Nowości do pielęgnacji włosów marki NaturalME - kuracja miodowania, serum bez silikonów

Markę NaturalME poznałam oczywiście na Instagramie. Nie wiem jak Wy, ale ja właśnie za to uwielbiam tą aplikację.
Gdyby nie Instagram pewnie dalej nie wiedziałabym o wielu, wielu markach i to nie tylko kosmetycznych.
Kiedy kilka tygodni temu jedna z naszych Czytelniczek napisała do nas wiadomość ze zdjęciem maski do miodowania, przepadłam ;d


Miodowanie włosów to sposób stosowany u nas od dawna z powodzeniem, który praktykujemy zarówno na sobie, jak i podczas spotkań włosowych na metamorfozach. Jest to jednak domowy sposób, który wymaga już nieco więcej zachodu i  czasu.
Już dwa lata temu pisałyśmy o tym na blogu http://www.sophieczerymoja.com/2016/04/jak-zachowac-zdrowie-koncowek-na-duzej.html
miodowanie włosów, miód na włosy

Czy Maska do miodowania zastąpi klasyczne miodowanie DIY?


Na to pytanie odpowiem od razu nie robiąc z tego tajemnicy. Moim zdaniem nie. Produkt NaturalMe (do kupienia w naszym sklepie KLIK) ma niewiele wspólnego z naszym rytuałem miodowania, co absolutnie nie znaczy, że nie warto po niego sięgnąć.
Głównym zadaniem domowego miodowania jest głębokie nawilżenie oraz zatrzymanie tego nawilżenia we włosach na jak najdłużej.
Miodowanie w butelce przede wszystkim działa jak klasyczne olejowanie, a dodatkiem jest nawilżenie włosów. Nie nawilży włosów mocno przesuszonych stosowane samodzielnie. Za to przecudownie współpracuje z wszelkimi podkładami nawilżającymi pod olej.
NaturalME

Wiecie, że my nie jesteśmy fankami tego typu pielęgnacji, ale w tym przypadku warto było się przełamać
.
Odkąd po raz pierwszy użyłam miodowania na delikatnie spryskane hydrolatem aloesowym włosy (również tej marki) stosuję ten sposób ciągle i moje włosy mimo kilkunastu aplikacji dalej się tym nie przejadły.
Ten duet stanowi podstawę letniej rutyny. Stosowałam miodowanie także samodzienie i efekt również był zachwycający. Jednak metoda na hydrolat dodaje fryzurze lekkości, co bardzo sobie cenię, szczególnie teraz latem.

Produkt w składzie zawiera: Olej ze słodkich migdałów, Olej Słonecznikowy, Olej arganowy, Olej jojoba, Ekstrakt z miodu, Olej Abisyński

Dzięki tak urozmaiconej recepturze ma szansę zadziałać na różnych typach włosów, od mniej do bardziej wymagających.
My używałyśmy go także podczas włosowej metamorfozy, której efekty możecie zobaczyć na naszym Instagramie. Rezultat powala (KLIK) <3

Opakowanie z pompką zawiera 75 ml produktu, który jest bardzo wydajny. Na moje włosy zużywam 4 pompki, czasem dokładam jeszcze nieco na same końce.
Pachnie przepięknie, słodko - miodem. Już podczas aplikacji czuć, jak włosy się zmiękczają. Nie ma problemu ze zmywaniem, próbowałam różnych szamponów i każdy bez problemu dawał radę.
Ja nakładam olejek tylko na maksymalnie godzinę, ponieważ tak działa u mnie najlepiej. Krótki czas to gwarant wspaniałego efektu. Po dłuższym trzymaniu także widzę na włosach działanie, jednak nie jest ono aż takie fenomenalne. Kwestia ile trzymać olejek na włosach zależy od Was i tego co lubią Wasze kosmyki. Ja od długiego już czasu stawiam na krótsze olejowanie, ponieważ tak wolą moje włosy.

Efekty po stosowaniu na zdjęciach, a po jeszcze więcej zdjęć, filmików zapraszamy na nasz Instagram.
Włosy miękkie jak u dziecka, lejące, wygładzone aż po same końce. Olejek pomaga niwelować odstające na długości włoski.


Serum bez silikonów - czy to naprawdę działa?


