Plan ratunkowy na jesienne wypadanie włosów - suplementy, dieta, naturalne wspomaganie. Cała prawda o suplementacji

Po pierwszej części na temat wypadania włosów przyszła pora na kontynuację. Dziś rozwinę temat suplementacji - co my o tym myślimy, czy to konieczne, kiedy wprowadzić i jakie produkty polecamy.

włosomaniaczki


Czy suplementacja z apteki jest potrzebna, gdy wypadają nam włosy?


Na to pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Każdy z nas musi sobie zadać to pytanie i przyglądając się swojemu trybowi życia, a przede wszystkim diecie, odpowiedzieć na nie. 
Dlaczego
Ponieważ suplementy czy nawet leki dedykowane włosom zadziałają na nasz problem pod warunkiem, że wynika on z jakiegoś niedoboru. Może to być niedobór żelaza, witamin z grupy B, cynku itd. 
Takie preparaty zawierają najczęściej witaminy i minerały, które mają wpływ na włosy, skórę i paznokcie, czyli właśnie cynk, selen, witamina A, E, B complex, biotyna, kwas foliowy, żelazo.
Tabletki nie działają jak magiczna różdżka - bierzemy jedno opakowanie i nagle wszystkie problemy są rozwiązane.
Pomogą natomiast jeśli mamy niedobory, które najczęściej pojawiają się na skutek złej diety. Jednak nie tylko, ponieważ także stres, przyjmowane leki, choroby, używki takie jak papierosy, alkohol zmniejszają wchłanianie cennych składników z pożywienia. 
Najlepszym rozwiązaniem jest więc zrobienie badań krwi i sprawdzenie czy czegoś naszemu organizmowi brakuje, ponieważ zarówno niedobór jak i nadmiar jest szkodliwy. 
Później w zależności od wyników możemy wspomóc się preparatami aptecznymi, ale w pierwszej kolejności polecam uzupełniać braki odpowiednim żywieniem, a nie pigułkami.
Dlaczego?
Ponieważ witaminy, minerały zawarte w pożywieniu wchłaniają się dużo lepiej niż te w formie tabletki
Połknięcie tabletki z witaminami nie równa się zjedzeniu zbilansowanego posiłku. Ten drugi jest kopalnią cennych składników odżywczych, ma także większą przyswajalność. 
Przyswajalność witamin z tabletek to zazwyczaj około kilku do kilkunastu procent. 

Co jeśli rzeczywiście mamy duże niedobory? Polecane preparaty 


Przede wszystkim odpowiednio skomponowana dieta + ewentualnie włączenie LEKU, nie suplementu, na okres góra 3 miesięcy
Które leki polecamy na wzmocnienie włosów i paznokci?
Tutaj znów wiele zależy od tego co potrzeba uzupełnić. 
Przetestowane i sprawdzone przez nas preparaty, które możemy polecić:

- Biotebal, jeśli zależy nam głównie nas uzupełnieniu Biotyny. Jeśli po 2 miesiącach nie odnotujemy poprawy to nie ma sensu brać dalej, ponieważ to nie niedobór tego pierwiastka powoduje problemy z włosami. 

- Revalid ma już znacznie bogatszy skład, w tym aminokwasy siarkowe, które budują keratynę, z której w 80% składają się włosy
Bez nich nie ma mowy o mocnych włosach. Zmniejszająca się wraz w wiekiem ilość siarki powoduje także siwienie włosów. 
Revalid zatem polecamy w przypadku wypadania, ogólnego wzmocnienia włosów, a także opóźnienia siwienia. 

- Floradix to jedyny preparat, który jest suplementem diety, a mimo to go polecamy. 
Skład ma bardzo bogaty, do tego jest w 100% naturalny, nie zawiera konserwantów, barwników.

floradix, wypadanie włosów

Zawiera m.in. ekstrakty z pokrzywy, marchwi, szpinaku, perzu. kopru, alg, malwy afrykańskiej i drożdży, dzikiej róży i kiełków pszenicy. 
Do tego sok m.in. z buraka, gruszki, jeżyn, pomarańczy, cytryny, a także żelazo, witaminę C, B1, B2, B6, B12.

Ponadto warto wypróbować ziołowe herbatki z pokrzywy, skrzypu (gotowane z sypanych ziół dobrej jakości działają dużo lepiej niż parzone w torebkach ekspresowych), a także sok z pokrzywy, aloesu. 


W co wzbogacić dietę podczas walki z wypadaniem?


