Włosowe SPA z udziałem produktów z Majowego Włosboxa - Same nowości !

Majowy Włobox trafił już w Wasze ręce, więc bez obaw możemy pokazać co było w jego zawartości. Pojawi się również osobny wpis z prezentacją dokładnej zawartości włosowego pudełka, także czekajcie, jeśli jesteście ciekawe. Czerwcowe pudełko możecie kupować tutaj: https://sophieczerymojasklep.pl/pl/p/Box-Wlosomaniaczki%2C-WlosBox/392
Podczas dzisiejszego włosowego SPA użyłam tylko kilku produktów, które się w nim znalazły. Efekty chciałabym pokazać w tym wpisie.
To ciekawe także dla nas, ponieważ staramy się wybierać rzeczy, których same wcześniej nie znałyśmy. W trakcie testów towarzyszy nam ekscytacja i ciekawość. Mamy nadzieję, że osobom, które zdecydowały się na kupno pudełeczka również ; )



Olejowanie Skwalanem z Oliwy z oliwek - czyżby naturalny zastępca Mythic Oil?



Przechodząc już do samej pielęgnacji zaczęło się oczywiście od olejowania. Tym razem nie takiego zwykłego, ponieważ zamiast klasycznego oleju użyłam Skwalanu. Dokładnie Skwalanu z oliwek marki Mohani. Wcześniej nie miałam do czynienia z tym produktem. Używałam go jedynie, jako składnika jednego z wielu w produktach do twarzy m.in. w serum wygładzającym Resibo.
Byłam bardzo ciekawa jak zadziała. Można mieszać go w dowolnych proporcjach z innymi olejami, a nawet z maskami. Jednak ja postanowiłam zaaplikować go solo, by wypróbować go samodzielnie.
Pierwsze co nasuwa się od razu po nabraniu skwalanu na dłoń to jego aksamitność. To konsystencja oleju, ale takiego jedwabistego. Pozostawia uczucie jakby zawierało silikony lub inne substancje powlekające. Dobrze się ślizga po włosach sprawiając, że momentalne stają się gładkie. Ola porównała ten efekt do Mythic Oil. Coś w tym jest. Czyżby naturalny zamiennik tego kultowego serum? Będziemy to sprawdzać dalej i damy znać.


Na moje włosy nałożyłam ponad dwie pipetki. Tyle wystarczyło, by były lekko wilgotne. Pozostawiłam olej na włosach ponad godzinę i przyszła pora na mycie.


Mycie szamponem w kostce Herbs&Hydro oraz maska Zielone Laboratorium



... i tutaj kolejna nowość i kolejny szampon w kostce. Przyznam, że po zachwycie szamponem od Czterech Szpaków, który znalazł się w kwietniowym boxie byłam chętna przetestować kolejne produkty tego typu. Tym bardziej, że mamy odzew od Was, że takie szampony są mile widziane.
Tym razem padło na szampon w kostce z manufaktury Herbs&Hydro. Zdecydowałyśmy się na wersję z Malinami, choć wybór jest ciężki. Dostępne są jeszcze wersje: Mango, Kokos, Dziegieć i Konopie. Rozpoczynamy testy pozostałych wersji i na pewno damy znać, jak je oceniamy. Tymczasem do mycia wykorzystałam wersję "Malina i Konopie", która znalazła się w pudełku włosowym.


Pachnie przepięknie soczystymi malinkami prosto z krzaczka, pieni się bardzo dobrze wytwarzając gęstą, puszystą pianę.
By mieć pewność, że domyję włosy ze Skwalanu umyłam je dwukrotnie. Następnym razem użyję szamponu tylko raz. Wczoraj miałam spotkanie i nie mogłam zaryzykować tłustych strąków ;d
Włosy po samym szamponie były bardzo miękkie i praktycznie nie wymagały odżywki. Myślę, że wypróbuję go także w taki sposób nie nakładając nic po nim - tak jak testowałam Cztery Szpaki.
Włosy odsączyłam z wody i nałożyłam kolejny produkt. Maskę Zielone Laboratorium, którą dla Was wybrałyśmy zaaplikowałam na 2 minuty.


Pachnie odświeżająco miętą, ale nie jest to zapach bardzo mocny, szczypiący w oczy, a raczej przyjemny. Już podczas nakładania włosy stawały się mięciutkie i gładkie. Wrażenie to pozostało po spłukaniu i kiedy już suszyłam włosy.
Nie miałam żadnego problemu z rozczesywaniem, szczotka sama sunęła po kosmykach. Uwielbiam to, kiedy włosy są rozczesane w minutę i mogę jak najszybciej je wysuszyć.
Kiedy były już prawie suche zaaplikowałam jeszcze dwie krople Skwalanu dla wygładzenia i nabłyszczenia.


Rezultat po włosowym SPA nowościami z Włosboxa



Efekty widzicie na zdjęciach - włosy są gładziutkie, lśniące, a zarazem puszyste i nie przylizane. Ponadto bardzo łatwo złapały skręt, ponieważ trzymałam je w koczku dość krótko, a włosy ładnie się pofalowały. Podobne wrażenie miała Ola - u niej skręt także był ładniejszy i trwalszy. Taka pielęgnacja może być więc pomocna dla kręconowłosych, ale także dla osób, które chciałyby dodać włosom lekkości, wydobyć naturalne piękno.



Miałyście przyjemność używać któregoś z produktów z mojego SPA czy wszystkie są dla Was nowe?

M.

2 komentarze :

  1. Zdecydowałam się na Włosbox, ale mimo to aż do chwili odbioru miałam wątpliwości czy były to dobrze wydane pieniądze... natomiast po rozpakowaniu... Dziewczyny, jesteście po prostu CUDOWNE! Pięknie pachnący box, wszystko ślicznie zapakowane, do tego taka zawartość... więcej wątpliwości już nie będę mieć i z pewnością wrócę po kolejnego boxa. Bardzo Wam dziękuję, wykonałyście świetną robotę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo się cieszymy, że mimo wątpliwości spróbowałaś i najważniejsze dla nas, że się nie zawiodłaś!!! ;* pięknie dziękujemy za opinię <3

      pozdrawiamy serdecznie <3

      Usuń