu i pasji. Nawet kiedy mam bad hair day i nie chcą się układać w idealne fale to te włosy po prostu zawsze widać z daleka! Mam silną potrzebę niezależności i zaznaczania swojego terytorium i ogniste włosy są bardzo w tym pomocne :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie musiałam się długo zastanawiać nad tym, co w swoich włosach lubię najbardziej, bo podczas lat pielęgnacji uwielbiam to, jak z włosami można "rozmawiać" nie rozmawiając i odpowiadać konkretnymi kosmetykami i trikami na ich potrzeby :) to właśnie jest jak taka rozmowa, podczas której włosy pokazują co im się podoba, a co nie :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Czesc dziewczyny! W moich wlosach lubie to, ze sa geste i mocne. Maja typowo slowianki kolor i nawet po zachciankach z sombre czy delikatnymi slonecznymi refleksami sa w swietnej kondycji i prezentuja sie nienagannie bez stylizacji na goraco. Daleka droga przed nami, bo i dlugosc jest wazna i zdrowe konce, ale odkrylam produkty, ktore im pasuja i bede kontynuowac pielegnacje i osiagne wymarzone dlugie i zdrowe wlosy. Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  12. Lubię w swoich włosach to, że są długie i proste, lubię kiedy zimą ogrzewają moje plecy oraz szyję
    (służą mi jako szalik). Przede wszystkim lubię w nich to, że są zdrowe i że z dumą mogę je nosić, a prawidłowa i długa pielęgnacja
    nie idzie na marne. Lubię to, że w słońcu lśnią jak złoto. Lubię kiedy letni wiatr mi je rozwiewa a ja ubrana w długą suknię
    biegnę po kwiecistej łące i cieszę się jak dziecko kiedy włosy kręcą się razem ze mną. Lubię w nich to, że ludzie je podziwiają, lubię w nich też to, że
    chodząc na sesje zdjęciowe nie potrzebuję rekwizytów bo włosy są moją ozdobą i mogę wpinać w nie kwiaty i różne ozdobne gałązki, nosić wianki i kokardy-wtedy czuję
    się jak prawdziwa księżniczka! Kocham je i uważam, że są piękne a piękne włosy to silny argument by o nie dbać <3

    OdpowiedzUsuń
  13. W moich włosach najbardziej lubię ich lekkość i miękkość. Czego bym na nich nie użyła, nawet czegoś bardzo obciążającego to i tak nigdy mi nie ciążą, są wciąż lekkie i sypkie. Nawet jeśli były w słabej kondycji i nie dbalam o nie tak jak teraz to nigdy nie mogłam narzekać na to że są oklapnięte, ciążą i wyglądają na tłuste. Wiecznie siedzę i się nimi bawię

    OdpowiedzUsuń
  14. Cześć Wam! Najlepszą cechą moich włosów, choć oczywiste jest że nie są one w tym odosobnione od innych, jest to jak świetnie zachowują zapachy! Która z nas nie uwielbia roztaczać wokół siebie aromatu najukochańszych zapachów, które towarzyszą nam w zmagadniach dnia codziennego? Stwarzamy wokół siebie bąbelek pewności siebie, czasami aurę tajemniczości, a innym razem łapiemy zapach słońca i wiatru niczym wonną przygodę, którą zabieramy ze sobą do domu. Uwielbiam, kiedy mój mąż wtula się we mnie i zachwyca się zapachem moich włosów. ehhh <3<3
    Gratuluję patronatu! Świetna robota dziewczyny! (:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Toż to ja! ^^ <3 Dziękuję! i pędzę wysłać maila(:

      Usuń
  15. Witam, mam parę pytań, jeśli były by Panie tak miłe, żeby odpowiedzieć :)