Ciężko powiedzieć na moim przykładzie, ponieważ stosuję dopiero od dwóch tygodni. Czytając opinię w internecie na temat roślinnych zamienników silikonów syntetycznych żywię nadzieję, że to naprawdę działa. 
Moje wcześniejsze podejście do tego typu produktów zakończyło się klęską. Serum Vianek nie nadawało się do moich włosów. Czytając Wasze komentarze podzielacie moją opinię.
Na pewno nie jest to produkt uniwersalny, który mogę polecić.
Do produktu marki NaturalME (do kupienia u nas w sklepie KLIK) podeszłam z dużą rezerwą bojąc się powtórki. Po pierwszych dwóch użyciach byłam załamana, że sytuacja się powtarza, ale teraz stosuję je z powodzeniem.
Co się zmieniło?
Początkowo serum aplikowałam na mokre włosy po myciu i w, jak się okazało, za dużej ilości. Efektem były obciążone, postrączkowane, niemiłe w dotyku włosy, takie jakby czymś oblepione. Na szczęście po godzinie, dwóch i związaniu włosów w koczek sytuacja ulegała poprawie, ale to dalej nie było to.
Kolejne próby z produktem miały miejsce już na suchych włosach i z dużo mniejszą ilością serum. Wystarczy naprawdę odrobinka, minimalna ilość by pokryć końcówki, a także delikatnie włosy na długości. Myślałam, że to będzie za mało, ale okazało się, że tutaj należy zachować się tak jak z naturalnymi olejami - 2,3 krople dobrze rozetrzeć w dłoniach i taką ilością zabezpieczyć kosmyki.
Najpierw wcieram olejek dłońmi, potem przeczesuję włosy pokryte serum starannie szczotką.
Włosy od razu stają się jeszcze bardziej miękkie, gładkie tak, że aż śliskie, a do tego pięknie pachną - słodko, nieco kwiatowo.
Jeśli w któryś dzień nie trafię z pielęgnacją i włosy są lekko spuszone, suche w dotyku i szorstkie, ratuje sytuacje, ułatwia rozczesywanie i niweluje plątanie w ciągu dnia.
Wystarczy niewielka ilość, włosy związuję na chwilę w koczka i nabierają one blasku i miękkości. Jeśli zastosuję malutką ilość serum absolutnie nie przeciąża, nie zabiera objętości. Na drugi dzień  dokładam na kosmyki kolejną porcję, by dalej były dobrze chronione.
Działanie nie jest aż tak mocne jak serum silikonowego typu Mythic Oil, ale warto dać mu szansę.

Skład bardzo prosty: Hydrogenated Ethylhexyl Olivate, Hydrogenated Olive Oil Unsaponifiables, Crambe Abyssinica Seed Oil, Argania Spinosa Kernel Oil, Tocopheryl Acetate, Parfum

... czyli dwa roślinne silikony, olej abisyński, olej arganowy, witamina E, zapach


Z całego serca mogę polecić Wam te dwa produkty marki NaturalMe. Nie dość, że są naturalne, mają piękne opakowania, są bardzo wydajne to jeszcze działają prawidłowo.
Zrobiły na nas takie wrażenie, że musiałyśmy sprowadzić je do naszego sklepu.
Na pewno będę testować także olejek do włosów (KLIK) i olej do skóry głowy (KLIK), bowiem składy onieśmielają.


M.

9 komentarzy :

  1. Odpowiedzi
    1. Same plusy:cena, jakość i przede wszystkim polska marka : )

      Usuń
  2. Haha, to niesamowite. Właśnie ostatnio kupiłam tę maskę do miodowania ^^ Cóż za synchronizacja! Tyle się naczytałam Waszego bloga, że powoli zaczynam myśleć tak, jak Wy <3 Mam nadzieję, że u mnie też się sprawdzi. Buziaki i dzięki za kolejny świetny post:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ojejku co za przypadek ;d
      I jak się u Ciebie sprawdza? : ))

      pozdrawiamy :*

      Usuń
  3. Haha, to niesamowite. Właśnie ostatnio kupiłam tę maskę do miodowania ^^ Cóż za synchronizacja! Tyle się naczytałam Waszego bloga, że powoli zaczynam myśleć tak, jak Wy <3 Mam nadzieję, że u mnie też się sprawdzi. Buziaki i dzięki za kolejny świetny post:*

    OdpowiedzUsuń
  4. Witam :) jak się sprawdza maska Fitness Model w żółtym opakowaniu na zdjęciu? Ostatnio zastanawiałam się nad zakupem.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dobrze. Super wygładza, nabłyszcza i włosy są po niej miękkie. Łatwiej się też rozczesują : )

      Usuń
  5. Hej! :) Czy to możliwe, że od poprawnej pielęgnacji włosy się pogrubiają? :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. od odżywek, masek raczej nie.
      Pomóc może stosowanie wcierek, olejków pobudzających porost na skórę głowy- wtedy włosy rosną mocniejsze, więc może lekko się pogrubią.
      Jedyną skuteczną metodą, która działa to zioła, a dokładnie henna, cassia i inne,choć one już nie działają stale :<

      Usuń