Natural Secrets - Tonizująca kuracja rozjaśniająca

Nad tym produktem zastanawiałam się kilka miesięcy. Chodziłam koło niego i za każdym razem, kiedy kupowałam coś online (KLIK) to prawie lądował w koszyku. Jednak jego wysoka cena sprawiała, że ostatecznie rezygnowałam.
W końcu kiedy na przełomie marca/kwietnia moja cera pod wpływem hormonów stała się nieznośna i kapryśna pomyślałam, że nie będzie lepszej chwili na sprawdzian tej kuracji niż właśnie teraz.
Zanieczyszczona skóra, która jednocześnie była ciągle podrażniona stanowiła nie lada wyzwanie.



Opakowanie i skład


Na początek kilka słów o samym produkcie. Produkowany jest przez polską markę, za co ma u mnie wielkiego plusa, bo nasze rodzime firmy uwielbiam wspierać
Jego opakowanie to szklana, ciężka butelka z ciemnego szkła zapakowana dodatkowo w piękny woreczek. Gratis dostajemy również pompkę, którą możemy na stałe przymocować. Dzięki temu użytkowanie jest bardzo wygodne, nic się nie rozlewa i nie marnuje. 
Pojemność to 100 ml, które należy zużyć w ciągu 6 miesięcy od otwarcia. 
W składzie główną rolę odgrywa kwas laktobionowy, który uchodzi za bardzo delikatny, ale skuteczny. Można stosować go nawet w ciąży. W kuracji znajdziemy go aż w stężeniu 10%.
Dodatkowo nawilżacze: sok z aloesu, hydrolat z różowego lotosu, witaminę B3, bioferment z bamusa, ekstrakt z wąkroty azjatyckiej oraz mleczan sodu
Taka kombinacja daje nadzieję na skuteczne działanie.


Jak kuracja rozjaśniająca Natural Secrets poradziła sobie z moją cerą


Początkowo nie wierzyłam w to, że produkt z takim stężeniem kwasu nie będzie mnie podrażniał, nie wysuszy skóry. Z tego powodu pierwsze użycie było bardzo ostrożne - nałożyłam niewielką ilość i odczekałam kilka dni z kolejną aplikacją.
Stosując latami retinoidy nauczyłam się, że to bomba z opóźnionym zapłonem i czasem podrażnieniem i łuszczenie występowało kilka dni później
W tym przypadku kolejnego ranka obudziłam się z gładką, miękką skórą, która wizualnie była rozjaśniona, ukojona, a w dotyku gładka jak po peelingu. 
Po kilku dniach zastosowałam produkt ponownie i tak po kilku dniach znów. Nie pojawiło się żadne widoczne łuszczenie, podrażnienie, nic negatywnego.
Za to po każdym użyciu budziłam się z dużo ładniejszą buzią, która była bardziej napięta i mniej zaczerwieniona.
Czasem po nałożeniu odczekuję pół godziny i aplikuję krem (obecnie używam TEN KLIK) lub serum (od kilku miesięcy TO KLIK
Produktu używam już 4 miesiąc i z efektów jestem ogromnie zadowolona. Co najlepsze są one widoczne nie tylko dla mnie, bo również bliskie osoby zauważają poprawę mojej cery.



Jakie dokładnie efekty zauważam po stosowaniu


Tak jak wspomniałam efekty są praktycznie natychmiastowe, ale również długofalowe. Od pierwszego zastosowania zauważam ukojenie i napięcie skóry, a także gładkość w dotyku niczym po wykonaniu peelingu
Po kilku tygodniach mogłam stwierdzić, że kuracja pomaga mi wyciszyć skórę, ukoić zaczerwienienia, podrażnienia i moje naczynka na policzkach. Skóra na co dzień nie jest tak zaczerwieniona jak była, nie rumienię się aż tak mocno jak wcześniej. 
Dodatkowo kuracja nie dość, że nie wysusza to pięknie nawilża i stosuję ją spokojnie solo na noc, nawet codziennie jeśli mam taką potrzebę, a wysuszenie się nie pojawia
Główny powód, dla którego po nią sięgnęłam czyli niedoskonałości  i ogólne zanieczyszczenie twarzy również zostało wyeliminowane. Kuracja pomaga usunąć niedoskonałości, oczyszcza pory, pomaga pozbyć się wągrów i wszelkich problemów skórnych.
W dniach, kiedy skóra obsypie mnie 'nieprzyjaciółmi' stosuję ją codziennie i po 2, 3 dniach sytuacja jest opanowana.
Poza tymi dniami stosuję ją co 2, 3 dzień i zazwyczaj już bez niczego więcej. Rano budzę się z nawilżoną, gładką skórą, która nie woła o krem, co jest dla mnie fenomenalne i godne podziwu, bo wcześniej nie posmarowanie się kremem na noc było niewykonalne. 
Po tych kilku miesiącach skóra stała się także bardziej jędrna, napięta, o wyrównanym kolorycie. 
Nie wyobrażam sobie już mojej pielęgnacji bez tego cuda i uważam, że wysoka cena jest jak najbardziej adekwatna.
Szczególnie, że wydajność to 10/10. Po niecałych 4 miesiącach mam jeszcze około pół opakowania, więc muszę się śpieszyć by zużyć przez końcem pół roku. 