    1. Stosuję olejek rycynowy, bo dzięki niemu wypada mi mniej włosów, ale słyszałam, ze on przesusza włosy. Czy jeśli stosuję go raz na tydzień to mi nie zaszkodzi czy powinnam go z czymś mieszać ?
    2. Czy maska ( np. alterra ) + miód + skrobia ziemniaczana to dobre połączenie ? Mogę je stosować przy każdym myciu ?
    3. Czy jeśli pociągnę włoski przy czole i wychodzą mi takie krótkie kosmyki, to to znaczy, ze one mi wypadają czy to jest normalne, czy tak nie powinno być ? Zaczęłam ostatnio stosować wcierkę Jantar, i słyszałam, że u niektórych może ona też powodować wypadanie włosów. Chociaż u mnie takie małe włosy zawsze leciały. Czy to jest wina Jantar czy czegoś innego ? Jeśli rzeczywiście Jantar to po jakim czasie może powodować wypadanie włosów, już po pierwszym użyciu ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1. Rycyna raczej na skórę glowy, nie na długość : )
      2. Jak włosom pasuje to czemu nie ? :)
      3. Przede wszystkim nie wyrywać sobie włosów ;D
      Jantar jest dośc słaby, więc na początek zabawy w wcierki może być, ale potem polecam inne rzeczy : )
      Jeśli powoduje u Ciebie wypadanie to może powodować je zarówno od razu, jak i po jakimś czasie.

      Usuń
  16. Jak mogę wydobyć skręt włosów, jeśli nie mam suszarki z dyfuzorem ?

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam ogromny problem z moimi włosami, proszę, pomóżcie ;( Jak byłam w gimnazjum zrobiłam sobie pierwszy raz grzywkę, ale po czasie postanowiłąm się jej ''pozbyć'' i ją zapuścić. Teraz jestem na studiach, ''grzywka'' już dawno urosła mi do długości reszty moich włosów, ale jest z nią problem. Moje włosy tworzą taką ładną, nieprzejrzystą taflę, a z przodu, ta wydłużona grzywka wygląda jak drut, jest prosta, trochę napuszona, sucha, sztywna,jakby postrzępiona, mimo, ze produkty nakładam dokładnie na całe włosy. Włosy się ładnie falują, tylko ta grzywka stoi jak taki drut. Wielokrotnie ścinałam włosy bo myślałam, że po podcięciu grzywka w końcu zleje się z resztą, ale tak nie jest. Czemu tak się dzieje, jak temu zaradzić ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Włosy z przodu niszczą się szybciej niż reszta. Może nieświadomie pomagasz im w tym? Nie związujesz włosów, plątają się w pasek od torebki, jakieś metalowe zamki.
      Polecam związywać włosy + skupić się na zabezpieczaniu

      Usuń
    2. Tylko, że włosy po drugiej stronie twarzy takie nie są, jak jestem w domu włosy wiąże w luźny warkocz czy kok, nie noszę torebki, nie mają nic o co mogły by się zahaczyć ;/ Jak najlepiej wyglądało by takie zabezpieczanie :( ?

      Usuń
  18. W moich włosach najlepsze jest to, że są 😊 Za to, że zawsze są moją najpiękniejszą ozdobą. Nie ważne czy jestem gruba czy chuda. Zawsze dzięki włosom moja pewność siebie wzrastała o kilka punktów 😊 Za to, że sa zawsze w modzie, bo moda na zadbane włosy nigdy nie przeminie. Za to, że są że mną w najważniejszych momentach życia i na dodatek prezentują się wtedy przepięknie:) To prawda, że czasem mnie wkurzają - wypadają, plączą się albo totalnie nie chcą się ułożyć. W większości to moja wina, po prostu nie rozumiem czego potrzebują 😊

    OdpowiedzUsuń
  19. Najbardziej lubię swoje włosy za to, że są moim ukochanym pamiętnikiem. Są świadkami każdego wydarzenia w moim życiu, towarzyszą mi w każdej, najmniej nawet ważnej chwili. Zapisują w sobie wszelkie moje wspomnienia, westchnienia i marzenia. Zaplatam w nie usłyszane pieśni i wywołane śmiechy. Moje włosy są jak moja dusza, cieszą się, gdy ja się cieszę,smucą, gdy i ja się smucę. Są świadectwem mojego życia i mojej historii, za to je kocham. :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Uwielbiam moje włosy za to, że tak łatwo wydobyć z nich piękno. Mam włosy cienkie i delikatne o niskiej porowatości. Nie wymagają zbyt dużo pracy a każdą pielęgnację PEH uwielbiają,za co dostaje często pochlebne komentarze.Mimo że są cienkie i delikatne,ale dla mnie to nie wada, bo dzięki temu mam gładkie,lśniące i miłe w dotyku włosy.Nie zamieniłabym ich na żadne inne bo pasujemy do siebie jak dwa puzzle 🙂

