Włosowe SPA nowościami: 100% naturalne, wegetariańskie, cruelty-free kosmetyki Alba Botanica+ nowy olej

Nie uwierzycie, że na produkty, które dziś Wam pokaże, miałam ochotę już kilka lat. Pamiętam jak po raz pierwszy je zobaczyłyśmy w sklepie internetowym około 6 lat temu. Nazwy, etykiety od razu przyciągnęły oko. Wtenczas dopiero raczkowałyśmy z odczytywaniem składów, ale nawet jako początkujące Włosomaniaczki wiedziałyśmy, że nie tylko butelka i zapachy kuszą, ale również składniki i działanie.


Niestety, cena była dość wysoka, a produkty słabo dostępne. Długo nie widziałam ich nigdzie poza jednym sklepem online i dlatego moje marzenie zostało niespełnione przez długie lata.
Kiedy jedna z współpracujących z nami hurtowni dodała informację o sprowadzeniu marki Alba Botanica serce mocniej zabiło i przy zakupach wrzuciłam je do koszyka.
Zdecydowałam się na Szampon nabłyszczający z Melonem oraz odżywkę nadającą objętości Mango.


Kosmetyki Alba Botanica to produkty naturalne, wegetariańskie, tworzone z szacunkiem dla planety. Opakowania tworzone są z materiałów pochodzących z recyklingu.
Nie są testowane na zwierzętach ani żadne z ich składników, dzięki czemu są Cruelty-free.


Olejowanie jako baza włosowego SPA. Tym razem z udziałem nowości 



Pierwszym krokiem pielęgnacji było oczywiście olejowanie... i tutaj także nowość. Po raz pierwszy stosowałam olej moringa (KLIK). Przyznam, że naczytałam się tyle o jego dobroczynnych właściwościach, że mimo dość wysokiej ceny skusiłam się go wypróbować.
Czego się po nim spodziewałam? Że będzie takim tłuściochem, olejem gęstym, mocno dociążającym włosy.
Tymczasem okazało się, że jest inaczej. Olej jest dość lekki, szybko się wchłania w skórę, ale również we włosy.
Kiedy naolejowałam je porządnie olejem w ilości 3 pipetek to po 2 godzinach włosy były dużo mniej tłuste niż zaraz po zaaplikowaniu oleju.


Olejek ze względu na lekkość dobrze się rozprowadza, ślizga się po włosach. Na pewno będzie wydajny, ponieważ 3 pipetki to na moje włosy aż nazbyt i następnym razem stanę na dwóch.
Zapach przypomina prażone orzechy. Według Oli ma w sobie nutę oleju arganowego, ale ja jej nie czuję.
Po naolejowaniu przeczesywałam włosy szczotką przez chwilę i zawinęłam w koczka.



Bohaterowie dzisiejszego wpisu: Kosmetyki Alba Botanica



Olejek zmyłam po 2 godzinach jednokrotnie szamponem Alba Botanica z Melonem. Po pierwszym użyciu ten szampon to 10/10!



- Zapach prawdziwego świeżutko rozkrojonego melona

- Idealna konsystencja: gęsta, galaretkowata, zbita i śliska, trochę przypomina niektóre szampony Alterry, ale jest jeszcze doskonalsza
- Przyjemnie i łatwo się rozprowadza, można raz, dwa dotrzeć nim w każdy zakątek skóry głowy

- Wytwarza ogromną ilość gęstej, mięciutkiej piany, która przypomina profesjonalne, fryzjerskie szampony

- Po spłukaniu włosy były już miękkie, nie poplątane

- ... i przede wszystkim domył olej po pierwszym myciu

Na minutę nałożyłam odżywkę "Puszyste Mango" (KLIK), której zapach także jest przepiękny, ale już nie aż tak mocny jak szamponu. Jest to głównie aromat mango z nutami innych owoców, tropikalnych kwiatów.
Konsystencja odżywki jest także idealna - gęsta, maślana. Przypomina bardziej maskę niż balsam, ale z opakowania wydobyłam ją bez problemu. Nie wiem jak będzie później, kiedy trochę jej zużyje, ale myślę, że jeśli postawię ją na nakrętce to nie będzie to kłopotliwe.


Odżywka gładko sunie po włosach pozostawiając je aksamitnie miękkie już po chwili. Spłukując ją czułam, jakie gładkie stały się kosmyki i nie mogłam się doczekać aż wyschną
.
Rozczesywanie przebiegło szybko i prosto, za co wielki plus. Włosy wysuszyłam suszarką z ciepłym nawiewem, a na koniec tylko dosuszyłam je letnim i zostawiłam do wyschnięcia naturalnego na około godzinę.
Na koniec zaaplikowałam niewielką ilość serum na końcówki Anwen.

Efekty pielęgnacji: przede wszystkim objętość i blask


Jak możecie zobaczyć na zdjęciach włosy przede wszystkim pięknie lśnią. Od kilku dni mam problem z elektryzowaniem, który także całkowicie zniknął i dziś nie dokuczał mi w ogóle.

Włosy zyskały na objętości i puszystości. Jest ich wizualnie więcej
.
Pozostaje obserwować, czy to zasługa całej pielęgnacji czy któregoś konkretnego produktu, ale z wyglądu fryzury jestem bardzo zadowolona.

M.

9 komentarzy :

  1. Przepiękne włosy!
    Powiedz mi, jak to robisz że nie są przyklapnięte przy skórze głowy pomimo długości?
    Mam włosy do bioder i zmagam się z wiecznym przyklapem a nie chcę tapirować ani nic w tym stylu:(
    Pozdrawiam! Monika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj właśnie oleju moringa, oleju z nasion chia i np. tych produktów z posta : )
      One działają idealnie na objętość

      Usuń
  2. Przepiękny efekt! Chyba się skuszę na coś z tego zestawu <3
    Właśnie sobie dzisiaj o Was myślałam podczas nakładania na włosy kompresu z miodu i oliwy haha <3 wyszło pięknie jak zwykle! jak tylko ktoś mi mówi, że ma problem z włosami, odsyłam na Waszego bloga :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hihi dziękujemy : )
      kompresik miodowo oliwny jak się u Ciebie sprawdza? : )

      Usuń
  3. Mam wrażenie, że na tak pięknych i zdrowych włosach każdy zastosowany produkt dałby świetny efekt.. u mnie odżywka nałożona na chwilę praktycznie nic nie daje, choćby nie wiadomo jaki dobry skład miała... (włosy wysokoporowate)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli obserwujesz nas na Instagramie to tam często wspominam o tym, co gwarantuje mi Bad Hair Day. Na blogu też były takie wpisy : )
      Zdrowe włosy wcale nie są bezproblemowe : )

      Usuń