Produkty, które stosuję aktualnie w mojej pielęgnacji włosów, Ola. Jak podbijam ich objętość, blask i jak unikam bad hair day

Przyznam szczerze, że kiedy nie mam czasu na posta na blogu to Instagram przychodzi mi z pomocą co mogłyście zobaczyć chociażby w ostatnim poście (KLIK). Ostatnio pokazywałam również efekty pielęgnacji na story, także zachęcam do obserwowania naszego profilu! : ) Wolę jednak opisywać wszystko bardziej szczegółowo właśnie na blogu z którym, przyznam, ciężko byłoby mi się kiedyś rozstać.

olejowanie
pielęgnacja włosów
pielęgnacja włosów

Minęło trochę czasu zanim wybrałam nowe TOP produkty w pielęgnacji moich włosów, ale parę pozycji jest ze mną niezmiennie od dłuższego czasu. Dziś przedstawię Wam produkty dopasowane do moich aktualnych potrzeb włosów, które stosuję cyklicznie.


Zioła - niezbędne w pielęgnacji moich włosów

Ziołowanie między hennowaniami - zabieg wzmacniający i emolientowy Phitofilos

Wiecie już od dawna (jeszcze ze starego bloga!), że zioła i ich stosowanie było przełomowe w pielęgnacji moich włosów i nawet teraz piszę dla Was tekst z henną na włosach (w takich okolicznościach pisze mi się najlepiej ;d). Dzięki temu, że najpierw testujemy produkty, a później 'wrzucamy' je do naszego sklepu miałam okazję przekonać się jak na moich włosach sprawdzają się, chociażby, zabiegi Phitofilos, które intrygowały mnie odkąd 'podrzuciła' mi je w linku Monika. Musiały znaleźć się sklepie a w mojej pielęgnacji mają szczególne miejsce, ponieważ używam je między hennowaniami. Naprzemiennie stosuję zabieg emolientowy (do kupienia u nas KLIK) oraz wzmacniający (KLIK), ale w najbliższym miesiącu mam zamiar przetestować również wersję przeciwłupieżową (KLIK). Zastanawiacie się co dają takie zabiegi? Mają na celu podbicie blasku jak również sprawić by włosów było wizualnie więcej i przede wszystkim sprawdzają się celująco! Zobaczcie chociażby na włosową metamorfozę Izy, gdzie został użyty zabieg emolientowy:

zioła na włosy
phitofilos impacco emolliente
koczek na skarpecie

U mnie efekty stosowania widać na zdjęciach poniżej, gdzie włosy są świeżo po nałożeniu zabiegu wzmacniającego. Na długość moich włosów wystarcza 100 g, ostatnimi czasy mieszam sobie z glutkiem lnianym a nie tylko zalewam samą wodą. Dzięki temu lepiej wypłukują się z włosów a dodatkowo siemię lniane zawsze miało zbawienny wpływ na moje włosy. Sama mieszanka rozprowadza się super, ale zawsze warto pomóc 'szczęściu', więc ja radzę sobie z tym w ten sposób : ) Po zastosowaniu nie mogę przestać łapać włosów w kucyk, ponieważ czuję w dotyku, że jest ich więcej. Uwielbiam ten stan!

Moje włosy po zabiegu wzmacniającym. Zwróćcie uwagę na to, że nie są 'płaskie' i mają naprawdę ładny błysk:

zabieg ziołowy na włosy
sklep z kosmetykami do włosów
najlepszy blog o włosach

Pokażę Wam również efekty zastosowania (między innymi) zabiegu wzmacniającego na innych włosach, zobaczcie PRZED i PO.
Zabieg wzmacniający i emolientowy to również świetna alternatywa dla osób, które chciałby nakładać zioła, ale boją się zmiany koloru. Serdecznie zachęcam Was do spróbowania i dajcie znać jak zabiegi spisały się na Waszych włosach!