    OdpowiedzUsuń
  21. najbardziej w swoich włosach lubię ich kolor dzieki hennie w każdym świetle wyglądają inaczej w pogodne słoneczne dni sa płomienie rude a w cieniu złotawe dzięki ziołom są o wiele grubsze pyzatym uwielbiam ich długość do pasa na pewno nie będą krótsze, w tej długości czuje sie najlepiej

    OdpowiedzUsuń
  22. Najbardziej w swoich włosach lubię ich naturalną cechę do prostowania się. Lubię to, że są gęste a dzięki ziołowemu farbowaniu zyskały niesamowity i niepowtarzalny wielowymiarowy kolor, w moim przypadku niebiesko-fioletowej czerni.

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja po prostu lubię moje włosy. Są częścią mnie i moją ozdobą. Lubię o nie dbać, nakładać odżywki, maski, oleje. Testować nowości kosmetyczne :) Lubię je za kolor - rudy, nadany przez hennę. Uwielbiam jak błyszczą w słońcu. Dodają mi pewności siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Najbardziej w swoich włosach lubię to, że są wymagające, że potrzeba dużo się nagimnastykować żeby wyglądały idealnie, mimo że są naprawdę zdrowe i ładne to często mają humorki... Lubię w nich to, dlatego że uwielbiam kombinować z pielęgnacją, próbować różnych kosmetyków, różnych kombinacji i domowych dodatków. Za każdym razem uzyskuje inny efekt - raz mniej zadowalający, raz bardziej, ale właśnie to jest w tym wszystkim najfajniejsze, że wciąż uczę się swoich włosów. Za każdym razem wyglądają inaczej, raz są super miękkie jak u dzidziusia, raz są mega gładką taflą, raz są sztywne, dzięki czemu lepiej się trzyma na nich skręt z koczka, a raz po prostu nadają się tylko do koczka (i nie narzekam, bo lubię tę fryzurę, a rzadko robię, bo szkoda mi chować włosów kiedy mają dobry dzień) :)

    Wiktoria mwiktoria@vp.pl

    OdpowiedzUsuń
  25. Swoje włosy najbardziej lubię za to że są. Zawsze mogłabym być łysa ;-)

    OdpowiedzUsuń
  26. W swoich włosach najbardziej lubię ich kolor,zapach,długość. Moje włosy dodają mi pewności siebie.

    OdpowiedzUsuń
  27. W swoich włosach najbardziej lubię ich kolor,zapach,długość. Moje włosy dodają mi pewności siebie.

    OdpowiedzUsuń
  28. Swoje włosy najbardziej lubię za kolor, długość,zapach, za to że je mam. Moje wlowł dodają mi pewności siebie.

    OdpowiedzUsuń
  29. Myślę że dla wielu kobiet, włosy są znakiem rozpoznawczym, ale też oczkiem w głowie ;) ja mam to samo. Lubię je za współpracę ze mną ;D niekiedy są łagodne jak baranek, a czasem nastroszone jak lew, ale to są właśnie uroki kręconych włosów. Teraz kombinuje z naturalnym farbowaniem, bo daje przepiękny efekt i jest zdrowe dla naszej skóry. Jednak to jeszcze dla mnie trudny orzech do zgryzienia xD
    Pozdrawiam Was serdecznie!
    Ololek23@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  30. Za co lubię moje włosy? A raczej za co uwielbiam :) Uwielbiam je za ich kolor, który bajecznie mieni się w promieniach słońca, za ich gładkość kiedy przeczesuje je palcami, za zapach jaki za sobą niosą, za to że się dobrze z nimi dogaduję, za to że pomimo tego iż są proste i lejące pozwalają mi wyczarować z siebie hollywoodzkie fale i nieposkromione afro, za to że przyciągają mężczyzn jak najlepszy afrodyzjak i za te pełne zazdrości spojrzenia kobiet mijanych na ulicy. Kocham je za to że nawet kiedy wstanę lewą nogą poprawiaj mi nastrój i za to że są lepszą biżuterią niż niejeden diamentowy naszyjnik.Nie są tak idealne jakbym chciała, awantuty się zdarzają jak w każdym związku ale na chwilę obecną daje im 5 z plusem ! :)
    meduzowepola@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  31. Za co lubię moje włosy? A raczej za co uwielbiam :) Uwielbiam je za ich kolor, który bajecznie mieni się w promieniach słońca, za ich gładkość kiedy przeczesuje je palcami, za zapach jaki za sobą niosą, za to że się dobrze z nimi dogaduję, za to że pomimo tego iż są proste i lejące pozwalają mi wyczarować z siebie hollywoodzkie fale i nieposkromione afro, za to że przyciągają mężczyzn jak najlepszy afrodyzjak i za te pełne zazdrości spojrzenia kobiet mijanych na ulicy. Kocham je za to że nawet kiedy wstanę lewą nogą poprawiaj mi nastrój i za to że są lepszą biżuterią niż niejeden diamentowy naszyjnik.Nie są tak idealne jakbym chciała, awantuty się zdarzają jak w każdym związku ale na chwilę obecną daje im 5 z plusem ! :)
    meduzowepola@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja poproszę o przepis na koloryzacje włosów ta takie, jakie ma ta dziewczyna na okładce książki, JEST PIĘKNY PO PROSTU !!!
    A.

