Własnej roboty wcierka na porost i zagęszczenie produktami z wrześniowego Włosbox

Jeśli zamówiłyście wrześniowy Włosbox (KLIK) lub obserwujecie nas i widziałyście wpis z jego zawartością to wiecie, że znalazła się tam Pokrzywa. Zorganizowałyśmy jeszcze parę sztuk październikowego, który możecie kupić TUTAJ.
Pokrzywa nie byle jaka, ponieważ mielona. Zdecydowałyśmy się na taką formę zioła, ponieważ wcześniej nie spotkałyśmy jej nigdzie indziej i od razu zobaczyłyśmy w niej potencjał.
Pokrzywa jak wiecie ma wiele zdrowotnych właściwości. Pita w formie herbatki pomaga wzmocnić włosy, a ekstrakt z niej wykorzystywany jest w wielu produktach do włosów wypadających np. wcierkach. 
Na pewno właśnie dzięki temu ją znacie. 
Pokrzywa mielona, którą dodałyśmy do Włosbox ma formę bardzo miałkiego pudru. Przypomina dobrze zmieloną hennę. Kolor to soczysta zieleń, a zapach typowo ziołowy.


Z racji wielu pytań czy można ją wykorzystać inaczej niż pijąc razem z osadem biegniemy z odpowiedzią! : )

Przepis na wcierkę DIY z pokrzywą i lawendą


Zarówno pokrzywa, jak i lawenda to naturalne medykamenty pomagające walczyć z wypadaniem, wzmacniające cebulki włosów. Stosując wcierkę regularnie możecie spodziewać się baby hair, szybszego porostu, a także mniejszego wypadania. 
Jej przygotowanie jest bardzo proste właśnie dzięki zmielonej pokrzywie oraz gotowego olejkowi lawendowemu.
Obydwie te rzeczy znalazłyście w Boxie, więc jeśli zastanawiacie się do czego jeszcze je wykorzystać to podaję przepis. 

Najlepiej przygotować sobie porcję na świeżo. Jeśli nie macie na to czasu lub chęci gotową wcierkę możecie trzymać w lodówce do 5 dni.


Podaję proporcję na jedną porcję
:
- 3 łyżeczki mielonej pokrzywy
- 7 łyżeczek wrzątku 
- 3 pipetki oleju lawendowego Mimi Soapery

Mieloną pokrzywę zalewamy wrzątkiem. Polecam nie dawać od razu całej ilości wody. Lepiej potem dodać, jeśli będzie za gęste.
Przykrywamy na chwilę spodkiem i po kilku minutach mieszamy i dodajemy olejek lawendowy. Konsystencja powinna być podobna do konsystencji ziół, jeśli np. hennujecie włosy lub farbujecie ziołami. Ma być na tyle gęsta, by nie spływała i by dobrze się nakładała. Pokrzywa jest tak drobno zmielona, że tworzy wręcz taką żelową konsystencję, dzięki czemu dobrze się nakłada, a olejek nadaje dodatkowego poślizgu.


Wcierkę możemy aplikować od razu, nawet lekko ciepłą. Zostawiamy na skórze głowy na minimum 30 minut (utrzymujcie wilgotność mieszanki poprzez użycie folii jak w przypadku hennowania), po czym myjemy włosy tak jak zwykle. 
Najlepiej używać regularnie, przynajmniej 2, 3 razy w tygodniu. 

Dajcie znać jak Wam się podoba takie DIY i koniecznie napiszcie jeśli wykorzystacie ten przepis.
My na pewno pokrzywę mieloną zużyjemy także podczas kolejnego farbowania dosypując ją do pozostałych ziół

M.

2 komentarze :

  1. Niech Pani żyje "100 lat w dobrym zdrowiu" za ten przepis :) ! Zmieliłam w młynku inną pokrzywę , dodałam troszkę wrzątku , dołożyłam swój macerat na oleju lnianym zmieszanym z 4 ziołami : skrzypem , lawendą , rozmarynem i nagietkiem ! Po jednokrotnym wtarciu tej pasty w cebulki włosów na 1 godzinę przed myciem - WŁOSY PRZESTAŁY MI WYPADAĆ :) ! Robię teraz w środy i soboty :) ! Najstarsza Włosomaniaczka Rzeczpospolitej :) !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękujemy za tak miłą wiadomość: ))
      Bardzo się cieszymy <3

      Usuń