Włosowe SPA z marką Orientana - Imbir i trawa cytrynowa

Markę Orientana (KLIK) znam od kilku lat. Na początku swojej przygody z Włosomaniactwem sięgnęłam po ich olejki do włosów. Oparte są one m.in. na oleju kokosowym i w tamtym okresie nie przypasowały moim włosom. Jednak olejek Ajurwedyjska terapia (KLIK) oraz Amla i Bhringraj (KLIK) świetnie sprawdziły się do wcierania w skórę głowy i tak też je zużyłam.
Ładnie wzmacniały włosy, lekko przyśpieszały porost. Olejek Amla może też pomóc walczyć z siwymi włosami, także jeśli chcecie spróbować naturalnie walczyć z pierwszymi siwymi włosami to zacznijcie od olejku z amlą.



Odżywki marki Orientana



Odżywkę Orientana Jaśmin i Migdałecznik otrzymałyście w Lipcowym Włosboxie (KLIK). Jej zapach jest obezwładniający, cudownie słodki, jaśminowy i bardzo trwały. Na włosach utrzymuje się przez wiele godzin, jednak jeśli nie lubicie zapachu jaśminu to używanie odżywki może okazać się męczące.


Do dzisiejszego SPA użyłam natomiast drugiej serii "Imbir i Trawa cytrynowa" (KLIK). Zarówno szampon, jak i odżywka nie zawierają parabenów, parafiny, ftalanów, silikonów. Szampon jest oparty na delikatnych detergentach, nie zawiera SLS.


Mini olejowanie na godzinę przed myciem - Skwalan z oliwek



Pierwszym krokiem było olejowanie na godzinę przez myciem. Użyłam do tego celu Skwalanu z oliwek Mohani (KLIK). Uwielbiam go za to jaki efekt daje - włosy są po nim puszyste i mięciutkie, a jednocześnie dobrze się zmywa. Nie użyłam go dużo, ponieważ chciałam Wam pokazać głownie działanie produktów marki Orientana.
Skwalan roztarłam w dłoniach i zaaplikowałam od końcówek w górę. Użyłam ilość około jednej pipetki, także niedużo. Włosy były tylko lekko obciążone, a nie naolejowane.
Obowiązkowo wykonałam także przeczesywanie włosów pokrytych olejem, które trwało kilka minut. Dzięki temu nawet tak niewielka ilość została dobrze i równo rozprowadzona.
Przeczesywanie włosów pokrytych olejem pomaga również wygładzić włosy, olej lepiej wnika, a efekty są dużo bardziej zauważalne. Nie zawsze mam czas i ochotę to robić, ale kiedy tylko mogę to poświęcam dodatkowe kilka minut na tą czynność.


Mycie - moja opinia o szamponie Imbir i trawa cytrynowa



Do mycia wykorzystałam Szampon Ajurwedyjski "Imbir i trawa cytrynowa" (KLIK). Pierwszym zaskoczeniem okazał się dla mnie zapach - jest intensywny, mocno imbirowy, ale z nutą cytryny. Przypomina zimowy napar imbirowy z miodem i cytrynką. Ja uwielbiam go pić, więc zapach także bardzo przypadł mi do gustu. Jest charakterystyczny, ale na tyle neutralny, że powinien spodobać się większości.
Kolejne zaskoczenie przeżyłam pod prysznicem, kiedy wylałam na dłoń standardową porcję szamponu, którą używam zazwyczaj w innych produktach, a kosmetyk tak mocno się pienił, że porcja okazała się dwukrotnie za duża.
Piana pojawiła się od razu, bez dłuższego masowania. Jest mięciutka, puszysta, bardzo łatwo umyć włosy i skórę głowy.
Włosy umyłam dwukrotnie, by dobrze je oczyścić. Przy drugim myciu wystarczała ilość o wielkości nasionka fasoli.
Taka wydajność rzadko się zdarza. Włosy po myciu nie były poplątane ani szorstkie w dotyku.


Odżywka do włosów - jak ją stosuję i jakie daje efekty 



Na odsączone włosy zaaplikowałam odżywkę, które zapach nawiązuje do szamponu. Jej konsystencja mimo, iż dość ciężko ją wydobyć z opakowania okazała się być nieco rzadsza. Nie jest jednak na tyle rzadka by spływać. Dobrze się ją nakłada i trzyma się na włosach. Użyłam jej już kilka razy i jest całkiem wydajna.
Mimo braku silikonów nie brakuje jej poślizgu, takiej jedwabistości. Nie jest tępa w nakładaniu i bardzo dobrze się spłukuje zostawiając włosy od razu śliskie i gładkie.
Po odsączeniu kosmyki łatwo się rozczesały, nie pojawiły się żadne kołtuny, a szczotka sunęła po nich bez problemów.
Kiedy włosy już wysuszyłam zabezpieczyłam je dodatkowo 2 kroplami odżywki olejowej Ajeden (KLIK) i zawinęłam na chwilę w koczka.


Efektem są całkiem miłe dla oka delikatne fale. Gdybym trzymała je zwinięte dłużej na pewno pokręciłyby się mocniej.
Włoski były w dotyku niezwykle mięciutkie, takie wręcz dziecięce. Jak widzicie bardzo ładnie się błyszczą i są puszyste.

M.

2 komentarze :