Henna z dodatkami


O tym jaki wpływ na moje włosy ma henna pisałam Wam nie raz i z hennowaniem nie rozstanę się już chyba nigdy! Zamierzam jednak wspomnieć o moim ulubionym dodatku do henny, który nie tylko działa kondycjonując moje włosy, ale również jego działanie na przypadłość jaką jest wypadanie włosów stało się nieocenione (przynajmniej dla mnie). Gdy moje włosy wypadały garściami, jednym ze sposóbów zahamowania wypadania (kiedy zauważyłam, że przy aktualnym, wtenczas, wypadaniu oleje i wcierki tylko nasilają problem) okazało się właśnie hennowanie z dodatkiem hibiskusa - używam tylko i wyłącznie tego KLIK. Monika po aplikacjach z hibiskusem potwierdziła moją wersję, nawet bez specjalnego naprowadzania ją na to, więc coś jest na rzeczy ; ) Po użyciu hibiskusa... włosów wypada mi mniej i jest to mocno zauważalne jak również przesusz po hennie jest mniejszy i włosy praktycznie rozczesują się same. Po ostatnim użyciu Swati, gdzie obyło się bez jego dodatku włosy rozczesywały się już z wyraźnym oporem. Także uważam, że dodatek hibiskusa, jak również np. glutka lnianego czy miodu zauważalnie zmniejsza 'efekty uboczne' stosowania ziół (u mnie akurat lekka sztywność po ziołach jest pożądana). Przy obecnej długości walczę z 'płaskimi włosami'. Przy Akcji Zagęszczania ważny jest dla mnie każdy włos, także hibiskus pomaga mi osiągnąć zamierzony cel.
Hennę mieszam również z amlą KLIK KLIK bądź z proszkiem z łupinek orzechów (KLIK). To moje ulubione dodatki, ale hibiskus w mieszance jest obowiązkowy. Ulubioną natomiast henną, która praktycznie miesza się sama jest zimna czerwień Erbe di Janas KLIK. Jeśli miałabym wybrać tylko jedną hennę to wybrałabym właśnie ją a przetestowałam już naprawdę sporo marek. Na drugim miejscu plasuje się Phitofilos, ale Erbe di Janas - to jest to!

Obowiązkowe doproteinowanie


W przypadku moich włosów (które notabene proteiny kochają od zawsze) proteinowanie mogę robić nawet dwa-trzy razy w tygodniu. Przy pielęgnacji zbyt emolientowej moje włosy są przylizane i mocno wygładzone co oczywiście dla niektórych jest plusem - ja jednak wolę objętość, nawet kosztem lekkiego niezdyscyplinowania : ) Ulubionym sposobem, kiedy nie mam za dużo czasu jest olejowanie a następnie dołożenie na naolejowane włosy mieszanki oliwy, 2 żółtek oraz miodu (na około godzinę) a wersja bardziej rozbudowana to laminowanie żelatyną, którego efekt u mnie utrzymuje się do czterech dni. Wtedy włosy są bardziej puszyste, wciąż gładkie, 'oddzielone' od siebie i nie robią mi tego czego wprost nienawidzę czyli nie strączkują się na potęgę. Wyglądają na zdrowsze. Wspominam o tym celowo, ponieważ żadna maska/odżywka nie daje mi takiego efektu jak proteiny z 'kuchni' i jedynym balsamem, który zbliżył się do ideału a moje włosy po jego zastosowaniu wprost 'skakały' (sprężynowały przy każdym ruchu ;d) to balsam z fito-kretyną Karelia Organica. Czasem łączyłam proteiny z kuchni a po umyciu dochodził jeszcze ten balsam. Wtedy włosy były najbardziej zadowolone : ) Dla włosów bardziej zniszczonych/wymagających takie doproteinowanie najlepiej zwieńczyć maską emolientową (nawet z dodatkowo dawką oleju).