Tu znowu zależy czego mamy niedobory, ale ogólnie polecę Wam kilka produktów, które my zajadamy z myślą o włosach właśnie.

- orzechy i pestki, czyli np. pestki dyni bogate w cynk, nasiona słonecznika, orzechy włoskie, orzechy brazylijskie (jeden dziennie to całe zapotrzebowanie na selen!) 

- nasiona lnu i nasiona chia. Obydwa produkty są do siebie bardzo zbliżone, więc najlepiej jeść je wymiennie lub to co bardziej nam smakuje.
Zawierają dużo żelaza, wapnia, cynku, zdrowe kwasy tłuszczowe 

- oliwa z oliwek z pierwszego tłoczenia lub dowolny olej tłoczony na zimno, nierafinowany. My akurat uwielbiamy smak oliwy

- cebula, czosnek, brokuły jako bogactwo siarki

- ryby, owoce morza 

- zakwas z buraka i sok z kiszonej kapusty 

- do tego oczywiście dużo warzyw i owoców, szczególnie zielonych, które działają oczyszczająco, detoksykująco 


Ze swojej strony polecam dodatkowo suplementację adaptogenów, takich jak Ashwagandha, różeniec górski, żeń-szeń. 
Pomagają one walczyć ze stresem, a jak wiadomo, stres ma wielki wpływ na cały organizm, w tym na włosy i skórę. 
W przypadku niedoczynności tarczycy pomaga także w codziennym funkcjonowaniu. 
Poza tym regularnie biorę witaminę D, która także jest polecana przy chorobach tarczycy, a suplementowanie jej w naszym klimacie jest wskazane praktycznie przez cały rok.

Jakie jest Wasze zdanie na temat suplementacji preparatami typu "włosy, skóra, paznokcie"?

19 komentarzy :

  1. Jeśli już suplementować, to całościowo, nigdy nie będzie to niedobór tylko jednej cegiełki. Nasze organizmy są wyjątkowe, mimo fatalnego stylu życia potrafimy "jakoś się trzymać" długi czas, zanim pojawią się symptomy. Jestem fanką medycyny ortomolekularnej, dlatego takie dawki jakie są używane w tych aptecznych suplementach to dawki określone jako minimalne, których statystyczny organizm potrzebuje, żeby nie doprowadzić do choroby wynikłej z niedoborów. A od kiedy jesteśmy tacy sami i mamy takie samo zapotrzebowanie na poszczególne składniki? W jaki sposób podnieść poziom witaminy D3 suplementując zalecaną powszechnie dawkę? Więc jakim cudem dawka rzędu miligrama witaminy B5 czy B7 miałaby odnieść skutek? Wrzucenie suplementów do jednego worka, bo skrzypovita nie działa.. Dawka odpowiednia to dawka dająca rezultaty, a nie narzucona pod szablon. Druga sprawa, że owszem, suplementacja powinna być mądra. To czego organizm nadmiar wydali, śmiało można przyjmować dawki nierzadko pareset krotnie większe, niż tak zwane zalecane. Kwestia indywidualna. Badania oczywiście uprzednio zawsze powinny wspomaganie się poprzedzić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego wspomniałam o badaniach, bo one są podstawą.
      Nadmiar żelaza także może zaskoczyć, nie tylko jego niedobór, więc nie można na oślep go przyjmować ciągle, a wiele osób tak robi :<

      Co do zapotrzebowania i norm określonych przez zalecenia na opakowaniach to oczywiście się zgadzam, ale nie chciałam w to wchodzić w poście.
      Sama przyjmuję dziennie dawkę około 2 gram witaminy C,czasem więcej, 2000 witaminy D i jest to dużo powyżej "zaleceń", ale dzięki temu dobrze się czuję i nie zamierzam polegać na 60 mg okreslonych jako idealne : D

      Usuń
  2. Dawno mnie nie było,ale akurat trafiłam na tematy dla mnie. Moje jesienne wypadanie zacznie się zapewne gdzieś za 3 tyg,bo niestety pogoda na Islandii jest już typowo jesienna. Nigdy nie brałam żadnych suplementów,bo po prostu nie wierzyłam za bardzo w ich działanie,jednak teraz zaopatrzę się na pewno w jakiś produkt. Osobiście myślę też, że kroplówki witaminowe i minerałowe to świetny sposób na uzupełnienie niedoborów i odżywienie organizmu, oczywiście jeśli ktoś ma taką możliwość.
    Ja planuję poddać się serii kroplówek zaraz po skończeniu leczenia izotretynoiną,bo przez ten rok kuracja wymęczyła mnie aż do kości. Czekam z niecierpliwością na wpis o wygodnych upięciach dziewczyny, bo mój skalp ma dosyć kucyków i koczków, a zwykłe warkocze już mi zbrzydły hah