Komu polecam


Polecam szczególnie osobom z wrażliwą skórą, która jest przesuszona lub mieszana, ale także do skóry tłustej, ponieważ oczyszcza fenomenalnie, ale bardzo delikatnie. 
Jeśli macie problemy z naczynkami i zaczerwienieniem oraz z wiotkością, brakiem jędrności - kuracja okaże się pomocna.
Największym atutem produktu jest to, że tak cudownie nawilża, koi, regeneruje, a jednocześnie pomaga walczyć z wypryskami. 
Kurację możecie kupić TUTAJ.
M.

26 komentarzy :

  1. Czy filtry są przy tym toniku koniecznie? :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobrze, że produkt faktycznie nawilża i spełnia swoje zadanie. Dla takich produktów warto wydać trochę więcej :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Odżywka do włosów od Trawiaste sprawdza się świetnie na moich kręconych włosach 2a/2b. Po nałożeniu na mokre włosy i naturalnym wyschnięciu włosy są mięciutkie, pasma nie są posklejane, ale za to dobrze zdefiniowane. A do tego błyszczą jak nigdy! A z moich włosów naprawdę trudno wydobyć połysk. Nawet silikon nie daje u mnie takiego efektu <3

    OdpowiedzUsuń
  4. muszę wypróbować taką kurację na sobie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Słońce zrobiło już swoje, ale chciałabym uzyskać nieco inny efekt, dlatego koniecznie sprawdzę te kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. wow, naprawdę ? To ja też muszę to sprawdzić

    OdpowiedzUsuń
  7. Zamówiłam dzisiaj :-)
    Liczę na ten efekt wow

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale jak stosowac, jak robić
    Przecierać twarz wacikiem i już????

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wylewam kilka pompek na dłoń i wklepuję bezpośrednio w twarz i szyję : ) Szkoda na wacik, bo produkt się marnuje : )

      Usuń
  9. No to te produkty mogły by być dla mnie dobre. Będę musiała poczytać więcej o nich

    OdpowiedzUsuń
  10. Kochane a co używacie do demakijażu twarzy? Wiem, że to nie na temat, ale proszę.... Bo tego jest full na rynku

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krok pierwszy płyn micelarny- najczęściej Vianek, Sylveco bo mają dobre ceny i dobrze zmywają
      Krok drugi żel lub pianka : )

      Usuń
  11. Dziewczyny, jakiej grubości używacie skarpety do koczka? Ja wykorzystałam taką krótką, co sięga do kostki i mam bardziej sprężynki niż fale...

    OdpowiedzUsuń
  12. Olu, po czym najbardziej ci zgestniały włosy? Jakie produkty najbardziej ci pomogły uzyskać baby hair? Patrzac na twoje wlosy wstecz a teraz jest naprawdę duża róznica:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Hej dziewczyny jaki Szampon i maskę polecacie dla włosów suchych cienkich, puszacych się i w dodatku zniszczonych. Czy polecacie zastosować maskę diy z żółtka miodu i oliwy z oliwek?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli włosy lubią proteiny z żółtka to może być, ale nie często ;) raz na 10 dni powinno być ok : )

      Usuń
  14. Olu, po czym najbardziej zgęstniały ci włosy? Co spowodowalo u ciebie najwiecej baby hair? patrzac na twoje zdjecia widac sporą roznice☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. będzie o tym post : ) ;* tylko teraz pochłonęła mnie praca :<

      Usuń
  15. Co dziewczyny dodajecie do kąpieli by skóra była delikatna???tak na lenia zamiast balsamów...???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przede wszystkim delikatne żele do mycia ;) odkąd używam tylko takich mam dużo lepszą skórę i nie muszę używać balsamów itd

      Usuń
  16. A jaki Żel do mycia byście poleciły????

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. każdy delikatny będzie dobry. Z Ecolab pianki, pianka z Iossi, z Natury Sibierici. Żel do twarzy z Resibo jest ultra delikatny

      Usuń