Pielęgnacja włosów Moniki - gęste włosy kręcone, bardzo mocno przesuszone

Być może zdziwił Was tytuł dzisiejszego posta. To nie "Włosowa metamorfoza", a pielęgnacja.
Dlaczego?
Ponieważ włosy Moniki pomimo tego, że nie są bezproblemowe, nie są też w tak złym stanie, by przemianę, którą Wam dziś pokażemy, tak nazwać.
Słowo metamorfoza sugerowałoby zmianę o 180 stopni, jak to zazwyczaj miało miejsce w naszych innych postach z tego cyklu.
W tym przypadku zmiana była zauważalna, jednak włosy już przed nie były zniszczone, a raczej nieułożone i przede wszystkim bardzo mocno przesuszone, przez co pojawiły się inne problemy.

Krótki opis włosów 


Zobaczcie co o swojej fryzurze napisała nam Monika:

"Włosy mam mieszane... I to mi najbardziej w nich przeszkadza.
Na wierzchu są delikatne i w miarę proste, natomiast pod spodem są szorstkie, sianowate i próbują się kręcić.
Sztucznie odbijają światło. Wyglądają jak kiepskiego wykonania peruka. Nie ma fryzury żeby to ukryć.
Strasznie wyglądają w kucyku, ponieważ cale te siano wychodzi na wierzch i tak jakby okala ten kucyk.
Strasznie się puszą. Mam tez problem z wypadaniem spowodowanym atopią.
Zauważyłam, że łamią się na długości, końce były bardzo potargane, a na większości z nich były minimum 4 końcówki przez co zdecydowałam się na lekkie cieniowanie żeby to wszystko wyciąć."

jak nawilżyć suche włosy

... oraz nasze zdjęcia z wizyty Moni:

falowane włosy blog
jak nawilżyć suche włosy
jak nawilżyć suche włosy
suche falowane włosy


Krok pierwszy - olejowanie na podkład i maska DIY


Tutaj następuje pierwsze złamanie naszych zasad. Jak to? Nałożyłyśmy olej na podkład nawilżający?
Tak, tutaj zrobiłyśmy wyjątek. Już tłumaczę dlaczego.

hydrolat aloesowy
olejowanie

Włosy były bardzo, bardzo przesuszone, brakowało im jakiejkolwiek elastyczności, miękkości, blasku
. Znamy już podobne przypadki i wiemy, że przy takich włosach ciężko przywrócić nawilżenie w ciągu kilku godzin.
Dodatkowym utrudnieniem jest fakt, że są to włosy falowane/kręcone, które z natury już są bardziej suche.
Podkład pod olej miał na celu 'wstrzyknięcie' we włosy pierwszej porcji nawilżenia. Użyłyśmy do tego celu hydrolatu aloesowego (KLIK), którego ja sama używam od ponad 2 miesięcy co jakiś czas podczas olejowania i sprawdza się świetnie. Jak na razie to jedyny produkt nakładany pod olej, który nie puszy mi włosów, dlatego zaryzykowałyśmy.
Włosy zostały obficie spryskane hydrolatem, po czym zaaplikowany został olej kameliowy (KLIK). Po kilkunastu minutach przeczesywania naolejowanych włosów przyszła pora na dodatkową porcję nawilżenia - maskę DIY zrobioną z trzech składników: dużej łyżki maski Omia z olejem arganowym (KLIK), kilku łyżek oliwy z oliwek i całej łyżki miodu.
Składniki widzicie na zdjęciu. Zostały razem wymieszane i nałożone na pukle głównie od ucha w dół.

suche włosy
olejowanie suchych włosów
maska DIY

W tym momencie wkracza pomocnik - suszarka kapturowa, którą podgrzewałyśmy włosy przez kilkanaście minut, a cała mikstura przeleżała na nich około pół godziny.

Krok drugi - mycie delikatnym szamponem i multi-masking 


Szampon, który idealnie sprawdza się do włosów wypadających, a do tego świetnie myje, by mieć pewność, że wszystkie mikstury zostaną zmyte, to Bieługa (KLIK). 
Wykonałyśmy dwukrotne, dokładne mycie, które trwało chwilę, ponieważ umyć tak gęste włosy to nie lada wyzwanie. 
Czym jest multi-masking
Krótko mówiąc nakładaniem więcej niż jednej maski. Może mieć różne formy np. inna maska na skórę głowy, inna na długość lub tak jak w tym przypadku, nakładaniem maski na maskę, po spłukaniu tej pierwszej. 
Swoją drogą, może chcecie poczytać o tym więcej na blogu? : )

Jako pierwsza maska została użyta Toskańska, Planeta Organica (KLIK), która została wzbogacona dodatkiem oleju kameliowego (KLIK) w ilości jednej łyżeczki. Maska przeleżała na włosach ponad 20 minut, podgrzewana z przerwami przez suszarkę.