Sumiennie olejowanie przed każdym myciem


Od zawsze, na zawsze. Jeśli nie mam czasu to znajduję chociażby chwilę na przeczesanie włosów pokrytych olejem, nawet kiedy przeleży na nich niecałe 10 minut. Dzięki temu unikam odstających włosów na długości. Moim niezmiennie ulubionym olejem jest olej kameliowy (KLIK), który użyłam chociażby do olejowania przed dzisiejszym hennowaniem. Pozostałymi ulubieńcami w olejowaniu są takie produkty jak NaturalMe Maska do miodowania (KLIK), NaturalMe Olej z pestek truskawek (KLIK), który pachnie przepięknie kompotem z dojrzałych truskawek ;o, Mohani Skwalan (KLIK) - pamiętam pierwszą aplikację, kiedy po zetknięciu dłoni pokrytych Skwalanem z włosami stawały się one jedwabiste i to uczucie mogę przyrównać do aplikacji serum Mythic Oil. Przez całe włosomaniactwo nie spotkałam się z czymś takim. Kolejnym olejem po który sięgam z prawdziwą przyjemnością jest olej rzodkiewkowy na który 'zachorowałam' w chwili, kiedy pewnego dnia Monika miała naprawdę mocno błyszczące włosy, sypkie i takie delikatne... Zapytałam czego użyła i był to właśnie olej rzodkiewkowy (KLIK). Przypadł do gustu również moim włosom i nie mogę się doczekać by użyć go na jakiś innych włosach przy okazji Metamorfozy. To aktualnie moje ulubione produkty do olejowania włosów. Maska do miodowania NaturalMe jak i Swalan mogą stanowić podkład do olejowania : ) Nie przypadł mi do gustu na przykład olej brokułowy KLIK jak również olej marula KLIK, który jest ulubieńcem Moniki

skwalan na włosy

Skwalan do kupienia TUTAJ

Olej z pestek truskawek do kupienia TUTAJ

Mycie włosów



Owszem, w dalszym ciągu lubię stosować delikatniejsze szampony czy to tradycyjnie w butelce czy też w kostce, ale raz na jakiś czas kiedy włosom należy się delikatniejsze traktowanie np. po stylizacji za gorąco. Teraz celuję w szampony zawierające np. Sodium Coco Sulfate, ponieważ delikatniejsze detergenty są po prostu zbyt delikatne. Jeśli umyję włosy np. szamponem w kostce to po jednym, dwóch myciach jest okay, ale potem już zaczynają być bez życia (a jak dojdzie do tego jeszcze olejowanie to olaboga), ponieważ po prostu potrzebują nieco lekkości, którą zapewni im mocniejszy detergent. Bardzo dobrze wspominam szampony Le Cafe de Beaute szczególnie wersję Lekkość i Objętość (KLIK), aktualnie poszukuję nowego szamponu, który rzuci mnie na kolana i będzie właśnie nieco mocniejszy niż dotychczas stosowane. Zauważyłam również, że bardzo dobrze działają na mnie delikatne szampony, ale z dodatkiem protein np. KLIK (wtedy włosy mimo delikatnego składu u mnie dłużej zachowują świeżość i dają upragnioną sypkość i objętość). Tak więc żongluję sobie delikatnymi szamponami z proteinami a tymi zawierającymi SCS i SLS ; )


Maski/odżywki do włosów


Niezmiennie w mojej pielęgnacji króluje maska Ekos KLIK, którą kocham nie tylko za skład (bez silikonów, chociaż w maskach od nich nie stronię), efekt jaki daje i fakt, jak bardzo ułatwia mi rozczesywanie. Doceniam również to, że łatwo mogę ją zmodyfikować pod potrzeby moich włosów. Jeśli chcę dorzucić protein, najczęściej w formie spiruliny (to dzięki Tobie Mona, wreszcie tego spróbowałam ponownie!;*) to łyżka spiruliny ląduje w masce. Kiedy włosom potrzeba czegoś bardziej emolientowego do maski wlewam pół łyżeczki od herbaty oleju kameliowego bądź wyżej wymienionych ulubieńców ; )
Często używam również Alba Botanica Puszyste Mango, którą stosuję jako odżywkę albo 'kompres' na włosy na 10 minut pod czepek. Po zestawie Alba Botnica szampon KLIK + odżywka KLIK zawsze moje włosy są mięciutkie i pięknie lśnią co możecie zobaczyć na Instagramie TUTAJ oraz TUTAJ.

