Włosowa pielęgnacja włosów elekryzujących się

Pamiętacie Włosową Metamorfozę, którą opublikowałyśmy na początku września? : ) Chodzi dokładnie o ten wpis http://www.sophieczerymoja.com/2017/09/wosowa-metamorfoza-z-uwzlednieniem.html
Od tego czasu włosy Pam nie były podcinane nawet o centymetr i rosły sobie w najlepsze. Trzeba przyznać, że włosy naszej dzisiejszej Bohaterki rosną jak na drożdżach co zapewne zobaczycie na zdjęciach porównawczych. Dzisiejszy post nie będzie typową 'Metamorfozą włosową', raczej bardziej postem z pielęgnacją o której możecie poczytać niżej.
Jeszcze tytułem wstępu pozwolę sobie przekopiować tekst jaki Pamela mi przesłała:

"Niedawno poprosiłam Olę o pomoc w spełnieniu jednego z moich postanowień noworocznych, czyli powrocie do efektywnej (ale też szybkiej) pielęgnacji włosów, gdyż swoje włosy od prawie roku dość zaniedbywałam przez studia, pracę i natłok obowiązków. Ogólnie nigdy nie były one problemowe, są niskoporowate i większość produktów działa na nie dobrze. Mam swoich sprawdzonych ulubieńców, którzy zawsze się spisują, gdy jest taka potrzeba i mam czas posiedzieć nad włosami dłużej. Jednak wracając codziennie do domu po 21:00 nie miałam ochoty nakładać na nie masy produktów i zwyczajnie o nich nie myślałam, tym bardziej, że w cieplejszych sezonach włosy nie stwarzały większych problemów. Dopiero zimą pojawił się z podwójną mocą mój odwieczny problem z elektryzowaniem się włosów a także problemy ze skórą głowy i tu poradziłam się Oli, dzięki której przypomniałam sobie efekt jaki mogę osiągnąć na swoich włosach przy częstszej pielęgnacji."

Okay, więc tak prezentowały się włosy Pam po przyjeździe do mnie. Na zdjęciach przed i po rozczesaniu:

blog o włosach

Same musicie przyznać, że jak na włosy niepodcinane od września 2017 włosy prezentowały się dość dobrze, ale i tak zdecydowałyśmy z Pamelą pozbyć się bardziej przerzedzonych końcówek by optycznie zagęścić włosy. Włosy odstawały również na długości co możecie zobaczyć na zdjęciach (szczególnie po przeczesaniu - następstwo elektryzowania). Jesteśmy wręcz zakochane w zdrowych końcach (nawet kosztem długości włosów, ponieważ to nie ona jest najważniejsza!), więc bardzo chętnie po całej pielęgnacji sięgnęłam po nożyczki : ) Choć, jak możecie się domyślić, nawet ścięte końce zyskały na miękkości i blasku po włosowym SPA!
... ale od początku ;3

Olejowanie, etap pierwszy pielęgnacji:

Pamiętam, że włosy Pam bardzo dobrze zareagowały na olej kameliowy już we wrześniu (jest również jej ulubionym olejem, który chętnie nakłada na włosy, więc postanowiłam postawić na pewniaka).


Zdecydowałam się również na niego z innego względu - całkiem niedawno 'zaryzykowałam' nałożyć olej i zmyć go jedynie maską (skórę głowy umyłam normalnie szamponem, ale długość pokryta olejem została umyta jedynie maską oraz spływającą pianą z szamponu i okazało się to naprawdę bardzo przyjemnym zabiegiem, który przywrócił miękkość i niebywały blask, więc postanowiłam przetestować taką kombinację na innych włosach). Włosy Pam reagują podobnie do moich, więc wiedziałam, że raczej nie będzie na tym polu żadnych problemów. Z racji tego, że się przyjaźnimy często wymieniamy się włosowymi spostrzeżeniami ;d
Tak więc zaczęłyśmy od nałożenia oleju kameliowego (KLIK) na SUCHE włosy i przeczesywania włosów nim pokrytych szczotką wiosłową przez około 30 minut.

mycie włosów na długości maską
mycie na długości włosów maską

Nie 'szalałam' z dużą ilością oleju (więc było go dokładnie tyle ile widzicie na zdjęciu), by maska dała mu radę podczas zmywania, skupiałam się na delikatnym wcieraniu go we włosy i przeczesywaniu. Po 25 minutach dołożyłam jeszcze odrobinkę oleju marula (KLIK).