Po spłukaniu włosy dalej nie były wystarczająco miękkie, wręcz ciągle szorstkie, więc postanowiłyśmy nałożyć od razu drugą maskę - nasz pewniak, który zawsze zmiękcza włosy i ułatwia rozczesywanie - maska Ekos (KLIK). Została zmyta po niecałych 10 minutach (przez ten czas była podgrzewana suszarką kapturową). 
Dzięki niej włosy nabrały większej miękkości i rozczesały się praktycznie same. 


włosowa metamorfoza


Suszenie i potrójne zabezpieczanie - odżywka bez spłukiwania, olej, serum bez silikonów


Na rozczesane, mokre włosy nałożyłyśmy porcję maski Le Cafe de beauty do włosów cienkich i osłabionych, którą widzicie na zdjęciu. W późniejszych etapach dołożyłyśmy jeszcze dwie takie porcyjki, także całkiem sporo.


Z racji tego, że Monice zależało na uzyskaniu jak najbardziej prostych, gładkich włosów nie wgniatałyśmy jej we włosy, a nałożyłyśmy ruchem głaskającym ;d
Przystąpiłyśmy do suszenia zimnym nawiewem, które w przypadku tak gęstych włosów trwało łącznie 50 minut.

włosowa metamorfoza
suche włosy

Kiedy były już prawie suche zaaplikowałyśmy na nie pompkę oleju kameliowego , a potem po chwili dokładnego przeczesywania i podsuszenia jeszcze porcję serum bez silikonów NaturalMe (KLIK). 
Dla porównania przypomnę, że na moich włosach jedna pompka to za dużo i włosy są tłuste. Tutaj nałożyłyśmy łącznie prawie 4 + pompka oleju kameliowego i odżywka bez spłukiwania.
Brzmi nieprawdopodobnie, ale włosy wręcz wypijały te produkty. 

Efekty pielęgnacji w dwóch wydaniach - na prosto i kręcone

Efekt na prosto widzicie na zdjęciach. Myślę, że jak na suszenie suszarką, bez modelowania i wyciągania włosów na szczotce, wygląda świetnie.


Nie tworzą idealnie gładkiej tafli, ale są gładkie, lśniące i znów to co zawsze zauważacie, kolor odżył, całkowicie się zmienił. Wcześniej niektóre pasma były aż lekko białe z przesuszenia. Po pielęgnacji kolor stał się żywy, intensywny i co zaskakujące, bardziej złoty. 
Co by pokazać drugą stronę tych przepięknych włosów Monia zechciała spróbować koczka, by podkreślić ich naturalny skręt. 
Koczek był trzymany na włosach dosłownie kilka minut, z czego przez około 5 podgrzewany suszarką i po ostygnięciu rozwinięty. 
To był strzał w dziesiątkę! 
Możecie podziwiać te cudowne włosy razem z nami. Skręt nie był mocny, ale przypominał trochę naturalny, kolor błyszczący, intensywny, do tego sprężystość - włosy podskakiwały przy każdym kroku. My nie mogłyśmy się napatrzeć, a nasze piski zachwytu długo jeszcze nie milkły ;d

suche włosy
blog o włosach
najlepszy blog o włosach
najlepszy blog o włosach
najlepszy blog o włosach
włosowa metamorfoza
włosowa metamorfoza

Włosy Moniki mają ogromny potencjał - w życiu nie dotykałyśmy tak gęstych włosów
. Do tego kolor naturalny rudo-złoty, który zrobił na mnie piorunujące wrażenie.
Odpowiednio pielęgnowane z naszymi wskazówkami będą zachwycać każdego. 
Cztery godziny z tą fryzurą to była dla nas sama przyjemność. Jeszcze raz dziękujemy oraz życzymy ponownie wszystkiego najlepszego z okazji urodzin, ponieważ wizyta Moni to był prezent urodzinowy od Chłopaka, którego także pozdrawiamy

Na koniec jeszcze kilka słów od Bohaterki dzisiejszego wpisu:

"Zauważyłam, że po jednym dniu włosy mam jeszcze miększe niż zaraz po metamorfozie. 
Zrobiły się śliskie, gładkie, nie puszą się i są takie jakie od baaaardzo dawna chciałam mieć. 
Jeszcze raz dziękuję!

