Pielęgnacja włosów Bożeny - produkty z Włosbox w akcji

Spotkanie z Bożeną miałyśmy umówione już od dawna, jednak ciągle coś było nie po drodze. Do trzech razy sztuka i udało się wreszcie spotkać w weekend.
Bardzo się cieszymy, że spotkanie doszło do skutku i zapraszamy do obejrzenia pielęgnacji włosów naszej bohaterki. 


Włosowe problemy bohaterki



Bożena największy problem ma z łamiącymi, kruszącymi się włosami, przerzedzonymi końcami, suchością oraz puszeniem.
Jak widzicie na zdjęciach przed włosy były w złej formie. Wymagały podcięcia, mocnego nawilżenia i odżywienia. Brakowało im także blasku, a kolor wyglądał dość zwyczajnie. 
Cała przemiana trwała około 4 godzin i każdy może ją powtórzyć u siebie w domu.
Starałyśmy się użyć jak najwięcej produktów, które mogłyście znaleźć we Włosboxach (KLIK), by pokazać jak można je wykorzystać.

blog o włosach


Dwuetapowe olejowanie i maska DIY



Rozpoczęłyśmy oczywiście od rozczesania i obejrzenia dokładnie włosów, a także krótkiego wywiadu na temat problemów włosowych i ewentualnych problemów skóry głowy. 
Olejowanie zrobiłyśmy dwuatapowe: Najpierw przez 20 minut wczesywany był Skwalan (KLIK), którego możecie także używać solo do olejwania. My użyłyśmy go jako bazy lekko nawilżającej pod następny olej, który wybrałyśmy.
Zdecydowałyśmy się na olej z rzodkwi (KLIK), ponieważ jak mało który olej nabłyszcza on włosy. Zauważyłyśmy ten efekt u siebie i chciałyśmy sprawdzić, czy inne mocniej wymagające włosy także tak pięknie nabłyszczy.

olej z pestek truskawki

Włosy pokryte skwalanem i rzodkiewką były przeczesywane szczotką wiosłową przez kolejne 20 minut. 
Przyszła pora na domową maskę DIY tym razem w nieco innej wersji. Zamiast miodu użyłyśmy żelu aloesowego (KLIK), a do porcji oliwy z oliwek dołożyłyśmy pipetkę oleju z truskawek (KLIK).


Taką miksturę trzymałyśmy na włosach na całej długości około 45 minut pod folią. Podgrzewanie suszarką kapturową nie było konieczne, ponieważ tego dnia za oknem było 35 stopni w cieniu ;d


Mycie i podcięcie



Ze zmyciem tego całego arsenału świetnie sobie poradził EcoLab Ochrona koloru szampon z Amlą (KLIK). Uwielbiam go za to, jak pięknie się pieni, genialnie myje i jest ultra delikatny. Włosy już podczas mycia były bardzo mięciutkie. 
Z masek wybrałyśmy Toskańską Planeta Organica (KLIK), która została wymieszana pół na pół z dwoma olejami: rzodkiewkowym i kameliowym (KLIK). Łączna ilość dodanego oleju to niepełna łyżka.


Maska pod folią przeleżała 15 minut.
Po spłukaniu, odsączeniu i rozczesaniu włosów, które poszło bardzo sprawnie i szybko podcięłyśmy końcówki. Bożena zgodziła się na nieco większe cięcie, więc udało się pozbyć większości przerzedzonych końcówek


Po podcięciu zmoczyłyśmy włosy ponownie i postanowiłyśmy wspólnie, że spróbujemy wydobyć naturalny skręt z włosów. 
Jak widzicie na zdjęciu przed włosy dawały nadzieję, że mają jakąkolwiek chęć pokręcenia się. Bożenka twierdziła, że jej włosy raczej są proste, ale od zawsze się puszą. Kiedyś były rozjaśniane i wtedy pojawiało się jakieś falowanie. 
Kiedy więc spróbować naturalnych fal jak nie teraz ? : )
Niestety, mimo wielkich chęci włoski nie chciały chwycić skrętu. Być może była to wina bardzo gorącej, wilgotnej pogody, a może należy spróbować innego stylizatora (użyłyśmy słynnego żelu Syoss). 
To co się zwinęło natychmiast się prostowało, a w końcu po przeczesaniu włosy były praktycznie proste. 
By pokręcić włosy Bożenka poprosiła nas by pokazać jej jak zrobić koczek na skarpecie i efekt końcowy po kilku dosłownie minutach widzicie na zdjęciach.
Przez zawinięciem włosy zostały zabezpieczone dodatkowo porcją oleju kameliowego.