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zauważyłam ostatnio, że pojawiają się właśnie takie miejsca, gdzie można skorzystać z róznych kroplówek dopasowanych do potrzeb. Była również gotowa mieszanka na wypadanie i wzmocnienie włosów.
      Ja niestety bardzo boję się igieł : <

      Planujemy, planujemy te uczesania i ciągle nie po drodze ;d musimy się zmobilizować

      Usuń
  3. A co sądzicie o suplemencie diety Vitapil ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stosowałyśmy rok temu i bez efektów. Nawet w komplecie z ich wcierką <

      Usuń
  4. Kochane bardzo Wam dziękuję, że napisalyscie o Floradixie i Ashwagandzie. Od 5 lat mam Hashimoto i nic mi nie pomogło na włosy i psychikę tak jak te dwa środki. Uwielbiam Was, że o nich napisalyscie <3 Uważam, że każdą kobieta mająca problemy z tarczycą i nie tylko, też z włosami powinna stosować te produkty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak !
      Dlatego o tym wspomniałam, bo mnie to bardzo, bardzo pomogło ; )
      Teraz testuję także kolejny produkt i mam nadzieję, że będzie działał podobnie fajnie. Jeśli tak będzie to chętnie o tmy napisze : )

      Usuń
  5. Wow! Cudne zdjęcia, nadzwyczajnie na ich wyszłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Polecan Calcium pantothenicum.Pomaga

    OdpowiedzUsuń
  7. Mnie bardzo pomogła skrzypokrzywa, nawet taka z torebki (niestety nie dostanę tu lepszej, a co uzbierałam sama pokrzywy, to już wypiłam. :) Skrzyp niestety rośnie tutaj tylko przy drogach ==') nie tylko na włosy, ale też na paznokcie, są dużo mocniejsze i nie wyginają się, wcześniej były bardzo miękkie. Siemię lniane i Floradix też pomaga (dziękuję, jakby nie Wy, to bym się nigdy nie przekonała do siemienia ani nie tknęła Floradixu:)). Co do wit. D, to suplementowałam max. dawkę jaką można bez nadzoru lekarza, po badaniach lekarka kazała mi brać dwa razy więcej. No i często miałam problem z B12 i też mi kazali suplementować i czułam się dużo lepiej, mniej zmęczona i zestresowana. Fajnie, że w niektórych miejscach można skorzystać z takich rzeczy, jak dopasowane kroplówki - tutaj w Irlandii jak chciałam zrobić badania krwi na jesień, to mi powiedziano, że robili mi w styczniu, więc mam się zgłosić w grudniu, bo po co tyle kłuć. ==' Aaa, i chciałam napisać o Ashwaghandzie - kumpel mi ją polecił ale ja po minimalnych dawkach natychmiast zasypiam, a jak nie mogę się zdrzemnąć, to nie wiem, co się dzieje. Dla odmiany, mój mąż chodzi pobudzony jak po dwóch kawach. Trochę mi szkoda, bo bardzo mi smakuje (mam w proszku). ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na mnie ashwagnda nie działa tak jak na Twojego męża, ale na pewno pomaga w codziennym życiu, kiedy brakuje energii, motywacji : )
      Polecam także żeń szeń i różeniec górski

      Usuń
    2. O właśnie żeń szeń chciałam spróbować, a polecasz znaleźć korzeń, herbatkę, czy jakiś suplement? I co dokładnie robi różeniec?

      Usuń
    3. Ja próbowałam tylko w tabletkach. Jest tego pełno w aptece : )
      Różeniec to adaptogen, pomaga walczyć ze stresem, działa antydepresyjnie

      Usuń
  8. Nie uznaję sumplementów zbiorowych a tylko takie, które mają wyrównać niedobory lub wspomagać funkcjonowanie niedomagających organów ;) Z tego względu codziennie suplementuję wit. D w kroplach - dawka w porozumieniu z lekarzem. Okresowo stosuję także duet cynku i selenu. Poza tym zdrowo się odżywiam a w okresie jesienno zimowym stawiam na soki z dużą zawartością wit. C, np. sok z aronii. Od czasu do czasu robię sobie mniej lub bardziej regularne akcje picia np. skrzypopokrzywy ;)

    OdpowiedzUsuń