    OdpowiedzUsuń
  33. Wyjątkowo cienkie i delikatne pomimo wielu lat pełnych dobrego ich traktowania i braku farbowania oraz stylizacji - tak określiłabym moje włosy, a raczej włoski. :) Jednak je kocham. Poniekąd dlatego, ze czasami potrafią odwdzięczyć mi się za ten ogrom troski, którego wymaga zapuszczenie każdego kolejnego centymetra tych kruchych cieniasków :D Lubię w nich tę charakterystyczną niemowlęcą wręcz miękkość charakterystyczną dla cienkich z natury włosów oraz idącą za tym lekkość. Rozważam od dłuższego czasu farbowanie ziołowe,aby je wzmocnić i lekko odbić od nasady. Nadal jednak nie wiem, w jaki odcień chcę celować - czy nadać im subtelnych refleksów (cassia na moim średnim blondzie), a może delikatnie je przyciemnić (może mieszanką "Khadi" ciemny blond?). Pozdrawiam serdecznie, uwielbiam Waszego bloga.

    OdpowiedzUsuń
  34. Tylko pozazdroscic wlosow :)))

    OdpowiedzUsuń
  35. Pierwsze słyszę o naturalnej koloryzacji. Ciekawy temat

    OdpowiedzUsuń
  36. Piękna książka. Gratuluję patronatu ❤

    OdpowiedzUsuń
  37. Hej dziewczyny, a może Wy napisałybyście książkę o pielęgnacji włosów i farbowaniu henną? Kupiłabym taką książkę od razu! <3 Anwen i Blondhaircare już wydały swoje włosowe encyklopedie. Teraz kolej na Was :) Moim zdaniem na włosach znacie się znacznie lepiej niż one i macie dużo do powiedzenia w tym temacie! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy bardzo za tak miłe słowa <3
      Miałyśmy propozycję wydania książki, ale warunki nam nie odpowiadają, a na self publishing póki co nie możemy się zdecydować.
      Ale może kiedyś się uda : )

      Usuń
    2. Trzymam kciuki! Byłoby fantastycznie, gdyby się udało <3 Wasza książka leżałaby na honorowym miejscu na mojej półce :)

      Usuń
  38. Właśnie kupiłam tę książkę i jestem pod wrażeniem tego, jak ładnie jest wydana! Bardzo podoba mi się rozdział o naturalnej pielęgnacji włosów, nie spodziewałam się go znaleźć. Myślałam, że książka dotyczy tylko i wyłącznie farbowania, a tu taka miła niespodzianka :) Są nawet przepisy do wypróbowania. Bardzo fajnie, że jesteście patronkami medialnymi tej przyjemnej lektury, chociaż ja niezmiennie czekam na Waszą własną książkę ;) Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie jest wydana i za to ma u nas ogromnego plusa <3
      Bogactwo zdjęć, kolory, takie małe pierdółki, które sprawiaja, że książka wygląda przystępnie i kobieco.

      Oj dziękujemy :))
      Może kiedyś ; D

      Usuń