Efekty pielęgnacji


Pomimo tego, że tym razem nie udało nam się wydobyć naturalnego skrętu mimo starań efekt końcowy bardzo nam się podoba
Dzięki podcięciu i dogłębnym nawilżeniu i odżywieniu włosy wyglądają dużo zdrowiej. Przede wszystkim gołym okiem widać połysk i blask, jaki zyskały. To na pewno w jakimś stopniu zasługa oleju z rzodkiewki <3


Ponadto stały się miękkie, a kolor nabrał głębi i wielowymiarowości. Od razu widać przepiękne kolorowe niuanse na puklach, których wcześniej nie było widać. 
Mamy nadzieję, że Bożena spróbuje jeszcze w domu podjąć próbę wydobycia naturalnego skrętu.  Być może w lepszych warunkach pogodowych i po kilku próbach zaczną współpracować. 

Jeśli Wy również chcecie oddać się w naszej ręce macie już tylko na to półtora miesiąca ; ) Usługa do kupienia TUTAJ. Możecie również skorzystać ze szkolenia online KLIK!

Jak Wam się podoba efekt po takiej pielęgnacji?
Może macie dla naszej bohaterki jakieś rady, polecane produktu do jej typu włosów?

M.

16 komentarzy :

  1. Świetna robota dziewczyny! Ten błysk jest rzeczywiście fenomenalny, zwłaszcza przy takiej pogodzie. Sama z chęcią przetestuje ten olej z rzodkwi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przy takiej pogodzie ciężko zapanować nad włosami ;d ja nie poznałam przedwczoraj moich babyhair ;d straszna sprawa ;d dziękujemy pięknie za miłe słowa <3 : )

      Usuń
  2. Jesteście niesamowite! ♥️ Bożeno, powodzenia i wytrwałości w dalszej pielęgnacji :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Coś niezwykłego!!! Podziwiam 😍

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow, świetny efekt! Co do skrętu to wydaje mi się, ze Bożena ma typowe fale typu 2A, jak ja. Nie są one w ogóle podatne na stylizowanie żelem, tak jak robi się to w metodzie CG, ale koczki ślimaki czy koki na skarpecie dają właśnie takie grube fajne fale :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. my właśnie uwielbiamy takie skręty <3 i po koczku ślimaczku pewnie też byłoby ładnie <3 odpowiednia pielęgnacja, koczek na noc dla utrwalenia skrętu i będzie miodziooo <3

      Usuń
  5. Cudownie, zapraszam do Barlinka dziewczyny 😉

    OdpowiedzUsuń
  6. Jest to chyba jedna z najbardziej spektakularnych metamorfoz biorąc pod uwagę stan "przed" i "po". Trzymam kciuki za Bożenę żeby to był początek super włosowych sukcesów! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Super efekt, niesamowita przemiana :) ale mam pytanie. Czy wystarczy raz zmyć tylko wszystko olejem ? Czy w codziennej pielęgnacji też koniecznie tak długo muszę wczesywać olej ? Przyznam że nie mam tyle czasu ale efekty jakie osiągacie kuszą. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz wczesywać krócej, ale warto chwilę temu poświęcić : )
      A mycie zależy od włosów, od szamponu. Czasem wystarczy jedno, czasem dwa : )

      Usuń
    2. Dziękuje za odpowiedź :) <3

      Usuń
  8. Efekt niesamowity. Muszę swoim włosom taką kurację zafundować

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo ładny efekt, jestem pod wrażeniem! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Super przemiana, chwiałabym taką u siebie :)

    OdpowiedzUsuń