M.

27 komentarzy :

  1. Cudowne <3 Mam nadzieję, że bohaterka posta będzie dalej o nie dbać wg. waszych wskazówek. Trzymam za nią kciuki. :D
    Co do picia oleju przez włosy to wierzę na słowo, że tyle mogły go "wypić". Moje na początku tez były w stanie wręcz zjeść przez noc sporą ilość oleju.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to zaskakujące w przypadku Moniki, ponieważ włosy nie były mocno zniszczone, wręcz całkiem ok formie, a tak trudno je dociążyć ;d

      Usuń
  2. Dziewczyny, Wy jesteście cudotwórczynie! <3
    Ale Wasza klientka MUSI wręcz kręcić te włosy na tą skarpetę, wygląda jaz z żurnala! Kolor marzenie! Gratulacje dla Was za ogrom wiedzy a dla właścicielki za tak cudowne pukle!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale mega :D świetna seria bardzo ją lubię ;D Napewno skuszę się na olejek kamelkowy. Zaskoczyła mnie technika muli maskowa. Chętnie o niej poczytam. :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudowna zmiana! Mam podobne włosy, na pewno trochę podpatrzę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wow. Mnie też zachwycił kolor włosów :) A jak zobaczyłam te delikatne loczki to mi szczęka opadła :P Pięknie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Przemiana jak zwykle zachwycająca :) uwielbiam to że te efekty nie są wynikiem tony silikonów i "profesjonalnych" produktów ale naturalnych składników:) tu jestem zaskoczona, że włosy z tendencją do falowania po wysuszeniu i czesaniu szczotka są super, moje byłyby po takim czymś jednym wielkim puchem!
    Przy okazji mam pytanie, co sądzicie o szamponach petal fresh? Czy np. Ecolab są lepsze?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szampony Petal fresh są w porządku : ) z tego co kojarzę, bo używałam jednego tylko : )

      Usuń
  7. genialna metamorfoza, bardzo bym chciała u siebie spróbować tego sposobu na fale! Ale mam kręcone włosy, więc jeśli bym je tak po prostu związała na tą skarpetę to by wyszły koślawe loczki albo inne nie wiadomo co :D Co wy byście zrobiły gdyby ktoś z kręconymi włosami poprosił was o tego koczka? Myślałam o zrobieniu go na mokrych włosach ale nie wiem czy to dobry pomysł?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje włosy są naturalnie kręcone i pokochalam metodę koczkowa. Od razu po myciu je przeczesuje, po wyschnięciu również oraz podczas zawijania - po rozwinięciu tworzą się ładne, trwałe fale. Jedynie przy bardzo wysokiej wilgotności powietrza lubią się czasem skręcić po swojemu mimo wszystko.

      Usuń
    2. Włosy kręcone do koczka należy wbrew całej metodzie zajmowania się kręciołkami, po prostu rozczesać, porządnie wygładzić na tyle na ile to możliwe, nałożyć więcej olejku i nawijać suche.

      Robiłyśmy już tak i ten puch po rozczesaniu znika po rozpuszczeniu koczka ; )

      Usuń
  8. Efekt końcowy rewelacyjny a ten złoty kolor w promieniach jesiennego słońca zachwycający ❤ Z opisu przypominają włosy mojej Mamy,najgrubsze i najgestsze jakie miałam okazję oglądać i dotykać, również niestety przesuszone i wierzchnia warstwa w miarę prosta a pod spodem kryją się loczki.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak przeczytałam na końcu, że kolor naturalny, padłam! Pozazdrościć! ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jestem absolutnie zachwycona efektem końcowym! Coś niesamowitego!

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie zostaje nic tylko przedłużyć pielęgnacje, którą zastosowałyście, skoro taki cudowny efekt :)
    Multi-masking gorąco polecam, gdyby ktoś się wahał. Sama stosuje co mycie.

    OdpowiedzUsuń
  12. mozna sobie u was kupic taką metamorfoze? Ile to kosztuje?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne, w naszym sklepie : )
      https://sophieczerymojasklep.pl/pl/p/Usluga-fryzjerska-/287

      Usuń
  13. Przepięknie włosy, a jaki kolor! ❤

    OdpowiedzUsuń
  14. Jestem pod ogromnym wrażeniem! Szacun! To coś dla mnie... tylko sporo pracy.

    OdpowiedzUsuń