Zawartość Wrześniowego Włosbox + Włosowe SPA kosmetykami z Włosowego pudełka

By tym razem nie przegapić i pokazać o odpowiedniej porze zawartość kolejnego pudełka już dzisiaj piszę kolejnego posta.
Wszystkie paczki znalazły już swoje Właścicielki, więc bez obaw możemy pokazać co się w nich kryło i nikomu nie popsujemy niespodzianki. 
Wrześniowe pudełko idealnie wpasowało się w początek jesieni. Są tutaj głównie produkty, które mają za zadanie wzmocnić cebulki, poprawić porost, ale można używać ich także w inny sposób.
Październikowe pudełko możecie kupować tylko do 12 września -https://sophieczerymojasklep.pl/pl/p/Box-Wlosomaniaczki%2C-WlosBox/392
Mamy również Włosbox, edycję specjalną Zapuszczanie&Zagęszczenie -https://sophieczerymojasklep.pl/pl/p/WLOSBOX%2C-edycja-specjalna-ZAPUSZCZANIEZAGESZCZENIE%2C-wysylka-25-26-wrzesnia/418


Ciekawe co znalazło się we Wrześniowym Włosboxie


* La-Le, Serum do włosów regenerujące z witaminą C+B3

Serum można stosować zarówno do olejowania, zabezpieczania końcówek, jak i olejowania skóry głowy. 
Najbardziej polecamy to ostatnie z racji składu, w którym znajdziemy wysoko olej rycynowy i olej z krokosza. Obydwa te oleje słyną z wspaniałych właściwości wzmacniających włosy, wspomagających wzrost. 
Poza tym mamy także olej makadamia, olej z nasion bawełny, olej arganowy, witaminę C i B3.
Poznajcie markę La-Le! https://la-le.pl/


* Mimi Soapery, Macerat lawendowy

Ten olej pachnie tak pięknie, że poza zastosowaniem we włosomaniactwie ja uwielbiam wcierać go przed snem np. w dłonie dzięki czemu lepiej zasypiam
Naturalny macerat powstał w wyniku trzykrotnego macerowania kwiatów lawendy w oleju rzepakowym.
Macerat lawendowy polecany jest do stosowania w przypadku zmian skórnych, podrażnień, a także jako środek wspomagający porost włosów.
Poznajcie markę mimi Soapery! Uwielbiamy szukać kompletnie nieznanych dla Was marek i móc Wam je przekazywać we Włosboxach! Spędzamy nad szukaniem marek długie godziny, ale opłaca się ;3 http://mimisoapery.com/


* Manufaktura Naturalis, Odżywcza maska do włosów wysokoporowatych

Jest to maska olejowa, którą nakłada się przed myciem włosów. Według Producenta przeznaczona do włosów wysokoporowatych, ale dzięki oleju kokosowego również niskoporowate powinny ją polubić. Nie zrażajcie się, jeśli Wasze włosy jej nie polubią i spróbujcie olejować nią skórę głowy. Dzięki olejkowi rozmarynowemu także się do tego nadaje. Pamiętajcie - do stosowania przed myciem włosów!
W składzie m.in. lecytyna, jedwab.


* Organic Shop, szampon Malina&Acai

Szampon z Sodium Coco Sulfate, więc dla jednych dobry na co dzień, a jeśli wolicie do codziennego mycia delikatniejsze produkty to używajcie szamponu raz na kilka myć.

* Nanga, Liść pokrzywy mielony

Pokrzywy chyba nikomu nie trzeba przedstawiać. My proponujemy Wam pokrzywę w formie mielonej. Można ją używać tradycyjnie do parzenia, ale również dosypywać do masek domowej roboty, wzbogacać nią gotowe produkty, nakładać na skórę głowy czy dosypywać np. do ziół przy okazji farbowania lub używania bezbarwnych mieszanek.
Wzmacnia włosy, działa przeciwłupieżowo.


Włosowe SPA z użyciem produktów 


Jeszcze zanim Boxy zostały zapakowane ja już zdążyłam przetestować niektóre rzeczy i na początek chciałabym pokazać Wam jak wyglądały moje włosy po pierwszym zestawie, którego użyłam. 
Na całą noc naolejowałam włosy serum La-Le
Zawiera ono wysoko w składzie olej rycynowy i wyraźnie czuć go w konsystencji. Jest ona gęsta, taka mocno tłusta. Dzięki czemu na moje włosy zużyłam jedynie 2 pompki i były całkowicie tłuste. Tym razem nałożyłam go od ucha w dół, ale jeśli go macie to nie wahajcie się by nakładać go także wyżej, również na skórę głowy. Właśnie dzięki rycynie i oleju z krokosza wzmacnia on włosy, pomaga walczyć z wypadaniem i przyśpiesza porost. Dodatkowo pięknie pachnie, choć jest to dość mocna nuta. Lekko przypomina jaśmin.
Olejek po całej nocy musiałam zmyć i wykorzystałam do tego szampon Malina i Acai Organic Shop. Z tej firmy miałam kilka kosmetyków, ale były to głównie maski i peelingi do ciała. Szamponów nigdy nie próbowałam, więc sama byłam go ciekawa.
Zawiera on pochodne SLS, więc nie jest najłagodniejszy, ale moje włosy nie wyglądają najlepiej, kiedy ciągle myje je czymś ultra delikatnym. Z tego powodu wiązałam z nim nadzieje. Przede wszystkim liczyłam na to, że uda mu się zmyć ten dość treściwy olejek
Tego dnia dla pewności umyłam włosy dwukrotnie, ponieważ nie chciałam tłustych włosów do zdjęć. Jednak teraz myję nim włosy zawsze tylko jednokrotnie i bardzo ładnie wszystko domywa. Dodatkowo pieni się bardzo dobrze, piana jest mięciutka i dobrze się rozprowadza, a włosy po spłukaniu wodą są miękkie i miłe w dotyku. Spodziewałam się, że mogą być lekko szorstkie, ale nic z tych rzeczy
Na minutę po myciu zaaplikowałam odżywkę Orientana z Jaśminem. Na zdjęciach włosy są jeszcze bez zabezpieczania, ponieważ suszyłam je na dworze pijąc poranną kawę i nie zdążyłam jeszcze sięgnąć po nic po wysuszeniu.



W kolejnym poście pokażemy Wam jak wykorzystać kolejne produkty z Włosboxa. Jesteście ciekawe ? : )

4 komentarze :

  1. Hej dziewczyny czy ten olej na włosy sprawdzi się do włosów wysokoporowatych? Albo olej z trzciny cukrowej też się nada do mocno wymagających włosów?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko jest kwestią upodobań włosów, ciężko powiedzieć czy się sprawdzi póki się nie spróbuje. La le powinien się sprawdzić i skwalan też: )

      Usuń
  2. Czeesc :) czy henna bezbarwna z orientana może pogubić włosów cienkie zniszczone i wysokoporowate?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej : )
      Jak najbardziej powinna pomóc wzmocnić, nabłyszczyć i pogrubić nieco włosy

      Usuń