Jeśli w dalszym ciągu nie wiecie czego potrzeba Waszym włosom i nie macie pojęcia gdzie leży błąd w Waszej pielęgnacji to skorzystajcie z naszego Szkolenia Indywidualnego On Lina aktualnie w promocji ; )
https://sophieczerymojasklep.pl/pl/p/Szkolenie-indywidualne-on-line/383

17 komentarzy :

  1. Wspaniałe włosy! * _ *
    Powiedz mi proszę, czy Ekos Balm jest tak dobry jak maska? Czy może ją zastąpić?

    z Rosji z miłością <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ohoho, dziękuję pięknie za pozdrowienia, również serdecznie pozdrawiam <3

      hm, balsam/odżywka Ekos również jest bardzo fajny, ale jego konsystencja jest rzadsza (mocno), maski bardziej zbita i maślana dzięki temu można ją mieszać w olejami. Ja wolę zdecydowanie bardziej treściwe konsystencje i podoba mi się opcja, że można do maski dodać różne rzeczy i ją modyfikować (choć sama w sobie bez ulepszeń jest dla mnie genialna, ulubiona od dawna). Więc moim zdaniem maska jest lepsza, ale odżywka Ekos też ma naprawdę fajne działanie - ją np. używamy do ugniatania włosów kręconych przed nałożeniem stylizatora, nie obciąża włosów nawet jako odżywka bez spłukiwania ; )

      uściski!
      Ola <3

      Usuń
    2. Wielkie dzięki! :*

      Usuń
  2. co robic kiedy henna zniszczy wlosy. po tym produkcie https://napieknewlosy.pl/pl/p/Indus-Valley-Rajasthani-Henna-z-ziolami-100g/777
    staly sie sztywne chropowate i powyginane jak druty. byly myte juz kilka razy od hennowania i pielegnowane na bogato a nadal takie sa. jestem zalamana , czy trzeba je sciac? chcialam wzmocnic moje niefarbowane wlosy a tymczasem sa w oplakanym stanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ojej : ( chyba Monika odpisywała właśnie Tobie pod jakimś innym postem?: ) niestety ciężko powiedzieć, bo nie wiemy jakie były wcześniej prócz tego, że niefarbowane. nie wiemy z czym została rozrobiona henna. moim zdaniem na pewno da się z nimi coś zrobić, ale nie znamy szczegółów, więc ciężko coś doradzić : (

      Usuń
  3. Witam . Mam pytanie czy zioła Phitofilos wzmacniające i emolientowe mogą wpłynąć na kolor włosów ( wlosy nie farbowane) pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niee : ) to są ziółka, które mogą stosować osoby, które nie chcą zmieniać nawet w małym stopniu koloru włosów : )

      Usuń
    2. A osoby farbujące włosy chemicznie? Nie jest z nimi tak jak z henną, czyli potem farba może złapać dziwny kolor/złapać nierówno?

      Usuń
  4. Witam, przepiękne masz te włosy... Chciałabym rozpocząć przygodę z ziołami ale obawiam się rozprostowana skrętu o który walczę z uporem maniaka😉 a niestety moje włosy łatwo obciążyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kurcze szkoda, bo zioła to taki jeden z numer jeden ;D : )

      Usuń
    2. A gdybym chciała zaryzykować to jakie zioła byście mi polecily? Myślę o zabiegu emolientowym... Pozdrawiam gorąco 💚

      Usuń
  5. Też bardzo żałuję... Bardzo mnie kusi kuracja emolientowa, może ona mię będzie miała wpływu na mój skręt. Pozdrawiam 💚

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że nie będzie miała :) te zioła się nie nadbudowują na włosach w przeciwieństwie do henny

      Usuń
  6. Dziewczyny - możecie mi polecić jakieś naturalne rozwiązania na wypadania włosów? Zioła na przykład (coś poza pokrzywą i skrzypem, bo te znam)? I też jakieś tanie sposoby do przygotowania w domu z pewnym "zastrzeżeniem". Nie dość, że wypadają mi w dużych ilościach włosy, to generalnie mam je dość słabe. Odpadają więc w moim przypadku sposoby z żółtkiem np. bo obciążają. Niestety sprawdziłam to na własnej głowie. Nie powtórzę tego błędu. Dlaczego liczę na Waszą pomoc dziewczyny! ;)Czekam z niecierpliwością

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na blogu jest mnóstwo testów wcierek i sposobów na wypadanie : ) w większości naturalnych.

      Usuń
  7. Ola, jak uzyskać taki kolor? :) czy jest jakiś post na ten temat?

    OdpowiedzUsuń