Emulgowanie oleju z pomocą maski, wstęp do mycia włosów
:


Po tym czasie poszłyśmy do łazienki by włosy zmoczyć ciepłą (ale nie gorącą wodą!), dokładnie je odsączyłyśmy i nałożyłyśmy na długość maskę Vatika z czarnuszką (KLIK).
Tutaj włosy pokryte maską:

najlepsze maski do mycia włosów

Po aplikacji maski nałożyłam na włosy folię (tzn. zawinęłam je w folię), by utrzymać całość w cieple i w takiej formie maska przeleżała na włosach około 10 minut. Po tym czasie poszłyśmy umyć włosy.



Mycie, etap drugi:


Na skórę głowy, z racji tego, że pojawiło się delikatne swędzenie, które doskwierało w minionych dniach, postanowiłam, że użyjemy szamponu dziegciowego Fitokosmetik (KLIK), który naprawdę pomaga każdemu komu byśmy tego szamponu nie poleciły, więc jeśli macie problem ze skórą głowy koniecznie go przetestujcie! Także ponownie lekko zwilżyłyśmy tym razem włosy u nasady by było łatwiej rozprowadzić szampon, a następnie po lekkim masażu skóry głowy dołożyłyśmy nieco maski z Vatiki (ponownie z czarnuszką KLIK) na długość i masowałyśmy długość maską przez chwilę. Potem spłukałyśmy dokładnie całość z włosów i przyszedł czas na maskę.

Maska, etap trzeci:

Pam polubiła bardzo odżywkę Ekos (KLIK), więc postanowiłam nałożyć tym razem maskę Ekos (KLIK) skoro nigdy jeszcze nie miała okazji jej testować. Jak zwykle okazała się strzałem w dziesiątkę, ponieważ włosy rozczesały się po niej bajecznie. Sama maska na włosach była raptem chwilkę, ale już po takim czasie można odnotować jej pozytywne działanie na mało wymagających włosach.

Włosy po odsączeniu z wody zostały dokładnie rozczesane i przystąpiłam do podcięcia nożyczkami Jaguar o których możecie poczytać w tym poście: http://www.sophieczerymoja.com/2016/03/czy-warto-kupic-nozyczki-jaguar.html
Samo cięcie wyniosło jakieś 6 cm (w momentach gdzie niektóre włosy były dłuższe), więc obyło się bez drastycznej zmiany w długości a włosy wizualnie zyskały!

Przed podcięciem:


Po podcięciu:

blog o włosach

Na prosto stworzyły gładką taflę (troszkę naglił nas czas, więc do końca nie są dosuszone podczas gdy robiłam zdjęcie). W wysuszone włosy wtarłam odrobinkę serum na końcówki NaturalMe (KLIK). Bardzo chciałam przetestować 'podpinanie', inną niż koczek na skarpecie metodę kręcenia włosów bez użycia ciepła, ale niestety z powodu wyżej wspomnianego braku czasu Pam zadecydowała o szybkim koczku na skarpecie. Poniżej widzicie efekty po rozwinięciu : )


Włosową pielęgnację umilał mi kot Dante, który niezaprzeczalnie kocha obiektyw ;d


Wrażenia Pameli po pielęgnacji:

'Po pielęgnacji włosy były dociążone, nie były oklapnięte u nasady, a dzięki podcięciu końcówek nabrały objętości. Co najważniejsze, włosy stały się gładziutkie i skóra głowy się uspokoiła. Następnego dnia po pielęgnacji nie myłam włosów, a one w dalszym ciągu się nie elektryzowały i ładnie lśniły. Od tego czasu kilka razy w tygodniu wmasowuje maski we włosy (także przy nasadzie, czego wcześniej się nieco bałam, ale zupełnie niepotrzebnie w moim przypadku), czasem wymieszane z olejem, a gdy mam więcej czasu nakładam sam olej przed myciem włosów przynajmniej na 20 minut i do tej pory jestem bardzo zadowolona z efektów. Przesyłam też zdjęcie moich ulubionych produktów, niektóre z nich stosuję niezmiennie od kilku lat (mydełko cedrowe, olej Vatika czy maska toskańska), a niektóre z nich szybko stały się moimi największymi hitami pielęgnacyjnymi (maska Omia, balsam Ekos czy szampon Ecolab).'


Kosmetyki ze zdjęcia:

1. EcoLab, Szampon wzmacniający KLIK
2. EcoLab, Balsam wzmacniający KLIK
3. EcoLab, Maska 'Intensywna regeneracja' KLIK
4. Mydełko cedrowe Babuszki Agafii KLIK
5. Olej kameliowy KLIK
6. Omia, Maska z olejem makadamia KLIK
7. Planeta Organica, Maska toskańska KLIK
8. Vatika, olejek kokosowy KLIK
9. Ekos, odżywka KLIK
10. Le Cafe de Beaute, Maska do włosów cienkich i osłabionych KLIK

Porównanie włosów Pam po cięciu we wrześniu 2017 i teraz:

blog o włosach

Jak u Was sprawdza się mycie maską? : )

PS. Jeśli chcecie Włosową Metamorfozę bądź skorzystać ze Szkolenia on line klikajcie ;3

1. https://sophieczerymojasklep.pl/pl/p/Usluga-fryzjerska-/287
2. https://sophieczerymojasklep.pl/pl/p/Szkolenie-indywidualne-on-line/383

O
.

8 komentarzy :

  1. Ty, Olu, i Pam, wyglądacie jak bliźniaczki, nawet włosy są podobne:-D
    Na ostatnim,porównawczym zdjęciu widać że się bardziej błyszczą, cudnie wyglądają:-)
    A pytanie z innej beczki: napiszesz w najbliższym czasie coś o swoich włosach? Wiem, że była aktualizacja, ale brakuje mi czegoś jeszcze:-D
    Pozdrawiam cieplutko :-*
    Łucja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się, że się podoba <3 zamierzam wrócić do regularnego pisania - mnie też tego brakuje! : )
      pozdrawiam również baaardzo serdecznie i życzę spokojnej nocy!: )

      Usuń
  2. Super efekt, ten stary brązowy kolor też był bardzo ładny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hej! : ) dziękujemy za komentarz! : )

      właściwie to kolor Pam jest bardzo zmienny w zależności od tego jaka jest pora roku ;d po lecie w słońcu przypomina właśnie trochę taką coca colę ;d ale naturalnie włosy są ciemne i to bardzo bym powiedziała. też zwróciłam na to uwagę, ale jeszcze w dodatku kwestia słabego światła w którym były robione aktualne zdjęcia. nie można również zaprzeczyć, że mogą być też minimalnie ciemniejsze, bo Pam używa khadi czerń : )

      pozdrawiam cieplutko! : )

      Usuń
    2. Ja zawsze zmywam olej maską (zazwyczaj kallosem banana), długość myję szamponem raz na miesiąc może ;) Ola, czekam na więcej postów od Ciebie. Mam bardzo podobne włosy, ale jakoś ciężko im ostatnio dogodzić więc czekam na jakieś inspiracje ;) napisz jak u Ciebie sprawdziły się te nowości, o których pisała Monika. Pozdrawiam cieplutko z Sycylii

      Usuń
    3. oh rozmarzyłam się! <3 ta Sycylia chyba zawróciła mi w głowie ;3 <3 zazdroszczę!
      posty będą ;3 postaram się użyć nowości jeszcze w tym tygodniu i coś sklecić na bloga <3 bo przyznam, że na puszyste mango mam ochotę od dawna i zawsze chciałam mieć tą odżywkę ;D a szampon pachnie obłędnie i bardzo przemawia do mnie fakt, że Monika wspominała o żelowej konsystencji : )
      także nic tylko testować!

      pozdrawiam również baaardzo serdecznie! : )

      Usuń
  3. Dziewczyny a jakie produkty polecacie z waszego sklepu do kręconych, puszących się włosów które nie lubią humektantow? :) szukam zarówno dobrego szamponu jak i mocno emolientowej maski. A przemiana jak zwykle niesamowita

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hej! : ) chętnie odpowiem jak wrócę do domu, jakoś wieczorkiem albo rano ;*

      Usuń